Zużycia #12

by
Dawno nie było już denkowego postu. Postanowiłam, że nie będę robić go regularnie co miesiąc czy dwa, jak do tej pory, ale dopiero gdy mój koszyczek wypełni się po brzegi pustymi opakowaniami. Ta chwila właśnie nadeszła, a uzbieranie tego zajęło mi, o zgrozo, aż 3 miesiące.

Po kolei:

MAC Studio Moisture Cream – świetny nawilżacz, super baza pod makijaż. Zużyłam kilka tubek i trzy duże słoiczki i zawsze chętnie do niego wracam.
Lierac Sunific serum – fajne serum nie tylko na lato. Recenzja KLIK.
Lancome Genifique – krem fajny, ale drążniący mnie mocno zapach sprawił, że miłości z tego nie było.
Estee Lauder Day Wear – uwielbiam ten krem. To moje kolejne mini opakowanie, a miałam też kiedyś pełnowymiarowe. Świetny ogórkowy zapach, pięknie nawilża i sprawuje super pod makijażem.
Sisley krem na noc z kolagenem i malwą – genialny krem na noc. Świetnie nawilżał, odżywiał, koił, ujędrniał. Buzia na drugi dzień była promienna, nieco rozjaśniona i wypoczęta. Bardzo wydajny, wystarczyło go niewiele na pokrycie twarzy i szyi. Zapach dość specyficzny, ale nie drażniący.
Clinique Moisture Surge face spray – nawilżająca mgiełka, super na lato. Nawilżenia spektakularnego nie zanotowałam, ale fajnie odświeża i chłodzi. Taki urlopowy gadżet.
Guerlain Orchidee Imperiale – to tylko małe miniaturki, więc za szybko by wydać wyrok, ale świetna konsystencja, elegancki, luksusowy zapach, mocne nawilżenie, to jego duże zalety.   

MAC Mineralize Skinfinish ‚Soft & Gentle‚ – moje drugie opakowanie i gdybym nie miała już kilku rozświetlaczy na stanie na pewno bym kupiła kolejne. Świetny złotawy odcień, wspaniała konsystencja, pięknie rozświetla lico. Mogę go zaliczyć do grona moich ulubionych.
Dior Forever compact – miniaturka pudru / podkładu w odcieniu 030. Idealny był na lato, gdy trochę się opaliłam, choć wykończyłam go niedawno, gdy zdążyłam lekko zblednąć i nie było zaciemności widać. Ładnie wyrównywał koloryt, wyglądał naturalnie, delikatnie matowił, nie wysuszał.
Eve Pearl Glamour Lash Mascara – fajna od samego początku do samego końca. Recenzja KLIK.

Lancome Galatee Confort – na ogół nie używam mleczek, ale to dostałam przy zakupach, więc spróbowałam. Świetnie oczyszcza twarz, ale trzeba uważać przy demakijażu oczu, bo jak się dostanie do środka, to mocno piecze.
Bioderma Sensibio – tego micela nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Mój ulubiony!
Pharmaceris duoaktywny żel micelarny – koszmarny żel. Zmywał makijaż znośnie, ale uczucie brudnej i klejącej twarzy jakie zostawiał było nie do zniesienia.
Chanel Demaquillant Yeux Intense – moja ukochana! Przebiła Bi-Facila i dwufazę Helenki. Ideał! Kolejna butla w użyciu, a następne czekają w zapasach. Na pewno pojawi się recenzja.
Biotherm Biosource woda micelarna – miniaturka płynu micelarnego, w porządku, ale wolę Biodermę.

Biotherm Biosource żel oczyszczający – miniaturka żelu oczyszczającego, używam takich zawsze po demakijażu, przezd peelingiem. Bardzo fajny, z malutkimi drobinkami, o przyjemnym zapachu, ładnie doczyszczał i odświeżał skórę.

