Kuracja Revitalash – rok później

by
Niedawno (na początku marca) minął rok od kiedy rozpoczęłam walkę z moimi rzęsami i intensywnie smarowałam je odżywką Revitalash. Postanowiłam zrobić mały update, dla Was, ale i trochę dla siebie. Miałam pewne spostrzeżenia, ale chciałam upewnić się porówując stan rzęs na zdjęciach.

Producent zaleca 3-4 miesięczną kurację odżywką, później dla podtrzymania efektu wystarczy jej używać 2-3 razy w tygodniu. Wszystkie chyba zdajemy sobie sprawę, że zaczynając kurację tego rodzaju odżywką, jesteśmy jakby na nią skazane do końca życia. Po odstawieniu, rzęsy wcześniej czy później, wrócą do swego stanu wyjściowego. Ja byłam tego w pełni świadoma, dlatego postanowiłam używać jej tak długo aż osiągnę zadowalający rezultat, by potem móc przejść na zalecany przez producenta, tryb co 2-3 dni dla podtrzymania efektu.

Do kuracji podeszłam bardzo poważnie. Smarowałam rzęsy sumiennie, co wieczór, przez około 8 miesięcy. Największy wzrost przypadł mniej więcej na drugi / trzeci miesiąc. Rzęsy się wydłużyły, delikatnie zagęściły i pociemniały. Dla mnie to było za mało, smarowałam dalej.

Rzęsy w trakcie kuracji zachowywały się normalnie, jak przed. Miały swoje lepsze i gorsze chwile. Czasem jakaś wypadła, czasem jakaś się złamała. Nic nadzwyczajnego ani niepokojącego się nie działo.

Mijały kolejne miesiące, nic się nie zmieniało, efekt się jedynie utrzymywał. Postanowiłam wreszcie (po ok. 8 miesięcach codziennego stosowania), nie licząc już na cud, przejść na sugerowany przez producenta tryb 2 lub 3 razy w tygodniu. Zaczęłam smarować rzęsy co drugą noc, czasem co trzecią. Wtedy coś drgnęło, niestety nie w tę stronę, w którą bym chciała. Właściwie z dnia na dzień było coraz gorzej. Rzęsy nie tyle zaczęły wypadać, co się łamać. Skróciły się, stały się bardziej nierówne. Może nie drastycznie, ale jednak. Wcześniej takie rzeczy się nie działy. Jeśli coś wypadło czy się złamało, wszystko szybko wracało do normy. Teraz nie. Taki stan utrzymuje się już dobre 4 miesiące.

Nie mam niestety zdjęcia rzęs w ich najlepszym momencie wzrostu, ale pokażę Wam efekt po 2 miesiącach (pamiętajcie, że w momencie przejścia na tryb 2-3 razy w tygodniu był jeszcze lepszy) i efekt z dziś. Myślę, że widać dobrze tę różnicę. Możecie również zobaczyć co się stało z rzęsami dolnymi. Na zdjęciu po lewo efekt 3-tygodniowego ich smarowania, po prawo efektu brak, bo smarować je przestałam. Szybko więc ‚się skróciły’.

Rzęsy obecnie wyglądają nieco lepiej niż rok temu. Rozczarowuje bardzo fakt, że ich stan pogorszył się z chwilą przejścia na tryb 2-3 razy w tygodniu, choć sam producent daje takie zalecenia, obiecując że efekt zostanie podtrzymany.. a nie został tak naprawdę. Moje rzęsy w rezultacie są przede wszystkim ciemniejsze (choć to w sumie bez znaczenia, bo i tak na co dzień je tuszuję) i jest ich więcej. W trakcie codziennej kuracji trochę urosły, potem się ponownie skróciły. Nie wiem sama co o tym myśleć. Jestem skołowana.

Pełnowymiarowe opakowanie starczyło mi na dobre 10 miesięcy. Około 8 miesięcy codziennego stosowania plus jakieś 2 miesiące stosowania co 2-3 dni. Myślę, że jakbym się mocno uparła mogłoby starczyć na rok.

0
  • Mega efekt 🙂

  • Ładny efekt ale na krótko 🙂 Według mnie nie warto, wywalać tyle kasy, jeśli wzrost rzęs i ta zanika 🙁

    • Ja właśnie sama nie wiem. Niby jakiś tam efekt jest, rzęsy są przede wszystkim bardziej gęste, a na tym mi też zależało, bo moje są stosunkowo długie, ale rzadkie. Ale czy warto? Nie wiem no 🙂

    • Decyzja już należy do Ciebie 🙂

    • Oczywista 🙂

    • Już kiedyś pisałam chyba u Ciebie, że jestem rozczarowana tą odżywką. Za takie pieniądze spodziewałam się bardziej trwałego efektu… Oczywiście nie mówię o tym, że rzęsika pozostaną długie na zawsze, ale u mnie zaczęły wypadać po 2 miesiącach wzrostu i wróciły do poprzedniego stanu, pomimo używania produktu. 3 razy w tygodniu nie podtrzymało efektu i po kilku miesiącach Revitalash leży nieużywany… Do tego mam podrażnione spojówki. Czekam na lepszy wynalazek 🙂

    • To u Ciebie jeszcze gorzej :/ U mnie choć gęstość się zwiększyła, więc być może nie powinnam aż tak narzekać, bo na gęstości też mi zależało. Moje rzęsy zawsze były dość długie, ale rzadkie. Więc ta zmiana jest jak najbardziej na plus.

  • Niestety tak jest z tymi odżywkami, ja stosowałam przez kilka miesięcy xlash i pózniej właśnie tak co 2-3 dni i jest ok.

    • Ja liczyłam się z tym, że po odstawieniu całkowitym rzęsy wrócą do stanu wyjściowego. Ale przejście na tryb co 2-3 dni zaleca sam producent, obiecując że efekt się utrzyma, a się nie utrzymał. Ehhhh..

    • Moze spróbuj teraz czegoś innego…

    • No właśnie tak sobie myślę, że jak się Revitek skończy, to sięgnę po coś nowego, dla odmiany 🙂

  • hmmmmm
    Ciekawe , czy efekt pogorszenia stanu spowodował fakt zmniejszenia intensywności smarowania , czy może sam produkt przestał soełniac swoje zadanie , bo np. , zwietrzał i aktywne substancje straciły na swojej mocy , co przekladalo się na to ,ze smarować smarowalaś ,ale to było i tak dla rzęs bez znaczenia .
    Nie sięgałam do tej pory po te produkty ( choć kuszą) z tego właśnie powodu,ze jednak dużo jest opinii ,ze ten stan WOW się jednak kiedyś pogarsza i smuteczek .

