MAC pędzle do brwi – 208, 263, 266

by
Zgodnie z Waszymi prośbami i moimi zapowiedziami KLIK ruszam z serią postów o MACowych pędzlach. Na pierwszy ogień idą pędzle do brwi, bo jest ich mniej niż pozostałych w innych kategoriach, więc łatwiej będzie mi się rozruszać 😉
Oczywiście podział pędzli jest umowny, co ma przełożenie choćby już w tym poście. Pędzle do brwi są z założenia, ale wiele z nas (w tym ja!) używa ściętych pędzli również do eyelinera. Jednak, żeby nie narobić bałaganu ani sobie ani Wam musiałam jakieś kryterium podziału obrać.

  • Pędzel / pędzle, których numery oznaczone są na czerwono oznaczają pędzle, które lubię najbardziej i które najmocniej polecam.
  • Przy pędzlach dostępnych w regularnej ofercie MAC widnieje cena. Gdy ceny brak, znaczy że dostępny był w limitowanej kolekcji lub został wycofany ze sprzedaży.

208 – (90 zł) – włosie naturalne / włosie syntetyczne – Może być stosowany do pudrowych i kremowych formuł. Najmniejszy z całej trójki. Cienki i precyzyjny. Używałam go kiedyś przez długi czas z kremowymi linerami, z czasem jednak przestał mi pasować i przerzuciłam się na 266.

263 – (85 zł) – włosie syntetyczne – Może być stosowany z każdą formułą. Większy od 208, ciut mniejszy od 266, ale też nieco od niego grubszy. Dość sztywny i precyzyjny. Dobry zarówno do wypełnienia cieniem brwi, jak i linera. Nie mam mu nic do zarzucenia, ale lubię go najmniej z całej trójki.

266 – (100 zł) – włosie naturalne / włosie syntetyczne – Precyzyjny, odpowiednio sztywny i cienki. Idealny do linera i do wypełniania brwi. Grubość lini można bez problemu kontrolować, od bardzo cienkiej do grubej.

Moim ulubieńcem z tej grupy jest 266. Najwygodniej i najszybciej mi się nim pracuje, zarówno jeśli chodzi o uzupełnianie brwi i malowanie kresek. Jest idealnie wyprofilowany, precyzyjny i odpowiednio giętki. Współpracuje świetnie z pudrowymi formułami (cienie do uzupełniania brwi) oraz kremowymi / żelowymi (linery). Mój brwiowy i linerowy ideał!

    Pamiętajcie, że to moje bardzo subiektywne odczucia. Nie musicie się ze mną zgadzać. Nie ma też gwarancji, że pędzel który pasuje mi będzie pasować i Wam, a to że mi nie odpowiada nie znaczy, że Wam do gustu nie przypadnie.

    0
    • 266 kupiony 🙂 Zdam relację za jakiś czas 😀 208 podoba mi się i póki co nie mam do niego zastrzeżeń.

      • To nie czekaj za długo z recenzją 🙂

      • ja porzuciłam 208 na rzecz 266, który jest mega uniwersalny i mogę zrobić nim wszystko co chcę 🙂

      • Izis, na recenzję to jest dużo za wcześnie. Jeżeli je pokażę to na zasadzie wprowadzenia, prezentacji 🙂

        Marti, jeszcze nie mogę się zdecydować 😀

      • spokojnie, zdążysz 🙂 ja naprawdę dłuuugo ich wszystkich używałam zanim podjęłam decyzję, który pasuje mi najbardziej 🙂 wszystko przed Tobą 🙂

    • MAC jest mi obcy, niestety, ale pogapić się lubię 🙂 Przy okazji, należę do osób, którym nie idzie malowanie kresek eyelinerem, za pomocą ściętego pędzelka. Prawdę mówiąc, w ogóle mi nie idzie :/ Jeśli już, to tylko cieniem 😉

      • mi też kiedyś nie szło, ale wystarczył dobry liner i dobry pędzel i kreski same się malują 🙂

      • skoro kreski malują się same to może zainwestuję;P

      • spróbuj 😀

    • czekam na pozostałe posty z tej serii! nie mam nic z MACa, ale słyszałam dużo o niektórych produktach. jak wchodzę do nich, to nie wiem na co patrzeć i co ew. przygarnąć 😉

      • tak jest zawsze na samym początku, nie wiadomo gdzie oczy podziać 🙂

    • Tak jak moje poprzedniczki nie mam nic z MAC 😀 Pędzelki wyglądają na fajne!

