Chanel Evocation #85

by
Na większość róży z domieszką brązu reaguję wielkim uśmiechem na twarzy i podekscytowaniem. Tak też było gdy po raz pierwszy ujrzałam zapowiedzi Chanelowej kolekcji, w skład której wchodził Evocation. Róże Chanel uwielbiam, a że takiego bronzerowatego odcienia jeszcze nie miałam, postanowiłam dać mu schronienie w czeluściach mojej różowej szuflady.
Piękny czarny Chanelowy kompakt, w Chanelowym welurku, z Chanelowym pędzlem.
Jakościowo Evocation w niczym nie odbiega od pozostałych róży Chanel, jakie wchodzą w skład mojej skromnej kolekcji. Bajecznie miękka konsystencja, rewelacyjnie nabiera się na pędzel i nakłada na polik. Nie osypuje się ani nie pyli. Pięknie wtapia się w cerę i trwa na niej przez wiele godzin. Nie ma się co tutaj rozwodzić, róże Chanel są po prostu świetne i żaden z tych co mam, nigdy mnie nie zawiódł! No i ten Chanelowy zapach, który wręcz ubóstwiam i mogłabym wąchać godzinami.
Kupiłam go w ciemno, tylko po zapoznaniu się nielicznymi swatchami w necie i po otwarciu kompaktu byłam nieco zaskoczona. Wydawało mi się, że będzie on bardziej różany, bardziej różo-bronzerowy, a jemu jednak bliżej do bronzera.
Na szczęście nie ujmuje mu to uroku, a mi absolutnie nie przeszkadza. Moja pyzata buzia bez konturu się nie obędzie, a i ja w takich bronzerowych odcieniach lubię siebie najbardziej. Ten ma dodatkowo w sobie malutkie drobinki, ale nie jest to bazarowy shimmer, tylko maleństwa, które delikatnie rozświetlają cerę.
Uwielbiam i pragnę róży Chanel jeszcze bardziej.. najlepiej wszystkich :]
0
  • pięknie on wygląda! <3
    i ma mega boską konsystencję!
    ciekawe czy są jakieś tańsze odpowiedniki, bo Chanel piechotą nie chodzi.. :((

    • Podobno róze z Bourjois to ich odpowiednik 😉 Firma Bourjois posiada firmę Chanel 😉

    • nie miałam nigdy różu Bourjois, więc nie umiem się odnieść, ani ich porównać.. ale one chyba też są wypiekane, więc może to podobna bajka? 🙂

    • Nie miałam różu chanel, ale Boujouris to moja miłość:)

    • Chyba mowicie o Bourjois Sienna ktory jest cudowny <3

    • Ten komentarz został usunięty przez autora.

    • miałam Bourjois i bardzo bardzo lubiłam! one są malutkie ale ogromnie wydajne!! 🙂

  • Piękny. Cudowny. Jaki idealny – wystarczy tylko on na buzi i wszytko ładnie jest podkreślone:) Brałabym:D I tylko dlaczego tam w dali piękne zielone łąki i pasący się koń, a tu początek zimy? buuuu:( choć po śniegu głownie chlapa już została:/

    • no właśnie on mi zastępuje i bronzer i róż i rozświetlacz.. taki z niego uniwersalek 🙂
      u mnie konie pasą się chyba cały rok.. to znaczy ja je chyba cały rok mijam w drodze do domu 🙂

    • czaderso:D choć ja się boje koni, one taaakie wielkie są;)
      Ja stwierdzam, że moje ulubione róże to chyba takie brzoskwinki. W sumie brakuje mi różo-brązera, muszę pomyśleć o jakimś…;)

    • konie są fajne.. ja się boje krów, a dokładniej byków 😛
      ja jestem w kwestii róży bardzo otwarta i lubię wiele odcieni.. choć różo-bronzery są chyba moimi naj naj 🙂

  • Istne cudo:)

  • Hmm…widziałam ładniejsze kolory róży Chanel, ale zdaje mi się,że na Twojej buzi wszystko i tak genialnie się prezentuje:>

  • M.

