Organique Bloom Essence – Body Velvet Butter & Mild Shower Jelly

by
Bloom Essence to wyjątkowa seria Organique stworzona z myślą o troskliwej pielęgnacji włosów i skóry kobiet. Spowalnia procesy starzenia, dodaje skórze i włosom witalności, wydobywając ich prawdziwe piękno, a świeży, kwiatowy zapach koi zmysły i subtelnie podkreśla kobiecość. Dziś opowiem Wam o zgranym duecie, jaki stanowią aksamitne masło do ciała i żel pod prysznic.
Żel pod prysznic wywiązuje się ze swojego zadania myjąc naszą skórę, nie powodując przy tym jej wysuszenia. Jest łagodny i delikatny. Konsystencja w kierunku rzadkiej, ale dobrze się używa i przy zachowaniu odrobiny uwagi nie ma obaw, że przecieknie przez palce.

Masło skradło moje serce już podczas pierwszego użycia. Ba, już po otwarciu pojemniczka, za sprawą pięknego zapachu świeżych kwiatów. Delikatny, bardzo kobiecy i sexowny! Ujął mnie natychmiast i całkowicie. Mogłabym tylko leżeć i pachnieć. Nic innego już się nie liczyło. Zapach w produktach do ciała, to u mnie sprawa pierwszorzędna, a seria Bloom Essence zdecydowanie trafia w moje gusta. Żel pod prysznic pachnie tak samo, ale nie pozwala mi się cieszyć i rozkoszować tym aromatem tak długo jakbym chciała. Masło już tak! Pozostaje na skórze przez wiele godzin, czuję jak mnie otula i od siebie uzależnia, jak przesiąka piżamę, a ja nie mogę przestać się wąchać.

Konsystencja gęsta i bardzo aksamitna. Delikatna, lekka, nieco musowa. Zanurzenie palców w opakowaniui i następujące po nim aplikowanie masła na skórę to czysta przyjemność dla wszystkich zmysłów. Bardzo dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Nie pozostawia po sobie tłustej, lepkiej warstwy. Raczej delikatną, nawilżającą poświatę. W żaden sposób nie jest ona uciążliwa, bez obaw natychmiast po aplikacji możemy się ubrać. Skóra błyskawicznie staje się jedwabiście miękka w dotyku. Jest cudownie wygładzona i odżywiona. Masło doskonale i na długo ją nawilża. No i ten obłędny zapach! Nic więcej od niego nie chcę! Spełnia moje potrzeby i oczekiwania w 100%!

Jestem absolutnie zakochana w Bloom Essence! Jedyne czego mi teraz brakuje, to peeling cukrowy z tej serii dla całkowitego dopełnienia szczęścia.

0
  • O ja Cię!!! Musze powąchać!!!!!!!!!!!!!!!

    • Koniecznie! Moje serce masło skradło całkowicie! 🙂

  • Z tej serii jeszcze nic nie miałam poza próbkami szamponu i maski (ale akurat te naturalne szampony mi nie służą). Pewnie skuszę się na peeling bo miałam już kawowy, czekoladowy, jabłko&rabarbar i jeszcze w zapasów nasturcja i granat, więc bloom essence może być następny:) Kusi mnie jeszcze żelik jabłko&rabarbar:)

    • Jabłko i rabarbar miałam peeling! Cu-doo-wny! Muszę coś jeszcze z tej serii przygarnąć 🙂 Peeling chcę z Bloom Essence, czekoladka czeka nadal na swoją kolej, bo najpierw wzięłam w obroty peeling Collistara 😉

    • No tak trudny wybór od czego zacząć:D skąd ja to znam! Colliestar czytałam, że super:)

    • No właśnie. Za dużo dobrego 😀 Collistar boski!