Lush Twilight – cudowny i wspaniały zapach. Ciepły, otulający i zmysłowy. Niestety był zeszłoroczną limitowanką świąteczną. Jeśli będę miała okazję kupię na pewno na zapas!
Lush Ponche – również zeszłoroczna limitowanka, ale tutaj żalu nie ma. Zapach będący mieszanką pomarańczy z czymś bliżej nieokreślonym średnio mnie zachwycił.
TBS Dreams Unlimited żel – dziwny, nie wiem jak inaczej go nazwać. Zapach bez szału, a butla tak twarda, że wydobycie z niej żelu było niezłym wyzwaniem. Cieszę się, że się skończył.
L’Occitane żel werbena – mocno cytrynowy żel, fajny na poranki, bo orzeźwiający. Jednak nie skradł mojego serca.
Pat & Rub żel hipoalergiczny – próbka co prawda to tylko, ale wystarczyła by wiedzieć, że żel mi się podoba. Nie wysusza skóry, ma fajną konsystencję i zapach. W PL czeka na mnie pełnowymiarowe opakowanie.

Bath & Body Works mydła w piance – moje ulubione od kilku miesięcy i chyba prędko się to nie zmieni. Zawsze będąc w PL robię zapasy.

Pat & Rub balsam hipoalergiczny – świetny! Recenzja KLIK.
Oillan Forte hydro-lipidowy balsam do ciała – używałam go w momencie gdy na łokciach pojawiły mi się dziwne suche krostki. On miał regenerować podrażnioną, wysuszoną skórę, a tego nie robił. Nawilżał co prawda, ale nawilżacze znam lepsze, do tego dużo lepiej pachnące.
Organique suflet do ciała – mój ukochany! W PL czeka na mnie kolejny 🙂 Recenzja KLIK.
Phenome Regenerating hand balm – fajny balsam do rąk o przyjemnym zapachu i lubilibyśmy się, gdyby nie durne opakowanie. Balsam ma bardzo gęstą, zbitą konsystencję i wydobycie go za pomocą pompki po kilku użyciach staje się niemożliwe, bo balsam zalega na ściankach i nie opada na dno.

Phenome Nourishing scrub – lubiliśmy się od samego początku do samego końca. Recenzja KLIK.
Pat & Rub solny peeling do stóp – świetny peeling do stóp, postaram się wrzucić wkrótce recenzję.

Tyle. Wiem, że mało, ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że w tym okresie zaliczyłam ponad 2tygodniowy urlop, więc to co używałam zostało w PL 😉

0
  • Wcale niemałe te zużycia. Kosmetyki warte uwagi, ostrzę zęby sobie na Organique, trzeba w końcu spróbować coś innego jak P&R. 🙂

    • Przez zmiany tecniczne skasowały mi się wszystkie komentarze z googla, ale można już normalnie pisać. 😉

  • jak na 3 miechy to i tak niezłe zuzycia!!:) miałam tego micela żelowego z Pharmaceris..i też uważam, że to mały koszmar!!!

    • no to aż mi ulżyło, bo myślałam, że to ze mną coś nie tak.. a on był naprawdę okropny :/

  • Moja Ty bohaterko 😛

  • Sporo:) Mam kilka z tych rzeczy, ale albo jestem we wczesnej fazie testów, albo testy przede mną:) W ogóle spoko pomysł z tym robieniem postu ze zużyciami rzadziej niż co miesiąc. Ja ostatnio też myślałam nad tym, żeby robić taki post jednak co 2 miesiące, bo w jednym miesiącu może się wszystko pokończyć i będzie dużo, a w następnym 3 albo 4 produkty. Jak będę w Pl to muszę zwrócić uwagę na ten suflet do ciała i w ogóle na kosmetyki Organique.

    • ja początkowo robiłam co miesiąc, potem co dwa, a teraz stwierdziłam, że będę robić jak uzbieram pełen koszyczek.. szkoda mi energii na robienie posta z 4 czy 5 pustymi opakowaniami 😉

    • I masz rację, bo taki post wzbudza większe zainteresowanie.

