Shiseido Sheer Eyezone Corrector #102

by
Sheer Eyezone Corrector, to wiosenno-letnia nowość firmy Shiseido. Ma za zadanie ujednolicać i wyrównywać tonację skóry wokół oczu, skutecznie zmniejszać widoczność zacienień i zasinień przy jednoczesnym zachowaniu naturalności i lekkości wykończenia.

Specjalny wybór odcieni korektora współpracuje idealnie ze skórą co pozwala na optymalne ukrycie niejednolitej tonacji. Pozwala na osiągnięcie efektu naturalnego rozświetlenia oraz swieżości spojrzenia. Formuła Micro-net tworzy wyjątkowo cienką, delikatną strukturę o wysokiej przepuszczalności światła z wewnątrz skóry zapewniając efekt naturalnego rozświetlenia. Zmniejsza widoczność nierówności (zmarszczki, szorstkość) przy zachowaniu naturalnie wyglądającej skóry, bez efektu maski i przesadnego krycia. Systematyczne stosowanie korektora ma dodatkowo zmniejszać widoczność cienkich linii powstających na skutek przesuszenia (dane potwierdzone przez niezależny instytut badawczy).

Już sama nazwa wskazuje, że Sheer Eyezone Corrector (139 zł / 3.8 g) wielkiego krycia nam nie da i tego oczekiwać od niego nie możemy. To raczej rozświetlacz, produkt który ma ujednolicić koloryt skóry pod oczami, pozostając przy tym delikatnym i bardzo naturalnym. Pisak z przekręcaną końcówką wyposażony jest w aplikator w postaci precyzyjnego, szerokiego pędzla. Pozwala on na szybką i łatwą aplikację lekkiej, aksamitnej formuły na wrażliwą skórę wokół oczu. Równomiernie się rozprowadza, a wklepany w skórę opuszkami palców momentalnie się z nią stapia.

Dostępny w Polsce w czterech odcieniach (101, 102, 103, 104). Mój odcień jest jasnym żółtkiem i oznaczony jest numerem 102 (Light Clair).

Sheer Eyezone Corrector ładnie wyrównuje koloryt i przykrywa mniejsze przebarwienia. Można bez obaw dokładać kolejne warstwy w celu zwiększenia krycia i nic złego się nie dzieje. Nadal wygląda bardzo naturalnie. Doskonale przylega do skóry i utrzymuje się na niej przez wiele godzin. Nie roluje się, nie wysusza, nie obciąża, nie osadza się w liniach ani nie podkreśla zmarszczek. Optycznie wygładza skórę pod oczami, rozświetla i delikatnie ją rozjaśnia. Pozostawia wrażenie komfortu i nawilżenia na cały dzień.

Sheer Eyezone Corrector, to kolejny udany produkt na rynku pisakowych korektorów. Doskonała propozycja dla osób nie potrzebujących wielkiego krycia, a oczekujących delikatnego wyrównania kolorytu, rozjaśnienia i subtelnego rozświetlenia.

0
  • ładny, żółty kolorek ma 😉
    ja tylko mineralnego używam i to bardzo rzadko 😉
    niewielkie cienie mam i podkład mineralny daje radę z ich zakryciem 😉

  • Lubię takie delikatne rozświetlenie pod oczami. Podobny jest do YSL Touche Eclat?

    • Wlasnie mialam pisac jak prezentuje sie ten przyjemniaczek w stosunku do kultowego korektora z YSL;)

    • Też chętnie się dowiem 🙂

    • i ja;)
      I jeszcze dodam,ze strasznie mi się to opakowanie podoba,takie proste i klasyczne.

    • Shiseido ma bardziej kremową, ciut gęstszą konsystencję i nieco mocniej kryje 🙂

    • Czyli na plus dla Japonczyka:))

    • teoretycznie tak, ale ja na YSL złego słowa powiedzieć nie mogę, bo go szczerze od wielu lat uwielbiam! 🙂

  • Dla mnie pewnie był by za słaby bo mam spore cienie.

  • Oooo proszę 🙂
    A ja aktualnie jestem na etapie poszukiwania korektora / rozświetlacza pod oczy 🙂
    Przy wyborze wezmę go pod uwagę 🙂

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo xo xo xo

    • jeśli szukasz czegoś lekkiego, to powinien Ci się spodobać 🙂 ja się z nim baardzo polubiłam! 🙂

  • Fajny gadzet! jak tylko je u nas zauwazé , to koniecznie wypróbujé 🙂 101 powinna mi pasoawc.
    Buziole sisku :*****

  • Nowy cudak w mieście 🙂 Ja tam kocham korektor Prolongwear 🙂 i nie zamierzam go na na razie zdradzać.