    Jako bronzer – brałabym 😀

  • przepięknie wygląda;) uwielbiam takie odcienie zwłaszcza, że bez różu mogę żyć a bez brązera….nieee…a tu dwa w jednym:*

    wpisuje na listę i czekam na promo w Sephorze

    • dokładnie.. on zastapi i bronzer i róż, a że nieco się mieni, to dodatkowo pięknie buzię rozświetli 🙂

  • Myślę, że na mojej lekko opalonej skórze w ciepłe miesiące wyglądałby idealnie 🙂

    • myślę, że tak! sama nie mogę się doczekać aż ubiorę go latem 🙂

  • Ładny, chociaż widzę w nim lekką nutkę pomarańczki 🙁

    • bardzo lekka jest, choć ja ją widzę najbardziej na swatchu na dłoni.. na buzi jakoś już nie 🙂

    • No dokładnie 🙂 Ale niestety żółtodziub ze mnie, co podbija nawet cień pomarańczy 🙁

    • no to ja niestety różodziub :/

  • Podoba mi się. Też bym mogła mieć wszystkie róże Chanel 🙂

  • W opakowaniu bardziej przypomina różowy, a na policzku jakby pomarańczowo – brązowy.

  • A odwyk kuda paszoł?

    • kupiłam go przed odwykiem 😛 hyhyhyhy

  • Zakochałam się w nim…

  • Piękny choć rzeczywiście wyglada bardziej jak bronzer nie róż:) ach ten Chanel:)

    • dlatego tak bardzo go lubię 🙂 uwielbiam domieszkę bronzerowe w różach 🙂

  • Ładny 🙂 Ja tam nie umiem się takimi kosmetykami malować 😀

  • Osobiście stronię od pomarańczków, bo jestem chyba zbyt blada. Ale Tobie pasuje, nawet bardzo. 🙂

  • To zdecydowanie Twoj kolor :)) uwielbiam roze Chanel, jak dla mnie sa najlepsze 😀

    • no mój, i to bardzo 🙂 hihi też jestem ich wielką fanką! 🙂

    • Ja na razie trzymam sie twardo, uzywam moje trzy i staram sie nie kupic kolejnego 😛

    • ja też nie mam ich dużo, wbrew pozorom 😀 ale uwielbiam wszystkie :]

    • tez uwielbiam, wiec za kazdym razem ze soba wlacze, bo one zawsze do mnie machaja ;)) ale za to te nowe kremowe, w ogole mnie nie ruszaja 😛

    • mnie ruszały przez chwilę, ale żaden odcień nie kupił mnie na tyle, by wrócić z nim do domu 😛

    • Jakby jeszcze zapach mialy taki cudny jak zwykle ale to nie… male to i kolory wlasnie srednio porywajace. Dawno nic mnie tak nie ucieszylo ;))

    • ahahah no w sumie nic, tylko się radować 😀 hihi

    • Niby tak… ale wiesz jak to jest ;))

    • no niby wiem 😀

  • niesamowity efekt!!!!

  • Śliczny, nie mój kolor, ale tobie w nim jest zdecydowanie dobrze.

  • Pięknie się prezentuje 😉 Nie trzymaj go za często w tych swoich szufladowych czeluściach 🙂

    • nie trzymam, ale nie mogę też zaniedbywać innych moich róży 😀

  • Lu

    Bardzo ładnie się prezentuje 🙂 Ahh Marti Ty pięknotko 😛

  • O! Ale ładny 🙂

  • Osz Ty kusicielko 😉 Ostatnio zastanawiałam się nad jakimś Chanel i teraz przepadłam 🙁

    • róże Chanel są naprawdę warte spróbowania, więc jeśli nie miałaś jeszcze okazji, to obejrzyj je koniecznie 🙂

    • Mam upatrzone kilka kolorów i teraz chyba będę musiała z którym wrócić, bo wyglądają cudownie 😉

