Clinique Redness Solutions – Instant Relief Mineral Pressed Powder

by
Bez względu na to, czy powodem zaczerwienienia skóry jest stres, klimat, trądzik różowaty czy nawet zabiegi kosmetyczne, często trudno jest sobie poradzić z zaczerwienieniem lub je ukryć. Chcąc pomóc stawić czoło temu powszechnemu problemowi związanemu z pielęgnacją skóry, Clinique wprowadził do swojej oferty Redness Solutions Instant Relief Mineral Pressed Powder (165 zł / 11.6 g). Eksperci Clinique opracowali całkowicie nową kategorię terapii dla zaczerwienionej skóry i korzystając ze swojej wiedzy w dziedzinie pielęgnacji i makijażu stworzyli idealne połączenie – puder o właściwościach pielęgnacyjnych.

Ten konkretny żółty odcień kremowego pudru został stworzony według indywidualnej koncepcji Clinique, sprawiając, że puder stapia się ze skórą, pozwalając natychmiast zneutralizować widoczne zaczerwienienia i wyrównując jednocześnie koloryt skóry. Odpowiedni dla osób o nawet najwrażliwszej cerze, także zmagających się z trądzikiem różowatym, ten mistrz kamuflażu ma także właściwości pielęgnacyjne.

Nowa formuła zawierająca kofeinę oraz ekstrakty z kory magnolii, Poria Cocos (grzyb) oraz skórki Citrus Grandis (grapefruit) w sposób widoczny łagodzi zaczerwienienia. Dzięki formule zawierającej naturalne minerały, takie jak wapń, magnez, sód i potas, Instant Relief Mineral Pressed Powder pomaga wchłaniać nadmiar sebum, a wyjątkowy proces technologiczny sprawia, że produkt jest delikatny dla skóry i koi ją.  Formuła ta zawiera również witaminę E, dobrze znany przeciwutleniacz, oraz korektory koloru, które pomagają neutralizować widoczność zaczerwienień, wyrównując natychmiast koloryt skóry.

Puder ospakowany jest w srebrny, minimalistyczny kompakt, w charakterystycznej dla Clinique stylistyce. W środku znajdziemy duże lusterko, ale lusterkiem też jest samo wieczko, mamy więc dwa. Dodatkowo pędzelek, który sprytnie schowano pod pudrem. Do nakładania pudru na całą twarz jest nieco za mały, ale do poprawek w ciągu dnia i przypudrowania noska jest idealny.

Puder jest bardzo drobno zmielony, mięciutki i delikatny. Świetnie nabiera się na pędzel i nakłada na skórę, nie pyli ani się nie osypuje. Ja najczęściej najpierw miękkim, puchatym pędzlem delikatnie omiatam całą twarz, a potem bardziej zbitym, w stylu kabuki, bardziej zaczerwieniona miejsca delikatnie stempluję. Puder idealnie współgra ze skórą i się z nią stapia. Jest kanarkowo żółty, ale na skórze wygląda naturalnie. Nie można go chyba przedawkować, mi się w każdym razie nie udało 🙂

Jest lekki, niewyczuwalny i niewidoczny. Świetnie współpracuje z różnymi podkładami, z żadnym które używam się nie ‚pogryzł’. Nie ściera się w ciągu dnia, ale posiadaczki mieszanych czy tłustych cer (choć przy tłustej mat może być za mały) będą pewnie musiały dokonać małych poprawek po kilku godzinach. Ja ich nie potrzebowałam, ale w ramach eksperymentu zdarzyło mi się go dokładać i nic złego się nie działo. Puder nadal wyglądał naturalnie, nie wysuszał ani suchych skórek nie podkreślał.

No i najważniejsze czy puder wywiązuje się z głównych obietnic producenta? TAAAAK TAAAAK TAAAAK. W jakiś magiczny sposób niweluje zaczerwienienia i wspaniale wyrównuje koloryt. Oczywiście nie zakryjemy nim krost czy większych naczynek, ale to nie korektor, więc tego oczekiwać nie możemy 😉 W kwestii neutralizacji zaczerwień spisuje się wyśmienicie! Pozostawia pięknie wygładzoną, aksamitną w dotyku skórę, dając ładne satynowe wykończenie. Cera wygląda świeżo i promiennie, jest delikatnie rozjaśniona i rozświetlona.

Pokochałam go od pierwszego użycia i miłość ma rośnie z każdym kolejnym. To mój mały osobisty czarodziej. Razem z bazą, o której Wam wkrótce opowiem, tworzą duet idealny!

Puder przetestowany jest alergologicznie, dermatologicznie i oftalmologicznie. Jest w 100% bezzapachowy, więc świetnie powinien służyć wrażliwcom.

