Clinique All About Shadow Quad – On Safari

by
W kategorii cieni Clinique niewątliwie kojarzy się nam z kredkowymi Chubby Stick Shadow.. ale nie tylko chubbikami Clinique stoi. Znajdziemy również w ofercie cienie klasyczne, zwane All About Shadow. To istna eksplozja kolorów, szeroki wachlarz odcieni, od delikatnie matowych po intensywnie połyskujące. Dostępne w trzech wielkościach – jedynkach (105 zł), dwójkach (138 zł) i czwórkach (204 zł). Ja posiadam jedynkę, o której Wam kiedyś opowiem, oraz dwie czwórki. Dziś pierwsza z nich.

Wspaniałe zestawienie czterech odcieni dające wiele możliwości. Elegancki, wygodny kompakt zawiera wskazówki dotyczące aplikacji, ułatwiające wykonanie różnorodnych stylizacji – od subtelnej na dzień, do bardziej wyrazistej na wieczór. Oczywiście ta ‘instrukcja obsługi’, to tylko wskazówka dla mniej wprawionych w makijażu oka, cienie możemy zestawiać według własnych upodobań 🙂

On Safari, to zestawienie czterech cieni w zielonej tonacji. Wszystkie świetnie ze sobą współgrają i się uzupełniają. Możemy nosić je solo lub łączyć w wiele kombinacji. Mamy sporo możliwości do wykonania zarówno delikatnego, dziennego makijażu, jak i intensywniejszego dymka.

Cienie mają przyjemną konsystencję i są świetnie napigmentowane. Dobrze się nakładają i doskonale blendują. To mieszanka satyn i delikatnych drobinek. Idealnie wyważona, by rozświetlić spojrzenie, ale nie przytłoczyć nadmiarem blasku. Kolory ładnie się łączą i ze sobą przenikają. Są szybkie i łatwe w obsłudze, nawet dla mniej wprawionej dłoni.

Są bardzo trwałe. Nie osypują się, nie zbierają w załamaniu powieki, w ciągu dnia nie blakną ani nie migrują. Wiele godzin po nałożeniu wyglądają tak samo jak chwilę po.

0
  • Cena cienia trochę miażdży,jakoś wierzę w bardziej tańsze i może o takiej samej jakości inne kosmetyki 🙂

  • Dawno temu miałam chyba trójkę cieni z Clinique, prezent na moim starcie w makijażu bardzo pamiętam i doceniałam. Obecnie nie zwracam szczególnej uwagi na kolorówkę z Clinique ale widzę, że jeśli chodzi o cienie to czas to zmienić 🙂

    • Clinique sporo pozmieniał ostatnimi czasy – formuły i jakość swoich produktów.. cienie też uległy przemianie 🙂 myślę, że jak najbardziej wart jest zainteresowania! 🙂

  • Opakowanie z zewnątrz wygląda pięknie, ale wnętrzem poczułam się nieco zawiedziona:(

    • a dlaczego? nie Twoje kolory?

  • Lubie cienie z drobinkami, nawet w makijażu dziennym czasem dodaję 🙂

  • Ale ty masz piękne oczy 😉

  • Clinique coraz bardziej przemawia do mnie opakowaniami…srebrne, proste, ponadczasowe! Świetne.

    • dość minimalistyczne, ale urocze 🙂

    • I jak jakis czas temu mialam uraz do Klink, bo probki 3 krokow zrobily mi kuku, tak ostatnio ten zolty puderek ciagke mi chodzi po glowie…;)

    • no to go spróbuj wreszcie Dziewczyno no 😀

  • Cena tych cieni jest zdecydowanie za wysoka, ale nie można im odmówić jakości i eleganckiego opakowania.

  • Oglądałam cienie Clinique ostatnio i miałam chęć na taką srebrną jedynkę. Nie widzę siebie w zieleniach, ale u Ciebie są bardzo twarzowe. W jakich odcieniach masz tą drugą czwórkę?