    • Ja jakoś nie przepadam za takim do eyelinera:) Do dolnej powieki albo brwi owszem 🙂 Super wpis <3
      buziaki Martiii :***

    • Ale cuda 🙂 Ale kurcze 100 zł za pędzelek do linera to sporo, może kiedyś się skuszę 🙂

      • no mało nie jest, ale gwarantuję Ci, że pędzel będzie służył przez długie lata! ja swoje najstarsze pędzle mam już ponad 5 lat i nadal są takie jakie były na samym początku.. to jest dobra inwestycja 🙂

    • mam dwa, ale chyba do konca ich jeszcze nie rozgryzlam:P

    • Kresek nie robię (w sensie nie potrafię), brwi nie wypełniam (potrafię, ale wolę naturalny look) 🙂
      Tego typu pędzla zatem nie potrzebuję 🙂

    • Dzięki Tobie mam 266 i jestem nim zachwycona! 🙂

      • no to witaj w klubie nim zachwyconych 🙂

    • Ja mam swoj ulubiony z Ecotools:)) a powiedz mi Marti jak myjesz swoje pedzelki? Ja swoje szarym mydlem, ale 217 zle to zniosla, napuszyla sie strasznie:( zadalam to pytanie pod postem z wprowadzeniem, ale nie zatwerdzilas:P

      • ojć.. zatwierdzam wszystkie posty z poczekalni.. nie ma opcji, żebym przeoczyła lub nie zatwierdziła 🙂
        myję szamponem Johnson & Johnson (tym żółtym), czasem jak nie mam czasu, a potrzebuję pędzla, to płynem MACowym.. potem palcami formuję kształt i suszę na leżąco, na zwiniętym ręczniczku, tak by włosie nie dotykało podłoża 😉

      • hm…to może nie pamiętam pod jakim postem się zapytałam;)
        Dziś go wyprałam i wygląda okay, może wtedy była jakaś większa wilgotność powietrza, czy coś;)

      • coś kręcisz 😛

      • Od razu krece:P nieprzyzwyczajona jestem do puchacza:P moje wszystkie to syntetyki, a tu naturalne wlosie;) ininaczej sie ciut zachowuje

      • no nieco inaczej 🙂 ale jak będziesz o niego dbać, to będzie Twoim przyjacielem na wiele długich lat 🙂

      • dam jak umiem:) i nawet się zastanawiam czy takich osłonek nie kupić, coby kształ jego zachować.

      • eee tam, bez przesady.. wystarczy dobre mycie, a potem ułożenie palcami włosia w kształt wyjściowy i już.. moje pędzle tak traktuję i mają się całkiem dobrze 🙂

      • U mnie zawsze jakies 3-4 stercza na bokii i nie chca sie przytulic do reszty, co mnie drazni wizualnie:P

      • musisz go uformować od razu po myciu, jak jest jeszcze mocno mokry 🙂

      • spróbuję go nie odsaczać za mocno:) mam nadzieję, że to pomoże:)

      • mokrego odsączaj w papierowy ręcznik i formuj kształt 🙂

    • Marti, czekałam na ten post. Kiedyś kupowałam zwykłe pędzelki z drogerii i denerwowało mnie, że wypada z nich włosie. Teraz zbieram sobie powoli pędzelki z MACa i takiego ściętego mi jeszcze brakuje.

      • dobrze swoją kolekcję zaczęłaś 🙂 teraz już będzie z górki 😉 jeśli lubisz takie ścięte pędzle, to przyjrzyj się 266, może też Ci podpasuje 🙂

    • Rany boskie, ceny mnie zabiły. Nie pomyślałabym, że pędzelek do brwi może być aż tak drogi! 🙁

    • Szkoda, że cena jest taka duża, bo wyglądają na naprawdę dobre pędzle.

      • bo są dobre, nawet bardzo 🙂

    • taaa muszę sobie rysować brwi..najlepiej wychodzi mi kredką szczerze mówiąc ale też nigdy nie miałam specjalnego pędzelka do brwi…z pewnością dużo tracę 🙂

      • no to już chyba kwestia gustu i upodobań 🙂 ja kredką nie umiem, a cieniem wychodzi mi też naturalniej 😉

    • Ja nie stosuję pędzli do brwi, bo mam od tego świetną kredkę, która nie tylko je podkreśla ale też ujarzmia 🙂

    • Chyba bardziej niż pędzle Maca kuszą mnie pędzle Bobbi Brown, ale chętnie poczytam o Twoich ulubieńcach:)