    Martus , może spróbuj zmienić na inną ,ale nową zastosuj , świeżą .

    • „albo nową zastosuj ” 🙂

    • Ja myślę, że o zmniejszenie intensywności tutaj chodzi, bo praktycznie z dnia na dzień stan rzęs się pogarszał. Za duży zbieg okoliczności :/ Poza tym zaczęłam drugie, świeże opakowanie, bo to pierwsze starczyło mi na 10 miesięcy. Zmian na korzyść brak :I

    • Mi sie wydaje, ze uzywajac codziennie przyzwyczajamy rzesy do tego, ze dostaja swoja dawke tego skladnika, ktory powoduje, ze rosna i tak sie po dlugim czasie do tego przyzwyczajaja, ze jak im sie zmniejszy dawke, to sie zaczynaja buntowac. Martus moze sprobuj Xlash, ona podomno na naturalnych skladnikach leci a jest skuteczna. Ja mojej jeszcze nie otwieralam, bo mam jeszcze troche Revita w opakowaniu ale jak mi sie skonczy, to sprobuje Xlash… z tym, ze jak sie u mnie nie sprawdzi, to pewnie wroce do Revita, ja nie mam innego wyjscia, bez tego preparatu wygladam jak wyplosz ;))

    • O mamo, ja bym Xlash, nie używała, bo widzę po swatchach, że rzęsy jakoś dziko rosną. W każdym kierunku i jakieś nierówne 😀

    • Sroczku, być może tak jest. Tylko po co producent obiecuje, że zmiana częstotliwości efekt podtrzyma? Nie lepiej było napisać, że trzeba stosować codziennie, forever and ever.. Ehhh, nie lubię być tak ściemniana :/ Tak czy siak z odżywki nie zrezygnuję, podoba mi się to, że rzęsy są gęstsze, a na tym też mi zależało. Może spróbuję teraz coś innego, a jak nie będzie dobrze, to wrócę do Revitka..

    • Aga,
      a u wielu osob rosna normalnie… wiec jak zawsze w przypadku tego typu produktow jest 50/50 😛

      Martus,
      ja tam wiedzialam, ze to pakt z diablem ;))

    • No ale po co tak bajerują no? Buuu, okłamali mnie :I

    • Martus moze to zalezy tez od rzes… bo u mnie funkcjonuje uzywanie co 2 dzien :]

    • No na pewno sprawa indywidualna, jak ze wszystkim :I

    • Sroczko, coś w tym jest 🙂

  • Ja mimo wielkich marzeń o długich rzęsach dałam sobie chwilowo spokój z ta odzywka,używałam jej dwa lata temu i tak samo jak u Ciebie po odłożeniu produktu efekty zniknęły,wróciłam ponownie do odzywki rok temu i znowu to samo…Kusi mnie znowu,ale jak sobie pomyśle ze to efekt na parę miesięcy to chyba nie warto 😉

    • No, ale ja nie odłożyłam produktu, nadal go używam, tylko nie codziennie. Dostosowałam się do zaleceń producenta 🙂

  • Sama nie wiem, efekt jest widoczny i to bardzo ale chyba szlag by mnie trafił po przejściu na niecodzienne stosowanie i zauważenie „objawów” o których pisałaś. Niemniej jednak zawsze lubię sobie popatrzeć na Twoje rzęsy 😀

    • Ano właśnie i mnie chyba trochę trafił, a patrząc na zdjęcia jeszcze bardziej, bo dobrze na nich widać, to co podejrzewałam. Smuteczek 😉

  • Dobrze że napisałaś, miałam zamiar kupić sobie tą odżywkę, ale u siebie zauważyłam to samo kiedy przeszłam na stosowanie co 2-3 dzień. Rzęsy wypadają częściej i już nie ma takiego efektu. Może trzeba po prostu zmieniać odżywkę jak szampon czy inne kosmetyki. Szkoda, bo taką nadzieję pokładałam. 🙁

    • Wiesz co, też o tym pomyślałam, by teraz kupić jakąś inną. Może rzęsy się przyzwyczaiły i już nie reagują tak jak na początku? Choć z drugiej strony za duży zbieg okoliczności, że stan rzęs pogorszył się z chwilą przejścia na tryb co 2-3 dni :/

    • Dziwne co najmniej… Widziałam że moja siostrzenica też używa, mówiła że ma już rok i ma piękne długie rzęsy. Może my tak reagujemy, na wszelki wypadek wypytam jak często stosuje.

    • Wypytaj, może dowiemy się czegoś nowego 🙂

    • Chętnie wypytam bo też jestem ciekawa czy kupić znów, czy zmienić. 🙂

  • Eh no właśnie czy warto do końca życia tak smarować?

    • Jeśli jest efekt, to jak najbardziej! Jeśli go nie ma lub jest minimalny, pojawiają się spore wątpliwości :/

  • Martuś, ja polecam Ci long4lashes naszej polskiej firmy Oceanic. Kosztuje bez promocji 79,99 zł, do nabycia w Rossmannach i w Super-Pharm. Moje rzęsy są dłuższe, mniej wypadają, są mocniejsze i teraz obojętnie czym nie pomaluję wyglądają jak sztuczne. Pewnie jak przestanę stosować to będzie tak samo, że zaraz rzęsy wrócą do stanu z przed kuracji, ale przynajmniej cena już tak nie boli

    • No cena znacząco niższa. Muszę się zainteresować 🙂 Dzięki!

    • Martus tylko pamietaj, ze opiera sie na tym samym skladniu co Revita, bo wszystkie tego typu odzywki go zawieraja 😛 … ale faktycznie bardzo duzo osob chwali Oceanic.

