Organique Anti-Age Shower Jelly & Body Butter

by
Anti-Age, to regenerująca linia Organique oparta na odmładzających właściwościach oleju arganowego, winogronowego i ekstraktu z perły. Specjalnie dobrane składy kosmetyków kompleksowo pielęgnują i nawilżają, przeciwdziałając procesom starzenia i powstawaniu zmarszczek. Unikalny kompleks COLHIBIN wzmacnia strukturę skóry, widocznie poprawiając jej kondycję. Pięknie pachnąca soczystymi winogronami linia polecana jest zwłaszcza do skóry i włosów wymagających odbudowy, odmłodzenia i uelastycznienia.W skład linii Anti-Age wchodzą 4 produkty – galaretka pod prysznic, masło do ciała, szampon i maska do włosów. Dziś słów kilka o dwóch pierwszych, które stanowią bardzo zgrany duet 🙂

Płyn (31.90 zł / 250 ml) spakowany w plastikową butlę z otwieranym przez naciśnięcie korkiem. Konsystencja galaretkowata, inna od tych jakie używałam do tej pory. Stąd nazwa ‚shower jelly’ 🙂 Dobrze się używa, nie przecieka przez palce i przyjemnie się pieni. Myje co ma myć, nie wysusza skóry, czyli spełnia swoje podstawowe zadanie.

Masło (41.90 zł / 150 ml) w typowym dla Organique plastikowym pudełeczku, które uwielbiam, bo są lekkie, poręczne i bardzo wygodne w użyciu. Konsystencja dość lekka jak na masło. Rewelacyjnie się rozprowadza na skórze i błyskawicznie wchłania. Nie maże się, nie pozostawia po sobie tłustego ani lepkiego filmu. Świetnie nawilża, wygładza skórę i delikatnie ją ujędrnia.

Dla mnie to zestaw idealny na poranki. Wtedy gdy chcę się szybko obudzić, skutecznie nawilżyć, ale nie mam czasu na zabawę z treściwymi masłami, bo szybko muszę się ubrać. Ten zestaw spełnia wszystkie te warunki.

Galaretkowata konsystencja płynu fajnie orzeźwia. Zapach świeżych winogron pobudza zmysły i dobrze nastraja na nadchodzący dzień. Lekka formuła masła daje dużą dozę nawilżenia, a na jego wchłonięcie nie muszę czekać dłużej niż 30 sekund. I jestem gotowa do wyjścia.

zdjęcie można powiększyć 😉

Świetny duecik! Będzie też idealny na cieplejsze miesiące, więc myślę, że jeszcze się spotkamy. No i jest anti-age 😉

0
  • musze cos od nich kupic:P

  • Znow kusisz niedobra Kobieto 😉

  • Mam tylko maskę z tej serii- jest genialna 🙂 Zapach skłania mnie do kupna pozostałych produktów

    • też mam, ale póki co czeka na swoją kolej 🙂 mam nadzieję, że podzielę zachwyty wielu osób 🙂

    • Uważam, że fajna jest właśnie zimą, kiedy włosy (przynajmniej moje) potrzebują „dociążenia” 🙂 A zapach na włosach utrzymuje się bardzo długo 🙂

    • no to muszę ją na dniach otworzyć 🙂

  • ach ten cudowny zapach. kurna Marti weź mnie na plażę! 😉

    • no to kurna przylatuj.. zabiorę Cię, a co! 🙂

  • Trafi mi się okazja to wypróbuję:) Ostatnio coś nie moge trafić do Organique bo u mnie czynne tylko do 17:(

  • Nie miałam nic z tej serii ale chętnie wypróbuję przy okazji. 🙂

  • Bo Ty akurat wyglądasz na taką, co musi używać ‚anti-age’. 🙂

    • no właśnie dlatego, że używam 😛 hyhyhy

    • spryciula 🙂

    • 😀 hyhyhy

  • Chętnie zagrzebałabym się w tym piasku razem z Organique:))haha

  • Świetne zdjęcia:)
    Z anti age chętnie wypróbowałabym maseczkę do włosów:)

    • ponoć jest świetna! u mnie jeszcze czeka w kolejce, już się doczekać nie mogę 🙂

    • U mnie jeszcze na wishliście:)

  • Też muszę się z nim zaprzyjaźnić.