    • dla mnie ProLongwear pod oczy był za ciężki :/ zresztą nie potrzebuję krycia, tylko raczej wyrównania kolorytu i delikatnego rozświetlania.. takie pisaki najlepiej się u mnie sprawują 🙂

    • He he he…jak w zeszłym roku większe problemy z przebarwieniami cery to używałam go jako fluidu! No cudny był po prostu :-*

    • no właśnie z tego powodu mam chęć czasem do niego wrócić 😀 żałuję, że wtedy nie spróbowałam nałożyć go na twarz :/

    • Nie wiesz co straciłaś 😉 Efekt świetny, krycie boskie…..a wydajność jeszcze lepsza, bo wcale nie trzeba było dużo produktu aplikować na twarz.

    • nic straconego! 😀

  • Efekt rzeczywiście bardzo naturalny, ale widoczny, uwielbiam korektory z pędzelkowymi aplikatorami 🙂

    • ja również! a ten ma fajny, dość szeroki, bardzo precyzyjny pędzelek i wygodnie się nim myzia pod okiem 🙂

  • bardzo ładnie kryje, ja obecnie też używam pisakowego, tylko z sephory, ale jednak ciężko ukryć cienie pod oczami, które posiadam 😉

    • pisakowe korektory są z reguły bardzo lekkie i delikatne.. większym cieniom mogą nie dawać rady :I

  • Bardzo fajnie rozświetla 🙂

  • Bardzo fajny, trzeba przyznać!
    Ja mam na razie jeszcze niekończący się korektor z Benefitu, który też jest świetny 🙂

    • też go lubię! ale częściej sięgam po pisaki 🙂

  • Prezentuje się na Tobie znakomicie. Jednak na razie nie na mją kieszeń:/ Może kiedyś…:)

  • oglądałam je jak się tylko pojawiły:) konsystencja mi odpowiada, krycie również, ale wiesz jak u mnie z korektorami, nie używam bo mi szkoda skóry ale nie to żebym nie miała czego ukryć 🙂 może jak będę w perfumerii miźnę się pod okami 🙂

    • ale czemu Ci Aguś skóry szkoda? one mają w sobie pielęgnacyjne właściwości i skórę dodatkowo odżywiają 🙂

  • Efekt wygląda na całkiem przyjemny 🙂

  • Odmladza ci oko, super wyglada

    • to wielka zaleta takich pisakowych korektorowych rozświetlaczy 🙂

  • U mnie by raczej nic nie zdziałał 😉

  • Shiseido jest naprawdę fajna niedoceniona u nas marką.

    • też tak myślę! w porównaniu z innymi markami jest mało znana jednak.. a warta uwagi na pewno 🙂

  • U mnie by się pewnie nie spisał, byłby zbyt słaby. 🙁

  • Przyjemny! Kolor trafiony 🙂 Pewnie bym się skusiła, gdyby nie to, że potrzebne mi większe krycie pod oczami. Ale zasadniczo, prezentuje się bardzo fajnie 🙂

    • wielkiego krycia on nie da.. jest dość delikatny, jak sama nazwa wskazuje ‚sheer’ 🙂

  • Miałam kiedyś przyjemność wypróbowania touche eclat z YSL 🙂 ciekawe jak ten by się spisał 🙂

    • jest nieco gęstszy od Touche Eclat i ciut bardziej kryje.. ale zasadniczo działa podobnie 🙂

  • fajnie kryje 🙂

  • coś dla mnie, nie wiem czy dałby jednak radę mojej doline łez hehe

    • a czemu miałby nie dać? da na pewno, wypróbuj jak będziesz mieć okazję 🙂

  • Ten pisak to coś dla mnie 🙂

  • Bardzo lubię korektory w pędzelku sama mam ale innej firmy i jestem bardzo zadowolona:)

    • i ja jestem ich fanką! dają mi dokładnie to czego oczekuję od kolorowego produktu pod oczy 🙂

  • Taką aplikację z pędzelkiem lubię najbardziej 🙂

  • Bardzo podoba mi się efekt, nie widać, że masz coś na skórze, dla mnie solo miałby za małe krycie, ale w duecie z czymś kryjącym myślę, że byłby super 🙂

    • efekt jest bardzo naturalny, ale jednak widać, że skóra pod okiem wygląda lepiej.. jest ładnie wyrównana i rozjaśniona 🙂 w duecie z czymś bardziej kryjącym powinien wyglądać świetnie! 🙂

  • O, chciałabym.
    Nawet bardzo! 🙂

  • Bardzo naturalny efekt 🙂

  • naprawdę fajny efekt!

