Pat & Rub Solny Peeling do Stóp HOME SPA

by
Peelingujemy nasze ciało, peelingujemy naszą twarz, ale czy nie traktujemy trochę po macoszemu naszych stóp? One przecież też potrzebują troski, tym bardziej, że to właśnie one każdego dnia prowadzą nas tam gdzie tylko chcemy (m.in. na zakupy :P). Regularne serwowanie im peelingu, to dobry początek w rozpoczęciu ich pielęgnacji.

 

Solny Peeling do Stóp Home SPA rewelacyjnie usuwa martwy naskórek. Wygładza i zmiękcza skórę stóp. Zawarte w peelingu oleje i masła roślinne nawilżają oraz regenerują suchą i popękaną skórę. Olejki manuka i herbaciany walczą z bakteriami i grzybami oraz leczą pęknięte pięty. Ziołowy, świeży aromat pilingu jest kompozycją naturalnych olejków eterycznych.

 

Kompozycja:
  • Sól* – złuszcza 
  • Masło mango* – ma działanie silnie nawilżające, chroni i odbudowuje naskórek, wygładza i ujędrnia skórę
  • Masło shea* – koi skórę, chroni i regeneruje
  • Olej z wiesiołka*  – ma zdolność  kumulowania się w głębszych warstwach skóry, zapobiegając jej wysychaniu; łagodzi podrażnienia i stany zapalne skóry,  opóźnia procesy  starzenia; działa przeciwzmarszczkowo, wygładza skórę
  • Olej winogronowy* – wykazuje działanie przeciwrodnikowe, hamując proces starzenia skóry, działa przeciwzapalnie i kojąco
  • Gliceryna roślinna* – nawilża
  • Naturalna witamina E –  zwalcza wolne rodniki oraz chroni  przed działaniem niekorzystnych czynników środowiskowych 
  • Detergenty  roślinne* – łagodnie myją 
  • Olejek manuka* – działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo
  • Olejek sosnowy* – poprawia krążenie krwi
  • Olejek rozmarynowy* – pobudza, tonizuje, stymuluje
  • Olejek z drzewa herbacianego* – działa przeciwgrzybiczo, likwiduje pęknięcia
  • Olejek z trawy cytrynowej*- wygładza i oczyszcza
*surowce naturalne z certyfikatem ekologicznym

Konsystencja pilingu jest twarda i zbita. Trzeba mocno wbić paluchy, aby wydobyć zawartość. Aplikacja na stopy bardzo wygodna. Nic nie spada, ani nie przecieka przez palce. Na wypilingowanie stóp potrzebna jest dosłownie odrobinka, produkt więc charakteryzuje się dużą wydajnością. Zapach jest delikatnie ziołowy, przyjemnie kojący, odświeżający i odprężający.

Po spłukaniu stopy są gładkie, odżywione, odprężone, odświeżone i nawilżone… i (podobnie jak w przypadku scrubu do ciała) pokryte tłustą warstwą ochronną, za sprawą cudotwórczych olejków, jakie znajdziemy w składzie. Trzeba uważać dreptając pod prysznicem, bo stopy są śliskie i można wywinąć orła 😉

Producent zaleca moczenie nasmarowanych stóp w ciepłej wodzie, ja jednak nie mam zwykle czasu na takie zabiegi, a sam piling i tak bez tego świetnie działa. Moje stopy dawno nie były w tak dobrym stanie 🙂
Peeling możecie kupić na stronie Pat & Rub w cenie 65 zł (250 ml). Polujcie jednak na promocje, jak wiecie często się zdarzają 😉
0
  • Mam ten peeling 🙂
    I wszystko mi się w nim podoba, prócz zapachu 😉

    • no perfumami Chanel, to on nie pachnie 😉 ale jak na peeling do stóp jest całkiem znosnie 🙂

    • Jasne, zawsze może być gorzej 😉

  • Jana stopy uzywam tego peelingu, co do reszty ciala. Ostatnio po Kini prawie zaliczylam glebe pod prysznicem;) trza uwazac!:D

