Benefit High Brow

by
Lifting brwi w dwie minuty, bez użycia skalpela? Bardzo proszę. Kredka High Brow nazwana przez Benefit ołówkiem do liftingu brwi ma nam to zagwarantować poprzez optyczne uniesienie brwi i jednoczesne rozświetlenie okolic oczu.

High Brow jest w odcieniu jasnego pudrowego różu, bez żadnych drobinek. Konsystencję ma wystarczająco twardą by się nie kruszyć i nie narobić bałaganu, ale jednocześnie wystarczająco miękką, by nie zrobić krzywdy.

Ja ją nakładam najczęściej pod łuk brwiowy dla optycznego podniesienia brwi i w tej roli sprawdza się całkiem nieźle. Rysuję kreskę i delikatnie wklepuję palcem wblendowując kredkę w skórę. W rezultacie otrzymuję optycznie powiększone oko i delikatnie rozświetlony łuk brwiowy. Twarz wygląda na bardziej wypoczętą, a spojrzenie jest w ładnie odświeżone. Efekt jest tym bardziej widoczny im bardziej nasze brwi są zadbane. Muszą być ‚zrobione’ i ładnie podkreślone.

Oczywiście to tylko jedno z wielu zastosowań kredki. Możemy kłaść ją na linię wodną, w wewnętrzny kącik oka czy na usta na łuk kupidyna. Nie wałkuje się ani nie ściera, więc w każdym z przypadków spisze się świetnie. Możemy również nałożyć ją na całą powiekę i potraktować jako bazę pod cienie. Kredka jest bardzo trwała, po zastygnięciu już nie do ruszenia, więc nie dość że podbije nam kolor cieni, to jeszcze znacząco przedłuży ich żywot.

Nie jest High Brow jednak bez wad. Bardzo lubi podkreślać i uwydatniać włoski. Musimy więc mieć pewność, że skóra na którą kredkę kłaść zamierzamy jest gładka i pozbawiona nawet najjaśniejszych włosków.

Fajny z tej różowej kredki gadżet, ale dla mnie chyba zbędny. Podobny efekt ‚liftingu’ i dużo szybciej mogę uzyskać cieniem w podobnym kolorze. Broni się trochę w opcji bazy pod cienie, ale szału nie ma.