    • taki wypełniony po brzegi pustaczkami? 😀

  • Zachęciłaś do kupna kremu Sisley i balsamu hipoalergicznego z P&R (tego drugiego kupię dopiero po zużyciu wszystkich balsamowych zapasów ;p ) dzięki 🙂

    • sama jestem mocno zachęcona do spróbowania kolejnego Sisleyka 🙂

  • Uwielbiam micela Biodermy:) Właśnie czeka na mnie nowa buteleczka:) Zainteresowałaś mnie również sufletem Organique:)

    • jest fantastyczny! moje małe odkrycie tego roku 🙂

    • Nie wzięłam go ostatnio, bo bałam się, że będzie za lekki, ale muszę wypróbować w takim razie:)

    • nie jest za lekki.. co prawda latem używa się go podwójnie fajnie, przez tę konsystencję, ale na teraz też się nada 🙂 na mnie w PL czeka kolejne opakowanie, tylko w innej wersji zapachowej 🙂

  • niektóre kosmetyki mimo niewielkiej pojemności zużywa się bardzo dużo, bo wystarczy kropelka, żeby spełniły swoje zadanie. dlatego ja nie uważam, ze to mało 🙂 kilka produktów wpadło mi w oko 😉

    • *bardzo długo

    • to prawda! zwłaszcza gdy ciężko skupić się na jednym produkcie i skacze się od jednego do drugiego 🙂

  • U mnie z denkiem tez marnie ostatnio.. ale to wszystko dlatego ze otwieram po 3 kosmetyki naraz 😉

    • skąd ja to znam 😉

  • ten plyn do demakijazu Chanel mnie kusi:)

    • jest genialny! pobił wszystkich moich dotychczasowych ulubieńców, a nie sądziłam, że jest to możliwe 🙂

  • Oj ak dużo tego!

  • Marti, no chyba zmotywuje sie do pokazania mojego denka. straznie ciezko idzie mi zuzywanie, bo stosuje wiele produktow na raz, wiec zamiast miesiaca sa ze 3 😉
    milej niedzieli ;*

    • mi w zużywaniu dużo pomaga projekt denko, bo bardziej mnie mobilzuje 🙂 a też mam problem z używaniem kilku produktów jednocześnie 😉

  • Ciekawi mnie ten peeling do stóp P&R…
    Marzyłam kiedyś o tym kremie z malwą Sisleya, miałam jedynie próbkę.
    Ciekawe czy żel Twilight kiedyś wróci do oferty, jeśli pachnie tak jak kula muszę go mieć.
    Ja zawsze kupuję kremy do rąk Phenome w tubce, można wycisnąć wszystko 🙂 Cukrowy peeling Phenome to również mój ulubieniec.
    Kurcze nie wiedziałam że B&BW robi mydełka w piance, jak mogło mi to umknąć :/ Używałam do tej pory tylko takich z granulkami.

    • fajny jest, na pewno o nim wkrótce napiszę 🙂
      Sisley ma świetną pielęgnację, ten krem to tylko potwierdził! jak pozużywam zapasy, na pewno jakiegoś jeszcze przytulę 🙂
      Twilight był / jest dostępny chyba na stronie tylko.. jako jakiś super extra exclusive.. w sklepach stacjonarnych nie ma.. :/
      jak to nie widziałaś? 🙂 nawet chyba tych piankowych jest więcej niż drobinkowych 🙂

    • Będę czekać na recenzję 🙂
      Zgadzam się Sisley kusi bardzo, bardzo 🙂
      Niestety nie mam dostępu do zakupów online w Lushu, tzn może i mam ale sama wiesz że tam są chore ceny za przesyłkę do PL 🙁
      Może dlatego że skupiałam się na kolekcji jesiennej :))

    • do mnie wysyłka też najtańsza niestety nie jest.. dlatego zamawiam baaardzo rzadko.. może uda mi się być pod koniec roku w sklepie, to wtedy się obkupię 😉 choć Twilight ponoć tylko online :/ ehhh

    • Mogliby zrobić kiedyś dzień darmowej wysyłki, ale byłaby frajda :))