  • Fajna konkretna recenzja, na zdjęciach rzeczywiście widać ładne krycie 🙂

    • bo ja jestem bardzo konkretna dziewczyna 😉

  • Ostatnio trochę zniechęciłam się do pisakowych korektorów, moje cienie są dla nich zbyt intensywne 🙁

    • pisaczki cieniom chyba nie za bardzo dają radę :I ale zawsze można nakładać je delikatną warstwą na mocniej kryjący korektor 🙂

  • Taki delikatny efekt pod okiem. Podoba mi się! 🙂

  • Macałam go i w niedalekiej przyszłości zakupię na 100% Bardzo mi podpasowała konsystencja i właśnie kolor nr 102! 😀

    • mam nadzieję, że będziesz z niego równie mocno zadowolona 🙂

  • Fajny efekt nawet daje:)

  • Próbowałam i dla mnie to będzie HICIOR:)I jeszcze jedna rzecz będzie ogromnym hitem z Shiseido:P

  • oooo… cudny zoltek :)) bede musiala mu sie przyjrzec :)) ja co prawda nie mam nic do zakrycia pod slepiami ale lubie ladnie ujednolicona i lekko rozswietlona skore 😀

    • Sroczku, skórę pod oczami mamy podobną i identyczne oczekiwania, więc powinien i Tobie przypaść do gustu 🙂

    • Zobaczymy 😛 … kusicielko hehe…

    • no zobaczymy 😀

  • Z tego co widzę daje ładny i delikatny efekt. Muszę mu się przyjrzeć:)

  • Efekty są super 😉

  • uwielbiam korektory w takiej formie;) Coś dla mnie;)

  • Ja też używam korektora w pisaku, tylko z Rimmel i jestem z niego bardzo zadowolona. Jak na swoją cenę wart uwagi:)

  • moim cieniom to by nie dał rady 😛 zobaczyłby je biedak i by sie rozpłakał 😉

    • a od kiedy korektory potrafią płakać? 😛 żeś wymyśliła 😀 hyhy

  • Chętnie bym spróbowała, bo jak wiadomo dobrego nigdy za wiele 🙂

  • Bardzo ładnie rozświetla, ale przy moich cieniach pod oczami, jakie czasami mam, chyba by nie podołał 😉

    • zawsze można położyć go na bardziej kryjący korektor dla efektu delikatnego rozświetlenia 🙂

  • Podoba mi się stosunek ceny do pojemności. Ja używam helenki i przez lata jej nie wykończę chyba;-)

    • ile ma Helenka? 15 ml? ja mam korektor z MUFE o takiej właśnie pojemności, używam od daaawna, a końca nie widać 🙂

  • faktycznie delikatnie kryje, ja chyba bym się nie zdecydowała 😉

  • Cudowny! Coś dla mnie!

  • delikatny, fajny efekt 🙂 ale Ci zazdroszczę Marti – ja to mam podkowy pod oczami większe i muszę coś mocniej kryjącego stosować 🙂

    • na skórę pod oczami faktycznie nie mam co narzekać, bo póki co ma się całkiem dobrze 🙂

  • Dla mnie byłby chyba troszkę za słaby 🙂

  • nie miałam i nie używałam jednak Twoja recenzja i efekty są ciekawe 🙂 miłego dnia

  • Faktycznie wygląda na bardzo leciutki:) Ciekawe, czy poradziłby sobie z moimi cieniami:/

    • z większymi pewnie nie, bo jest dość delikatny.. ale spróbuj, ja nie mam nikogo pod ręką z cieniami, by wytestować 😉

  • prezentuje się ładnie, a co polecasz na większe cienie pod oczami?;)
    pozdrawiam
    woman-with-class.blogspot.com

    • nigdy nie miałam problemów z cieniami, więc i doświadczenie z bardziej kryjącymi korektorami mam raczej mizerne.. zerknij na MACowy ProLongwear, dla mnie był ciut za ciężki, ale kryje świetnie i zbiera dobre opinie 🙂

  • oooj nie wiem czy u mnie by się sprawdził, wygląda na niezbyt kryjący ;d

    • jak napisałam, jest delikatny, jak sama nazwa wskazuje ‚sheer’ 😉

  • Przy moich pandzich oczyskach, to się z pewnością nie sprawdzi, więc nawet nie będę próbować 🙂 Ale dobrze wiedzieć, że dla osób które nie mają dużych „podbić” sprawdza się bardzo dobrze 🙂

  • Ładny żóltek ten 102, lubie takie delikatne korektory pod oczy 🙂

    • ja również! bardzo dobre się sprawują na mojej skórze pod oczami 🙂

  • Efekt fantastyczny, dużych cieni pod oczami nie mam, więc pewnie by się sprawdził, zwłaszcza, że uwielbiam korektory w pędzelku/pisaku… ale kurcze… cena ;D

    • stosunek ceny do wielkości jest naprawdę świetny! a efekt pod okiem jest jej wart 🙂

  • Całkiem fajny jest ten korektor, kiedyś go testowałam.

