Pat & Rub mleczna mgiełka rewitalizująca

by
Jak wiecie mam od jakiegoś czasu wielką fazę na kremowanie i balsamowanie mojego ciała, ale i czasem leń potrafi mnie złapać albo gdy zimno po wyjściu spod prysznica mam ochotę jak najszybciej wskoczyć w pidżamkę i ciepłe łóżeczko. Wtedy wybawieniem staje się produkt, który do minimum ogranicza konieczność wcierania specyfiku w skórę, taki na przykład w postaci mgiełki.

Lekkie mleczko do ciała z aloesem i olejem arganowym, pachnące orzeźwiająco cytrusami. Formuła mgiełki sprawia, że użycie mleczka jest wygodne, a wchłanianie w skórę natychmiastowe. Szybko poprawia nawilżenie skóry, łagodzi i chroni. Zawiera cenny sok z aloesu, bogaty w ponad 200 składników aktywnych, m.in. witaminy, minerały, enzymy i cukry, oraz olej arganowy odziałaniu anti aging. Idealna do całego ciała. Znakomita także do dłoni. Wygodna do noszenia w torebce.

 
Kompozycja:

  • ekstrakt z aloesu* – nawilża, koi
  • olej arganowy* – odżywia, nawilża, łagodzi, chroni
  • olej słonecznikowy* – wzmacnia, zmiękcza, wygładza
  • gliceryna roślinna* – nawilża
  • betaina roślinna* – nawilża
  • naturalny aromat z olejków eterycznych*

*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym

 
Mgiełka spakowana jest w plastikową butelkę z atomizerem. Działa bez zarzutu, ale strumień mógłby być bardziej jednolity i obejmować większą część ciała, a on psika mocniej w jedno miejsce (if that makes sense? :)).

Mgiełka ma konsystencję lekkiego, rzadkiego mleczka. Spryskuję nią skórę i delikatnie wklepuję. Zajmuje to dosłownie chwilkę, mleczko wchłania się błyskawicznie i od razu możemy się ubrać. Nie pozostawia po sobie żadnej warstwy, żadnego filmu, nic. Pachnie typowo dla serii rewitalizującej, czyli intensywnie cytryną, orzeźwiająco i pobudzająco.

Nawilża średnio, dla posiadaczy skór mocno suchych będzie za słaby. To fajna alternatywa dla tradycyjnych balsamów, ale głównie na lato. Dzięki rześkiemu zapachowi i lekkiej konsystencji świetnie orzeźwia i odświeża. Idealna na słoneczny urlop, spisze się super jako produkt do ukojenia skóry po opalaniu. Na zimę jest ciut za słaba do codziennego stosowania, chyba że w wyjątkowych sytuacjach, gdy nie mamy czasu lub chęci na dłuższe zabiegi pielęgnacyjne, a coś dla spokoju sumienia chcemy na skórę nałożyć. No i super rozwiązanie dla leniuchów, którym nie chce się wcierać ani kremować i cenią sobie przede wszystkim szybką i bezproblemową aplikację. Ja na pewno zaprzyjaźnię się z nią latem. Teraz wybieram bogatsze balsamy i masła.

Mgiełkę możecie kupić na stronie Pat & Rub w cenie 45 zł. Polujcie jednak na promocje, jak wiecie często się zdarzają 😉

0
  • no ja sucharek więc ona rzeczywiście jest za lekka :>

  • Taka konsystencja kompletnie do mnie nie przemawia. Jesienią i zimą stawiam na bogate masła, a wiosną i latem na balsamy 🙂

    • ona jest fajna, ale jednak na lato / na urlop / na plażę.. na zimę zdecydowanie za słaba..

  • M.

    Żurawina i cytryna? Brzmi smakowicie <3

  • Ja nie przepadam za tą firmą:( te zapachy jakoś mnie duszą i odpychają:(

    • a próbowałaś serii hipoalergicznej? najbardziej neutralny ze wszystkich zapachów 🙂

  • W moje łapki wpadła ostatnio wersja relaksująca tej mgiełki. Zobaczymy jak się spisze 😉

  • Jak dla mnie bomba, nie lubie ciezkich masel. Teraz uzywam podobnego balsamu z Vasseline i jestem zadowolona. Mysle, ze sprobuje tego z Pat and Rub.