    • jestem ZA! 😀

    • Haha, no to wystosujemy im petycję od blogerek kosmetycznych 🙂

  • Marti, wydaje mi się, że w przeciągu 3 miesięcy zużyłaś naprawdę bardzo dużo. To głównie produkty pełnowymiarowe, więc czapki z głów. 🙂

    • tak sobie to tłumaczyłam robiąc zdjęcia 😉

  • Byłabym zapomniała, imponujące denko :):)

  • Pięknie Lalka :* mi zapach Ponche bardzo, bardzo się podobał – chciałam od razu margaitę pić cały czas 😀 werbena i mi nie podpasowała 🙂

    • mi nie pasował, choć nie był brzydki 🙂 ale zawsze po myciu z jego udziałem szybko kremowałam się jakimś pysznym balsamem by zapach ‚zabić’ 😛

    • Myślę sobie, że należy do zapachów które się kocha albo nie – trudno pozostać obojętny..mnie urzekła też jego konsystencja:)
      Głaza – czyli oczy..czyli oko Dżordża wybacz tą wschodnią wstawkę :*

    • no konsystencja super! ale zapachy znam fajniejsze 😉
      oko Dżordżia 😀 ahahha

  • Niezłe zużycia, nie ma co narzekać 🙂 Zużyć Soft&Gentle to dla mnie jedno wielkie WOW, ale to dlatego, że ja się z nim nie lubię tak bardzo jak Ty 🙂

    • ja go uwielbiam! jeden z moich ulubieńców 🙂

  • Marti, kocham ten peeling do stóp !!! 😀 czekam na Twoją recenzję 🙂 pewnie się będą pokrywały 😉

    • na pewno wkrótce się pojawi 🙂

  • imponujace zuzycia kolorowki:)

  • Ja z tym Ponche z lusha nieźle sie mećzyłam- dla mnie pachniał dynią, ale wcale nie przyjemną 🙁

    • kurcze, chyba nie wiem jak dynia pachnie 😛

  • Super 🙂 Jak zwykle systematycznie robisz miejsce na nowe zabawki 😀
    Bardzo, ale to bardzo mi się to podoba 🙂
    Jestem ciekawa, co jeszcze się u Ciebie pojawi 😀

    • muszę, bo nowe zabawki z szuflad mi się zaczynają wysypywać 😛

    • Powiększ szuflady albo spraw sobie nową komodę i kupuj dalej XD

    • ahahahha i poproszę sąsiadów o pomoc w zużywaniu 😛

    • Będziesz tak wszystkich obsmarowywać XD
      No zacznij od męża 😀
      We dwoje pójdzie wam szybciej 😉

    • on raczej mało chętny jest na wszelkie smarowanki 😛

  • Jak dla mnie to ogromna ilosc. Jestem mistrzynia w niezuzywaniu kosmetykow ;< U mnie na blogu nigdy nie pojawi sie taki post.

  • Co z tego, że z 3 miesięcy, jak takie wielkie 🙂 Gratki!

  • Haha mało 😛 Nieźle 😛

  • Wcale nie tak mało tego 😛
    Martuś czy ty zużyłaś cały rozświetlasz? podziwiam!
    swoją drogą też mam Sof & Gentle i również go uwielbiam, ale u mnie do dna jeszcze bardzo długa droga 😛

    • tak, calutki 🙂 jestem z siebie dumna 😀 choć będę za nim tęsknić 🙁

    • na pewno masz za niego godnych zastępców 😀

    • oczywiście 😀

  • Wow, zużyłaś rozświetlacz, dokonałaś chyba niemożliwoego! Ile go używałaś?
    I wąchałam wczoraj balsam od Kini – właśnie ten niebieski. W końcu jakiś mi nie śmierdzi:P jak skończe swój z Organique, to się skuszę na tą serię:)))
    ps. zgadnij co odebrałam:D

    • zużyłaś 😀 nie wiem ile mi to zajęło, ale miałam go dobre kilka lat.. tyle, że używałam na zmianę z innymi 😉
      no ten niebieski jest dość neutralny, trochę inny od tych pozostałych cytrynek 🙂
      ps: czyżby? 😀