0
  • O coś ciekawego 🙂 Ostatnio zmagam się z zaczerwienieniami…moze i u mnie by sie sprawdzil 🙂
    A i czekam na post o bazie 🙂

    • na pewno będzie, bo jestem nią zachwycona, jak i pudrem 🙂 z moimi czerwonościami oba radzą sobie znakomicie! 🙂

  • Czy Clinique nie ma podobnego produktu już w ofercie?
    Na pewno kiedyś się skuszę, bardzo ładne opakowanie.

    • tak, ma, ale to jest nowa formuła 🙂 cała linia Redness Solutions została odmieniona 🙂

    • miałam pytać dokładnie o to samo 🙂 Pamiętam że kiedyś już chciałam kupić taki żółty, prasowany puder z Clinique.

    • nie powiem Wam Moje Drogie jak ta nowa wersja ma się do starej, tylko tyle, że ponoć formuła została ulepszona 🙂

  • Pamiętam jak wspominałaś kiedyś o całej ich serii i wtedy postanowiłam, że będę chciała się im bliżej przyjrzeć. Myślę, że się na coś od nich skuszę jak tylko skończę puder z Lumene, który na mnie działa rewelacyjnie 🙂

    • Aniu, jeśli masz problem z zaczerwieniami, to przyjrzyj się pudrowi i bazie.. na mnie oba działają tak świetnie, że w lustro napatrzeć się nie mogę 🙂

    • też jestem zaciekawiona! koniecznie Martuś napisz nam coś więcej o tej bazie. Od kiedy używam retinoidów moje policzki są jeszcze bardziej zaróżowione 🙁

    • na pewno wkrótce napiszę Kasiu! 🙂

  • Hmm czyli warto? Ja lubię zwłaszcza o tej porze roku czerwienić, na policzkach, nie wygląda to za fajnie. Ogólnie zmienna temperatura sprawia że nagle pojawiają się różnorodne kolory. Chwilowo używam po prostu kremów niwelujących zaczerwienienie ale po kilku godzinach nie dają już efektu.

    • warto jak najbardziej! 🙂 ja mam sporo czerwoności na twarzy, choć skóry wrażlwej nie mam.. taki chyba mój urok 😉 puder już sam pięknie je tuszuje, a w połączeniu z bazą nie mogę wyjść z zachwytu 🙂

    • Ok to wpisuję na listę. Może się przeprosimy z clinique 🙂

    • a przeproście się 😀

  • Czuję się skuszona, byłby idealny dla mnie. Po wykończeniu ukochanego Guerlaina wezmę go pod uwagę 🙂

  • Ciekawe, fajnie ze jest żółty. Mnie jednak Clinique potrafi uczulić.

    • oooo, a myślałam, że wrażliwym skórom ich produkty powinny szczególnie służyć :/

  • Ooo! Ogromnie się cieszę, że o tym napisałaś, z niecierpliwością czekam na opis bazy a potem wybiorę się na zakupy. Taki puder to jest dokładnie to co potrzebuję.

    • cieszę się bardzo! ja nie wiem jak mogłam żyć bez niego 🙂

  • Mój wybawco!;* Już wiem, na co zbierać pieniążki, bo moja buzia jest zbyt różowa, naczynka i inne;/ Może akurat je wyrówna:> Opakowanie mnie urzekło! A jak z wydajnością?

    • używam go od początku grudnia, prawie codziennie, zużycia właściwie nie widzę żadnego.. minimalnie starta wierzchnia warstwa 🙂 myślę, że na dobre kilka miesięcy powinien starczyć 🙂

  • A z bazą z tej samej serii dobrze się trzyma i ujednolica skórę? Bo baza mi się właśnie kończy i się zastanawiam czy całego duetu nie sprawić sobie.

    • taaak taaaak taaak 🙂 może zerknij / weź próbkę bazy przy okazji.. i zobaczysz jak u Ciebie na twarzy się prezentuje.. u mnie pięknie wyrównuje koloryt, prawie jak lekki podkład 🙂 a puder stawia kropkę nad ‚i’ 🙂

    • Bazę uwielbiam, ale niestety już mi się kończy 🙁 Tylko nie wiem czy mocno widoczne naczynka sama baza i puder zakryją :/

    • a czyli masz tę bazę Redness Solutions tak? tylko pewnie masz tę starą formułę jeszcze? bo ta nowa weszła jakoś w drugiej połowie zeszłego roku.. spróbuj tę nową 🙂
      nie wiem Aguś na ile poradzi sobie z mocno widocznymi naczynkami, z moimi czerwonościami sobie świetnie ten duet radzi.. mogę więc tylko powiedzieć z perspektywy mojej skóry 😉

    • Swoją kupiłam pod koniec stycznia, więc pewnie jeszcze to ta stara wersja :/ I tak chyba spróbuję 😉

    • no to chyba stara 🙂 weź próbasa tej nowej, skoro lubiłaś się ze starą, to z nową polubisz się pewnie jeszcze bardziej 🙂

  • Słyszałam o nim wiele pozytywnych opinii już, mam na niego ochotę:)

  • Kusisz, jak zwykle 🙂 ale obawiam się, że mam za tłustą cerę do niego 🙁

    • musiałabyś przetestować.. on nie ma za zadanie matowić, sam producent tego nie obiecuje, tylko neutralizować czerwoności.. ale może jakby go kłaść na uprzednio nałożony puder matujący?