    • no tłustawe są te jej peelingi i o ile fajnie, bo balsamować się nie trzeba.. to już wywinięcie orła pod prysznicem / w wannie / na kafelkach to średnio fajna sprawa 😉 dlatego dużo bardziej lubię peelingi Organique! zostawiają warstewkę, ale nie tak tłustą jak P&R 🙂

    • Mi chyba bardziej przypadł peeling Kini – jest taaaakim tłuścichem, o wiele bardziej mi to odpowiada. Ale zapachowo wygrywa Organique. Brak tam śmierdzącej cytryny:P zima będzie należeć do Kini, lato do Orqanique:D

    • no ta cytrynka jest wszędzie 😉 a niuchałaś serię otulającą? tam jest delikatnie wyczuwalna tylko 🙂

    • Czuję ją w tej serii na pierwszym miejscu:P ale fajnie, że mają choć dwa zapachy bez cytryny, to mogę skorzystać z dobrodziejstw Kingi;)

    • no coś Ty 🙂 ja czuję głównie karmel i wanilię 🙂

  • Ja raczej nie kupuje specjalnych produktow do peelingu stop. Po prostu uzywam zdzierakow do ciala. Teraz mam peeling Sakura z Rituals i niestety jest za silny jak na moja wrazliwa skore, ale bardzo dobrze sobie radzi ze stopami 😀

    • super, że znalazłaś mu zastosowanie 🙂 do stóp im mocniejszy tym chyba lepszy 🙂

  • Zapach tej serii zupełnie mi nie odpowiada, niestety.

    • dla mnie to też najmniej ulubiona zapachowa seria P&R.. o ile w balsamie do ciała zapach by mnie drażnił, to w produkcie do stóp już tak mocno nie przeszkadza 😉

  • Marti dobrze napisałaś z tym orłem, dla mnie ten peeling to jakaś masakra, niczym nie mogę go zmyć a potem się ślizgam 😀

    • no to witaj w klubie 😉 uważaj Ty tam lepiej na Was :*

  • Przydałby mi się taki peeling, wstyd przyznać, ale ostatni raz traktowałam je takowym….bardzo dawno temu 😉

    • Je = stopy, oczywiście ;D

    • mi też było ciężko nauczyć się tej regularności stosowania, ale jak zobaczyłam, że stopom taka pielegnacja bardzo odpowiada, to od razu podświadomie częściej po peeling sięgałam 🙂

  • Ciekawie się zapowiada, ja używam teraz peelingu do stóp z Palomy, tez bardzo dobry (i tani – około 8 zł), ale kto wie, może jak się skończy wypróbuję ten, bo Pat & Rub bardzo lubię 🙂

  • Już od dawna mam ochotę na coś z tej firmy, jednak ich ceny mnie przerażają:/

  • Zapewne wypróbuje, miałam scrub do ciała Pat&Rub i był cudowny, kocham tego tłuścioszka:) jedyny minus to cena.

    • ja też uwielbiałam swoj pierwszy peeling z P&R.. ale poznałam peelingi Organique i to one skradły moje serce.. też zostawiają warstwę natłuszczającą na skórzę, ale nie tak niekomfortową jak P&R 😉

    • Fakt, Pat&Rub czasem trochę trudno zmyć do końca. Z organique niema tego problemu, czekoladowy bardzo lubię i kawowy też;)

    • Jeszcze miałam do stop Organique:) też całkiem fajny:)

    • u mnie czekoladowy właśnie lada dzień pójdzie w obroty, tak jak i ten do stóp 😀

  • Ja stopy traktuję peelingiem do ciała chociaż zdaję sobie sprawę, że powinny dostać coś mocniejszego. Jakoś tak po macoszemu je trochę traktuję 🙁 przypominając sobie oczywiście o nich głównie latem 😉

    • ja też traktowałam przez ponad 30 lat życia mego, więc doskonale Cię rozumiem 😉

  • Mam krem do stóp tej serii i sprawuje sie całkiem nieźle jak na moje stopy, chyba zainwestuję w ten peeling 🙂

  • Szkoda, że zapach niezbyt ale fakt faktem liczy się działanie dobrze że taki zapach ma do stóp gożej jak by był do ciała:D