    • koniecznie 🙂

  • róż mnie również zachwycił, ale jakoś się powstrzymałam, bo za dużo już tego mam, a wiem, że nie będę go jakoś namiętnie i bezustannie używać 😉

    a tak od czapy – czy to tam z tyłu na pierwszym foto to koń??? 😉

    • ja powstrzymać się nie mogłam, bo bronzerowatego różu od Chanel jeszcze nie miałam 😀
      tak, to koń 😀

  • Bardzo lubie takie bronzerowate roze, a roze Chanel sa cudowne 🙂

  • Piękny kolor, genialny efekt 🙂

  • Fantastyczny kolor, idealnie do Ciebie pasuje. Sama jeszcze nie mam żadnego różu z Chanel (ani niczego innego :D), ale Twój opis bardzo zachęca 😀

    • róże Chanel są bardzo warte grzechu 🙂

  • Masz piękne rzęsy a ten odcień byłby dla mnie nieco za ciemny ale chętnie kupiłabym coś w jaśniejszym różu 🙂

    • w stałej ofercie róży Chanel na pewno coś znajdziesz.. a jak coś, to co jakiś czas wychodzą bardzo ciekawe limitowanki 🙂

  • Może kolorek jest trochę pomarańczowy ale rozumiem zachwyt nad nimi . Ja uwielbiam 68 🙂

    • też piękny! jakbym mogła wszystkie róże od nich bym przytuliła :]

  • czy chanel ma jakis bronzer?

    • typowy bronzer chyba nie.. nie kojarzę.. ale łapki nie dam sobie uciąć 😉

  • Mnie by zadowolił choć jeden;) Chociaż może akurat inny odcień, bo w takich mi nie do twarzy:( Za to na Tobie wygląda ślicznie <3

    • od jednego się zawsze zaczyna.. a one wciągają i chce się jeszcze i jeszcze 😀

  • jest niesamowicie piékny <3 <3 <3
    slicznie ci w nim sisku 🙂
    buziole ;*******

  • Śliczny kolorek!!

  • Kocham zapach Chanelowych róży <3
    Ja też pyzata i również na policzki coś zarzucić zawsze muszę, od razu szczuplej się czuję 😀
    Po Waszych prezentacjach (Ines ostatnio pokazywała równie piękny okaz) mam ochotę powrócić, niczym marnotrawna córka do Chanelowej szafy i capnąć jakieś nowe cudeńko dla siebie :>

    • ja też! mogłabym wwąchiwać się w nie godzinami! *.*
      ten co Ineska wrzucała też mam, przytuliłam kilka dni temu na lotnisku.. ale jeszcze na twarz nie kładłam 😛

  • mmmm cudowny jest!
    takie moje małe marzenie :))

  • Ja się właśnie przymierzam do zakupu pierwszego różu Chanel 😀

    • masz już jakiś konkretny na oku? czy idziesz na żywioł? 🙂

  • Chanelki pachna przepieknie. Mam kilka z ich rozy min wlasnie ten i jeszcze kilka kremowych. Uwielbiam kremowe, ale temu musze jeszcze zdjecia porobic, takze nie mazialam sie jeszcze :p

    • za mną te kremowe też chodziły, ale ostatecznie odpusciłam, bo wygodzniej używa mi się prasowańców 🙂 ale pewnie kiedyś, z czystej choćby ciekawości, jakiegoś zakupię 🙂

    • Jak dla mnie kremowe sie latwiej uzywa 😉 ale ten tak bardzo ladnie sie do mnie usmiechal i musialam go kupic 😉 od dwoch miesiecy lezy w szufladce i czeka na swa kolej a ja zawsze o nim zapominam

    • ja się przymierzałam kilka razy do kremowych ale chyba mnie przerastają w mizianiu :/ boję się ,że się upaćkam 🙂

    • no właśnie ja też się boję zabawy z nimi.. bo pudrowe, to rach ciach, a nad kremówkami już trzeba się bardziej skupić 😉

    • A ja jakos je lubie. Hihi. Fakt. Trzeba zaczac od malenkiej ilosci na poczatek ale staram sie byc cierpliwa ;-p

  • profesjonalny:)

  • piękny!!!! <3

  • Kolor kompletnie nie dla mnie, ale na Twojej buzi wygląda ślicznie 🙂

  • Chętnie zobaczyłabym wszystkie razem 😀

    • wszystkie róże Chanel? czy wszystkie moje róże Chanel? 😛

    • Wszystkie Twoje róże, nie tylko z Chanel 😀

    • oj tam, nie ma ich znowu aż tak dużo 😛

  • Tak Bourjois są wypiekane, starczają na mega długo, ładnie się prezentują i są trwałe na buźce, a cenowo bardziej przystępne niż ten cud od Chanel.