  • Na razie nie potrzebuję takowego, ale wszystko przede mną. Oglądałam go już kilka razy, bardzo fajny ten puder. 🙂

  • ja mam tendencję niestety do zaczerwienień więc byłby idealny 😉

    • zdecydowanie tak! 🙂

  • To ulubiony puder mojej Mamy, ona ma problem z naczynkami, wiec jest dla niej idealny. Ja na szczescie nie ma cery naczynkowej,wystarczaja mi zwykle pudry matujace.

  • Zapowiada się świetnie, chyba czas spróbować czegoś takiego na moje rumieńce:)

  • Pieknie wyglada, ja na razie mam Blot z MAC, wiec kolejny bede potrzebowala pewnie za jakis rok

  • O to było by coś idealnego dla mnie:) A z rumieńce też zakryje?

    • na pewno je zneutralizuje.. ale jak mocno, to pewnie zależy od tego jak intensywne te rumieńce są? 🙂

  • Chcę go, chcę! przekonałaś mnie 🙂 jak to dobrze, że akurat wykończyłam jeden puder 😀

    • no to się dobrze składa 😀 hihi

  • Kocham go <3

  • Oj, kusisz, strasznie kusisz 😉 Już kiedyś się nad nim zastanawiałam. Nawet myślałam o wersji sypkiej. Ale powiem szczerze, że z marką Clinique miałam kilka nieprzyjemnych spotkań, które skończyły się uczuleniami 🙁 Powiem szczerze, że produkty pielęgnacyjne z tej marki prawie zawsze mnie uczulają. Boję się więc ryzykować.

    • ja nie miałam żadnych niemiłych z Clinique doświadczeń, poza tym też nie mam skłonności do uczuleń.. ale wiem, że oni coś tam co chwila poprawiają / ulepszają.. cała linia Redness Solutions została odmieniona.. może na korzyść dla Twej skóry? 🙂

    • Chyba będę musiała wypróbować, zrobię test w perfumerii i zobaczę czy mi coś nie wyskoczy 😀
      Ja właśnie muszę uważać, bo często zdarza się, że coś mnie uczuli 🙁 Taka już moja uroda 😀

    • weź próbkę może, nie powinno być problemu, przetestuj na spokojnie w domu i sama zobaczysz jak zareaguje Twoja skóaa 🙂

    • Właśnie taki mam plan, bo nie chcę ryzykować kolejnego zakupu pełnowymiarowego opakowania 🙂

    • no to trzymam kciuki za owocne testy 🙂

  • Moja twarz po kwasach jest w pewnych miejscach zaczerwieniona, choć nigdy nie bywała… przemieniam się powoli we wrażliwca;) Pudrem czuję się absolutnie skuszona!!

    • jest duża szansa, że pomoże Ci te zaczerwienienia zneutralizować 🙂

    • I jeszcze puder ma ładne opakowanie:D lubię sreberka, bo nie gryzą mi się w kosmetyczce z większością rzeczy;)

  • U mnie tak działa korektor Lily Lolo Blush Away 🙂 Używam go też jako zwykłego pudru i pięknie niweluje zaczerwienienia.

  • Cena troszkę wysoka 🙁 Ale przydał by mi sie taki, bo mam cerę naczynkową ;/

    • biorąc pod uwagę jego wydajność, a na dużą się zanosi, cena rozkłada się na długi okres użytkowania 🙂

    • No to w sumie się opłaca 🙂

    • A co do wpisu o szablon, to jesli potrzebujesz zmian to śmiało pisz 🙂

  • Zainteresował mnie, nie powiem, tylko przeraża mnie ten jego kanarkowy kolorek. Tak, pisałas, ze nie robi krzywdy, ale chyba sama musze sprawdzić 😀 Generalnie to preferuje transparentne pudry. Jak on wypada z Mercier?