    • Muszę go też wypróbować bo wiele osób chwali:)

    • Ja podeszłam do niego trochę jak do jeża, a okazał się fantastyczny! Nawet zapach, który początkowo mnie nie zachwycił, zaczął mi się podobać 😀

    • Ja właśnie czekam na peeling jabłko&rabarbar, wcześniej miałam limonkę&marakuję i to był najlepszy peeling jaki kiedykolwiek miałam. Zapach, wielkość drobinek, i to, że nie zostawiał tłustej/smalcowej powłoki na skórze. Miałam też mleczko z tej serii i jak u Ciebie Marti, po użyciu wąchałam skórę na nadgarstkach 🙂
      Uwielbiam Organique za tę różnorodność zapachów. Szkoda tylko, że nie ma sklepu internetowego bo do najbliższego stoiska mam 200km. Na szczęście ostatnio okazało się, że mogę zamówić ich kosmetyki przez zaprzyjaźniony salon kosmetyczny. Więc przebieram nogami w oczekiwaniu na peeling, mydełka i ziołowy peeling enzymatyczny bo czytałam o nim wiele dobrego a i próbka się u mnie sprawdziła.

    • Uwielbiam peelingi Organique. Idealnie drapią, a warstewka jaką zostawiają na skórze jest bardzo delikatna. Jabłko i rabarbar jest boski! Choć nie znoszę rabarbaru, to jego zapach uwiódł mnie całkowicie!

  • Mmmm… Na pewno byśmy się polubili z tym duetem 🙂

  • No no masło musi pachnieć cudownie! Koniecznie muszę obwąchać 🙂

  • :O to musi pachnieć obłędnie. Mam teraz salon pod nosem to na pewno sprawdzę 😀

    • Sprawdź koniecznie! Ja się całkowicie w tej serii rozkochałam 🙂

  • Brzmi bardzo kusząco 🙂 Zapach na pewno nieziemski! Muszę powąchać, ale jak powącham – na pewno kupię!!!

    Kasieńka

  • Naszła mnie ogromna ochota na to masło! Jak maseł nie lubię, tak czuję, że z tym bym się polubiła 🙂

    • Jest tak cudownie aksamitne i puszyste, że mam ochotę się smarować, smarować, smarować… 🙂

  • jeeej, to masełko zjadłabym w całości <3
    zakochałam się!!

  • Chodzę już od trzech miesięcy koło tego masełka i miotam się kupić czy nie kupić, ale teraz już na 100% będzie moje. Pozdrawiam

    • Kup! Jest cudowne! 😀

  • Jakie wspaniałości. Uwielbiam takie duety. 🙂

  • Zapach jest rzeczywiście przecudowny, ale skusiłam się na suflet do ciała mango arbuz 😉

    • Tej serii chyba nie znam (jeszcze! :P) 🙂

    • Mega rześki zapach 😉 Organique wciąga tak, że dzisiaj kolejny raz tam trafiłam 😉

    • Na lato, do którego bliżej niż dalej, więc super! 🙂 Co tam znów upolowałaś?

    • Tonik oczarowy, puder malinowy do kąpieli, glinkę zieloną, peeling i mydło savon 😉

    • Szaaaloooona 🙂

    • A to drugie zakupy tam w ciągu 3 dni 😉

    • Nie wiem więc czy mam Ci gratulować czy współczuć? 😛 hihi

    • Zapowiadają się kolejne 😉 Wszystko zaczyna mi się kończyć z pielęgnacji 😉

    • No jak się kończy, to nie ma wyjścia, trzeba wybrać się na zakupy 😀

  • To masełko wygląda przeuroczo! Ten kolor i konsystencja baaardzo kusząco wyglądają!

  • Opisałaś to Martuś genialnie, chcę to powąchać natychmiast :]

    • Biegnij szybko do sklepu 😀

  • Czytając ten wpis prawie poczułam ten zapach 😀 Kusisz mnie masełkiem 😀

  • Mam dwie rzeczy z tej firmy i obie spisują się super ! Na pewno będę pogłębiać i wezmę pod uwagę tooo masełko !!

  • Masło wygląda jako lody malinowe. Nie dla mnie – zeżarłabym 😉

    • Na szczęście malinami nie pachnie 😛

  • Produkty orezentują się doskonale, aż chce się dotknąć!

  • Wygląda cudownie!

  • Nie miałam nic tej marki, najwyższy czas na zmiany? 😀

  • Tyle zachwytów nad zapachem, a ja nie mam dostępu do Organique! 😀

    • Współpczuję 🙁 chlip Zawsze możesz zamówić w necie, choć wiem, że to nie to samo.