    • nie wątpię, że są fajne, ładne i trwałe.. tańsze też na pewno.. ja jednak snobistycznie wolę Chanel 😀

  • Przecundy ten róż 🙂
    Jako że uwielbiam szanelkowski puder, z tego różu pewnie także byłabym zadowolona 🙂

    • na pewno! Chanel ma świetne róże 🙂

  • Przyjemniaczek 🙂 Ja z takich nieco brązowych róży mam Sleek Antique 🙂

  • O żesz, ślicznioch! Mnie już kręcą i nęcą nawet te welurki, czyli kocham nie tylko wnętrze, ale i opakowanie 🙂

    • ja w przypadku róży Chanel istoty dawania welurków nadal nie rozumiem 😛

  • Piękny, choć rzeczywiście trochę jak brązer 🙂

  • Ależ one pięknie wyglądają!

  • oj pasowałby mi chanelek nie? 😉

  • Mimo że jest trochę pomarańczowawy, za czym nie przepadam, Tobie pasuje jak najbardziej 😀

  • Oh, Chanel…chciałabym, chciała…może niekoniecznie ten odcień do mojej karnacji, ale to nie zmienia faktu, że byłabym bardzo szczęśliwą posiadaczką <3 Tobie bardzo ładnie w takim odcieniu 🙂

    • może napisz prośbę o jakiś w liście do św. Mikołaja 😀

  • Faktycznie, pięknie dopełnia cały makijaż. I kolor taki uniwersalny, ni róż ni bronzer, a właściwie 2w1. Super sprawa. I wiadomo, Chanel to Chanel, i nic mu nie dorówna. 🙂

    • a nawet 3 w 1, bo stosowanie przy nim rozświetlacza nie jest już koniecznością 🙂

  • Siamanko 🙂
    Nominowałam Cie do Liebster Blog. Jak chcesz to zapraszam do zabawy. Pozdro

  • Maniaczka :-DDD To ile ich masz w swojej kolekcji? 🙂
    Kolor też mi się podoba 😀

    • róży Chanel? zaledwie 6 🙂

    • hehe ja wszystkich mam 3 😛

    • Zaledwie, bo co to jest 6, skoro to tylko 6 akurat z Chanel, nie licząc innych ;-P
      Martuś, a ile zamierzasz mieć? XD

      Kasiuleczka – nie pytam Martusi ile ma róży w sumie, bo boję się zawału XD

    • chyba jednak 8, a nie 6 😛 to się tak zmienia, że zaczynam się gubić 😛 hyhy
      chcieć, to bym chciała nawet wszystkie, ale muszę przystopować z chciejstwami, bo szuflady mi się przestaną wkrótce domykać 😉

    • hehehe ciekawa jestem ile grzebiesz w tej szufladzie zanim znajdziesz coś czego szukasz i na co akurat masz ochotę 😛

    • Martuś – mówiłam Ci, że trzeba kupić nowy mebelek na zabawki, a nie mówić, że jest za dużo XD

    • Kasiuleczka, grzebać długo nie muszę, bo mam wszystko ładnie poukładane i wiem gdzie co jest 😛 gorzej czasem z podjęciem decyzji gdy nie mam ochoty na nic konkretnego 😛 wtedy się głowię i głowię 😀

      Kate, mąż mi coś zaczął niebezpiecznie ostatnio mówić o potrzebie kupna nowej komody :O spostrzegawcza bestia 😛

  • Cudny 🙂

  • nie lubie rozo-brazerow, wole uzyc 3 kosmetykowa nic jeden, przynajmniej sie nie marnuja.