    • Ja swojej Mery wróże jakieś 3 lata:P używam codziennie i widzę miiiikro uszczerbek.
      I tak jest neutralny, te cytryny mnie zabijają, choć te z Bath&Body Works kuszą szalenie, są idealne:D

    • no ja też go nie zużyłam w pół roku 😛
      BBW, to inna liga zapachowa 🙂

    • Jest cudowna:D bede za tydzien w Wawie, to urwe sie wczesniej z biura i zajrze chocby na minutke:D

    • tam się nie da zajrzeć tylko na minutkę 😛

  • o calkiem sporo i zuzylas soft gentle – co wydaje mi sie niemal niemozliwe! (takze go bardzo lubie!)

    • bo to odwzajemniona miłość była 😉

  • mam mydełko z BBW i jest świetne 🙂

  • Sporo tego 😉
    Myślałam, że to niemożliwe zużyć soft & gentle 😉

    • jak widać, da się 😀 hyhy

    • Adored używam od wakacji i nadal jak nowy 😉

    • Ja też mam Adored. Fajnie,że tak malutko sie zużywa będzie można się nim dłużej cieszyć 🙂

    • też mam Adored i myślę, że długo mi zajmie jego zdenkowanie 😉

    • Soft & Gentle też kusi, ale przy jego czasie zużywania to jeszcze wnuki go odziedziczą 😉

    • biorąc pod uwagę, że dzieci nie planuję, to nie wiem kto po mnie odziedziczy 😛

    • Chętnie się podejmę opieki 😉

    • hahaha wpiszę Cię na listę oczekujących 😛

  • Wooow! Marti zaniemówiłam z wrażenia:D Takie zużycia, to teraz chyba zakupy?:P

    • bardzo bym chciała, ale zapasów mam nadal pełne szuflady 😛

  • no sporo tego sporo… i same markowe kosmetyki… szok!
    Zapraszam do mnie: http://thewomenlife.blogspot.com/

  • Całkiem sporo 🙂 popatrzyłam kilka produktów które chyba wyprobuje

  • Piękne zużycie! Czekam na Twoją opinię Chanelkowej dwufazy i peelingu solenego do stóp P&R , namyślam się nad zakupem 🙂 jak tylko dotrę do stolicy nabędę BBW ! na liście mam też już balsam hipo P&R i suflecik Organique 🙂

    • peeling solny wrzucę w najbliższych dniach, bo recenzja gotowa.. a dwufazę muszę opisać 😉 ale szczerze polecam! 🙂

    • będę wypatrywać ,może znowu jakieś rabaty P&R wrzuci i wykorzystam 😀

  • duzo zuzyc któych ja chetnie bym spróbowałą, ale do wielu albo nie mam dostepu albo są okropnie drogie:(

  • Za każdym razem gdy oglądam denka u Ciebie lub innych dziewczyn zastanawiam się kiedy Wy to wszystko zużywacie 😛 U mnie nawet w „najlepszym” momencie nie szło aż tyle wszystkiego 😀

    • no, ale to ciężka praca z 3 miesięcy 😛

  • jak maszyna jesteś 🙂 mi ostatnio jakoś nic się nie kończy albo bardzo opornie, ale pracuję pracuję bo zakupy nowe poczynione więc musi byc zadość uczynienie 😀

  • Sporo, sporo 🙂

    Zawsze piszesz mi w komentarzu, jak to robię, że tyle zużywam 😉
    Proszę – u Ciebie też denko na bogato!

    • no, ale u mnie z 3 miesięcy, to się nie liczy 😛

  • Sporo pustaczków 😀 Aż miło popatrzeć mmm ^_^

  • Nie wiem jak ty tyle tego zużyłaś 🙂 Większości kosmetyków nie miałam jeszcze okazji używać.