    • One chyba wszystkie mają w sobie to samo co? Ehhh Ohhhh 😛

    • W sumie tak… tylko xlash tego nie ma, bo bardziej naturalna jest :]

    • i lashem ni ma,bo też na naturalnych składinkach ale efekty już nie taaakie pikne;P nie wiem jak realash 😉

    • No właśnie, bardziej naturalna, więc efekty nie tak dobre, jak przy pozostałych 🙂

    • Martus,
      czy ja wiem, wiele osob sobie chwali a zdjecia w necie tez wygladaja ok 🙂 … w kazdym badz razie xlash zawsze moze byc alternatywa dla tych co chca odpoczac od tych wszystkich odzywek, ktore zawieraja pochodne bimatoprostu… no i moze zlagodzi to objawy odstawienia revitalash 😉 … poczekamy, zobaczymy hehe

      Candy,
      realash tez na naturalnych skladnikach, wiec pewnie tak samo dziala jak xlash 😛

    • A przy okazji… tak sobie poczytalam, bo ciekawskie stworzenie jestem. Ta Realash bardzo mocno mi podpada… z tego co widze nic z naturalnoscia skladnikow, jak najbardziej zawiera chemie a do tego ma bardzo dziwny sklad, w kotym nie ma kompletnie nic co w jakikolwiek sposob wplywaloby na rzesy. Do tego u Angel sie dopatrzylam, ze wg firmy to czesci skladnikow na opakowaniu brakuje, bo niby oprocz tego byle czego co tam jest wydrukowane ma zawierac ach i och naturalne skladniki… tylko dlaczego ich nie podali to nie wiadomo O.o … mi sie zawsze wydawalo, ze na opakowaniu to powiniem byc caly sklad… ale skoro tak postepuja to podejrzewam, ze tak samo jak Revitalash zawiera ona bimatoprost, tylko ze tez moze zapomnialo im sie o tym napisac… nie lubie takiego sciemniania klienta i nie mam zaufania do takich firm :/

      Sklad Realash: Purified water, Sodium Chloride, Benzalkonium Chloride, Citric Acid, Disodium Phosphate, Cellulose Gum.

      Woda jak woda, chlorek sodu odpowiada za lepkosc, chlorek benzalkonium dziala przeciwbakteryjnie i konserwujaco, kwas cytrynowy to przeciwutleniacz, zmiekcza i konserwuje, difosforan sodowy pomaga utrzymac odpowiednie Ph i guma ktora daje lepkosc.

      Bardzoooo… dziwny sklad 😛 zeby po nim tak piekne efekty byly, bo ze sa to wierze ale ktos tu cos sciemnia 😀

    • Mój Ty mały Chemiku 😀 :*

      Nie podali by być bardziej naturalnymi niż są? Kurka, nie znam się na składach, nie wiem czego szukać i na co zwrócić szczególną uwagę :/ Dlatego właśnie na sam początek kupiłam Revitalash, bo najbardziej godny zaufania mi się wydawał. Nie wiem już teraz nic. Co polecasz Sroczku na teraz? Xlash? A przez to, że bardziej naturalna nie będzie dawać mniej fajnych efektów? Muszę poczytać i się mocniej tematem zainteresować 🙂 :*

    • Ja kupilam xlash bo jestem ciekawa jak sobie poradzi, ewentualnie kupie ta Oceanic AA na wyprobowanie, bo jest tansza jak Revitalash 🙂 ale innych zawierajacych bimatoprost nie chce testowac, bo po co… skoro Revita mi dobrze sluzy 😉

    • To spróbuję może którąś z tych dwóch i zobaczymy 🙂

    • Ja na razie usiluje wykonczyc moja revita ale czasami mam wrazenie, ze ona nie ma dna ;))

    • Ma dno, u mnie już dobija i o ile po wyjęciu na jedno oko, pędzlak jest przyjemnie mokry, to już po ponownym włożeniu do opakowania jest dużo bardziej suchy :/

  • Ja mam bardzo podobnie po Rapidlash. Po ok. 3mies rzęsy są super długie, robią się gęstsze i ciemnieją, a po ok 8mies ich stan zaczyna się pogarszać. Ale sam efekt jaki osiągam stosując tą odżywkę, na tyle mnie satysfakcjonuje, że raz w roku robię sobie taką 6 miesieczną kurację i to mi wystarcza. Potem daję rzęsom odpocząć;))

    • Magiczne 8 miesięcy? Brzmi to wszystko intrygująco :O

  • Ja stosuję ją dopiero 2 tygodnie i już mam wrażenie, że coś się ruszyło. Przede wszystkim widzę przyciemnienie, taką obwódkę, jak na Twoim pierwszym zdjęciu.
    Przed rozpoczęciem kuracji Revitalash ok. 2 m-ce stosowałam olejek rycynowy (za 2 zł) i też widziałam efekty – rzęsy stały się sprężyste i wyglądały zdrowo.
    Może w Twoim przypadku rzęsy się przyzwyczaiły i 8 miesięczna kuracja była za długa?

    • No, ale zrobiłam wszystko zgodnie ze wskazówkami producenta, stąd moje niemałe rozczarowanie. Być może rzesy się przyzwyczaiły, ale z drugiej strony, gdybym odżywkę odstawiła, to efekt byłby pewnie jeszcze gorszy.

    • Skomplikowana sprawa. Będę obserwować jak u mnie będzie się zachowywać ten wynalazek. Skusiłam się na niego głównie ze względu widocznych efektów u koleżanek, rzęsy niemal do pasa im powyrastały 😀

    • Mam nadzieję, że będziesz zadowolona 🙂

  • Rzęsiska masz piękne, to wiesz 🙂 I tak sobie myślę, że może zagęściły się już na maxa i więcej po prostu się nie da?! A może spróbuj odstawić odżywkę całkowicie i powróć do niej za miesiąc? Może po prostu przyzwyczaiły się do ciągłej ‚stymulacji’ i porzebują odsapnąć?
    Ja właśnie zaczynam kurację Revitalash, liczę na super efekty 🙂
    Pozdrówki 🙂

    • Oj tam, zawsze się da 😀 Może odstawię rzeczywiście na jakąś chwilę i potem sięgnę po coś innego. Tak dla odmiany. Rzęsy będą w szoku i szybko ładnie urosną 😀 haha
      Trzymam kciuki! Efekty będą na pewno 🙂

  • Efekt piękny, co zresztą można było podziwiać we wszystkich makijażowych postach. Ja jednak boję się tego typu odżywek ze względu na efekty uboczne po ich odstawieniu.

    • No, efekt jest, ale bardziej poszło w gęstość niż długość 😉

    • Wiem kochana, tylko, że efekty po odstawieniu tego typu specyfiku są w większości przypadków porażające w negatywny sposób.

