MAC Snapdragon

by
A Fantasy of Flowers, cudownie wiosenna kolekcja MAC, to absolutna eksplozja kolorów. Jak przepiękny ogród pełen pachnących kwiatów. Wszystko budzi się do życia i nastraja pozytywnie na kolejne dni, tygodnie, miesiące. Kolorowa i radosna jak dzisiejszy bohater posta.


Snapdragon (86 zł), to jedna z sześciu pomadek wchodzących w skład kolekcji. Posiada wykończenie lustre, czyli z założenia ma konsystencję delikatnego balsamu, błyszczykowe wykończenie i jest półprzezroczysta.

To średni chłodny róż  z malutkimi srebrnymi drobinkami. Nie są one szczególnie widoczne na ustach, ale stwarzają na nich wrażenie duochromu. Czasem widzimy więcej różu w różu, innym razem wybija z niego fiolet. Konsystencja, jak na lustre przystało, przyjemnie kremowa. Doskonale się aplikuje, gładko sunie po skórze, nie sprawia najmniejszych problemów.

Na moich całkiem nieźle napigmentowanych ustach daje świetne krycie i intensywny kolor. Na zdjęciu widzicie 3 (chyba?) dość delikatne warstwy. Przy jednej pozostaje nieco półprzezroczysta. Pomadka jest lekka i nosi się bardzo komfortowo. Dobrze do ust przylega i pozostaje na nich przez jakieś 3 godziny.

Pomadka dostępna jest od początku marca w limitowanej kolekcji A Fantasy of Flowers w salonach MAC i na stronie internetowej.