    • Marti a kiedy znów będzie post o pędzelkach? Lubię Twoje subiektywne opinie o nich 🙂

    • Kochana, postaram się jeszcze przed świętami.. część zdjęć do kolejnego posta mam zrobionych, musze kilka dorobić, obrobić i ułożyć w całość.. no i napisać słów parę 😉

    • Ok, ja nie poganiam 🙂

  • Galaretka pod prysznic brzmi bardzo fajnie. Od razu zrobiło mi się słodko. 🙂 Kuszą mnie ich produkty, oj kuszą. 😉

  • Przede wszystkim – piękne zdjęcia! chętnie bym się w takim miejscu znalazła;)

  • Za oknem śnieg, a tu taka letnia aura 😀 Nie znam żadnego z nich, ale kosmetyki tej marki co raz bardziej mnie intrygują 🙂

    • wygląda na letnią, ale zdjęcia robione zaledwie miesiąc temu 😀

  • Ale piękne zdjęcia, poprawiłaś mi nimi humor 🙂 Z Anti-Age mam maskę do włosów, która jest bardzo przyjemna 🙂

  • uwielbiam zapach winogrona, więc pewnie byłabym z niego zadowolona 🙂

    • musisz więc coś z tej serii koniecznie choć powąchać 🙂

  • Jak ja lubię Organique..:)

  • Nie znałam tej firmy przedtem. 😀

  • Ciekawy a zarazem kuszący duecik 🙂 Piękne zdjęcia 🙂

  • Nie miałam nigdy nic tej marki. Galaretkową konsystencja ma większość żeli Original Source, które uwielbiam!

    • z OS miałam kiedyś mydła w płynie i były bardzo przeciętne, w kierunku kiepskich.. mam teraz uraz do marki 😉

  • Lubię Organique i chętnie zapoznam się z masełkiem z tej serii 🙂 Poza tym, mam dużą ochotę na maskę oraz szampon do włosów Anti-Age. Podobno cuda działają, a o te moje włosy prawią modły każdego dnia 😀

    • też się naczytałam samych dobroci o tym szamponie i masce do włosów, muszę więc szybko swoje otworzyć i może też dołączyć do grona wielbicieli 😀

  • A ja to mam wiecznie nie po drodze na zakupy z tej firmy. W miejscu, w którym jest ich punkt sprzedaży, o godzinie, w której ja tam jestem… jest wiecznie zamknięte… to się tylko poślinię przez szybę i pomaszerują w inna stronę:( buuu…,a kusi mnie tyle rzeczy, czekolada, dynia, zresztą dużo i długo mogłabym wymieniać

    • no to faktycznie masz chyba pecha :/ może następnym razem idź tam w inej porze dnia 😀

  • Kosmetyki kosmetykami, ale ten piasek! Chcę lato! 🙁

  • co do kosmetyków to nie miałam okazji ich testować, ale samą markę organiq lubię i to bardzo 😀
    pozdrowienia!

  • Kurcze, nie miałam jeszcze nic z Organique 🙂

    • czas nadrobić zaległości 😀

  • Gdy zaczęłam czytać opis, mimo iż przeczytałam tytuł, od razu nabrałam skojarzeń z pielęgnacją twarzy. Ciekawe rozwiązania jak na inną sferę pielęgnacji, duży plus dla Organique 🙂
    I jeszcze jedno słowo „galaretka” 🙂 Słyszę (czytam) coś takiego i mam ochotę kupić 🙂

    • najpierw Organique zakoczył mnie pianką do mycia.. a teraz mamy galaretkę 🙂 miła odmiana od ‚zwykłych’ żeli 🙂

  • Zapomniałam dodać, piękne zdjęcia 😀 U mnie za oknem śnieży a Ty mi tu takie piękne klimaty prezentujesz. Rozmarzyłam się :))

  • no to już teraz wiem co moj P musi mi kupić na świeta 😀

  • Coraz bardziej kusisz Organique 😉
    A zdjęcia takie wakacyjne, rozmarzyć się można. Szczególnie jak za oknem zamieć ;(

    • zdjęcia robione miesiąc temu, choć wczoraj było u mnie równie wiosennie 🙂

    • Zazdroszczę 😉

  • Za dni kilka zrobię swoje pierwsze zakupy w ich sklepie 🙂

    • wreszcie 🙂 ciekawa jestem na co się skusisz 🙂

  • Jak patrzę na te zdjęcia to zapominam o tym śniegu za oknem 😀 Latooooo wróć!!!!!!!!!! A co do kosmetyków to nie miałam jeszcze nic z Organique, chyba czas coś od nich zakupić 🙂

    • no czas najwyższy, bo produkty mają naprawdę świetne! 🙂

  • Te produkty do ciała bardzo mnie kuszą 🙂

  • Opis brzmi tak, że chciałabym 😀

  • O niee jak mogłaś, takie wakacyjne zdjęcia… chcę już lato!! 🙂
    a zaciekawił mnie ten winogronowy zapach 🙂

    • nie Ty jedna chyba, sądząc po komentarzach 🙂 ale zdjęcia, wbrew pozorom, robione były jakiś miesiąc temu 🙂

  • Na rano faktycznie duet idealny 🙂

  • Ten komentarz został usunięty przez autora.

