MAC pędzle do cieni – duże – 215, 227, 235, 249, 252, 259, 287

by
Po krótkiej przerwie wracam z ciągiem dalszym MACowej pędzlowej sagi. W ostatnim poście pokazywałam Wam małe pędzle do cieni. Dziś pora na te większe. Naliczyłam sztuk 7, niestety tylko 4 z nich dostępne są w stałej ofercie MAC. Jeden, to starsza limitowanka, dwa pozostałe zostały wycofane ze sprzedaży.

  • Pędzel / pędzle, których numery oznaczone są na czerwono oznaczają pędzle, które lubię najbardziej i które najmocniej polecam.
  • Przy pędzlach dostępnych w regularnej ofercie MAC widnieje cena. Gdy ceny brak, znaczy że dostępny był w limitowanej kolekcji lub został wycofany ze sprzedaży.
215 – (110 zł) – włosie naturalne – Zbite, gęste, krótkie włosie ułożone na płasko w delikatnie zaokrąglony kształt. Może być stosowany zarówno do pudrowych jak i kremowych formuł. Stabilny i dość precyzyjny, dobrze dociska cień czy pigment do skóry. Dzięki spłaszczonej końcówce fajnie rozciera cienie wzdłuż linii rzęs.
227 – (150 zł) – włosie naturalne – Gęste, przyjemnie zbite włosie ułożone na płasko w zaokrąglony kształt. Bardzo puchaty i miękki. Największy z wszystkich pędzli do oczu. Fantastyczny do nakładania rozświetlacza pod łuk brwiowy i na kości policzkowe, konturowania nosa. Z uwagi na wielkość najlepiej będzie się sprawował przy większych oczach, ewentualnie przy jednokolorowym makijażu, bo za jednym maźnięciem pokryje większą powierzchnię skóry, a trzymany w pionowej względem powieki pozycji nieźle wyblenduje cienie.

 

235 – (LE) – włosie naturalne / syntetyczne – Gęste, zbite i spłaszczone, z obu stron miękkie i delikatne. Strona z włosiem syntetycznym świetnie sprawdza się w aplikacji kremowych cieni, podczas gdy strona z włosiem naturalnym ma zastosowanie do formuł pudrowych i pigmentów. Dzięki temu, że z jednej strony jest warstwa sztywniejszego włosia syntetycznego, to nawet podczas pracy połówką z włosiem naturalnym pędzel zachowuje swoją sprężystość i jest bardzo precyzyjny. Super sprawuje się przy aplikacji cieni metodą dociskania.Pędzel nie jest dostępny w stałej ofercie MAC, ale bywa co jakiś czas w limitkach (jak w styczniu w Magnetic Nude).

 

249 – (wycofany) – włosie syntetyczne – Dość sztywny, zbity, mocno spłaszczony. Wygląda jak pędzel do podkładu w wersji mini. Najlepiej radzi sobie z kremowymi konsystencjami. Świetny do kremowych cieni, bazy czy korektora. Bardzo stabilny i precyzyjny, idealnie wprasowuje produkt w skórę.Pędzel został wycofany ze sprzedaży w zeszłym roku. Na stronie MAC już nie jest dostępny, ale jest szansa, że ostał się jeszcze gdzieś w salonie.

 

252 – (150 zł) – włosie syntetyczne – To właściwie większa wersja pędzla 242. Płaski, nieco wydłużony, ze zbitym, dość miękkim, ale dobrze usztywnionym włosiem. Stabilny, ale z uwagi na wielkość ciut mniej precyzyjny jak 242. Świetny do kremowych konsystencji. 

259 – (wycofany) – włosie naturalne – Gruby, spłaszczony, uformowany na kwadrat, z rozczapierzoną końcówką. Bardzo miękki. Fajny do rozświetlacza i blendowania cieni, dzięki tej szerszej puchatej końcówce.

Pędzel został wycofany ze sprzedaży dawno temu. Dorwanie go w salonie graniczy już chyba z cudem.

 

287 – (150 zł) – włosie naturalne / syntetyczne – Płaski, miękki, dość precyzyjny, o zaokrąglonej końcówce. Jak wszystkie ‚skunksy’ zapewnia raczej delikatny i subtelny efekt, świetnie więc się sprawdzi przy bardziej napigmentowanych kolorach. Dobrze radzi sobie również z kremowymi formułami.

Nie mam chyba szczególnych ulubieńców wśród tej gromadki. Moje małe oczy wolą bardziej precyzyjne mniejsze pędzle. Wyróżnić mogę 249, bo naprawdę świetnie nakłada się nim kremówki czy bazę. Super byłby 252 gdyby był nieco mniejszy. Żaden z nich nie jest jednak absolutnym ‚must have’, bo podobny efekt uzyskuję bardziej uniwersalnym pędzlem 242.
Pamiętajcie, że to moje bardzo subiektywne odczucia. Nie musicie się ze mną zgadzać. Nie ma też gwarancji, że pędzel który pasuje mi będzie pasować i Wam, a to że mi nie odpowiada nie znaczy, że Wam do gustu nie przypadnie.