      • z Bobbi mam 5 pędzli, ale wolę MACowe 😉

    • 266 brzmi swietnie:) ciekawe jak ma sie w porowaniu do mojego NARSA, to jedyny pedzel, ktorym umiem narysowac w miare rowna kreske:)

      • nie mam pojęcia, w życiu NARSowego pędzla nawet w dłoni nie miałam 😉

    • Ja do Aqua Brow uwielbiam używać pędzelka z Everyday Minerals, miło się z nim pracuje 🙂 Kresek eyelinerem nie maluję, więc tego typu pędzelka uzywam tylko do brwii

    • Ja mam skośny pędzelek z Essence i go lubię ;p

    • pomyślę nad tą 266, w sumie mam podobny pędzel z Kozłowskiego, ale ostatnio zaczęłam częściej kreski robić i przydałby się jakiś zamiennik 🙂

      • 266 do kresek jest genialny! 🙂

    • Wiele dobrego słyszałam o tym 266:) Na razie lubię bardzo moją 15 z Sephory, ale kto powiedział, że jak będę na lotnisku to nie mogę mu się bardziej przyjrzeć?! 😀

      • oczywiście! przyjrzyj się koniecznie 🙂 mi 15 Sephorowa najbardziej pasuje do Aqua Brow 🙂

    • ja do podkreślania brwi używam ściętego pędzelka do eyelinera z Hakuro:)

    • czyli do brwi 266 zapamiętuję, będę z Tovą w MACu to obmacam sobie czy to jest TO czego szukam 😉

      • i do linera równie cudny! 🙂

    • Ja będę musiała chyba sobie sprawić jakieś dodatkowe pędzle bo mam duże braki w tym asortymencie:)

    • huh, nawet zapomniałam, że mój pedzel do kresek ma pierwotne przeznaczenie do brwi 🙂 czekam na dalsze wpisy 🙂

    • Mój ulubiony typ pędzelków 🙂 Mam ich kilka i powiem Ci, że chętnie im się przy okazji się tym MACom przyjrzę 🙂 Lubię, ale to bardzo lubię ten typ pędzli. Do brwi, do linera a czasem do nakładania cieni XD Fajne, bardzo fajne 🙂 No Martuś – dziękuję za rozbujanie się :-DDD Bardzo mi się to podoba 🙂 To teraz bujaj się dalej XD

      • postaram się nie zaprzestać bujania 😛 następny będzie post o pędzlach linerowych, też mam tylko 3, więc szybko pójdzie 😉 gorzej jak dojdę do pędzli cieniowych.. duuuużo ich więcej 😛

      • Hehehe – bujaj się Marti, bujaj XD
        Ty nie tragizuj, tylko podziel sobie je na te do blendowania, nakładani cieni, płaskie, kuleczki itd itp 🙂
        Dasz radę 🙂

      • no, ale ja taki mam zamiar.. ale to nie zmienia faktu, że ich dużo 😛

      • A tam, nie masz co się przejmować 🙂
        W tym wypadku od przybytku głowa nie boli XD

      • od przybytku nie, ale od robienia zdjęć już tak 😛

    • Ja bardzo lubię sztywne pędzle do malowania brwi… dlatego 263 byłby chyba idealny 🙂

      • no on jest najsztywniejszy z całej tej trójki 🙂

    • Mam tylko jeden pędzel MAC, chyba mam sporo do nadrobienia 😉

      • każdy kiedyś zaczynał od jednego 😀

    • Baaardzo się cieszę, że będziesz pisać o pędzlach 🙂
      Ja właściwie zawsze kupowałam pędzle z Bobbi Brown, ale niedawno kupiłam sobie z MACa pędzel do cieni i jestem z niego bardzo zadowolona!

      • ja z Bobbi mam 5 pędzli i fajne są, ale wolę MACowe 😉

    • Posiadam 266 i jestem z niego bardzo zadowolona. Czekam na dalsze posty w tematyce pędzli:)

    • 266 kusi 🙂

    • tego szukałam kochana , dzieki:)

    • Ja mam swój z Cartice i nie narzekam 😉

      http://hurija-i-jej-swiat.blogspot.be/

    • Ok. To juz cos wiem. 266-brwi 😀

    • Do kresek uzywam najczesciej pedzelek dolaczony do eyelinera z Maybelline, do brwi mam pedzel Zoeva ale jest dosyc gruby, mi odpowiada. Z MAC (217) mam jeden pedzel i mysle ze na razie nie bede kupowac kolejnych z tej firmy… co innego jesli chodzi o cienie, pomadki i roze 😉

      • każdy ma swojego bzika 😉 cienie, pomadki i róże MAC też ma świetne 🙂

    • Pędzli z Maca nie mam, ale chętnie poczytam Twoje listy o nich.