    • nie każdy się z zielenią na oku lubi 🙂
      różowo-czekoladkowy 🙂

    • Takie kolorki to lubię bardziej 🙂

    • no to może Ci się spodoba 😀

  • śliczne cienie:) i bardzo ładnie się prezentują 🙂

  • zestawienie kolorow bardzo mi sie podoba, w ogole lubie wszystko co zielone na oczach i czerwone na ustach, co nie zawsze idzie dobrze w parze:PP

    • no chyba niekoniecznie 😉 ale jak się z tym dobrze czujesz, to co tam 😀

  • Ładna, militarna kolorystyka. Lubię taką 🙂

  • Mnie się nie podobają ani kolory, ani wykończenie. Nie gustuję w takich kolorach, ale jakby nie było, opakowanie mają świetne! 🙂

  • Pięknie Wyglądają na oku 🙂

  • Niezła pigmentacja 😉 Niestety nie moje kolory 😉 Zapraszam do siebie

    • może drugie zestawienie, które wkrótce pokażę, bardziej przypadnie Ci do gustu 🙂

  • Kolory idealne do koloru Twoich oczu 🙂

    • no właśnie sama byłam zaskoczona, że tak dobrze się z moimi zielonkawymi oczami polubiły 🙂

  • Swietne kolory, ja nie mam praktycznie zadnych zieleni u mnie w toaletce, sprzydalyby sie jakies

  • Boskie kolory <3 Mega napigmentowane. Cena przeraża, ale na takie cudeńka warto odkładać 😀

    • cena idzie na szczęście w parze z jakością! 😉

  • Cena powala, ale piękne kolory, szczególnie ten jaśniejszy zielony bardzo mi się podoba 🙂

  • Świetne kolory, moja mama właśnie takich chętnie używa 🙂
    Z Clinique jeszcze nie miałam cieni, ale dobrze wiedzieć, że są one trwałe!

  • cena baaardzo interesująca ładne pudełeczko fajne cienie

  • Paletka ma świetne kolory. 🙂

  • Troszkę nie moja kolorystyka, ale też bardzo lubię cienie Clinique:)

  • Odcienie nie moje, ale kolorki całkiem fajnie prezentują się na oku 🙂

  • Zieleni bym raczej nie wykorzystała, ale pozostałe 3 są świetne 🙂

  • Pięknie te cienie wyglądają, zarówno w opakowaniu, jak i na Twoich powiekach 🙂 Akurat mam fazę na takie kolory 🙂

    • no to jak będziesz miała okazję przyjrzyj się tej palecie 🙂

    • Luknęłam, pomacałam i …. poszłam do MAC’a wydać nieco kasy 😀

    • osz Ty 🙂 co tam znów znalazłaś fajnego? 🙂

    • Hehe, m.in. paletę korektorów w końcu dorwałam 🙂 Pół roku na nią się czaiłam, ale w necie nie było, stacjonarnie też nie i tak cierpiałam przez ten czas. A napaliłam się na nią już przed wakacjami 😀 No i wracając w piątek do domu, tak sobie pomyślałam, że wpadnę na chwilę do MAC’a i kupię płyn do pędzli. No i tak zagadnęłam czy może jest już paleta, a facio mi na to, że jest! No to dopiero byłam w szoku 😀 Kupiłam i już macam 😀

    • no, to faktycznie, nie mogłaś jej tak tam samej zostawić 😛 polowanie uwieńczone sukcesem! 😀

  • Bardzo lubię cienie Clinique ze względu na ich masełkowatą konsystencję. Pięknie się blendują.

    • dokładnie tak! cienie ponoć przeszły jakąś rewolucję i rzeczywiście ich formuła jest fantastyczna! 🙂

    • Serio! To musze nowe obadać, bo to o czym pisałam to cienie, które miałam ze 2-3 lata temu 🙂 Już wtedy były świetne.

    • no to stara formuła Aguś 🙂 rewolucja była jesienią 🙂

  • Zestawienie kolorystyczne nie wpisuje się w moje upodobania, ale domyślam się, że w asortymencie znalazłabym czwóreczkę dla siebie 🙂

    • myślę, że tak! może moja druga wersja przypadnie Ci bardziej do gustu 🙂

  • ja mam brązową czwóreczkę miśków i bardzo je lubię 🙂
    Ta Twoja czwórka równie piękna <3

  • Świetne kolory.. Bardzo w moim guście.. Ślicznie Ci wyszedł makijaż nimi..