    • No, ale ja nie odstawiłam, tylko tak każe producent, zmniejszyłam częstosliwość smarowania :/

  • Ja od razu zrobiłam sobie kurację co 2-3 dni i lekko się wydłużyły, ale przez tydzień kiedy go przy sobie nie miałam zaczęły mi wypadać. Dlatego tak szaleję ze sztucznymi rzęsami, bo widzę że te wszystkie lashe są ok dopóki się ich używa 🙂

    • Mi się z rzęsami sztucznymi nie chce bawić. Lubię mieć swoje długie rzęsy. Jednak wiadomo, jest to świetna alternatywa dla antyfanek kuracji odżywkowej 🙂

  • No to trochę przekłamane, że po zmniejszeniu kuracji efekty się nie utrzymują, a pogarszają sie.. ;/
    No ale co jak co, rzęsy ładnie po tym rosną ;p

    • Producent chyba troszkę popłynął w swoich obietnicach :/

  • Wlasnie siedze juz ktorys dzien i czytam o odzywkach do rzes. Myslalam o Diorku, Givenchy i Revitalash. Nawet juz sie zdecydowalam na Revitalash ale teraz to juz sama nie wiem…

    • Spróbuj Revitka, efekty będą, ja rozpoczęcia kuracji absolutnie nie żałuję. Jestem tylko rozczarowana tym co się stało po zmianie ‚dawki’ :/

  • U mnie po odstawieniu Revitalashu rzęsy wyglądały gorzej niż przed kuracją…

  • A ja sama nie wiem, uzywałam tej odżywki, ale tylniego odwłoku mi nie urwała, no sama nie wiem. Niby efekt jest, ale trzeba cały czas go utrwalać. Chyba jednak zosatnę przy olejku rycynowym, efekt był ciut mniej wyrazisty, ale cena robi swoje 🙂

    • Mi też nie urwała, choć był moment, że rzęsy wyglądały naprawdę świetnie!

  • Bałam się wejść bo myślałam, że popadnę w kompleksy przez te Twoje rzęsiory!
    Ja będę używała, ale dopiero po wakacjach jak już posypie mi się wszystko co mam:)

    • Spokojna Twoja, przy mnie kompleksów się nie nabawisz 🙂

  • Efekt bardzo fajny, tylko szkoda,że zanika po odstawieniu.

    Pozdrowienia!:))

  • hmmm szkoda,że ten efekt zanika, ale w sumie, co sie dziwić…

  • Mam gdzieś te drogie odżywki. Wszystkie działają podobnie, więc wolę te za ok 50zł, przynajmniej mogę sobie pozwolić na nie przez dłuższy czas. Mam mega liche rzęsiska i Mavala za 5 dyszek zdziałała cuda, a NewVitaLash za 240zł okazał sie nic nie robiącym bublem. Szkoda, że w przeciwieństwie do Mavali Revitalash nie daje rady stosowana dla podtrzymania efektu, a na tym by nam bardzo zależało.

    • Ja myślę, że to wszystko jest kwestią bardzo indywidualną. Nie każda droga nie działa, choć wydatek napewno bardziej boli, a rozczarowanie jeśli się pojawia, jest na pewno dużo większe. Mamy też chyba wobec tych droższych większe oczekiwania.

  • u mnie było to samo, stosowałam 2-3 razy w tygodniu, a rzęsy leciały jak głupie, aż w końcu odżywka się skończyła i nie było już co podtrzymywać ani czym podtrzymywać, na szczęście teraz stosuje kolejną odżywkę i rzęsy są znów bajeczne, ale jednak najlepszy efekt miałam po revitalashu

    • No właśnie dlatego ja sięgnęłam po Revitka, o nim najwięcej dobrego słyszałam i postanowiłam działać od razu konkretnie. Może miałam za duże oczekiwania? Choć z drugiej strony zdjęcia nie kłamią, a widać na nich ewidentnie, że szału nie ma.

  • Marti 🙂 ciesze się, że to napisałaś, bo w moim przypadku było bardzo źle. Przerwałam używać na tydzień i moje rzęsy leciały jak szalone. Znasz to? Zgadnij na którym policzku masz rzęsę i pomyśl życzenie? Ile ja wtedy życzeń miałam 😉

    • To ja lepiej nie będę przerywać 😛 Pomyślę lepiej nad zmianą odżywki. Życzeń też bym miała wiele, ale czy któreś się spełni? 😉

    • Moje się nie spełniły, bo rzęsy dalej leciały 😀 smarowałam je olejkiem rycynowym i on zahamował wypadanie, ale nie są one takie jak kiedyś… jak przed stosowaniem odżywki.

    • p.s. ale na miniaturce to masz cudowny wachlarzyk rzęs <3 zawsze się na niego gapię jak nienormalna i marzę, żeby mieć choć trochę takie długie 😀

    • Moje, póki co, są chociaż gęstsze jak przed kuracją. Mam nadzieję, że już nic nie wypadnie ani się bardziej nie połamie! 🙂
      PS: Stare dobree czasy 😉

  • Wygląda na to, że jednak nic nie czyni cudów. Ale i tak sądzę, ze jeśli kogoś stac, to w sumie efekt jest warty zachodu. W każdym razie rzęsiska masz piękne tak, czy tak 🙂

    • Pozostaje mi cieszyć się z większej objętości rzęs, bo to widzę gołym okiem 🙂

  • Kurczę, a chciałabym tego użyć bo mam liche rzęsy….szkoda tylko, że potem trzeba to regularnie robić 😉 Ten efekt po zmniejszeniu nakładania co 2-3 dni jest niepokojący.

    • Ano właśnie. Rozumiem, że nie można odstawić, ale zmniejszenie dawki, według zaleceń producenta, nie powinno wpływać aż tak niekorzystnie na końcowy efekt.

  • Szkoda 🙁 ale rzęsy i tak masz piękne.
    Ja swoich nie tykam, i tak codziennie je tuszuję więc niech po prostu tusz robi swoje. Jeden z niewielu produktów, które na szczęście dla mojego portfela, mnie nie ciągnie 😉

    • Też je całkiem lubię i cieszy mnie choć fakt, że zyskały na objętości. Trzeba w każdej sytuacji znaleźć dobre strony 😉

  • Oj, szkoda, że efekt się tak nie utrzymał. Chociaż czas na jaki wystarcza jest bardzo długi. Sama mam mieszane uczucia.