    • nie przerażaj się, nie ma co 🙂 w ramach testów kładłam go w różnych ilościach na twarz i ani razu nie zrobił ze mnie żółtka 😉 on się ładnie wtapia w cerę, więc bez obaw.. LM Kochana, to inny rodzaj pudru 😉

    • No skoro tak mówisz, to tak jest, jednak jak patzre na foty pudru to jakos tak mi 😀 Z drugiej strony nie potrzebuje maskowania zaczerwienień, wiec w sumie skłaniałabym sie ku Mercier:)

    • tylko wiesz, że Mercier to raczej typowo pod oczy jest? 🙂

    • Oooo, a czemu? Nie będzie na caly ryjek sie sprawdzał?

    • tak sama nazwa wskazuje, ale jak się uprzesz, to możesz i na całą twarz nałożyć 😉 ale jest mały, więc przy stosowaniu na twarz na długo nie starczy..

    • A to dobrze, ześ mnie oswieciła, bo jakoś mi to umknęło. No puder pod same li oczy to u mnie zbędny wydatek, gdyż biały macowy jest idealny do tego celu, fajnie, jeden musmiec mniej 😀 Wiecj takich oświecen Martii i będe do przodu 😀

    • ahahah a widzisz, nie tylko więc potrafię kusić 😀

    • I chwała Ci za to, że obiektywizm i zachywty są w zgodnej mierze 😉

  • Jeśli chodzi o pudry to u mnie sprawdzają się tylko te sypkie. W kamieniu są najzwyczajniej za ciężkie i brzydko podkreślają suche skórki:(

    • jest też chyba wersja sypka tego żółtka 😉

  • pudełeczko przyciąga oko 😀
    i widzi mi się taki puder 😀 no niestety cena, ale mimo wszystko!

  • Świetnie, że o nim piszesz bo swatchowałam go ostatnio w Sephorze i poważnie zastanawiałam się nad kupnem 🙂 Z opinii, które czytałam o nim w internecie naprawdę wynika, że niektórzy oczekują krycia zaczerwienień na poziomie kamuflażu, przez co już sama nie wiedziałam, co mam o nim myśleć 😉

    • ja czytałam opinie na wizażu i większość z nich jest (z tego co pamiętam) starszych, więc pewnie dotyczy starej wersji linii Redness Solutions.. to jest nowa formuła, ponoć ulepszona.. choć porównania do starej nie mam.. no i oczywiście puder nie kryje, to nie jest korektor czy tym bardziej kamuflaż.. ale świetnie neutralizuje czerwoności i wyrównuje koloryt 🙂

  • To coś dla mnie. Spróbuję 🙂

  • Ogółem nie mam problemu z zaczerwienieniem, ale czasem się zdarza jakiś gorszy dzień i taki puder byłby idealny 🙂

  • Ciekawostka to duża i najwyraźniej warta uwagi 🙂 U mnie z zaczerwienieniami bywa różnie, wszystko zależy od ogólnego stanu cery, więc nie borykam się z nimi bezustannie, ale gdy już mnie zaatakują, przydałoby mi się coś, co wspomoże działanie korektora 🙂 Zaciekawiłaś mnie przy okazji tą bazą – będę czekać 🙂

    • postaram się zamieścić jej recenzję jeszcze w styczniu 🙂

  • Uwielbiam go i u mnie niestety widać już dno. Uważaj by ci nie spadł, ponieważ mojemu złamało się to malutkie zamknięcie 🙁

    • dbam o niego jak o własne dziecko 😛 ale zapamiętam sobie by dbać jeszcze bardziej 🙂

    • To pewnie śpi na poduszkach 😛

    • na poduszkach śpi Kota 😛

  • Bardzo lubie ten puder. Ma ogromna zalete chyba nigdy sie nie konczy 🙂

    • no własnie wydaje się być baaardzo wydajny 🙂

  • Ostatnio sobie ten puder kupilam, musze zaczac go uzywac 😉 mam nadzieje, ze mi pomoze z moim problemem :))

    • trzymam kciuki, abyś była zadowolona co najmniej tak mocno jak ja 🙂

  • Marti, ja naczynkowej cery nie mam ale jakies tam przebarwienia sa, a gdy co jakis czas pojawia sie nieprzyjaciele na twarzy to wtedy podraznienie widac z daleka.. wydaje sie byc swietnym ratunkiem dla czetwonosci ale obawiam sie jego koloru-czy czasem nie bedzie dla mnie za ciemny?hmm..
    opowiadaj o bazie! ;*

    • nie wydaje mi się, ja jestem bladzioch i za ciemny na pewno nie jest 🙂 żółtka też nie robi 😉

  • Ładne ma opakowanie:)