  • Podobają mi się takie kolorki, ale mam podobne cienie z innych firm, więc nie będę dublować 😛

    a apropo Clinique Martuś napiszesz nam coś o bazie Redes Solutions ? Prosim Cię 😀

    • Kasiu, wróciłam dopiero z PL i się ogarniam 😉 post pojawi się w przyszłym tygodniu! obiecuję! 🙂

  • Lu

    Oh jak ja nie lubię cieni Clinique! Wszytskie paletki na które trafiłam miała cienie totalnie nienapigmentowane, osypujące się, tragedia.. ja nie wiem o co chodzi. Do tego zakupiłam ostatnio id Smoothie w tubce i mam pewne podejrzenia, że mnie uczula ;/

    • podejrzewam, że miałaś je w starej wersji? Clinique pozmieniał i udoskonalił ostatnio formuły cieni (nie tylko cieni zresztą ;)) i ta nowa jest naprawdę genialna! nie mam porównania do starej, ale tutaj nie można się do niczego przyczepić 🙂 a to smoothie, to chyba jakiś staruszek jest? może stąd problemy? :I

  • Zupełnie nie moje kolory, ale wyglądają świetnie na oku! Piękny kompakt 🙂 W srodku jest lusterko i na lusterku oko? 🙂

    • tak, oko zawierające wskazówki jak cienie nakładać 🙂 to naklejka oczywiście i można ją odkelić 🙂

  • Ooo Kolory dla moich oczu idealne 🙂

  • Kolorówka Clinique jakoś nigdy specjalnie nie była w obszarze moich zainteresowań, a widzę, że szkoda 😉 Śliczne opakowanie, idealne dla mnie zestawienie kolorów. Teraz powinnam sobie powiedzieć „oddychaj, oddychaj, weź na wstrzymanie” 😉 no chciałoby się, no 🙂

    • oddychaj i policz do tysiąca 🙂 hihi kolorówka Clinique przeszła w zeszłym roku spore zmiany, na pewno jest warta zainteresowania 🙂

  • Podobaja mi sie te czworki Clinique, wydają sie swietnie napigmentowane 🙂

  • muszę przyznać że bardzo ładnie się prezentują

  • do pewnego momentu Clinique (choć – ciekawostka, była to pierwsza firma gónopółkowa, z którą miałam do czynienie EVER) kusiło mnie dużo bardziej różami, tuszami i kosmetykami do ust. Cienie do tej pory kojarzyły mi się raczej z delikatnymi zachowawczymi kolorkami, takimi babciowatymi lekko. Zmieniło się to diametralnie jesienią kiedy do sprzedaży weszły „odświeżone” jedynki, dwójki i czwórki. Mogłabym mieć wszystkie. Naprawdę! Są piękne, intensywne, świetnie się blendują, mają super zestawienia kolorystyczne. Warte każdej jednej złotówki 🙂 wypróbowałam chyba wszystkie zestawy na sobie, przytuliłam w końcu niebieską czwórkę ale to nie jest moje ostatnie słowo 😀

    • Kasiek, że tusze Clinique uwielbiasz, to wiem.. pamiętam jak dziś moje lotniskowe dla Ciebie zakupy 😀 hihi
      dokładnie tak jak piszesz, cienie po tej ‚renowacji’ są naprawdę doskonałe! mogę się podpisać pod każdym Twoim słowem! 🙂 zresztą pamiętam, że je zachwalałaś 😉

  • piękne kolory :))

  • Cena wiadomo – totalnie nie dla mnie. Aczkolwiek makijaż jaki wykonałaś bardzo fajnie wygląda no i te Twoje RZĘSY!!!! *_*

  • Kolory prosto z poligonu 🙂 Clinique odlicz… 🙂

  • Idealna 4 dla mnie, już widzę, jak pięknie wydobyłyby zieleń z moich oczu 🙂

    • pięknie to robią! jak widzisz moją cudownie wydobyły 🙂

  • ale sa rewelacyjne! od razu mi się skojarzyły ze strojem moro

  • Kiedys mialam jakies cienie… nie pamietam czy to byly dwojki czy czworki ale slabiutkie byly O.o

    • Marzenko, one przeszły totalny lifting teraz na jesieni. Są rewelacyjne, a kiedyś no były jakie były 😉

    • tak jak Kasia pisze! kolorówka Clinique została zmieniona / odnowiona, w tym cienie właśnie 🙂

    • niedobre baby ;)) 😛 … wcale nie to chcialam przeczytac hyhyhy… :*

    • no zamiast dziękować za uświadomienie, to marudzi no 🙂

    • prosil ktos o uswiadamianie he ? 😛

    • ahahaha tak samo z siebie wyszło 😀

  • Zielenie niestety nie dla mnie, bo wygladam w nich co najmniej niekorzystnie, ale taka czworeczka tylko w innej tonacji nie pogardzilabym 😛

    • niedługo pokażę różowe czekoladki 🙂

  • rzęsy baaaaaardzo na tak 🙂 ale kolorki nie dla mnie, choć makijaż wygląda pięknie

  • Uwielbiam moje cienie Clinique, a w szczególności misiową czwórkę i dwójkę Pink Slate. Zieleni na powiekach trochę się boję, chociaż przyznaję że na Tobie fajnie wyglada.