  • U mnie potrzebne jest mocniejsze krycie, tak mi się wydaje. Ale u Ciebie wygląda idealnie. 🙂

  • Ma fajny aplikator 🙂 Jednak dla mnie chyba za mało kryjący…czasami mam okropne cienie …

  • Właśnie mam go na sobie po raz pierwszy 🙂 z ulgą przeczytałam Twoją recenzję.

    • i co, polubiliście się? 🙂

  • Przestałam już szukać mocno kryjących i ciężkich korektorów na tę partię skóry. Niestety z biegiem lat moja skóra coraz gorzej toleruje takie kosmetyki i rozświetlenie oraz naturalny efekt stawiam ponad mocnym kryciem 🙂 wydaje mi się, że ten egzemplarz sprawdził by się całkiem dobrze 😀

    • dokładnie tak! im skóra starsza, tym cieńsza, delikatniejsza i bardziej podatna na obciążenia.. ja również, w moim wieku, coraz bardziej takie lekkie produkty doceniam 🙂

  • Ewa

    idealny dla mnie 🙂

    Kochana z wielka chęcią obserwuje, dopiero dzisiaj zobaczyłam, że jeszcze cię nie zaobserwowałam i w wolnej chwili zapraszam do siebie 🙂

  • Właśnie mi się skończył korektor i czegoś szukam, ale strasznie mnie kusi skinfood 😉

  • u Ciebie to rzeczywiście niewiele jest do zakrycia, ja mam dużo gorsze cienie, ale podoba mi się ten efekt świeżości – niby niewielka zmiana, ale jednak jest!

    • na szczęście na skórę pod oczami nie mogę narzekać 🙂 ale i tak potrzeba im rozjaśnienia i dodanie takiej właśnie świeżości 🙂

  • Bardzo fajnie i naturalnie rozświetla 🙂 Buziaki :*

  • Właśnie o nich ostatnio myślałam 🙂 Dzięki Tobie Marti wiem, że to będzie dobry zakup 🙂

    • polecam się! 😀 hihi

  • Widze , że na moje sińce za słaby jednak. Ty ich praktycznie nie masz tj raczej zaczerwienienia niz fioletowe kółko pod okiem.

  • Martuś, ten korektor jest bardzo fajny 🙂
    Podoba mi się, że nie jest za mocno kryjący a do tego żółty – w sumie coś wybitnie dla mnie 🙂
    Może jutro uda mi się go obmacać XD

    • ten odcień jest typowym żółtkiem, więc jeśli takie lubisz, to koniecznie mu się przyjrzyj 😀

    • Macałam – fajny jest 😀
      Kolor mój, krycie w sam raz, bo średnie, ale fajne 🙂
      Jestem zdecydowanie na tak 😀

    • cieszę się więc, że podzielasz moje zdanie 🙂

  • Muszę oblukać, bo szukam czegoś pod oczeta. Plusem przy tej cenie jest dośc duża pojemnosć. Bo przeważnie to 1,2 lub 1,5g.

  • No no, ładnie się sprawuje :] Dobrze wyrównuje, a przy okazji nie rzuca krycia jak w przypadku maski :]

  • A ja teraz kupiłam sobie Lumi Magic L’oreala. To drugi kosmetyk tego typu jaki mam w życiu (poprzednio coś Lancome zapodałam). Mam problem jeśli chodzi o aplikację takich korektorów, z reguły nakładam za dużo i osadza się w załamaniach. Ciekawe czy to kwestia preparatu, czy mojej aplikacji.
    Nadrobiłam u Ciebie zaległości blogowe, mogę spać spokojnie.
    Ściskam bardzo!

    • aplikacja i ilość produktu na pewno w przypadku skóry pod oczami ma spore znaczenie.. spróbuj dawać mniej i dokładnie palcem rozblendować / wklepać w skórę.. może będzie lepiej? :*

    • Tak spróbuję :*

  • Chyba jestem zbyt wymagająca co do korektorów, zawsze oczekuję po nich cudów i często się rozczarowuje. Przede wszystkim chce rozświetlenia i delikatnego przykrycia cieni bo taki efekt najbardziej mi odpowiada, więc może ten by się u mnie sprawdził.

    • spróbuj, jak będziesz mieć okazję.. może spełni Twoje oczekiwania 🙂

    • jak tylko wykończę mój to spróbuję 🙂