  • Też lubię mydełka BBW, pięknie pachną 🙂

  • podzieliłam to przez trzy i wyszło naprawdę sporo w porównaniu do mnie 🙂

  • Kurczę, u Ciebie wszystko takie…spohisticated 😀 Aż się miło patrzy 🙂

  • strasznie dużo tego :)))

  • Lierac Sunific chętnie wypróbuję Biodermę też obecnie stosuję, z tej że butli, dozownik jest bardzo fajny, ułatwia używanie, Sisley`kiem mnie bardzo zainteresowałaś, poszukuję dobrego kremu na noc, fajna by była promocja 😉
    Deneczko piękne 😉

    • a wydaje mi się czy dzięki temu dozownikomi płyn jest meeeega wydajny.. myślałam, że nigdy się nie skończy 🙂

  • Nie miałam nic z pokazanych przez Ciebie rzeczy i wcale nie jest tego mało.
    ja czekam ze swoim denkiem październikowym, poczekam co uda mi się zużyć do wyjazdu, wtedy o wszystkim napiszę…

  • Czekam na recenzję peelingu do stóp P&R 🙂

  • Woooow, Marti! Zużyłaś dwa opakowania Soft&Gentle? Szacun!
    Ja kremy do rąk z Phenome także lubię, ale zawsze kupuję w tubkach, bo to torebkowa wersja. Zastanawiałam się właśnie, jak konsystencja będzie grać z pompką. Szkoda, że kiepsko sobie radzi :/

    • tak, ale jak miałam pierwsze, to przez dłuuugi czas był to moj jedyny rozświetlacz, więc używałam go na okrągło 🙂
      no ten akurat krem mam taką konsystencję, że tylko tubka go ratuje.. nie wiem kto wymyślił by spakować go w butlę z pompką :/

  • sporo tego ale z drugiej strony to 3 miesiące to dość długo i wiadomo że zużycia będą większe. Biodermę też uwielbiam 🙂

  • Na miłość boską Ty w ogóle z łazienki wychodzisz?

    • ahahahaha tak Gosieńko, czasem wychodzę 😛

  • Wcale nie tak mało:)

  • Duzo tego 🙂 Tez zuzylam ostatnio Dior Forever Compact, tylko ze pelnowymiarowy 🙂 Mydla w piance B&BW uwielbiam i nie moge sie doczekac jak sie w nie obkupię 😛

  • Muszę kupić dwufazę Chanel, choć i Helena wpadnie w moje ręce niebawem 😀 Będzie niezły test.

  • swietne duze denko 🙂

  • Gratuluje denka!
    Dla mnie zużycie wszelkiego rodzaju balsamów i kremów do rąk graniczy z cudem… Dlatego podziwiam 🙂

    • ja jestem obecnie w fazie balsamowania i kremowania, więc jakoś idzie 😉

  • Spore denko, nie marudź 🙂

  • Oj, teraz moja lista się wydłużyła:-) szczególnie organique mi się marzy:-) pozdrawiam!

  • M.

    Jestem pod wrażeniem zużycia kolorówki. 2 opakowania rozświetlacza? :> WOW!
    Nie znam żadnego z tych produktów, niestety 🙁
    Mam żel antybakteryjny z BBW o zapachu Twilight Woods, super zapach 🙂

    • no dwa, ale pierwsze było dawno dawno temu i nie miałam wtedy innych 😉
      żele anty z BBW uwielbiam! 🙂

  • Wielki szacun!!! Pozuzywalas tego duzo przez ostatnie miesiace 😀 😀 ten plyn do demakijazu z Chanelka mnie kusi. No ale teraz po moich ostatnich zakupach, mam dwa pelnowymiarowe opakowania bi-facil. A jeszcze moj diorek sie nie skonczyl. No ale, jeszcze bedzie czas 😀

    • Bi-Facil to cienias przy Chanelku 😛

    • Ja nie potrzebuje nic dobrego. Nie zmywam makijazu oczu plynami. Jestm na to zbyt leniwa. Takie plyny sa dobre jak wyjade gdzies cieniem albo bazgne sie maskara tam gdzie nie trzeba. No i tez dobre sa jak wlosy farbuje i farba pobrudzi czolo czy uszy. Do niczego wiecej, takze jakies super dobre nie musza byc ;-p