    • bo zieleń, tak trochę jak kolor niebieski jest słabo chyba doceniana 🙂 ale w dobrym połączeniu może wyglądać naprawdę fajnie! 🙂

  • Kolory to zdecydowanie jedne z moich ulubionych – uwielbiam zielenie – te intensywne i te zgniłe 🙂
    Wyglądają rewelacyjnie i bardzo podkreślają zieleń Twoich oczu 🙂
    Kilka razy się na cienie klasyczne Clinique czaiłam, ale jakoś brakowało mi motywacji, żeby im się bliżej przyjrzeć.
    Możesz być z siebie dumna – zmotywowałaś mnie 😀

    • jestem więc! 😀 zerknij na cienie Clinique, jest sporo wersji kolorystycznych.. jesienią przeszły niemały lifting i są naprawdę świetne! 🙂

    • O widzisz, czyli najwyższy czas im się dokładnie przyjrzeć 🙂 Zrobię więc ten manewr i może coś się u mnie pojawi 😉

    • daj koniecznie znać czy coś Ci w oko wpadło 🙂

    • Jutro zmacam 😀

  • nie moje kolory, ale z cieniami z clinique się znam i ich jakość jak dla mnie jest rewelacyjna 🙂

  • Ładna kolorystyka 🙂 śliczny makijaż

  • wiedziałam ,że ta zielona czwórka przypadnie mi do gustu 🙂 moja różowo-brązowa też fajna, ale ta fajniejsza 🙂 bardzo lubię tą paletkę , świetna pigmentacja i praca nimi:)

    • ano widzisz 😀 cieszę się, że i zielenie Ci do gustu przypadły.. jak sama wiesz, jakościowo są świetne! więc teraz kwestia wybrania kolorów pod siebie 😀

  • Ładnie Ci w nich, ale tak jak dla mnie wydają się trochę za ciemne.

    • lżejszą ręką i delikatny efekt można uzyskać 🙂

  • Ale ladnie Ci w zieleniach 🙂 mnie w ogole nie pasuja ale w innym wariancie kolorystycznym moglabym im sie blizej przyjzec 😉

    • niedługo pokażę 😉

  • Piękne są, ta zieleń cudna , tylko kurcze ta cena troszkę wysoka

    • cena idzie tutaj w parzę z jakością 🙂

  • oo ślicznie tutaj 🙂 zapraszam do Siebie SilvaBook 🙂

  • jakiś taki militarny ten zestaw kolorów 😛

  • Chyba wiosną zielenie będą w modzie bo sporo takich kolorków w różnych firmach.
    Ta Twoja paleta ma bardzo dobrą pigmentację a nie spodziewałam się tego po Clinique 😉

    • cienie Clinique przeszły przemianę jesienią zeszłego roku i jakościowo są bez zarzutu 🙂

  • Jaka piękna paletka i te kolory <3 Bardzo lubię Clinique, przede wszystkim dlatego, że nigdy nie uczula

    • to zdecydowanie jedna z ich zalet! 🙂

  • Przyjemna paletka, bardzo lubię cienie Clinique.

  • Podklady clinique sa swietne, jednak z cieniami nie mialam przyjemnosci sie poznac 😉

  • U Ciebie prezentują się świetnie:) Kasetka cieni wydaje mi się na taką, która się palcuje- tego nie lubię w opakowaniach. Poza tym zieleń nie jest dla mnie, ale u Ciebie fenomenalnie wygląda na oku:) Gdybym zobaczyła same swatche pomyślałabym – bez rewelacji, jednak co prezentacja na oku (do tego te Twoje rzęsy jak firanki…) robi swoje;) Dodałaś im +100 do zajebistości 😉 (przepraszam za wyrażenie, ale na obecną chwilę nic bardziej cenzuralnego nie przychodzi mi na myśl) 😉