    • dokładnie tak! na ciele mógłby wkurzać, na stopach nie przeszkadza 🙂

  • całkiem fajny ten peeling 😀 i kojarzy mi się z piaskiem i morzem i wakacjami… ehh tak bardzo tęskno za latem 🙁

  • nie mam, ale chciałabym 🙂 pewnie spodobałby mi się jego zapach

  • chciałabym, chciała.. 😉

  • I tutaj trafiłaś w 100%. Nasze nogi są przez nas często niedoceniane, a stopy to już w ogóle 🙂 Im też trzeba poświęcić trochę czasu i zadbać o ich pielęgnację. Może takie powinno być nasze postanowienie noworoczne 😀

    • ze stopami jest tak jak z dietą.. zwykle przypominamy sobie o nich w okolicach lata 😉

    • Hehe 🙂 I po świętach, przed Sylwestrem 🙂 Kiedy próbujemy wcisnąć się w sukienkę 😀

    • prawda! 😉

  • Jeżeli chodzi o peelingi to nie potrafię byc systematyczna, także pewnie nie zużyłabym tego kosmetyku. Natomiast ciekawią mnie inne produkty marki pat&rub.

  • Bardzo lubię peelingować stópki. Widzę po takim zabiegu zdecydowaną różnicę, a powtarzany regularnie pozwala cieszyć się gładszą i delikatniejszą skórą 🙂
    Mój ulubieniec z Phenome niedawno się skończył, teraz na celowniku mam właśnie tego osobnika z P&R. Tłusta warstewka mi nie przeszkadza, ale rzeczywiście trzeba uważać, by przyjemność w małą tragedię się nie zamieniła 😛

    • w systematyczności połowa sukcesu 😉
      a z Phenome miałaś pumeks? czy peeling też jakiś stópkowy mają? 😀

    • No pumeks, pumeks. Dla mnie to po prostu retro nazwa dla peelingu 😀

    • no to ten pumeks jest na mojej liście, ale co jestem w sklepie, to go nigdy nie ma :/

  • Ze wszystkich produktów kosmetycznych jakie miałam z P&R najmniej lubię peelingi. Obecnie używam lawendowy peeling do stóp z Yves Rocher i serdecznie Ci go polecam. Pozdrawiam

    • no one maja ten swój specyficzny tłuszczyk 😉 dziękuję za polecenie! zapamiętam sobie 🙂

    • o ten lawendowy z YR to ja też lubię 🙂

  • Wygląda super tylko ceny pr są dla mnie za wysokie.Przydałyby się jakieś większe promocje 😀

  • Ja używam obecnie peelingu do stóp z Neutrogeny:) Dostałam go kiedyś gratis do zakupów w Naturze i dopiero zużywam, ale muszę przyznać, że jest całkiem fajny, robi co ma robić:)

  • W ogóle niczego z tej marki nie znamy niestety:(

  • To mój pierwszy peeling do stóp i po prostu UWIELBIAM GO:). Stosuję dokładnie jak producent nakazuje. Ma cenę, ale na pewno jest bardzo wydajny i przyjemność z używania go oraz wygląd stóp rekompensują jego koszt.

    • cieszę się więc, że podzielasz moje dobre zdanie na jego temat 🙂

  • Fajny produkt, jednak jak dla mnie trochę za drogi, może uda mi się go zdobyć na promocji 🙂

  • O nie wiedziałam, ze Pat & Rub ma taki fajny peeling do stop… 😛

    • no ma 🙂 niestety tylko w tej jednej wersji zapachowej, ale jest 🙂

  • Miałam z P& R sporo rzeczy i kilka lubię, m.i. serie Otulajacą. Ale tego peeleingu do stóp wręcz nie znoszę. Od zapachu, który mnie wnerwia, aż po jego konsystencje, tak tłusci, ze zabić się idzie w wannie. Na dodatek u mnie nic nie dawał, zadnych efektów wygladzonej, zmiękczonej skóry stopy :]

    • seria otulająca jest moją ulubioną! zaraz po niej hipo 🙂 Home Spa najmniej, ale tutaj zapach jest na tyle daleko od mojego nosa, że mi nie przeszkadza 😉 dość specyficzne i mocno tłuściochowe są wszystkie peelingi P&R.. dlatego do ciała wolę Organique 🙂