  • Fajne efekty, ja szukam jakiejś przyzwoitej odżywki, ale ta jest trochę za droga jak dla mnie… myślę o Long 4 Lashes 🙂

    • Chyba zbiera pozytywne recenzje. Spróbuj, a co tam 😀

  • Dlatego ja jestem przeciwna takim odzywka:) Coz pogodzilam sie z krotkimi rzesami:P

  • Ja już rok na RapidLash jadę i nie wyobrażam sobie, że miałabym ją odstawić. Jestem już uzależniona od tego, jak wyglądają moje rzęski:)

    • Właśnie zastanawiałam się czy teraz nie przenieść się na Rapidka. Może moje rzęsy za bardzo się do Revitka przyzwyczaiły i potrzebuję odmiany? 🙂

  • Dobre posumowanie Marti, ostatnio mnie naszło żeby nabyć ten preparat, ale sama teraz nie wiem czy jest sensu uzależniać się o tego typu preparatów…

    • Sama nie wiem. Nie żałuję absolutnie rozpoczęcia kuracji, ale z drugiej strony czy warto było dla końcowego efektu? Mam bardzo mieszane odczucia.

  • Marti – rzęsy i tak masz boskie:P ale porównując zdjęcia różnica jest faktycznie zauważalna.
    Ja się co jakiś czas zatanawiam czy zainwestować w ten produkt czy nie. Niby lubię swoje rzęsy, są całkiem fajnie – ostatnio dopiero w połowie dnia zwróciłam uwagę, że wyszłam z niepomalowanymi;) dosyć długie i ładnie utrzymują podkręcenie po zalotce, ale gdyby były jeszcze dłuższe….

    • Ja sama widziałam, że jest różnica. Widzę ją gdy tuszuję rzęsy. A zdjęcia tylko mnie przekonały w moich wnioskach :/ Dobrze, że choć jest ich więcej 🙂
      Jak można zapomnieć (?) pomalować rzęsy? 😛

    • Nie mam pojęcia:P a zdarzyło mi się już drugi czy trzeci raz:P

      Kiedyś się zorentowałam, że poszłam do pracy tylko w podkładzie…. chyba miałam wtedy jakieś ważne rzeczy pracowe na głowie i nie miałam głowy do makijażu. Ale że praktycznie sami faceci w pracy, to jest szansa, że się nie zwrócili uwagi, że z ich najfajniejszą i najładniejsza;))) koleżanką coś nie tak;)

    • Eeee no, jak sami faceci, to na pewno nie zauważyli 😉

  • Ja od 1,5 roku stosuję odżywki do rzęs i efekt tak bardzo mi się podoba, że chyba będę ich używać do końca życia 🙂 Od zawsze chciałam mieć długie rzęsy i choć moje naturalne nie były takie trgiczne i po podkręceniu zalotką i pomalowaniu tuszem wygląały ok to nie było to…Zastanawiałam się nad przedłużeniem rzęs, ale jakoś było mi ich szkoda tak katować. Ja używam obecnie odżywki z FEG i tak jak Ty początkowo używałam jej codziennie, a teraz ok 2 razy w tygodniu. Wiadomo, że rzęsy tak jak napisałaś mają lepsze i gorsze dni, ale ogólnie efekt jest super! A jak się wytuszuje rzęsy to już w ogóle wow! Kiedyś w Urodzie był taki fajny test tych odżywek do rzęs i pewnie na ich stronie nadal jest on dostepny 🙂 Teraz chcę kupić właśnie odżywke Revitalash 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    • Moje z natury też nie są złe, ale zawsze mogą być lepsze 🙂 Dlatego zdecydowałam się na kurację, bo czułam że drzemie w nich potencjał 😉 Też będę nadal używać, ale może zmienię odżywkę. Oby tylko nie było gorzej! 😉

  • te odżywki chyba po prostu tak mają, że zaprzestanie ich użytkowania sprawia, że szybko powraca się do stanu wyjściowego
    myślę, że i tak byłaś wytrwała stosując ją tak długo 😉

    • Ale ja nie zaprzestałam jej używać. Robię to po dziś dzień 🙂

  • ta odżywka długo wisiała na mojej wish liście, jednak z czasem ten zapał minął i wiem, że podobny efekt można osiągnąć tańszymi produktami 🙂

  • Najbardziej chyba widać różnicę w gęstości:) Szkoda tylko, że efekt nie jest bardziej długotrwały, tak to trzeba by się tym miziać do końca życia;P No ale najważniejsze, że mimo wszystko jest lepiej:)

    • Tak, zwiększenia gęstości nie można im odmówić 🙂 Myziać się do końca życia mogę, zdawałam sobie z tego sprawę rozpoczynając kurację.. ale codziennie? :O

  • Może gdybyś nie stosowała odżywki codziennie przez 8 miesięcy, tylko wcześniej przeszła na tryb „co 3 dni”, to rzęsy nie przyzwyczaiłyby się i teraz efekt byłby utrzymany a nie gorszy… Ale ja tam nie wiem, nie stosowałam nigdy RevitaLash 🙂

    • Być może masz rację. Może przedobrzyłam sprawę? Ehhhh..

  • Zaskoczyła mnie Twoja recenzja, a najbardziej to, że jak przeszłaś na tryb co 2-3 dni, to rzęsy zaczęły się łamać 🙁 Szkoda, że tym razem obiecanki producenta nie mają się do rzeczywistości…

    • Mam na niego wielkiego focha! 😉

  • rzęsiory masz piękne tak czy siak. To wiesz.
    Ja będę miała dzięki pewnej dobrej duszyczce okazję wypróbować tę odżywke, w miniwersji, i zobaczę czy w ogóle cokolwiek zdziała na moje mega marne rzęsy. Jeśli coś zdziała – pewnie kupię za jakiś czas.
    Szkoda, że efekt nie utrzymuje się chociaż odrobinę – w końcu za taką kasę mógłby…

    • No wiem, że nie są złe, ale wiem też jak wyglądały w swoich dobrych chwilach i tego mi trochę żal.
      Mam nadzieję, że i na Twoje podziała, a efekt się dłużej i lepiej utrzyma 🙂

  • Miałam już dwa romans z odżywkami do rzęs – oba nieudane w finalnym rozrachunku. Doszłam do wniosku, że moje rzęsy są jakie są. Może i liche, ale trudno 😉

  • Kurcze szkoda, efekty rzeczywiście były niesamowite, chociaż wiadomo że i teraz Twoje rzęsy ładnie wyglądają. Tego się właśnie najbardziej obawiam z tymi odżywkami. Na początku bajka, a potem przestanie działać, a człowiek przyzwyczajony do efektu łał :/

    • Właśnie właśnie. Do dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja i potem jakakolwiek zmiana mocno rozczarowuje.