    • kasetka jest lusterkowa (tak jak żółty puder Clinique) i dla niektórych może mieć to swoje zalety 🙂
      ahahaha dziękuję! 🙂

  • faktycznie są niesamowite :))
    chociaż nie wiem, czy zielenią bym pomalowała oko, to tymi brązami jak najbardzieeej 🙂

  • Bardzo lubię cienie Clinique, miałam dwie dwójeczki jedna z zielonym ,a to okazał się niestety nie mój kolor i poszła w świat, a druga piękny brąz z różem. Piękny makijaż Ci wyszedł jak zawsze 🙂

  • Od wielu lat jestem absolutną fanką cieni Clinique. Są rewelacyjne, choć nie za bardzo rozpowszechnione wśród ludu malującego się 😉

    • kolorówka Clinique chyba w ogóle mało popularna jest.. firma bardziej słynie z pielęgnacji, przykladem są choćby 3 kroki, które zna chyba każdy 😉 kolorówkę traktujemy troszkę po macoszemu.. a szkoda, bo okazuje się, że jest bardzo fajna! 🙂

  • Znakomite kolorki <3 ojjj…slicznosci…
    Buziaki mój kochany sisku :**********

  • Poza jednym Chubby’kiem nie miałam przyjemności używać cieni Clinique. Cenowo lekko się przeraziłam, ale tak patrzę na te zielenie i patrzę i pragnę ich z całego serca. Piękna pigmentacja i zestawienie kolorów, bajka po prostu. Marti, Ty kusicielko 😛

    • kusicielka, to moje drugie imię (no dobra, trzecie 😛 hihi)

  • O ile ich linia pielęgnacyjna mi nie odpowiadała, to kolorówkę, a zwłaszcza cienie do powiek uwielbiam! Miałam kilka, ładnych już parę lat temu i byłam ze wszystkich bardzo zadowolona. Muszę sobie jakieś sprawić)

  • Bardzo ładna paletka. Nigdy nie miałam przyjemności testować Clinique.

  • Nie przepadam za zieleniami ale te cienie wyglądają obłędnie. 🙂

  • Ty to zawsze pokażesz cienie w taki sposób, że od razu ślinka cieknie; i choć początkowo byłam nastawiona trochę sceptycznie, bo zielenie to nie mój kolor, to po obejrzeniu zdjęć, ta czwóreczka podoba mi się coraz bardziej:)

    • czary mary jakieś czy co? 😀 hihi

    • hokus-pokus:)

  • Nie moje kolorki w ogole, ja jakos za ichnimi cieniami nie przepadac:)

  • Kolorowki Clinique nie znam jeszcze dobrze, bardziej pielegnację. Ale w zieleniach Ci pięknie, łoj !

    • to czas najwyższy poznać 😀

  • Tak sobie mysle, w tym cwanym moim rozumku, zmienilas odzywke/tusz czy o co kaman, ze znowu masz ladniejsze te rzesy? Ja nie wiem, moze to z tej mojej zazdrosci sa jeszcze piekniejsze i mi w oczach rosna 😀
    O kasetce wszyscy sie wypowiedzieli, powielac sie nie beda jednak napisze gratulacje, do twarzy Ci z zielenią! 🙂

    • no właśnie nie 🙁 zdjęcia są sprzed miesiąca, wtedy rzęsy były w dużo lepszej kondycji.. ostatnio się popsuły 🙁 buuu chlip

    • Niecj szybko wracaja do formy, oby to tylko przejsciowe bylo! Chyba, ze znasz juz winowajce :>

    • winowajcą jest chyba sama odżywka, a dokładnie przejście z opcji smarowania codziennie, na co 2-3 dni :/

  • Jejku, niesamowicie komponują się z Twoimi oczami♥
    będę obserwować:) i zapraszam.

  • Ika

    Przyznaje, że nie przepadam za tą tonacją kolorystyczną, ale odcienie są tak dalekie od zieleni, które do tej pory widziałam, że naprawdę mi się podobają.

  • Ja miałam kiedyś duecik, beżowy z brązem. Bardzo dobrej jakości cienie 🙂

  • Takie cienie, to co prawda nie moja kolorystyka, ale są przepiękne <3 A Tobie pasują idealnie! Ale, jakie Ty masz rzęsiska kobieto!!! Powalasz na kolana <3 <3 <3