    • Żeby nie było, to otulajaca wziełam własnie dzięki Twojemu pozytywnemu postowi 🙂
      A polecasz jakiś inny peeling do stóp, skuteczny, nie Patowy?
      Do ciała mam Collistara ze złotymi drobinakmi i uwielbiam go, ale nastepny bedzie zwykły biały, bo jest go wiecej 😀

    • aaaa, no to się cieszę, że przypadła Ci do gustu 🙂 ja wykańczam właśnie krem do rąk i kupiłam sobie niedawno masełko, by móc cieszyć się zapachem nieco dłużej 🙂
      w sumie nie polecam, bo ten Patowy jest moim pierwszym do stóp ever 😉 ale teraz mam nowy z Organique, więc na pewno dam znać jak się sprawuje 🙂
      do ciała też mam Collistara, ale nie wiem który to.. nawet nie wiedziałam, że są dwa rodzaje? 🙂

    • Tez wykańczam krem i wziełam niedawno masełko do ciała 🙂
      Dużo osob chwali Organique – ogólnie, wiec moze musze sie im przyjrzeć 😉 Jak z dostepnoscia i cenami?
      Collistar na pewno są dwa, jeden biały w gramaturze 700g, drugi wersja limitowana, brązowy ze złotym brokatem, który fajnie blyszczy na skórze; ) Ale pojemnośc mała, bo 300 ml.Ja miałam na pierwotnie brac wiekszy, ale bałam sie ze limitka szybko zniknie i nie zdaze wypóbować i ją wziełam na pierwszy ogień 🙂

    • no to się zgrałyśmy 🙂
      dostępność póki co średnia, bo nie mają jeszcze swojego sklepu internetowego (ale ma być!).. mają troszkę sklepów w PL, więc może coś w Twoich rejonach się znajdzie? 🙂 http://www.organiquecosmetics.com/pl/stores/Poland
      ceny, moim zdaniem, bardzo adekwatne do jakości.. przyzwoite 🙂

      no to ja mam ten biały, bo jest w wielkim pojemniolu 🙂

    • Dziękuje, to sie zainteresuje tym, gdzie w okolicy mam Organika, bo wiadomo, ze najlepiej pomacać i poniuchać przed zakupem 🙂 Lusha w ciemno bym się bała np brać 😀

    • nie ma się czego bać 🙂 ale wiadomo, zawsze fajniej móc sprawdzić wszystko organoleptycznie przed ewentualnym zakupem 🙂

    • No jak tam byłam 2 razy, to pamietam, ze nietóre zapachy mnie odrzuciły i gdybym takie w ciemno wziełą, to byłaby katastrofa 😉 Ale większosc mi odpowiada, fakt:)

    • no niektóre są dość.. hmmm.. specyficzne 😉

  • Chętnie bym się skusiła , ale cena …. przerażająca ;(

  • Prędzej czy pozniej na pewno go wypróbuję:)

  • Ja mam stopki jak u niemowlaka (taaa, chwale sie :D) i kompletnie nie potrzebuja niczego do szczescia, poza lakierem w lato 😛

    • osz Ty.. zazdraszczam! 🙂

  • Duża pojemność jak na stopy 🙂

  • Kiedyś robiłam podejście do peelingu do stóp, ale okazało się że w moim przypadku lepiej się sprawdza pumeks w zestawie z kremem 😉

    • każda z nas musi chyba znaleźć swój sposób 🙂 najważniejsze, że działa! 🙂

  • Jakoś tak mi ostatnio nie „po drodze” z produktami P&R. Zamiast peelingu do stóp wolę tareczkę.

    • matko, przeczytałam ‚wolę wódeczkę’ 😀

    • Głodnemu zawsze chleb na myśli 😉

    • tjaaaaa 😛

  • Una

    „Goja” to jakody goji?
    Nie za bardzo lubię peelingi solne, bo wysuszają mi skórę (mam suchą i coraz bardziej „dojrzałą”), ale ten zawiera dużo składników nawilżających, więc może być dobry.
    Fajnie, że Ci dobrze służy.

