Estee Lauder Pure Color #07 Beach Metals

by
Jesień w Estee Lauder była kombinacją świetlistego połysku z wyrazistym kolorem. W kolekcji The Metallics kluczową rolę pełniły cienie do powiek w połyskujących, metalicznych jak sama nazwa wskazuje, odcieniach. Jak płynny metal – świetne nie tylko na jesień, ale i nadchodzący Sylwester czy karnawał daje im duże pole do popisu.
 Dostępne w dwóch wersjach kolorystycznych, u mnie możecie zobaczyć Beach Metals.

Zestawienie bardzo uniwersalne. Kość słoniowa, brzoskwinia i ciemny miedziany brąz. Trzy kolory, które idealnie się ze sobą uzupełniają, tworząc nie tylko dzienny makijaż. Delikatna, jedwabista, bajecznie kremowa konsystencja sprawia, że praca w cieniami, to niezwykła przyjemność. Świetnie się nakładają i przylegają do skóry, nie osypują się. Blendują się ekspresowo, właściwie jednym pociągnięciem pędzla. Pozwalają na wykonanie naprawdę ekspresowego makijażu. Mi, ten ze zdjęcia, zajął nie więcej jak 5-10 minut.

Aplikowane na sucho dają delikatne krycie i stonowany połysk (jak na moim oku). Spragnionym bardziej metalicznego blasku i super nasycenia koloru polecam stosowanie na mokro.

Trwałość bez zarzutu. Nie osypują się, nie blakną ani nie rolują w ciągu dnia. Pozostają na powiece w niezmienionej formie do samego wieczora (albo rana ;)).

Dostępne w perfumeriach od września w cenie 165 zł.