    • ja uwielbiam takie zamknięcia w kosmetykach jak w galaretce 🙂
      swoją drogą rano jestem zbyt nieprzytomna i leniwa na smarowanie 🙂
      dobrze że makijaż daję radę zrobić i nie straszyć ludzi, bo ściąganie mnie rano z łóżka to ciężka rzecz ;p dlatego tym bardziej podziwiam poranną pielęgnację
      cudne masz zdjęcia dzisiaj

    • a bo to zalezy o której godzinie się wstaje? rano, to pojęcie względne 😀 hihi

  • Galaretka pod prysznic – takiego czegoś jeszcze nie widziałam 🙂

  • Wszystko co anti age powinno być super! 😀

    • ja zawsze na to liczę 😀

  • Una

    Kosmetyków nie znam, ale te zdjęcia… Jak zatęskniłam za morzem… (To w ogóle jest morze?)

    • to akurat ocean 😉

  • M.

    Zapach winogron? Muszę powąchać! :))

  • Organique to firma o ktorej ostatnio najwiecej mysle ehhe chcialabym jakis peeling od nich albo cosik… ale musze poczekac az polske odwiedze, moze w tym roku

    • w sensie 2014

    • no to jak już Polskę odwiedzisz, to koniecznie musisz jakiś ich sklep nawiedzić 🙂

  • muszę się w końcu wybrać do organique i pomacać wszystko. szkoda, że te centrum handlowe z ich sklepem jest nie po drodze..
    tak przy okazji – za każdym razem wchodzę na Twojego bloga i patrzę na zdjęcie… strasznie przypominasz mi jedną osobę, aż mi się mordka cieszy 😀

    • może zmień trasę, to będzie Ci bardziej po drodze 😀 hihi
      mam nadzieję, że to dobre skojarzenia? 🙂

  • Czy to taki rodzaj galaretki – zastygniętej jak w Lushu? Jeśli tak, to ja dziękuję 😛

    • nieeeee, zupełnie inny 🙂 ona jest taka jakby nie do końca była stęchnięta, taka luźna 🙂

  • Lubię ich kosmetyki 🙂

  • Kosmetyki Organique dopiero poznaje, ale pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne!
    Ten żel ma rzeczywiście ciekawą i nietypową konsystencję, sama też wolę takie „gęstsze” żele, które nie uciekają z ręki jak tylko się je wyleje 😛

    • no bo fajne mają produkty i chyba jeszcze nieco mało znane.. a szkoda 🙂

  • Tej serii nie miałam przyjemności stosować 🙂 dziś mam w planie zajrzeć do Organique i oblukam, zwlaszcza ta galaretka chodzi mi po głowie a mogłaby po ciele 🙂

    • no i byłaś czy nie? 🙂

    • no byłam ale popakowali w zestawy świąteczne i na półce solo nie było :/ w tyg jeszcze zajadę do innego 🙂

    • a to dziady 😉

  • Bardzo chétnie bym Organique spróbowala…ale nie mam jak…
    Muszé czekac az znowu bédé w Polsce…to pewnie dopiero w lato…
    Buziole sisku mój kochany :*******

    • jak coś potrzebujesz, to służę pomocą :**

  • Brzmi fantastycznie:) Ja się delektuję tymi czekoladowymi specjalami:P

    • do mnie właśnie czekoladki doleciały, więc będę się delektować lada chwila 😀

  • Nie miałam jeszcze styczności z tymi produktami 🙂
    +ładny widok tam w tle 😀

  • Ale piękne zdjęcia! Chcę już lato 🙂 Z tej serii zamierzam kupić maskę do włosów! Masłem czuję się zachęcona 🙂

  • Ja stwierdzam, ze takie specyfiki to tylko na lato. W zimie to tylko olejki, oliwki i inne tlusciaki;)

    • a to zależy czego skóra oczekuje, choć u mnie to też kwestia pory dnia.. rano nie wyobrażam sobie kłaść na siebie olejku czy innego tłuściaka.. musi być dość lekko, ale intensywnie 🙂

    • Ja balsamuję się w zimie tylko wiorczorami. Rano moment zmiany ubrania na bardziej wyjściowy odkładam jak najpóźniej i nie styka czasu na większą pielegnację;) w letnie poranki w sumie nie mam problemu by nałożyć oliwkę:D dobry olej nie jest zły:D