  • Wyglada niesamowicie ciekawie. Mi jakos jednak nie jest po drodze nigdy z produktami clinique. Jedyne co polubilam to podklady i maskary. Czesto tez od nich kupuje linie meska dla chlopakow w rodzinie ;-p
    Moze kiedys wyprobuje, ale wlasnie zakupilam Dior DreamSkin. Ma on sie uporac z czerwonosciami i innymi pierdolkami 😉 i tez pieknie pachnie. No i jeszcze sa linie rozswietlajace, ktore lagodza czerwonosci….
    Ach, zeby czlowiek mogl miec dwie twarze by to wszystko przetestowac. Hihi

    • ja myślę, że dwie twarze, to i tak na nasze wieczne zachcianki ciągle za mało 😛 hihi

    • No w sumie to masz racje ;-**** ciagle cos nowego, obok czego nie mozna przejsc obojetnie 😀

    • najlepiej zamknąć się w domu, odciąć internet i żyć w błogiej nieświadomości 😀

    • hahah już to widzę jak odcinamy się od sieci 🙂 ja mogę kompa nie otwierać ale w iphone i tak wsio wypatrzam 🙂

    • ja jestem chora jak kompa nie włączę.. ale jeśli raz na jakiś czas to się stanie, to telefon się grzeje do czerwoności 😛 hihi

    • Haha. To ja jade na dwa fronty!!! Klawiatura w kompie zdarta a telefon to juz chyba mnie nie lubi bo co dwie godziny musze ladowac ;-p

    • no to ja na trzy, bo jeszcze iPada często przytulam 😛

  • Przydałby mi się taki podkład na poliki, pudrem gruntuję tylko korektor i bazy woków oczu. Kolejny luksusowy, ładnie prezentujący się kosmetyk. 😉

    A wracając do tego nieszczęsnego piaska, tylko nie mów, że kojarzy Ci się podobnie jak sabbatha 😛 :d

    • yyy, no tak 😛 lepiej jak Ona bym tego nie ujęła 😛 wybacz! :*

    • Każdy ma prawo do własnego zdania, nawet jeśli ma być ono nieco kontrowersyjne lub jeśli ma poruszać tematy tabu dotyczące psiej przemiany materii, hehs 🙂

    • oczywista 😀 hihi

  • Z Clinique mam sypańca i bardzo go lubię. Ten też widziałam w D (ale 9,6g) i mam na niego oko 🙂 A baza to będzie z tej samej serii (mam na myśli Daily Protective)?

    • kurcze, aż sprawdzę w domu jego gramaturę, bo to info spisałam z informacji prasowej :/
      baza, to dkładnie Clinique Redness Solutions Daily Protective Base SPF 15 🙂

    • Sprawdź, bo ja sprawdzałam na stronie D. A baza to ta , o której myślałam 🙂 A ten puderek to faktycznie taki świetny? Ja nie mam cery naczynkowej, ale piegi, przebarwienia czy czerwone ślady po niedoskonałościach może by ciut przykrył 🙂

    • sprawdziłam – 11.6 g 🙂 Douglas kłamie 😛 chyba, że na stronie mają tę starszą wersję i ona była mniejsza?
      no świetny jest! używam go od początku grudnia prawie dzień w dzień, a u mnie to sukces, bo zwykle szybko się nudzę i używam produkty wszelakie na zmianę 🙂

    • Ja też się szybko nudzę i otwieram następny :/ Nie wiem czy to dobrze, że mam kilka na raz otwartych, a już następny chodzi po glowie 😉

    • czy dobrze, to nie wiem.. ale pocieszę Cię, że nie jesteś sama 😛

    • I znów razem w klubie 😉
      Jutro jadę do miasta na zakupy ;D i zastanawiam się nad kupnem tej bazy zielonej (no i może ten puderek). Co myślisz? Jakie cuda ona czyni? 🙂

    • taki już los kosmetykoholiczek 😛
      baza cudownie wyrównuje koloryt i pięknie neutralizuje czerwoności.. buzia wygląda jak po nałożeniu co najmniej kremu tonującego.. no i przedłuża trwałość podkładu oczywista 🙂

  • aaa on jest stworzony dla mnie, czyli dla buraka haha

    • no to musiz sobie kupić buraczku :*

  • Agi

    Mam podklad z tej serii i rowniez sobie chwale;)

  • uwielbiam pudry z clinique!!! tego jeszcze nie mialam, ale moze sie skusze!

  • pobiegłam do Douglasa z wypiekami na twarzy i faktycznie maskuje zaczerwienienia! cud!