    • ja lubię cięższe masła na zimę.. latem preferuję lżejsze balsamy.. a i taka mgiełka wydaje się super rozwiązaniem na upały 🙂

  • Na lato jest świetna, a ja teraz jestem w trakcie wykańczania jej. 🙂

  • W taką pogodę jak teraz, gdy jeszcze dochodzi ogrzewanie wolę bardziej treściwe produkty, np.masełka ale taka mgiełka jest genialna na letnie upały:)

  • Uuuu, to dla mnie będzie za słaba, muszę mieć coś mocno nawilżającego. Ale podoba mi się sama funkcjonalność czyli wersja dla lenia, i najlepiej jeszcze żeby mgiełka obejmowała za jednym użyciem jak największą powierzchnię skóry 🙂

    • no właśnie ona nie obejmuje :/ i trzeba się trochę napsikać 😉

  • Hey dear, I just discovered your blog and I find it quite interessting, I would be very happy if you visit my blog,
    If you like it please click the like botton and let me know so I can return the nice gesture 🙂 Wish you a great week!

    Much Love,
    Viewrama

    http://www.viewrama.com

  • oj tak na lato ideal<3 niech czeka;d

    • wsadziłam głęboko do szuflady i czeka 🙂

  • O, to może być teoretycznie coś dla mnie, bo moja mieszana się z balsamami wcale nie lubi. No dobra, ale na razie staram się zakolegować z moim Organique Sufletem, więc musi sobie poczekać na inne czasy 😉

    • to jeszcze się nie zakolegowaliście? 🙂

    • No idzie mi jakoś nawet pozytywnie, ale sprawdzam po kawałku – czyli za każdym razem dokładam kawałek więcej skóry, i tak powoli 😉

    • ahahahaha niemożliwa jesteś 🙂

  • Musiałabym się zaopatrzyć w tą mgiełkę;)

  • tej nie miałam jeszcze 🙂 mam z Elancyla , ale właśnie głównie latem używam jako dodatek , miły zapachowy, moja sucha skóra zdecydowanie większego nawilżenia potrzebuje 🙂

  • W koncu cos dla balsamowego leniucha takiego jak ja! 😀
    Lubie Pat&Rub, musze koniecznie cos od nich zamowic jak wykoncze obecne zapasy roznych mazidel i smarowidel 😉

    • zapasy.. która z nas ich nie ma 😛 hihi

  • Też sobie nabyłam niedawno mgiełkę P&R, tylko nie mleczną. Ot, woda pomarańczowa. Była w supermega promocji, więc się zdecydowałam, ale prawda jest taka, że to jest zupełnie zbędny kosmetyk 🙂 można oczywiście znaleźć mu zastosowanie, ale bez niego życie jest równie piękne 😉

    • wiele jest takich produktów w naszym życiu, które nie są nam do egzykstencji niezbędne, ale fajnie jak są 🙂

  • Kolejny kosmetyk Pat&Rub, któremu muszę się przyjrzeć osobiście 😀

  • Fajna wydaje się być idea spray:) ja odnalazłam resztki entuzjazmu do balsamowania i rozpracowuje balsam z Organique, ale to też wersja bardziej na lato…

    • który który? 🙂

    • orchidea i curacao. Zapach ciągle mi coś przypomina tylko nie wiem co…

    • nie wiem jak może pachnieć, ale brzmi tak wiosennie 😀

    • tak, zdecydowanie wiossenie, ale już taka wiosna gdzie wszytko rozkwitło, czuje się kwiaty, a w oddali wodę…;)

    • mmmmm cudnie więc 🙂

    • Slicznie:))) w koncu sam facet wybieral. Jak twierdz wybral najmniejsze zlooo;)

    • hahaha pofuksiło mi się pewnie 😛 hihi

  • Nie mam suchej skóry, więc myślę, że dla mnie mgiełka byłaby właściwa 🙂
    Podoba mi się to rozwiązanie.

  • EM

    chetnie wyprobuje 🙂
    zapraszamy w wolnej chwili 🙂

  • Ja uwielbiam takie ‚leniwe’ kosmetyki. Na Pat & Rub jak wiesz bede sie czaila jak bede w Polsce. Czy ta cytryne bardzo czuc??

    • czuć i to dość mocno 🙂

    • Acha 🙁 no to chyba nie do konca dla mnie, choc na pewno obwacham, jak bede pamietac 😛

  • Z tego co piszesz ma bardzo przyjemne działanie 🙂 Zachęca mnie to, że jest mgiełką z atomizerem. Będę mieć ją na uwadze latem 🙂

  • Idealny kosmetyk dla takiego lenia jak ja 🙂

  • Mgiełki właśnie szukam a jeśli ona pachnie tak jak krem do rąk z tej serii to muszę ją mieć 😉

  • Ja nie taki suchar, więc pewnie by się u mnie sprawdziła. Ale na razie (na zimę) zainwestowałam w otulające kosmetyki P&R.