    • no to Bi-Facil powinien Ci wystarczyć póki co 😉

    • Nioo, dokladnie. Hihi. Bardzo dobrze sie sprawdza jak sobie leb ufarbuje tam gdzie nie trzeba ;-p

  • Nawet jak na 3 miesiące to sporo i nawet kolorówka się znalazła 😀 Pogratulować 🙂

  • Ach…ile dobroci <3

  • Wszędzie te denka! Chyba pora zacząć zużywać własne zapasy!

    http://hurija-i-jej-swiat.blogspot.be/

  • Wow! Ile kosmetyków zdenkowałaś 😉

  • Martuś świetnie ci poszło, nawet jak na 3 miesiące.
    Widzę tu sporo moich ulubieńców: micel z Biodermy, balsam, żel i peeling solny Pat&Rub… Kiedyś regularnie używałam kremu Day Wear od Estee Lauder i bardzo go sobie cenię 🙂

    • fajnych masz ulubieńców 🙂

  • Ile zajelo ci zuzycie Soft and Gentle? ja uzywam codziennie od kilku miesiecy i nic nei ubywa. Pat and Rub chcialabym sprobowac.

    • nie wiem dokładnie, ale dłuuuuugo 🙂

  • Osobiście nie robię denka, bo również topornie idzie mi finiszowanie kosmetyków. Zazwyczaj większość po kilku użyciach oddaje mamuli, bratu (jeśli to produkty do włosów), przyjaciółce. Marudna jestem i kosmetyki szybko mi się nudzą, bądź po prostu moja skóra ich nie lubi i domaga się zmian.

    • mi też się szybko nudzą, dlatego nie umie skupić się na jednym produkcie i otwarte mam często kilka i używam na zmianę 🙂 chyba, że testuję pod kątem pisania recenzji, no to skupiam się jak mogę na jednym osobniku 😉

    • * nie umieM 😉

    • ale jak człowiek sie nie skupia na jednym produkcie choc z 2 mc w przypadku kremów, serum to jego szanse oceny jak dla mnie sa nikle:/ Zwłaszcza jak chce sie zadzialac długofalowo i w pełni poznac jego dobrobyt:P Chyba,że produkt wybitnie nie leży …

    • no właśnie tak jak napisałam, jeśli przymierzam się do recenzji, to się skupiam tylko i wyłącznie na jednym.. zresztą krem czy serum, o których wspomniałaś, akurat jak otworzę, to jadę do samego końca opakowania.. inna sprawa ma się na przykład z żelami pod prysznic, zwykle używam na zmianę, a pod prysznice mam otwarte chyba 4 butle 😉 no i kolorówka, tutaj nie da się skupić na jednym produkcie 😛

  • Przyznam wprost, że nie miałam żadnego z tych kosmetyków, ale i żadnym bym nie pogardziła! 😉

  • Kurcze Ty jestes szybsza od wiatru w tych zużcyiach hehe, ja to dusze i duszę:) Day wear jest swietny , Sisleya uwielbiam – najlepszy ich krem, a Mac przy nim licho wypada, ja niestety nie moge zmusic sie by go zuzyc.
    Zel werbenowy za to uwielbiam bardzooo♥ Dlatego tez nowego Lusha kupilam:)

    • no MAC jakimś miszczem nie jest, ale lubię go, bo fajnie nawilża i super sprawuje się pod makijażem 🙂

  • Micel z Biodermy… właśnie też dziś o nim pisałam w zachwytach w moim denku. Wiele rzeczy z Twoich zużyć bym wypróbowała i zachęciłaś mnie do testów pianek do mycia z BBW. Do tej pory mówiłam duże NIE dla wszystkiego, co nie jest ich świeczkami, ale taka pianka o pięknym zapachu? czemu nie 🙂

    • pianki są świetne! umyj sobie łapki w sklepie i zobaczysz jaka fajna sprawa 🙂

  • Jakim sposobem udało Ci się wykończyć rozświatlacz? o_O Moje idą opornie, okrutnie.
    Martiś maluje całe wojsko! 😉