    • nie mam zielonego pojęcia co to ta goja 😉

  • Aktualnie używam peelingu do stóp evree i jest całkiem niezły 🙂 Na ten PAT&RUBowy na pewno skuszę się przy promocyjnych wiatrach 😉

    • na szczęście dość częto wieją 😛

  • Miałam produkt tej firmy – był dobry, ale cen stanowczo za wysoka. Być może skuszę się na ten peeling, ale będę musiała trafić dużą promocję 😉

  • Miałam kiedyś próbkę tego peelingu i całkiem miło go wspominam 🙂

  • Słyszałam już dobre opinie na temat peelingów do stóp P&R. Chętnie bym spróbowała 🙂

  • moja ulubiona seria zapachowa :]

    • coś Ty? ja ją lubię najmniej ze wszystkich 🙂

    • serio, serio 🙂
      najmniej lubię kokos i trawę cytrynową 😛

    • kokos i trawka u mnie jest na trzecim miejscu.. zaraz po otulającej i hipo 🙂 potem żurawina i na szarym końcu HomeSpa 😀

  • Miałam próbkę z tej serii i fantastycznie pachniała.

  • Wstyd sie przyznac ale ja jestem takim leniem (w tym okresie jesienno – zimowym) jesli chodzi o stopy ze szkoda slow 😛 kusza mnie te produkty z P&R 🙂 moze kiedys sie skusze 🙂

  • kurde, trochę niebezpieczne te olejki na stopach, co? 😀 ja dziś sobie zapodałam peeling czekoladowy Organique i rozważałam wymasowanie nim też stóp, ale zrezygnowałam dokładnie z tego powodu: wydał mi się za tłusty! igrasz z losem, moja droga 😀

    • peelingi Organique przy Pat & Rub, to delikatesiki, jeśli chodzi o stopień tłustości 😛

  • ha i teraz poniosą Cię wszędzie:D
    Lubię pilingi do stóp, choć przyznam, że częściej stosuję tarkę, acz argument, że tak zadbane poniosą mnie na udane zakupy;) przemawia, jak nie wiem co:) Z resztą seria home spa od dawna mnie nęci, inne zresztą też, ta otulająca, ach…

    pozdrawiam:*

  • Mysle, ze jak skusze sie na jakis kosmetyk z pat and rub to bedzie to peeling do ciala twarzy albo stop… albo wszystkie na raz

  • nie miałam tego peeelingu, ale oferta put&rub bardzo mi się podoba i na pewno coś niedługo sobie wybiorę 🙂

  • Mam peeling do stóp z NS, jak go wykończę to może skuszę się na ten. Kolejny produkt Pat&Rub który mnie kusi! 🙂

  • Ooo… To może być coś dla mnie 🙂 Bardzo mi potrzebne cudo do stóp, a jak na nie teraz patrzę, nie nadają się do oglądania publicznego 🙂

    • no to dla Ciebie jak znalazł.. moje stopy były z niego bardzo zadowolone, a też pokazywać publicznie ich nigdy nie lubiłam 😉

    • Widok publicznie moich stóp doprowadza ludzi do zawału, bo ten sam problem co z rękami, więc nawet nie próbuję ich publicznie pokazywać 🙂

    • na oglądanie moich stóp wyłączność ma mąż 😀 hyhyhy

    • Hehehe 😀 To zabrzmiało prawie jak fetysz XDDD

    • dlatego więcej już nic nie powiem 😛

  • uwielbiam peelingi o takiej konsystencji 😉 Na pewno przypadłby mi do gustu 😉

  • Lubię peelingować stópki. Co prawda nie używałam do tego produktów P&R, ale od dłuższego czasu mam chrapkę na tego gagatka, czekam na promocje 😀

    • na szczęście dość często się pojawiają 🙂

  • to jest produkt, który od dawna „wisi” na mojej wishliście. O ile w przypadku peelingów do ciała strasznie przeszkadza mi tłusta warstwa o tyle w przypadku produktu do stóp jestem w stanie to przeżyć 🙂

  • gdyby nie ta cena:)

  • jak bym go mogla kupic to bym spróbowala ….
    lubié kosmetyki do pielégnacji stóp …
    polecam ci krem od Lusha, jest znakomity, nawilza i odswierza 🙂
    buziaczki sisku :********************************

    • mówisz o kremie? takim zielonym? 🙂

  • Peelingom z P&R mówię zdecydowanie nie! Ta tłusta warstwa, która zostaje, jest nie do zniesienia, bleee. Nawet palce u stóp mam w tej mazi.