    • ja po oleiste konsystencje sięgam w sumie bardzo rzadko 🙂 najczęściej po masła i balsamy 🙂

    • Ja stwierdzam, że to moje ulubione – raz dwa się nasmaruję, nic mnie nie ściąga, mogę to robić co dwa dni, więc dla mnie gites:D

    • no dla leniuszków jak znalazł 🙂

  • Ależ im dobrze… plaża i słonko – piękne zdjęcia Marti 🙂
    No cóż, zapach do mnie przemawia, i to bardzo, konsystencje również fajne, nic no próbować 😉
    Buziam ;*

  • Znów kusisz cudami z Organique, nie mogę się zdecydować na to co chcieć, co kupić, co wybrać! Niech Mikołaj za mnie zdecyduje :p

    • najlepiej wszystko po kolei 😀

  • Fajnie musi być podczas stosowania tej galaretki o zapachu winogron!
    Na zdjęciach słońce i plaża, a u mnie za oknem śnieżysko i wicher :/

    • nawet bardzo fajnie 🙂
      u mnie dziś też wicher, na szczęście śnieżysko póki co nas omija 😉

  • Jeśli nie próbowałam to kup koniecznie maskę do włosów, anti-age genialna jest 🙂

    • nie próbowałam, ale stoi sobie razem z szamponem na półeczce w łazience i czeka na swoją kolej 😀

  • I żel i masełko mnie kręcą:) Fajnie, że masło się sprawdziło, bo grzecznie czeka na swoją kolej w komodzie:D – ot prezent Mikołajkowy:)

    pozdrawiam

    • super! mam nadzieję, że i Tobie przypadnie do gustu 🙂

  • Masełko uwielbiam od dosyć dawna, tak samo jak i maskę do włosów , która jest po prostu rewelacyjna!!!! Natomiast na żel się nie zdecydowałam, bo miałam bardzo niemiłe przejścia z szamponem z tej serii i po prostu stwierdziłem,że też może mi się nie spodobać.

  • Podoba mi sie masło, bo nie lubie tłustego filmu na skorze… ciekawi mnie tez zapach winogron – musze go sprawdzic w sklepie Organique 🙂

  • Zapach świeżych winiogron uaktywnił moje uszęta i oczęta hmm 😉
    Śliczne zdjęcia – wyobrażam sobei że jesteś aktualnie na Fiji :))

    • taaaa, chciałabym 😉

  • O masz… kolejne produkty, ktore bym chetnie pouzywala 🙂 … chyba zadna firma nie ma tylu interesujacych produktow :]

    • wpisuj na listę 😀

    • z torbami przez Ciebie pojde 😛

    • wypełnionymi po brzegi pysznymi mazidłami 😀 hyhy

    • Jasneee… jak mnie slubny za drzwi wystawi, to przygarniesz sroczunie ;)))

    • oczywista! ale z Futrami ma się rozumieć? 😀

    • Ma sie rozumiec ;))

    • przybywajcie więc 😀

  • Zazdroszczę Ci tej plaży.. Tutaj: góry 🙁

  • Na razie walczę z moim zestawem i nawet go lubię, ale mój to Fresh and Fruity 🙂 Może kiedyś i tych spróbuję, choć ja to jak zwykle z dużą dozą rezerwy 😉 ładnie zakopałaś wszystko na plaży XD A zamki też budowałaś? 😀

    • taaa, ja i zamki, jak to sobie wyobrażasz? 😛

    • Normalnie – Marti bierze łapką zgarnia piasek, żwirek czy coś i uklepuje górkę, a potem w niej rzeźbi zamczysko XD A jak znajdzie Fionę, to można grać Shreka XD

    • a nie wydaje Ci się, że Marti ciut już na takie zabawy za stara? 😛 ahahah

    • Po pierwsze – jesteś niewiele ode mnie starsza Martuś.
      Po drugie – wiek to tylko cyfra 😀
      Więc bez wciskania mi tu takich jakichś dziwnych kitów XD

    • może i niewiele, ale jednak 😛

  • Organique jest magiczny. Jeszcze żaden ich produkt mnie nie rozczarował, a rzadko której firmie się to udaje.

    • ja też póki co jestem tylko pozytywnie zaskakiwana 🙂

  • Nie nzam tych produktow. Marti przpeiekne zdjęcia! Marzy mi się plaża , ale latem 🙂

    • dziękuję! 🙂 ja uwielbiam plażę, nie tylko latem 🙂