  • Szkoda, że efekt jest nie trwały i to wszystko takie jakieś kołujące. Powiem Ci coś w ramach ciekawostek 🙂 Jedna z moich klientek w pacy ma rzęsy w formie takich wachlarzy (swoje), że pewnego dnia zapytałam ją, na jakiej odżywce jedzie. Nie pamiętam, co mi powiedziała, ale efekt był WOW. Niedawno mi się skarżyłam, że odstawiła, i że jej własne niestymulowane rzęsy nie chcą rosnąć. Pominęła to, że wypadły, ale nie wie czemu, nie chcą rosnąć. A ona już przed stosowaniem miała niesamowite rzęsy 🙂 Jakoś mimo wszystko boję się takich wspomagaczy na dłuższą metę 😉

    • Matko, nie strasz :O Chyba muszę zrobić spore zapasy odżywki w takim razie, bo nie wyobrażam sobie mieć krótkie rzęsy. Zawsze byłī dość długie. Aaaaaaaa :O

    • Nie strasz, tylko opowiadam, co moja klientka mi o którejś z tych odżywek opowiadała 🙂

  • Efekt rzeczywiście cudowny !! Jednak nie jestem za wszelkimi odżywkami do rzęs.

  • piękne rzęsy!

  • Świetny efekt:)

  • Wow, jakie piękne rzęsy.
    Dobrze, że produkt jest taki wydajny.
    Ale do sztucznych rzęs też się człowiek przyzwyczaja i potem ciężko wrócić do rzeczywistości.
    Dlatego wolałabym już używać tego serum, na pewno to mniejszy koszt, niż robić rzesy w salonie:)

    • Do dobrego zawsze się człowiek szybko przyzwyczaja 😉

  • Piękne masz rzęsy, ja używałam Revitalash … w tej chwili używam Oceanic 4 Long Lashes

    • I co, jesteś zadowolona?

  • po prostu Twoje rzęsy się uzależniły hehe a tak serio to teraz się boję otworzyć mój egzemplarz :O

    • Być może? Nie mam pojęcia co się stało? :I

  • hmmm…. i fajnie i szkoda, że jednak efekt nie jest wieczny. Zagęszczenie rzęs i ich wzmocnienie zauważyłam u siebie przy stosowaniu bazy z Eveline więc chyba jednak się nie zdecyduję na zakup :/

  • No niestety to jest jak narkotyk :/

  • Widać, że rzęsy są bardziej gęste, ale niestety widać też, że są krótsze niż w momencie kiedy stosowałaś odżywkę codziennie. Właśnie to „cofnięcie” efektu powstrzymuje mnie przez zakupem Revitalash, trochę bałabym się, że na moich marnych rzęsidłach nie zdziałałaby cudów. Póki co używam specyfików drogeryjnych – Regenereum i L’Bioticę (serum), na razie szału nie ma, chociaż mam wrażenie, że jakoś lepiej mi się maluje rzęsy, muszę zrobić im foto i porównać efekty (albo ich brak) przed i po 🙂

    • Na zdjęciach, o ile uda się zrobić identyczne ujęcie oka, świetnie widać różnice. Sama dlatego właśnie zrobiłam, bo choć miałam pewne wnioski, to chciałam się upewnić 😉 Ja o cofnięciu się efektu przy zmianie częstotliwości nie słyszałam, tylko w przypadku całkowitego odstawienia. Ehhhhh…

  • Twoje rzęsy są cudne, co już wielokrotnie pisałam pod postami 🙂 efekt w trakcie cudo, przy kuracji podtrzymującej w sumie podobny do mojego, jaki udało mi się uzyskać kremem z L’biotica ;p

    • Nie pogrążaj mnie.. ani się 😛

    • hehehehe 🙂 no cóż 🙂 jakoś mnie te odżywki nie kusiły od początku ;p i w sumie efekt faktycznie da się wyczarować taki sam regularnym stosowaniem olejku rycynowego
      choć nie powiem, w trakcie pełnej kuracji był lepszy :))

    • No, ale przy regularnym stosowaniu Revitalash efekt był dużo lepszy 😛 Chodzi o lipę po zmniejszeniu dawki :I

    • no no 🙂 w trakcie codziennej cudo 🙂 szkoda tylko, że potem tak poleciało, po takim produkcie spodziewałabym się lepszego efektu, a tutaj efekt taki, że aby mieć takie cudne rzęsiska jak nie raz pokazywałaś – to już do końca życia jesteś na nią skazana

    • Okłamali mnie dziady no :I Strajkuję 😛

  • Ja używałam tej odżywki non stop codziennie w tamtym roku od lutego to lipca , rzęsy były zajebiste … długie, gęste i sprężyste … a że w lipcu wybierałam się na wakacje stwierdziłam ,że dam im odetchnąć i nie będę używać 🙂 mój urlop trwał 2 tyg , z każdym dniem na urlopie z rzęsami było coraz gorzej, mocno zaczęły wypadać i się okropnie przerzedziły… już pod koniec urlopu wiedziałam ,że muszę jak najszybciej zamówić kolejne opakowanie bo nie wyrobię z tym wypadaniem :/ i tak też zrobiłam… kilka dni i wypadanie się zakończyło , a rzęsy wróciły do normy . Potem naczytałam się wiele negatywnych opinii i się trochę zeschizowałam , zaczęłam używać 2-3 razy w tyg , rzęsy już mniej wypadały jak po całkowitym odstawieniu ale jednak trochę ich ubywało … kupiłam odżywkę Dior Maximillizer i odstawiłam zupełnie Revitalka… i jakoś udało mi się utrzymać rzęsy w ryzach …. nie są tak bardzo dlugaśne jak Revitalash ale są fajnie zagęszczone i nie wypadają w ogóle 🙂 nie sięgnę już po Revitalash :/

    • Miałam kiedyś tego Diorka i stosowany pod tusz do rzęs mi nie pasował. Szybko się go pozbyłam. Może jednak zrobię jeszcze jedno podejście.