    • myziałam, myziałam i myziałam 😀

  • No i konkretnie! 🙂
    Taką ładną zieloną trawkę jeszcze macie? 🙂

    • mamy 🙂 choć dziś z rana była nieco biała 😛

  • Same skarby widzę 😀 Zaprzyjaźniła bym się z każdym 😀 Chociaż szczególnie mam ochotę na Lusha i na Phenome bo nigdy nie miałam okazji nic od nich testować 🙂

  • Świetne zużycia! W kręgu moich zainteresowań od dawna jest seria hipoalergiczna, a od niedawna Phenome:)

    pozdrawiam:*

  • Moze bym sprobowala tego zelu Biotherm. Kurcze nie wiem co jest nie tak, ale ciagle mi wyskakuje tradzik 🙁 mimo prawie 30stki na karku.. Uzywam mineralnych podkladow, myje pedzle, odkażam, odstawilam bialkowe produkty, choc uwielbiam jogurty i sery wiec ciezko bylo.. i dalej cos jest nie tak 🙁
    Wydaje mi sie, ze micel ktorego uzywam nie pozostawia skory oczysczonej a zel ktory uzywam pozniej tez zle sie spisuje.. zazwyczaj po umyciu się, przecieram jeszcze twarz wacikiem sprawdzić czy est skora oczyszczona i niestety zawsze jeszcze platek jest brudny… powoli trace cierplwiosc na znalezienie produktu ktory zostawi moja skore czysta i resztki nie beda sie gromadzic w porach…

    Jak na 3 miesiace to zuzycie ogromne 😀

    • nie mam doświedczenia z cerami trądzikowymi, bo sama trądziku nigdy nie miałam.. ale tutaj chyba podstawą i połową sukcesu jest dokładne oczyszczanie skóry.. może musisz zmienić produkty do oczyszczania na lepsze i bardziej skuteczne?

  • Kochana jak to u Ciebie bywa, widzę zacne denko. Rozświetlacz Soft & Gentle też wielbię 🙂

  • Mało? To ja nie chcę wiedzieć jak wyglądałoby duże denko 😉
    Podziwiam za zużycie MSFa – dla mnie zdenkowanie jakiegokolwiek produktu do twarzy (poza pudrami i podkładami) jest niemożliwe 🙂

  • Brawa i pokłony za zużycie dwóch opakowań S&G, dla mnie MSFy nie mają dna 🙂

  • Miałam miniaturkę balsamu Oillan i też nie byłam z niego zadowolona. Niby okej, ale jednak spodziewałam się po nim czegoś więcej. A żel z Pharmaceris koszmarny..

    • dokładnie! miał być antyalergiczny bla bla bla, a to zwykły nawilżacz o kiepskim zapachu 😉

  • Zdenkowałaś rozświetlacz? I to drugi juz? Szacun 😉 Ja sie w swoich chyba nigdy dna nie dokopie 🙂

    • taaak 😀 ale pierwszy w czasach, gdy był jedynym moim rozświetlaczem, więc używałam go codziennie.. 😉

  • Oj tam… calkiem sporo tego 😀 przez chwile myslalam, ze zdenkowalas cienie Diora 😛

    • mało to możliwe, szczególnie biorąc pod uwagę, że nie mam żadnych cieni Diora 😛

    • hehe… i tak padlabym z wrazenia, bo zdenkowac cienie/palete to chyba najwieksze wyzwanie ;))

    • no ja sobie nawet tego nie umiem wyobrazić 😉

  • Powiedziałbym, ze całkiem sporo. Ten scrub z Phenome wciąż za mną chodzi, ale póki co dolektuje się „kawka” z Organique 🙂

  • dużo tego! no i mnóstwo małych opakowań, więc w ogóle się nie dziwię, że uzbieranie pełnego koszyka zajęło Ci tyle czasu 🙂 jestem bardzo ciekawa mydeł w piance BBW, ale nie mam niestety do nich dostępu 🙂 kosmetyki Lush to równie odległy temat niestety, ale kiedyś będą moje 😀
    pozdrawiam, A

  • Zmobilizowałam sie i będę deskowac moje zapasiki