  • Wygląda pięknie;)Staram się pochamować rządze posiadania;p

  • Wygląda świetnie na Twoich polikach. Tego jeszcze nie miałam ale ten kultowy owszem, uwielbiałam go. 🙂

  • Myślałam że będzie bardziej brzoskwiniowy a on taki toffi trochę 🙂

    • oo tak, toffik, swietnie to ujęłaś 🙂

  • piekny odcien!

  • A ja niedawno z Sephorze myziałam się Accentem i jeszcze bardziej na niego zachorowałam. Też kocham róże Chanel, są ekstra i kropka 🙂

  • wszystko mi się w nim podoba, od opakowania po efekt końcowy, ale dla jasnej blondynki na pewno będzie zbyt hardkorowy, a szkoda, bo też lubię takie brązowe róże! na Chanel nigdy jeszcze się nie rzuciłam, ale im więcej oglądam te cudeńka, tym bardziej mam ochotę wywalić wszystko, co mam w szufladzie i zaszaleć z pięknym Chanelkiem 🙂

    • on jest dość delikatny i intensywność na twarzy możno swobodnie budować, więc krzywdy nie powinien zrobić.. ja też jestem bladzioch 🙂

    • oho, to może jest nadzieja 🙂 one są do tego tak estetycznie wykonane – to uwypuklenie mmmmm, nie masz ochoty od razu się miziać w nieskończoność takim różo-brązem, jak widzisz ten zachęcający kształt? 😀

    • z jednej strony mam, z drugiej jednak szkoda 😀 hihi

  • No:) cieszę się, że go pokazałaś Kochana, już Ci mówiłam ,jak go zobaczyłam i jak mówiłaś o jakimś chanelkowym różu to od razu właśnie ten mi się nasunął na myśl, Tobie pasują wszelkiego tego typu odcienie, pięknie w nim wyglądasz! 😀 a zapachy mają rzeczywiście świetne! 🙂

    • przypomniałaś mi o nim, więc szybciutko postanowiłam nadrobić blogowe zaległości 🙂

    • i bardzo dobrze, jeszcze nie widziałam u nikogo a byłam ciekawa jak się prezentuje 😀

  • no cos pięknego :]

  • Chciałabym zobaczyć kiedyś Twoje kosmetyki wszystkie razem 🙂

    • lepiej nie 😛 hihi

  • uuuuuuuuuuuuuuuuuuu ładny 🙂 fajnie,że ma delikatne drobinki,nie jest dzięki temu taki „płaski” na buźce…bardzo przyjemny kosmetyk

    • dokładnie! pięknie dodatkowo rozjaśnia i rozświetla buźkę 🙂

  • Konik! Piękny odcień, też mam słabość do wszelkich bronzero-róży, a ten wygląda cudnie na Twoim poliku 🙂

  • Wyglada super, widac ze jest polysk i wlasnie bez brokatowych drobin 🙂 A ogolnie zapomnialam wczesniej napisac.. bardzo podobaja mi sie zdjecia ktore wykonujesz, te na piasku byly swietne 😀

    • dziękuję Ci bardzo! 🙂

  • Opakowanie ma swój urok, kolor mocny, ale Tobie pasuje 🙂

  • Niesamowita jesteś z wynajdywaniem coraz to nowej, ciekawej scenerii do zdjęć! Nie ukrywam, że oglądam je z dużą przyjemnością. Dzięki dobrym parametrom aparatu, człowiek może odnieść wrażenie, że wręcz znajduje się w fotografowanym miejscu 😉

    • Ech, ten chanelowy welurek:
      szczegół, który zawsze zauważę :))

    • dziekuję Zajączku! :* staram się by nie było zbyt jednolicie i nudno i czasem uda mi się znaleźć jakąś ‚inną’ scenerię 🙂

  • śliczny daje efekt, no i to opakowanie 🙂

  • Jest prześliczny! Na opalonej skórze jeszcze piękniejszy pewnie będzie, achhhhh 🙂
    Marti, nie kuś!
    :*

  • Ale ładniutki!:)

  • Wygląda bardzo kusząco, z chęcią znalazłabym go u siebie pod choinką. Ciekawi mnie konsystencja, z przyjemnością wsadziłabym w niego paluszki 😀

  • Anonymous

    A ile nas takie cudenko wyniesie ;)?