    • ja tego diorka uzywalam na noc jako odzywke 🙂 lepiej sie sprawuje niz tak pod tusz, bo tak tez mi nie odpowiadal 😛

    • Ano właśnie, a czytałam gdzieś, że on nie ma w sobie składników odpowiadających za porost rzęs i że jest typową bazą pod tusz :/

    • Za porost rzes moze nie ale wzmacnia i ogolnie cakiem dobrze sobie radzi, wiec cos musi w nim byc 🙂

    • No to może coś jest na rzeczy 🙂

    • ja wczesniej uzywalam wlasnie tych wysokopolkowych baz… EL, Diora i Clinique… ale wlasnie nie jako bazy tylko jako odzywki 😀

    • No i jak efekty? Chyba bez szału, skoro sięgnęłaś po Revitka?

    • Poki moje rzesy byly ok to sobie radzily ale potem ogolnie opierzenie mi podupadlo, w tym tez rzesy i musialam siegnac po cos mocniejszego 😉

    • Rozumiem 🙂 U mnie też raczej mocniejsza broń jest potrzebna 😉

  • Ja jednak nie skuszę się na tę odżywkę. Jakoś się boję. Jestem zadowolona z efektu, po wytuszowaniu rzęs i dobry tusz mi wystarczy.

    Marti pamiętasz odżywkę Micro Cell do paznokci? Poleciłam ją mojej siostrze i wylądowała w szpitalu, zatruła się oparami formaldehydu z tej odżywki!! Mówi, że paznokcie ma piękne, ale za jaką cenę. Teraz wszystko okej, lekarze jej pomogli, dobrze że się w miarę szybko zorientowała, że odżywka może być przyczyną duszności. Zobacz jak to różnie bywa, obie używałyśmy i nic się nie stało, a moja siostra tak zareagowała..

    Przyszedł cień, dziękuję Ci ślicznie i bardzo Cię przytulam :*:*:*

    • ja się nie podtrułam Micro Cell ale rzeczywiście kilka razy miałam zawroty głowy , zmieniałam teraz na Nail Tek , ale zakładam maseczkę mimo wszystko 🙂

    • No coś Ty? :O Masakra! Mam nadzieję, że wszystko z siostrą dobrze?!
      Bardzo proszę Kasieńko! Miłego myziania :*

    • Miała duszności i zgłosiła się do szpitala, zrobili jej sporo badań, dali tlen, dostała kroplówkę i poleżała kilka godzin. Musi teraz brać leki, ale wszystko będzie dobrze.

      Całuję Cię bardzo kochana :*:*

    • Kurde, ostro 🙁

  • sam obecnie uzywam bodetko lash i sama nie wiem co sądzić mam po przeczytaniu tego..

  • Hmmmm…Wielkie dziéki za szczerá opinié! Bo wlasnie mialam Revitalash kupic i teraz nie nie nie!
    Ja mam M2 Serum ( zrobié tez post na jego temat) i jestem nieziemsko zadowolona!
    Od 2 miesiécy smarujé co 2 -3 dni i nic mi nie wypada, rzésy sié nie zmienily…nawet na zewnátrz bardziej sié wydluzyla, mozesz to w moim ostatnim makijazu zauwazyc.
    Wiec nie bédé zmieniac serum dla samego faktu wypróbowania…
    M2 Lashes kosztuje 120€ i mam je od pazdziernika 🙂
    w czerwcu bédé musiala nowe opakowanie kupic , no i bédé je do konca zycia uzywac hyhyhy!
    Buziole sisku :**********

    • Fajnie, że masz takie efekty przy smarowaniu co 2-3 dni. Zawsze to mniej uciążliwe, jak codzienne stosowanie. Jeśli jesteś zadowolona, a jesteś, to nie zmieniaj chyba 🙂 :**

  • Szkoda, że efekt nie jest bardziej długotrwały..

  • Mi się podobają Twoje rzęsy, są zawsze w doskonałym stanie, tylko pomarzyć ;*

    • Wiem jednak, że mogą być dłuższe i ładniejsze 😀 😛

  • U mnie w użyciu MagicLash – ale niestety trochę sobie odpuściłam codzienne smarowanie i rzęsy zaczęły wypadać :/

    • Sukces, a na pewno jego część, chyba tkwi w regularności jednak :I

  • oho nie kuś nie kuś bo sie zastanawiam czy kupić 😛

  • u mnie jest podobnie, tyle, że ja używam XLash. niestety w trakcie codziennie kuracji nie urosły mi za bardzo:( byłam tym bardzo zawiedziona. taki sam efekt jak teraz (tani tusz + xlash) miałam po Chanel de Volume bez xlash. teraz używam 2-3 razy w tygodniu i rzęsy się trochę skracają.

    • Ooooo, co to za Chanel? Mam ochotę na nowy tusz 😀 hihi

  • Hmm, u mnie efekt utrzymywał się długo i nie zauważyłam pogorszenia .. teraz mam przerwę i nadal jest okey…
    Klientki sa zadowolone – „reklamacji” nie miałam, u jednej Pani wystąpiło podraznienie…
    Ale zawsze to tez kwestia organizmu…

    • Wszystko jest kwestią bardzo indywidualną. To, że moje rzęsy tak zareagowały, nie znaczy że tak zareagują każde inne 😉

  • Dziwne, że po odżywce rzęsy przechodziły takie dziwne momenty „skracania” :/ jestem w szoku. Ale Ty dobrze wiesz, że mimo wszystko masz CUDOWNE rzęsiska!! :)))

    • Mogą być cudowniejsze 😀

  • Piękne rzęsy, ja niestety po tej odżywce nie uzyskałam zbyt dużych efektów.

  • Te odżywki są jak dieta dukana. Wielkie efekty i wielkie jojo 🙂

    Ja pewnie póki będzie mnie stać to będę smarować rzęsy codziennie…
    A czy podczas używania codziennie zauważyłaś może po jakimś czasie że stan się pogorszył? Że był w pewnym momencie spektakularny, a potem nie było już wow? Czy dopiero po odstawieniu?

    Ja stosuję już 6 tygodni i efekt jest wow. Nawet moje otoczenie zauważa że mam dłuższe rzęsy. Nawet faceci!