  • Mam kilka rzeczy z tej serii (na pewno scrub i chyba maselko). Teraz uzywam scrubu, bo skonczylam piling z orchid & curacao. Powiem, ze czegos mi w tym scrubie brakuje. W porownaniu do tego orchid, curacao, ten nie pachnie jak dla mnie tak slicznie i duzo bardziej podraznia moja skore. Nie zebym go nie lubila, ale jednak nie jest to najlepszy piling, jakiego uzywalam. Zobaczymy, jak sie maselko sprawi 😀

    • Może dlatego, że zapach jest z tych delikatniejszych przez co mniej wyczuwalny? Mam nadzieję, że masło bardziej przypadnie Ci do gustu.

    • Tez mam taka nadzieje 😀

  • Nie miałam tej serii:)

  • zapachy pewnie są obłędne 🙂

  • Uwielbiam zapach tej serii<3 Masło do ciała i maskę do włosów z pewnością wypróbuję:)

    • U mnie maska do włosów czeka jeszcze w kolejce, ale w maśle do ciała widzę już coraz większe denko 🙁 ehhh

    • Ja maseł z Organique jeszcze nie stosowałam (nie licząc tłuściochów z masłem shea), ale ostatnio zaopatrzyłam się w dwa, więc zobaczymy:) Jak się sprawdzą, to ta wersja będzie następna:)

    • Te masła z masłem shea są dość specyficzne i to zupełnie inna bajka. Mam nadzieję, że się polubisz z tymi co masz 🙂

  • Ale jestem ciekawa tego zapachu 🙂 Bardzo lubię właśnie świeże, kwiatowe.

  • Peeling z tej serii to sama chętnie bym capnęła 😀 Mówisz, że warto sprawdzić to masło? Hmmm no ok, zobaczę jak będę w pobliżu jakiegoś Organique’a.

    • Warto i to bardzo! Cudowny zapach, boska konsystencja. Wielka przyjemność murowana 😀

  • Masło wygląda smakowicie 🙂
    Chętnie skusiłabym się na ten żel 🙂 Bo lubię, gdy zapach szybko się ulatnia 😉

  • To masło grzechu warte. Udała sie ta linia zapachowa.

    • Zdecydowanie! 🙂

    • I twierdzę to ja, osoba zakochana w linii greckiej 🙂

    • Ja greckiej wielką fanką nie jestem akurat. Nie drażni mnie, ani nie przeszkadza, ale wolę inne zapachy 😉

  • Pięknie to opisałaś 🙂 Nie miałam jeszcze żadnego produktu z tej serii, muszę to jak najszybciej nadrobić 😉

  • Jutro idę je zmacać:)

  • muszę koniecznie wypróbować to masło:)

  • O, peeling cukrowy też bym chętnie wypróbowała. Ale masełko wygląda na całkiem całkiem. Jak jeszcze mowisz, że szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstewki to w ogóle bajka 🙂

    • Jest bajeczne! Bardzo! 🙂

  • Przekonałaś mnie!

  • tak opisałas ten produkt, że chciałoby sie go już wypróbować 😀

  • chétnie bym powáchala ale tak i jak pat&rub nie mam dostépu do tych produktów a w ciemno nie lubié zamawiac.
    buziole mój skarbie :***** dojdz do siebie po podrózy 🙂
    zdzwonimy sié po swiétach
    :)))))

    • Może jak będziesz w PL, to będziesz miała okazję się z nimi zapoznać? 🙂
      Tak jest!! :**

  • Ja u nich puszczę majątek…;) mają nieziemskie zapachy, obecnie przeżywam fasycnację tursakwa-guava. Jest owocowa, słodka, ale kwaskowato. Pięknie i idealnie na lato.
    Tego egzamplarza nie nie wąchałam, ale nie mogę za dużo wąchać u nich, bo od razu wszystko chce, a kiedy zużję;) i o dziwno nie boli mnie po wyjsciu z ich sklepu głowa:D

    • Truskawy nie znam, ale chętnie się zapoznam, skoro fajna na lato 🙂 Ja tez bym chciała wszystko, z każdego po jednym 😀