      • Miało być posty 😉

    • Dziéki za posta i czekam na kolejne z tej serii 🙂

    • Moim ukochanym pędzelkiem do brwi jest pędzel z sephory , który razem z aqua brow tworzy niemal że brwi idealny : )

      • czyżby 15tka? 🙂

    • Ja mam pędzel do brwi z Inglota 🙂 Czekam na Twoje pędzle do twarzy 🙂

      • na pierwszy ogień pójdą pędzle do oczu.. ale twarzowe też się oczywiście pojawią 🙂

    • Nie używam w ogóle pędzli do brwi, ani do eyelinera, więc wyjątkowo post nie dla mnie 🙂

    • 266 mam az 3 sztuki! bez niego nie wyobrazam sobie malowania i wypelniania moich brwi…
      zaden pédzel nie jest w stanie go zastápic <3
      buziaki sisku :*******

      • ooo, no to znów się zgadzamy w uwielbieniu do tego samego produktu 🙂 :**

    • Ale fajne te pędzelki, kusisz:)

    • No to się zaczęło istne szaleństwo – seria MACowa w szczegółach, yeah!
      Sama aktualnie poszukuję pędzelka do brwi, więc strzeliłaś się z tematem w moje potrzeby w 100%. Z tym, że ja chcę go używać do farbki do brwi z Mufe jak i do linerów i teraz się głowie, czy dam rade z z praniem tego sprzętu 😛 Co prawda mam dwa pędzle do brwi/linerów to już one mocno proszą o wymianę. Zawsze robiłam tak, że malowałam brwi cieniem, później tym samym pędzelkiem kreskę na oku. Ale! jeśli teraz do gry ma wejść zakup Mufe, to i tu i tu mamy płyną konsystencję w żelu. Chyba od razu trzeb dwa kupić 😛

      • z tym Aqua Brow sama mam problem i ciągle go oswajam.. żaden z MACowych pędzli mi nie pasuje.. najbardziej Sephorowa 15tka, ale też nie jest tak jakbym chciała żeby było.. :/ nie wiem..

      • O kurczę. To innej informacji oczekiwałam 😀 Słyszałam, że 15tka z Sephory jest w głównej mierze zalecana do tej farbki. Nie mam jeszcze farbki, bo pędzla mi brakuję. A co mi po farbce, jak własnie nie będę miała czym jej używać. Tak sobie tłumaczę, odwlekając skutecznie wydatek 😛

        Co Ci w nich brakuje? może to pomoże mi podjąć decyzję 😉

      • właśnie sama nie wiem co jest nie tak.. każdym nie maluje mi się tak dobrze i tak szybko jakbym chciała.. chyba, że ja jestem za durna na Aqua Brow i nie dla mnie takie wynalazki 😉

      • W środy spotykam się z przyjaciółkami i wszystkie kupujemy Aqua Brow, bo napaliłyśmy się na nie jak te trzy łyse konie. Kupię 15tkę Sephory, najwyżej później będę myśleć 😉

      • kup, ona mi najlepiej pasuje do niego, a droga nie jest, więc jak coś bólu wielkiego nie będzie 😉

    • uwielbiam 263 i zastanawiałam się też nad 266 ale widzę że nie ma się co zastanawiać ani minuty dłużej 🙂

    • NIe mam jeszcze żadnego pędzla do brwi, zainspirowałaś mnie. 🙂

    • Również używam tego typu pędzli do eyelinera 🙂

    • pędzelków z maca nie miałam jeszcze, ale swój z hakuro uwielbiam i na razie nie zamienię na inny 😀

    • ten srodkowy mi sie najbardziej podoba jakis taki solidny;)

    • Ja tez od zawsze uzywam scietych, ale moim ulubiencem jest pedzel z sephory nr 10. I tak jak mowisz to tylko moja opinia i nikt nie musi sie z nia zgadzac, ale ta wyzej wymieniona trojka „nie dorasta do piet” temu z sephory 😛 Od kilku dni mam straszna ochote wyprobowac prostego pedzla do brwi. Widzialam jeden w macu, ale byl dla mnie za szeroki i za miekki, masz moze jakis godny polecenia, czy w ogole nie uzywasz? 🙂

      • ale prosty w sensie z włosiem ściętym na prosto? 🙂 o 212 mówisz? 🙂

      • tak, tak : )

      • a to ja go nie lubię szczególnie i nie umiem znaleźć zastosowania 😉
        jeśli chcesz prosty, to zerknij na Smashboxową 9tkę.. jest mega precyzyjna i genialna do brwi do mniej napigmentowanych cieni..