  • Leniem jestem i dlatego chetnie bym to mleczko przygarnęła,ale objawiał się,że z moją suchą skora nie da sobie rady:(

  • W sam raz dla mnie… ale poczekam na jakąś mega promocję 🙂

  • Muszę mieć masło. Moja skóra potrzebuje konkretnego odżywiania. Chyba nie skusiłabym się na jej zakup, ale szczerze powiem, że to ciekawy produkt. 🙂

  • Chyba pierwszy wpis na Twoim blogu, po ktorym nie mam ochoty NATYCHMIAST leciec do sklepu i kupic dany produkt :DDD

    • dopiero pierwszy? :O no wiesz 😛

  • fajniutka sprawa z tą mgiełką!: D muszę kupić i zobaczyć jak to z nią jest ;>

  • Ciekawa jest ta mgiełka, ale ja niestety na zimę potrzebuję czegoś mocniejszego. Balsam Pat&Rub z serii hipoalergicznej sprawdza się doskonale 🙂

    • ten balsam jest świetny! aż żałuję, że już się skończył 😛 na szczęście mam kilka innych smakołyków 😀

  • Nie przepadam za Pat&Rub, ich kosmetyki często mnie podrażniają 🙁

    • a próbowałaś serii hipoalergicznej?

  • Fajna formuła kosmetyku. Ale ja i tak na zakupowym odwyku jestem, poza tym zapas w domu za duży. Może kiedyś się z tym mleczkiem zaprzyjaźnię 😉

    • Aguś, Ty na zakupowym odwyku? nie może być 😛

    • Muszę Kochana z dwóch powodów 🙁 Jednym z nich jest fakt, przeliczenia zapasów. Także chwilowo odpuszczam……może na wiosnę?!?

    • no ja też staram się nieco powstrzymywać przed zakupami z uwagi na te nieszczęsne zapasy właśnie :/

    • Już nie mam gdzie tego wszystkiego przechowywać. Wolałabym z powrotem odzyskać kawałek szafy na ubrania 😉

    • ja mam na szczęście oddzielny pokój na moje kosmetyczne królestwo 😀 ale i tak przestaję mieścić się w szufladach 😛

  • Uwielbiam zapach tej serii!

  • nie dla mnie 😛 ja musze miec cos porzadnego, bo o ile moja skora jest normalna ale twarda woda potrafi ja maksymalnie wysuszyc i jak uzyje cos malo nawilzajacego… to trzeszcze i mnie cale cialo swedzi :/

    • znam to uczucie.. kiedyś, gdy jeszcze z balsamowaniem byłam na bakier tak moja skóra się zachowywała :/ ale teraz staram się wcierać regularnie i jest super 😀 hihi

    • To tak jak ja sie teraz grzecznie i regularnie pilindzkuje ;)))

    • wkręcisz się, zobaczysz 🙂

    • teraz mam sie czym myziac to w sumie nie ma problemu 😀 … bo to sama przyjemnosc ;))

    • dokładnie tak! mnie takie czynności mocno wkręcają 😀

  • Bardzo dobra alternatywa jak mowisz dla leniwców, zamiast balsamu ! mimo niepozornej mgiełki, ma bardzo wartosciowe składniki, olejek arganowy jest świetny !
    Dziękuje za recenzję, moze trafię na przystępną cenę -promocję ;* oby

    kiss

  • Jestem ciekawa, czy ta lekka konsystencja wystarczająco nawilżyłaby moją suchą skórę…szczególnie w tym okresie ;> A propos promocji, chyba 23-24 są zniżki z Wysokich Obcasów, na Pat&Rub chyba też 🙂

    • z mocno wysuszoną skórą nie da sobie raczej rady.. promocje Pat & Rub ma właściwie ciągle 😉

  • Jeśli chodzi o takie lekkie, letnie nawilżanie to ja preferuje taki balsam w sprayu z Vaseline 🙂 a na okres jesienno zimowy to zdecydowanie masełka TBS.

  • Zapach jest bardzo zachęcający 🙂 Szkoda tylko, że cena jest taka wysoka, ale skoro są promocje to trzeba polować 🙂

  • Ajj nie dodal sie komentarz…
    Ciekawa ma kompozycje I sprobowalabym poniewaz naleze do leni ale zapach mnie nie przekonuje.. odkad mam probke body buter Laura Mercier (vanilla), odrzucilam inne zapachy 😛
    Ps. Dziwne mam skojarzenie z tym produktem na dloni 😉 ;P

    • Butter* , nie ma to jak pisanie z telefonu.. grr

    • jest jeszcze dostępny w innej wersji zapachowej, moim zdaniem fajniejszej niż ta moja 😉 musiałabyś sobie obwąchać 😉
      pees. oj tam oj tam 😛

  • mgiełka jak mgiełka…ale zdjęcia jak zwykle piękne 🙂

  • na lato na plażę – brałby!!! i Marti te zdjęcia…śliczne:)

    • na lato na plażę ideał! 🙂

  • Brzmi ciekawie, ale chyba rzeczywiście tylko na lato 🙂 Idealny do torebki, żeby móc go ze sobą zabrać na plażę czy spacer 🙂

  • M.