    • oczywiście mówiąc odstawienie mam na myśli te 2-3 razy w tyg. 🙂

    • Dopiero po zmniejszeniu dawki. Wcześniej, podczas codziennego smarowania, miały lepsze i gorsze dni, ale to chyba normalne. Wszystko szybko wracało do normy. Teraz nie chce wrócić :/

  • Ja używam NewVitaLash, ale efekty na razie słabe 🙁

  • Ja mam slabe krotkie rzesy ale odzywki tego typu mnie nie kusza, jak chce miec super rzesy to przyklejam sztuczne ehhe

  • mi sie wydaje ze i tak co jakis czas trzeba stosowac codziennie bo przeciez rosna nam nowe rzesy i one juz nie sa tak odzywiane jak te poprzednie wiec logiczne ze efekt nie bedzie tak widoczny 😉
    jaaa sobie nie wyobrazam wrocic do poprzednich rzes..lubie moje choc wlasnie ostatnio na jednym oku mam taaaaki sajgon ze znowu sie odzywkuje codziennie;)

    • No może coś w tym jest? 🙂 Myślę, że jak się Revitek skończy sięgnę po coś innego, dla odmiany, i będę smarować na początku codziennie. Zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂

    • nooo odstaw to,bo to sama mocna chemia i szkoda zdrowia i oczek 🙂
      ja treaz kończe realach i zadowolona z efektów byłam bardzo , ale dziewczyny tak chwalą tą odżywkę AA , że chyba spróbuję 🙂 cena fajna wiec nawet jakby podtrzymalo efekt to juz by bylo fajnie 🙂

    • No pewnie i szkoda, ale lubię mieć długie rzęsy 😛

  • Jeszcze ostatnio sama chciałam go mieć. Niestety, to o czym piszesz zobaczyłam najpierw u siostry, potem u mamy. Moja siostra Używała tej odzywki przed ciąża, gdy była w trakcie musiała ja odstawić obrzędy sie sypało, ale obie byłyśmy pewne ze to hormony. Teraz już po porodzie zaczęła kuracje od nowa i niestety powtórka-rzęsy były i rzęs nie ma. U mamy to samo;( czaiłam sie tez na ich odżywkę do włosów ale jeśli miałyby mi wypaść po skończeniu kuracji to sie trochę dygam ;D

    • Z włosami bym nie ryzykowała, jeśli odżywka działa na podobnej zasadzie jak ta do rzęs :/

  • Masz piękne rzęsy tak czy owak 🙂 szkoda, że tak szybko efekt po tak drogiej odżywce zniknął.. Chyba byłoby mi szkoda pieniędzy 🙂

  • A ja dla odmiany napiszę, że wygrałam Revita i zastanawiam się czy zacząć stosować po kuracji jaką prowadzę obecnie serum na porost rzęs z Beauty Lash Pro (chłopak zamówił mi dwa opakowania jedno mogę odsprzedać cena regularna 179 zł mogłabym za mniej jeśli ktoś, coś preferuje)

    • Twoja decyzja, ja bym chyba spróbowała mimo wszystko 🙂

  • MEGA! Ja też chcę… 😉

  • Szkoda, że efekt nie utrzymuje się nawet przy stosowaniu 2-3 razy w tyg, to co dopiero po odstawieniu.

  • faktycznie zmiana na minus, ale pierwszy efekt super.

    ja wygralam u Cukierka Realash i po miesiacu sumiennego smarowania miałam mega efekt, potem mi się nie chciało i smaruję co 2-3 dni albo i rzadziej i efekt dalej jest super – także nie zawsze się tak dzieje, że po przejsciu na rzadsze smarowanie jest gorzej.

    • No, ale ja nie napisałam, że zawsze 🙂

  • Marti ja w Twoich rzęsach jestem zakochana! Trudno, że przy zmniejszeniu częstotliwości używania część wypada, dla takiego efektu mogłabym się przemęczyć i stosować do końca życia;p

    • Chyba na to jestem skazana 😉

  • Kuszą mnie te odżywki do rzęs, zwłaszcza gdy dają pożądany efekt.

  • Moja klientka używa tej odżywki. Efekt jest mega! Normalnie jej się rzęsy na brwiach opierają . Troszkę zazdroszczę jej takich rzęs. Ale ciekawe co będzie jak odstawi odżywkę ?

    • Myślę, że tak jak u wszystkich, a na pewno u większości :/ Jej sukces opiera się na regularnym używaniu niestety.

    • Taki mały terrorysta z niego 🙁

    • Ano :/

  • No proszę, piękny efekt końcowy 🙂 Nie byłam przekonana do tego produktu , ale widzę, że na prawdę działa 😉
    Obserwuję :)))
    http://themyescape.blogspot.nl/

  • Krcze sama nie wiem, ale myślę, że dla osób z bardzo krótkimi i rzadkimi rzęsami to produkt i tak warty wypróbowania. Ja sama chyba się nie skuszę, z moimi rzęsami jakiejś tragedii nie ma, wystarczy dobry tusz.

    • Na pewno! Ja sama nie żałuję absolutnie rozpoczęcia kuracji, rozczarował mnie tylko spadek formy rzęs w momencie przejścia na tryb co 2-3 dni 😉

  • Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że starcza na 8-12 m-cy to cena nie jest chyba tak wygórowana. No i jednak działa- efekt miałaś cudowny! A, że rzęsy wracają do stanu ‚sprzed’ po zakończeniu kuracji to chyba nieuniknione, bo się wymieniają- rosną nowe stare wypadają, czyli w sumie nic niespodziewanego… Ja mam wielką chrapkę, ale muszę czekać aź przestanę karmić…

    • Ja chyba też ostatecznie do niego wrócę, w sensie do regularnego znów stosowania 😉

  • no i kochana teraz mam pietra. swojego revitka używam dopiero troszkę ponad tydzień, ale zaczynam się zastanawiać nad jego zwrotem po przeczytaniu – co prawda tylko 2 lub 3 komentarzy- że po zaprzestaniu kuracji może być gorzej niż przed jej rozpoczęciem;(

    • U mnie póki co gorzej nie jest, a przestałam używać, bo się skończył, a zapomniałam kupić nowego 😉 Nie wiem jednak jak będzie gdy się przerwie kurację na dobre? Rzęsy na pewno wrócą do stanu sprzed, ale czy będą gorsze? Nie mam pojęcia :I

  • marta

    może warto patrzeć na datę przydatności , skoro piszą na opakowaniu że 6 miesięcy od otwarcia to znaczy że tyle czasu produkt jest ważny ,skoro piszesz że starczyło Ci na 10 miesięcy oznacza to że 4 miesiące używałaś przeterminowanego produktu.