    • fakt, trzeba go porządnie wypłukać spomiędzy palców 😉

  • To ja bym chyba wywinęła orła jeszcze pod prysznicem 😛

    • oj tam, jak ja nie wywinęłam, to Ty też nie wywiniesz 😀

  • Peelinguję stopy, ale kosmetykami dedykowanymi do ciała ;D Teraz akurat używam również Pat&Rub, ale z serii otulającej 🙂 Może kiedyś skuszę się na solny.

  • Peeling wygląda bardzo ciekawie, ale cena jak dla mnie niestety za wysoka. Ja lubię także preparaty złuszczające z kwasami np 50% 🙂

    • no nie jest najniższa, tym bardziej jak na produkt, który do życia nie jest nam niezbędny.. ale na szczęście można go często dorwać w fajnej promocji 🙂

  • jakoś z kosmetykami Pat&Rub średnio się lubię 😉 ale jeśli można go dorwać w fajnej promocji i jest fajny to chętnie wypróbuję 😉

  • Cudowne, słoneczne zdjęcia 🙂
    Peeling mam i bardzo lubię 🙂

  • Czuje się skuszona 😉 Nie stosuję regularnie peelingów do stóp, posługuję się pumeksem, ale z chęcią wypróbuję przy okazji 🙂

  • Nie miałam jeszcze żadnego produktu z tej firmy, ale wiem że wiele blogerek ceni sobie ich produkty. A co do stóp zgadzam się z Tobą w 100%, szczególnie zimą traktujemy je tyle o ile 😉
    Ja dziś miałam okazję skorzystania z pedicure i byłam przerażona hehe, to znaczy nie było aż tak źle, ale całe szczęście że jeszcze przed Sylwestrem udało mi się o nie zadbać !

    • najczęściej przypominamy sobie o nich przed latem, gdy nadchodzi wizja sandałków i klapek (klapków?:P) 🙂

  • Czekałam na tą recenzję 🙂 z pewnością go nabędę, czekam teraz tylko na jakieś promo bo już mam duże braki w kremikach do łapek 🙂

    • no to proszę bardzo, specjalnie dla Ciebie 😀 na pewno będą jakieś noworoczne promocje :]

    • Dziękuję :* mam taką nadzieję 🙂

  • Czy ten peeling jest dużo ostrzejszy od peelingu do ciała z tej serii?
    Mam na niego od dawna ochotę. Lubię dobre peelingi do stóp 🙂

    • trochę tak, choćby dlatego, że jest solny, a nie cukrowy, więc nie rozpuszcza się tak jak cukier 🙂

  • Ja tam uzywam tego samego peelingu co do reszty ciala :)) a do tego codziennie smaruje kremem :))

    • no jest to jakaś alternatywa 🙂

    • Ja tam stopom nie poswiecam zbyt wiele czasu ale to kremowanie jest bardzo skuteczne, bo ogolnie nie mam zadnych problemow 🙂

    • ja mam z kolei problem z regularnym kremowaniem 😛

    • Mi juz weszlo w nawyk i jak sie przyzwyczailam, tak teraz musze posmarowac, bo inaczej mam wrazenie, ze mi stopy trzeszcza ;)) … krem mam w szufladzie przy lozku, wiec daleko nie musze szukac 🙂

    • mnie zawsze wkurza to, że po nakremowaniu stóp muszę iść na tych śliskich stopach do łazienki umyć ręce 😛

    • Hehe… no tak, to dosc ryzykowne 🙂 potrzebujesz krem po ktorym nie trzeba bedzie myc rak 😉

    • czyli krem do rąk 😀 ahahaha

  • Poczekam na promocję i wypróbuję, bo moje stopki potrzebują ostrej pielęgnacji :]

  • Przydałby mi się taki 😀

  • wyglada cudownie, a ty jak zwykle kusisz- ja jednak kosmetykow z tej firmy nie widzialam w Hiszpanii, ale moze slabo szukam 🙁

  • Przydałby mi się taki :))