    • Ja uwielbiam owocowe zapachy, a jak są podręcone kwasowatością, to po porstu przepadam. Nawet nie wiem, czy nie przebiła magnolii! Choć mogę tęsnić już do lata i słońca, bo ostanio szaro i buro, a nowe meble ogrodowe nieprzetetsowane ciągle;)

    • A jabłko i rabarbar miałaś? Bo już nie pamiętam? 😉 A do lata już bliżej niż dalej 😀

    • Nie nialam-wachalam, jest boski:) idz jade na dworzec po Sisi i na pewno przypadkiem wejde do Organique…;)

    • Przypadkiem 😉 hihi

    • Rozczarowanie roku! Ide na dworzec przez centrum handlowe i prosze o opuszczenie, bo zamykamy! Nic nie kupilam;(( eh.

    • Oooo nieeee. Jak mogli? 🙁

    • Eh:( ale ostatnio odczytałam, że Organique otowrzyli mi bliżej pracy, więc jest dobrze:D

    • Ahahaha pokonali Cię 😀

  • OOO lubie takie obledne zapachy no i masla do ciala:)

  • dopiero zaczynam poznawać tą firmę, ostatnio zamówiłam od nich kulę do kąpieli, kokos i balsam po goleniu dla narzeczonego i obie te rzeczy pachną przecudnie. Obecnie mam trochę balsamów do zużycia ale robię listę maseł/balsamów które chciałabym wypróbować po zużyciu zapasów. Mam nadzieję, że skończą się szybko bo mam ogromną ochotę na to masło do ciała Bloom Essence 🙂

    • Powinni pisać na opakowaniach: ‚Organique wciąga, kupujesz na własne ryzyko’ 😀 Ich masła i peelingi kocham i wielbię! 🙂

  • nigdy nic nie miałam z Organique (wróć – kiedys dostałam od bodajże Asi krem z dynią, ale kompletnie się na mnie nie sprawdził), nigdy nawet mnie specjalnie nie ciągnęło… dopóki nie zaczęłam uważnie czytać Twoich i sroki postów na ten temat. Teraz sobie siedzę i marzę. wąchałabym, myłabym, smarowałabym…

    • Mają dużo fajności, a już masła i peelingi są genialne! Wejdź sobie kiedyś do sklepu jak będziesz w PL (masz na pewno jeden w podziemiach Centralnego) i poniuchaj te wszystkie aromaty 🙂

  • Ja w tym balsamie zakochałam się już za sam kolor 🙂 Muszę go obwąchać w sklepie 🙂

    • Kolor i sam wygląd konsystencji w pudełeczku wygląda bardzo zachęcająco. Nic tylko się smarować i wąchać 😀

  • Co za różowe cudo 🙂 Muszę je looknąć, poniuchać i kupić, a co;)

  • Peeling cukrowy musi być ekstra! Muszę obejrzeć jak będę następnym razem 🙂

    • Ja uwielbiam peelingi Organique! Świetnie zdzierają, a do tego nie zostawiają nadmiernie tłustej warstwy na skórze, tylko taką bardzo delikatesową. No i bosko pachną 🙂

  • uwielbiam tą serię, żelu pod prysznic nie miałam,ale peeling i masło tak.

  • a ja już myślałam, ze nic nie potrzebuję z Organique więcej. O ja głupia 😀

    • Zawsze się coś znajdzie 😀

  • Una

    Coraz większej chęci nabieram na napad na Organique…

  • Paskudne baby! Kusicie tym Organique z każdej strony, a ja mam taaaakie zapasy… A to masło wygląda tak ślicznie, że mogłabym je zjeść 😀 …wygląda jak budyń malinowy 🙂

    • Karolciu, a która z nas zapasów nie ma? 😛

  • Muszę się koniecznie wybrać do Organique i powąchać to cudo 🙂 Ich produkty lubię ogromnie, więc przeczuwam, że i ta seria przypadnie mi do gustu. Na oku mam jeszcze rabarbar!