    • nie wiem po ile w PL są róże Chanel, myślę że koło 150-200 zł..

  • „Jakościowo Evocation w niczym nie odbiega od pozostałych róży Chanel, jakie wchodzą w skład mojej skromnej kolekcji. ” Martuś-skromnej kolekcji ? 😀
    nie bądź taka skromna 😛

    • no, ale róży Chanel mam malutko 😛

  • nie mój kolor, niestety :/ ale mówię nie, pewnie jakieś cudo ze stajni chanelowych róży kiedyś do mnie wpadnie 😀

    • miało być oczywiście nie mówię nie 🙂 tak to jest jak chce człowiek coś twórczego napisać 😉

    • domyśliłam się 😀 hihi

  • Sam lakier ma matowe wykończenie, użyłam matowego top coat’u by nie zniszczyć tego efektu 🙂

  • Przepiękny kolor, uwielbiam takie 🙂

  • niestety, ja właśnie w przeciwieństwie do Cie od tego typu kolorów raczej stronię. No, chyba, że jako bronzer ale w tej dziedzinie akurat sporo już mam specyfików 🙂 Na Twym zacnym licu jednak ślicznie wygląda :))

  • Coś zdecydowanie dla mnie 🙂

  • straszliwie mi sie podoba, ale chyba wole te ktore maja bardziej rozowy odcien !

  • Chyba dzis już czytałam posta o tym różu. rzeczywiście bardziej wygląda jak bronzer, ale jakoś nie przeszkadzałoby mi to w używaniu 😀

  • piękny <3

  • Ja juz oczami wyobrazni czuje ich zapach 😀

  • Uwielbiam róże Chanel, i jego zapach. 🙂 Kolor śliczny choć nie dla mnie. 🙂

  • Jest piękny, bo rozświetla, ale nie tak chamsko w stylu „pierdyknę brokat na pół twarzy”, tylko tak subtelnie, jakby miał w sobie okruchy słońca 🙂 I kolorek smakowity, jak Toffifee <3

  • Jak dla mnie inne róże nie muszą istnieć. Chanel daje rewelacyjna jakosc, kolory, pigmentacje w swoich klasycznych, eleganckich opakowaniach 🙂 w planach mam nabycie typowego słodkiego odcienia rozu, przydalby mi sie taki rumieniec krolowej sniegu na zime 😉

    • Tobie w takim rumieńcu będzie przepięknie! *.*

    • Oj, marzy mi sie, marzy. Wiem, ze w chanelku cos znajde, tylko przejsc sie trzeba, pomacac i zdecydowac 😉 obecnie czaje sie na Guerlain puder mineralny sypki, z tym ze marzy mi sie najpierw wyprobowanie tworzenia mejkapu mineralami, zas z drugiej strony te fiolki tak kusza, ahh 😉

      Przepraszam za brak pl liter, telefon moj nie raczy dopomagac mi automatyczna korekta 😛

    • fiołki od Gerlę są boskie.. i do używania i wąchania 😀 jestem pewna, że jak się przejdziesz, to na pewno coś fajnego znajdziesz :]

    • Juz znalazlam, wczoraj bylam w Sephorze, teraz mysle na co pierwsze sie zdecydowac 🙂
      Sypanca mineralnego czy prasowana wersje meteorytkow 😉

    • obawiam się, że nie pomogę, bo to trudna decyzja 🙂

  • Mnie tam jakoś Chanelowe róże nie kręcą 😉

  • i tak sobie wędrowałam chwilę przez Twojego bloga i dotarłam i tu. Przyznaję, że Chanel jest ta czarująca że … też chciałabym mieć wszystkie! Oj… czemu ja spróbowałam… 🙂

    • Chanel wciąga Kochana. Pieruńsko! 🙂