    Ja nie wiem, czemu, ale byłam przekonana, że to do twarzy jest 😉

    • ja też 😛 nawet postawiłam ją na początku na toaletce obok dwufazy i micela i chciałam używać na twarz 😛 na szczęście wczytałam się w opis na etykiecie, zanim to zrobiłam 😀

    • M.

      Haha, nieźle 😉
      Chociaż wiesz, może to multifunkcyjny kosmetyk 😉

    • być może, sama jednak tego sprawdzać nie będę 😛

  • Moja sucharowata skóra potrzebuje solidnych nawilżaczy, więc to nie dla mnie. Chociaż latem, podczas upałów, mogłaby się sprawdzić 🙂

  • Fajna ta mgiełka 🙂

  • Ja tam nawet latem potrafię się łuszczyć jakbym miała wylinkę, więc nie dla mnie on:(

  • na lato moze byc wlasnie fajny 😉

  • Przy moich sucharowych nogach ta mgiełka poszłaby cała na jedną serię 😀 Niemniej myślę, że to fajny wynalazek 🙂

    • no trochę trzeba się napsikać, tym bardziej, że ma mały rozbryzg 😛

  • Ciekawy gadżet na ciepłe miesiące 🙂

  • Muszę za balsamem w tej formie rozejrzeć przed wakacjami.

  • Teraz kupiłam sobie masełko z serii otulającej, ale na wyjazd chyba nabędę tą mgiełkę 🙂

    • na mnie też czeka w PL masełko otulające.. boska jest ta seria 🙂

  • Ciekawy produkt, aczkolwiek, jeżeli nawilża średnio to u takiego suchara jak ja nie będzie pożyteczny 🙂

  • Podoba mi się 🙂 Również latem z nią się zaprzyjaźnię, teraz wolę bogatsze konsystencje 🙂

  • Jessosiczku – jakie piękne zdjęcie z tymi przyklejonymi muszelkami…zastanów się nad założeniem foto bloga albo coś w tym stylu bo masz TALENT do ciekawego przedstawiania świata..
    o czym to ja…
    aha ostatnio się mocno wysuszyłam więc pewno za lekka byłaby dla mnie – ale jeszcze nie wiedziałam tej propozycji 🙂

    • no to żeś teraz wymyśliła.. ja i blog foto 😛 dobre sobie 🙂 ale dziękuję za miłe słowo, cieszę się, że zdjęcia się Wam podobają 🙂

  • Taka mgielka bedzie idealna na letnie wyjazdy 🙂

  • Z tym zapachem nie każdy się polubi, jest dość intensywny, choć dla mnie przyjemny:) Mgiełki nie miała choć faktycznie jest to fajne rozwiązanie gdy nie ma czasu.

    • moim ulubionym nie jest, ale nie przeszkadza ani nie drażni 🙂

  • na lato byłaby idealna 😉 ale jako, że zima za oknem to stawiam na „cięższe” konsystencje 😉

  • zgadzam się, że byłby idealny na lato. Chociaż opcja bezpośredniego, szybkiego biegu z łazienki od razu do łóżka jest bardzo kusząca 😀

  • Ja dostalam mgielke z tej firmy, ale wodną a nie mleczną. Ma zapach kwiatu pomarańczy, a ja jakoś za nim nie przepadam więc musiałam ją oddać :-p

  • no fajna:P I zapszek do mnie przemawia, ale ja jednak wole sie kremować:)

  • Ja szukam mocnego nawilżenia o tej porze roku. Latem też chętnie sięgam po treściwe masła, co może czasami skutkować pytaniami: „Czy Ty się aby dobrze czujesz?” 😀 Ale są takie momenty, zwłaszcza rano, czy w niebywały ukrop, kiedy lekkie konsystencje są na wagę złota. Na pewno sięgnę kiedyś po tę mgiełkę, ciekawi mnie jak moja skóra na nią zareaguje 🙂

    • ja latem nie mam odwagi sięgać po bardziej treściwe produkty.. chyba, że lato jest wyjątkowo zimne 🙂

  • Bardzo chciałam jej spróbować, ale poczekam na lato 🙂 Choć na leniwe wieczory idealna 🙂
    Póki co używam w tym celu migdałowego olejku Hauschki, nakłada się go bezpośrednio po prysznicu na wilgotną skórę.

  • wygląda fajnie, ale sama firma mnie nie przekonuje, nie znoszę ich zapachów;P

    • zpróbuj serii hipoalergicznej, jest inna od tych pozostałych cytrynowych 😉

  • Ciekawy sposób na delikatne nawilżenie. Ale w 100% do mnie nie trafia 😉

  • Za mgiełkami nie przepadam a gdy nie chce mi się wcierać balsamów nakładam za raz po prysznicu na mokra skórę olejek, ostatnio pomarańczowy Organique 🙂