    • Rabarbar jest cudny! Choć byłam do niego nastawiona dość sceptycznie, to i tak mnie uwiódł 😀

  • Wstyd się przyznać ale nie miałam nic a nic tej marki, a mocno przemawia do mnie hasło leżeć i pachnieć 😉

    • Hasło: ‚leżeć i pachnieć’ pasuje tutaj jak ulał :] Więc jak chcesz tak sobie bezkarnie poleżeć i do tego popachnieć, to już wiesz jak to zrobić 😀 hihi

  • wąchałam ostatnio w sklepie, piękny zapach 🙂

  • Zapisałam sobie na listę chciejstw 😀 Przez Ciebie to ja wydam majątek, hehe…
    A jaki ma zapach, napisałaś, że Ci się podoba, ale co przypomina?

    • Napisałam 😛 Zapach świeżych kwiatów 🙂

    • Hehe, ślepa jestem, trzeba mi to wybaczyć 😀
      A może pora wymienić okulary (?) Hehehe…

    • Wybaczam 😉 hihi

  • Już sam wygląd niesamowicie zachęca! Piękne opakowania i ten róż, taki mój wiosną… Nie mogę się doczekać, aż znajdę stacjonarny sklep Organique 🙂

  • Chcę to! 🙂

  • Bardzo zaciekawiły mnie produkty !

    Pozdrawiam cieplutko :)) pozwolę sobie zaobserwować
    http://www.nataliamajmonroe.blogspot.com

  • Masełko wygląda tak, że zanurzyłabym w nim palce i porządnie obwąchała 😉 Ja jestem też sroczką na opakowania, to podoba mi się bardzo 😉

  • No chyba mnie kiedys szlag trafi i zazadam otwarcia Organique na terenie Niemiec ale z polskimi cenami 😛 … bo online znalazlam ale ceny mnie zabily i chyba bym musiala na glowe upasc 😛

    Ale na szczescie to maselko i odzywke do wlosow kupilam bedac ostatnio w pl 😀 😀

    • Aaaa, cwaniara! 🙂 Używałaś już? Jak wrażenia? 😀

    • No wlasnie jeszcze nie… ale wachalam i zapach jest boski :))) … zuzywam to co mam po kolei a mam tego wszystkiego chwilowo tyle, ze moglabym smarowac siebie, slubnego i koty… a i tak wystarczy mi to na dlugie miesiace ;))

      a tak w ogole to juz sie chcialam zdenerwowac, ze cos przegapilam… potem mi piknelo w srodku, pogrzebalam w szufladzie i znalazlam hehe…

    • Pachnie cudownie! Mam go właśnie na sobie i ciągle się wącham 😀
      Ślubnego smaruj, a co tam. Koty jednak może zostaw w spokoju 😛

    • No kotom pewnie by sie nie spodobalo ;))

    • No pewnie nie 😛

  • świetny blog 🙂

  • tyle mazideł do ciała mi zalega na półce, a Ty tu jeszcze dodatkowo kusisz 😛

  • Szafa mi sie ugina od zapasów a Ty jeszcze kusisz tym masełkiem 😉
    Wpisuję na moją listę z produktami Organique 😉

  • A przyznam się, że się powoli czaję na zmacanie tej serii 🙂
    Jakoś nawet mnie niektóre produkty Organique do siebie przekonały, więc coraz częściej mam ochotę na coś od nich 😉

    • Nie czaj się Kasieńko, tylko zmacaj szybciutko 😀

  • Aktualnie zachwycam się masłem liczi+kozie mleko 🙂
    Z pewnością skuszę się jeszcze na inne mazidła od Organique.

  • Muszę się wreszcie bliżej przyjżeć produktom z Organique 🙂 Dla mnie zapach to też sprawa bardzo ważna 😉

    • Według mnie większość jest bardzo smakowita 🙂

  • Kuszące opakowanie. Uwielbiam produkty od Organique!
    Muszę Ci powiedzieć, że robisz naprawdę cudowne zdjęcia 🙂

    • Bardzo Ci dziękuję! 🙂

  • I teraz się zastanawiam dlaczego w sklepie Organique nie uraczono mnie tym zapachem. Ech!

    • Zwróć na niego następnym razem 🙂

  • kosmetyki wyglądają zachęcająco…