    • no taki mały z niej cud 😀

  • Może i z moimi zaczerwienieniami by sobie poradził, bo czasami wyglądam jak buraczek. Nie miałam jeszcze niczego z tej firmy, ale na pewno się na cos skuszę. 😉

    Pozdrawiam

    • jak z moimi sobie poradził, to myślę że innym również da radę 😀

  • Coś czuje że i ja bym go pokochała:) Za samo opakowanie , jest śliczne i mega wygodne z tym pedzelkiem 🙂

  • Prezentuje się owszem owszem 🙂 Ciekawa jestem bazy, czy to te kolorowe cudaki ? 🙂

    • to zielona baza z tej samej serii – Redness Solutions 🙂

  • Anonymous

    Droga Marti, nie mam cery naczynkowej, ani trądziku różowatego, jednak niedoskonałości ,które czasami pojawiają się na mojej twarzy (zwłaszcza na brodzie), pozostawiają po sobie czerwone plamki, które goją się tygodniami. Czy ta baza, będzie tutaj dobrym wyborem? Ogólnie cerę mam ok, tylko punktowo czerwone plamki, korektory ( z najwyższej półki), mam wrażenie, działają, ale krótko, po paru godzinach, ja już te zaczerwienienia widzę. Czy ta baza nakładana pod podkład rozwiąże mój problem, czy szkoda w nią inwestować. Dziękuję z góry za odpowiedż.

    • ja korektorów nie używam wcale, bo nie dość że mnie podsuszają, to właśnie po kilku godzinach wyglądają na twarzy jeszcze gorzej jak chwilę po nałożeniu i mam wrażenie, że jeszcze bardziej podkreślają niedoskonałości.. ta baza świetnie neutralizuje (a mam szczególnie czerwoną brodę i okolice nosa plus trochę poliki) i wyrównuje koloryt.. prawie jak lekki podkład lub co najmniej krem tonujący.. czy Tobie takie coś wystarczy trudno mi powiedzieć.. najlepiej jakbyś miała okazję wziąć próbkę w drogerii i sama na swojej skórze sprawdziła 🙂 mi wystarcza, bo widzę wielką różnicę.. 🙂

    • Anonymous

      Tak problem mam podobny do Twojego, tragedii nie ma, a prawda jest taka, że podkład sobie z nim radzi, ale oczywiście bym chciała, żeby było jeszcze lepiej, a efekt utrzymywał się jeszcze dłużej.. dlatego bazę na pewno zakupię!! Co do korektorów spostrzeżenia mam niestety identyczne, jak Ty..Bardzo dziękuję za pomoc i pozdawiam

    • sam podkład nie zawsze sobie z czerwonościami umie poradzić.. baza na pewno mu w tej kwestii bardzo pomaga 🙂

  • śliczne opakowanie 😉 czekam na info co to za cudowna baza 😉

  • Mojej cerze też by się przydał 🙂 Śliczne opakowanie i pędzelek również 🙂

  • Wygląda bardzo kusząco 😀 ciało by chciało, ale portfel nie bardzo 😀

  • Ciekawe, czy równie dobrze matuje…Brzmi ciekawie, ale u mnie mat to warunek nr 1 🙂

    • mocno nie, sam producent matu nie obiecuje, bo to nie jest typowy puder matujący 😉

  • Stary ale jary:) Ja bardziej polecam bazę:)

    • no ja bazę też kocham! 😀

  • Kolor jak dla mnie jest dziwny…ale dobrze że spełnia swoje zadanie 🙂 opakowanie mnie zachwyciło 🙂

  • oj kusisz! ostatnio wspominalas o bazie z clinique na zaczerwienienia to polecialam po nia ale chyba dokupię do kompletu puder. Oj chyba tak;)

    • i co, zadowolona jesteś z bazy? świetnie się z pudrem uzupełnia 🙂

    • wiesz co kończę dopiero primer porefessional z benefit i się za nią wezmę w przyszłym tygodniu 😉

    • to daj koniecznie znać jak wrażenia ze stosowania 🙂

  • Nadałby się dla mnie, bo czasem jakieś zaczerwienienie mnie ozdabiają ;P

  • Uwielbiam go! Ostatnio właśnie sobie myślałam, że muszę go znowu zakupić.

  • Kupiłam go jeszcze kiedy była tylko wersja sypka:) na wypróbowanie wzięłam takiego maluszka i byłam w szoku jak się okazało, że faktycznie działa i niweluje moje czerwone policzki! jak go wykończę (o ile kiedyś to nastąpi;)) to kupię wersję prasowaną, bo jest znacznie wygodniejsza w obsłudze 😀

    • zdecydowanie! ja z reguły za sypańcami nie przepadam, prasowańce są moją największą miłością 🙂

    • Jak kupowałam to właśnie tylko sypki był;) ale dzięki temu maluszkowi, wiem, że działa i spokojnie mogę wyskakiwać z kasy na prasowaną wersję:D

    • widać tak musiało być 🙂 fajnie, że miałaś okazję sobie maluszka sprawdzić i już wiesz czy Ci odpowiada 🙂

  • Nie mam problemu z kolorem czerwonym, więc nie chcę 😉

  • Dobra rzecz ale nie mam zaczerwienień skóry chociaż na lato by się u mnie sprawdził bo zawsze chodzę czerwona wtedy 😛

  • Już samo opakowanie mocno zachęca:D

  • Zimą przydałby mi się taki na nos;P

  • Ten żółty odcień mnie trochę przeraża, ale fajnie, że dobrze kryje zaczerwienienia. Nie wszystkie pudry sobie z tym radzą 😛

  • Ciekawość mnie zeżarła, wszak pycho moje czerwone, czerwoniaste;)

  • Z tym pudrem nie miała jeszcze przyjemności, ale macałam go kilka razy. Generalnie to bardzo lubię pudry kompaktowe marki Clinique 🙂

    • jeśli wszystkie ich pudry są tak dobre jak też żółtek, to wcale mnie to nie dziwi 😀

    • Jak pisałam, nie mam porównania. Natomiast pudry Clinique są jedynymi, które moja buzia polubiła i złego słowa na nie mogę powiedzieć.

  • chcialam kiedys go kupic, a probowalas sypkiego z tej serii? 🙂

    • nie próbowałam, to mój pierwszy puder Clinique ever 🙂

  • Jak już kiedyś wspominałam u mnie ten puder nie dawał zupełnie żadnego efektu, ale mam jego straszą wersję 😉

  • Wspaniale go opisałaś 🙂 Jego kolor mnie intryguje, z chęcią bym go przetestowała 🙂

  • wiesz Kochana, nie wiem czy mi to cudo tak bardzo potrzebne :D, ale prezentuje się tak zachęcająco, że nie wiem czy choć nie pomacam z ciekawości w perfumerii:) chętnie poczytam o bazie, to już bliżej mych potrzeb leży 🙂

  • Marti, ja chyba przestanę do Ciebie zaglądać bo co zajrzę to chcę od razu pędzić po zakupy 🙂

    Ten puder bardzo by mi się przydał na moje zaczerwienione policzki 😀 Oj Marti jak Ty kusisz!

    • no, ale ile fajnych, niezbędnych rzeczy możesz tutaj odkryć 😀 hihi

  • Znakomity pois sisku :****** zaciekawilas mnie <3
    Buziole :********* sciskam cie mocno 🙂

  • o mamuśku! brzmi idealnie dla mnie! jak nic – mam nowy cel w kwestii oszczędzania! 🙂

  • Same zdjęcia przekonują do kupna. Powodzenia w dalszym blogowaniu. ;*

    http://sladkydelicjee.blogspot.com/

  • O kurcze zakochałam się no … cudny jest

  • Nie przepadam za tą marką, ale Twoje słowa brzmią intrygująco…

  • wygląda bardzo zachęcająco! Ja na szczęście nie mam jakiś większych problemów z zaczerwieniami 😉

  • ja mam wersję sypką, i chyba nigdy go nie skoncze, bo jest jeszcze bardziej wydajny niz ten prasowany. no chyba ze go przypadkiem upuszcze na podłoge, wtedy skonczy sie szybko 😛

    • ja mam wrażenie, że sypkie pudry nigdy się nie kończą 🙂 nigdzie go nie upuszczaj 😛

  • Też używam puderku Cliniqua, ale innej wersji. Może pamiętasz go z moich ulubieńców 2013. Bardzo podoba mi się opakowanie i ten sprytnie schowany pędzelek 🙂

    • oczywiście, że pamiętam.. zwróciłam na niego uwagę 🙂

  • Śmieszny żółtek 🙂

  • Bardzo lubię tę linię Clinique. To był chyba jeden z moich pierwszych „lepszych” kosmetyków i jestem dotąd wierna kilku produktom marki. Zielona baza jest moim ideałem na przykrycie naczynek.

    • zielona baza, to moja nowa miłość 😀

  • Nie znam, ale brzmi kusząco. Nawet opakowanie jest zachęcające 😉

  • No i to jest to czego moja skóra potrzebuje 🙂 Kupię go jak cholera. 😉

  • Ten produkt będzie moim celem w lutym. Już ląduje na mojej liście. Wczoraj narzekałam na swoją czerwoną twarz, a dzisiaj taki post u Ciebie. Dziękuję 🙂

    • to się idealnie wbiłam z tematem :]

  • Idealny kolor dla mojego czerwonego lica 🙂

  • Zaciekawilas mnie tym pudrem… juz dawno szukam czegos co zakryje male zaczerwienienia na twarzy lecz mimo ze powiedzialas iz nie wysusza to mam wrazenia ze moje mega wysuszone miejsca na buzce moga wygladac kiepsko po nim… no nic najlpiej bedzie jak pojde i przetestuje tak czy inaczej mam umowione spotkanie w cinique w nastena sobote na testowanie kremu wiec od razu przetestuje ten puder 😉

    • on jest naprawdę leciutki, więc nie powinien krzywdy zrobić.. ja mam tendencję do suchych skórek wokół nosa i nic się nie dzieje, a bywają dni że kładę tego pudru naprawdę sporo 😉 ale oczywiście spróbuj sobie dla pewności, jeśli masz okazję 🙂

  • Ma niezwykle eleganckie i zgrabne opakowanie ten cudaczek:) Miło, że to jednak prawdziwa miłość:)

    pozdrawiam
    :*

  • Ha, ja też go bardzo lubię. Kiedyś używałam i bardzo dobrze mi się sprawdził 🙂 Co prawda, od dłuższego czasu nie używam pudru, ale ten działał be zarzutu a dodatkowy plus w kolorze żółtym sprawiał, że był moim ulubieńcem 🙂 Zgadzam się z Tobą, że to bardzo dobry kosmetyk :-*

  • ciekawy produkt pierwszy raz słyszę o takim pudrze

  • Na mojej skórze żółte pigmenty zawarte w pudrach, bazach tworzą paskudny efekt i wbrew temu co jest przyjęte, niestety nie pomagają na zaczerwieniania, podobnie jak zielone. Najczęściej sięgam po fioletowe i niebieskie tony, one faktycznie się u mnie sprawdzają, ale takowych mało na rynku.
    Finalnie jakoś nie mogę się przekonać do oferty Clinique, nie po drodze mi z tą firmą 😉 ale liczy się tylko to, że Tobie pasuje 🙂

    • ja nie wnikam w to jakie odcienie zasadniczo pomagają, a jakie nie, o ile widzę efekt.. na mnie zielone i żółte tony świetnie działają (chyba moje czerwoności są z nimi kompatybilne 😀 hihi)

  • Miałam go, ale mam zupełnie o nim inne zdanie. Wielce mnie rozczarował. Bardzo słabo wyrównywał mój koloryt skóry. Nie ukrywał rumienia, a jeśli już to może góra na godzinę. Ścierał się bardzo szybko. Nakładanie, konsystencja, opakowanie super. Działanie u mnie było marne. Schodził plackami. Za taką cenę spodziewałam się dużo lepszego kosmetyku. Moim zdaniem w ogóle nie spełnia obietnic. Do tego masakrycznie się po nim szybko świeciłam. Mimo, że moja skóra jest raczej normalna. Ukrycie naczynek i drobnych zaczerwienień znikome. Próbowałam nakładać na różne sposoby i nic. Odsprzedałam. Ben Nye bananowy to przy tym cudo.

    • podejrzewam, że miałaś starą wersję.. nowa została ulepszona i ponoć lepiej działa, jak ta stara.. oczywiście nie mam porównania, więc nie wiem czy by Ci się ten nowy spodobał, ale ja jestem nim zachwycona 🙂 działa lepiej niż sądziłam, że działać będzie 🙂

  • Przydałoby mi się takie cudo, czerwona jestem niemalże zawsze 😛

  • Ma niezwykle ładne opakowanie ;3

  • Nawet go ostatnio macalam ale tak do konca nie wiem czy potrzebuje, wiec sobie darowalam 😛

  • A ja muszę podziękować, bo czaiłam się jakiś czas na ten puder, ale bałam się go kupować. Ten post mnie przekonał i Clinique okazał się strzałem w dziesiątkę. Mam tłustą cerę, a on ja dobrze matuję i jakoś tak ożywia i zaczerwienienia nie rzucają się tak w oczy. Meerci :*

    • bardzo się cieszę Wiolu! zawsze mam wielką frajdę gdy ktoś za moją poradą dokona zakupu i jest z produktu równie zadowolony jak ja 🙂

  • Jest super! Sama go używam i poleciłam już wszystkim z problemem cery naczynkowej: Mamie, Mamie przyjaciólki, przyjaciólce, siostrze.. Wszystkie równie zadowolone co ja 😉

    • i ja! 😀 uwielbiam go!

  • Zaczęłam o nim myśleć. Muszę przetestować i zobaczyć jak się bezie sprawdzał na mojej buzi, bo ostanio coraz więcej zaczerwienien na mojej buzi sie pojawia;(

    • Spróbuj, ja go nadal bardzo lubię! I zerknij na bazę z tej serii. Genialnie wyrównuje czerwoności 🙂

      • Kupiwszy:D jutro będzie u mnie:D
        Wydaje mi się, że nie potrzebuję bazy, wydaje mi się, że sam puder da ładnie radę z moimi drobnymi zaczerwienieniami:)

        • No to trzymam kciuki za udane relacje! Puder ładnie neutralizuje czerwoności, więc w pewnym stopniu na pewno da sobie radę 🙂