    • ja jeszcze nadal jestem ‚macooporna’ 🙂 a skośnych używam od essence i jak na razie na moje potrzeby są wystarczające (bądź tak mi się wydaje) 🙂

    • Czekałam na ten post Kochana, liczylam na to ,że jak już zaczełaś sagę o pędzlach będzie w końcu zbliżenie na brwi 😀 , już wiem co zakupić , dzięki :*

    • Och Marti, ale mi się podoba pomysł na taką serię, tak fajnie to opisujesz!! Na pewno wykorzystam te informacje 🙂 Super przydatny post i w ogóle na świetną serię postów się zanosi 🙂

      • mam nadzieję, że komuś się te informacje przydadzą 🙂

    • W sumie do brwi używam tylko starych już prawie zeschniętych tuszy 🙂

    • Ja jestem uboga w pedzle do brwi/eyelinera, bo brwi wypełniam ostatnio kredka, a eyelinery wolę w pisaku. Jednak upatrzylam sobie ostatnio MACowe fluidline i musze sie w jakis porzadny pedzel zaopatrzyc. 266 wydaje sie idealny 🙂

      • oooo tak, 266 z fluidline tworzą bardzo zgrany duet 🙂

    • Kurcze ja jeszcze nie wiem dlaczego nie mam żadnego pędzla z Mac

    • M.

      Dzięki Tobie zakochałam się kosmetykach MAC, poważnie 😉 Jeżeli chodzi o pędzle póki co posiadam jeden (217 oczywiście), ale mam nadzieję, że niedługo kolekcja się zwiększy 🙂 Ale reszta… dopiero co przyszła do mnie Riri Woo, a że sama postanowiłam założyć bloga, to opisałam ją w pierwszej kolejności, bo uważam, że wszystkie dziewczyny powinny się na nią skusić 😉

      • no to nie wiem czy mam gratulować czy współczuć? 😛 hihi bo MAC wciąga i uzależnia 😉

    • Po Twojej prezentacji i opinii chyba takze memu serca najblizszy bylby 266 🙂

      • Nie ukrywam, że bardzo wdzieczna jestem za serie postow o pędzlach :*

      • on jest najbardziej poręczny i uniwersalny 🙂
        cieszę się, że moja pisanina i odrobina wiedzy wynikająca z długiego obcowania z pędzlami wzbudza tyle pozytywnych emocji :*

      • Idę pomacać w weekend 🙂 oczywiście czekam na więcej pisaniny o macowych pedzelkach 🙂

    • Aż się głupio przyznać, ale jeszcze nie mam nic (ani pędzla ani cieni) do brwi:(

      • no jak to? :O

      • Tyle tego jest a nawet nie wiem co wybrać, szczególnie żeby nie zrobić sobie krzywdy na początku 😉

      • no to najlepiej dobry pędzel (jak 266) i cień 🙂

      • chyba czas najwyższy się skusić na taki „zestaw obowiązkowy” 😉

      • koniecznie! 🙂

    • „Na oko” to mi się ten środkowy podoba – ten w całości syntetyczny.. Ale próbować nie próbowałam i porównania też nie mam. Ja mam pędzelek Hakuro H85 i jest bardzo przyjemny w obsłudze – w sam raz sztywny i precyzyjny.

    • Przydałby mi się taki pędzelek właśnie zmyślą o linerze bardziej, bo brwi nie podkreślam:)

    • Szkoda że takie drogie, może bym w końcu zaczęłam swoje malować 😉 Na razie tylko ” układam ” za pomocą szczoteczki i tyle 🙂

    • Ha! … kupilam 208 bo potrzebowalam do Aqua Brow MUFE ale na urlopie mialam 266SE i po prostu go uwielbiam… mimo, ze jest to limitowanka… to wyjatkowo dobry jest i nie ustepuje pelnowymiarowemu 🙂

      • no i super 🙂 ja swojego wielbię mocno 😀

      • wcale sie nie dziwie… i czekam na kolejne maczkowe pedzle, bo ciekawa jestem jakie jeszcze mocno wielbisz :))

      • o wszystkim się dowiesz 😀 hihi

      • znowu trzymasz w napieciu… kiedys dostaniesz za to w nos ;))

      • obiecanki 😛 hihi

    • ale ty fajnie piszesz 🙂 obserwuję i zapraszam do siebie :*

    • A jak z trwałością tych pędzli? Mam zawsze problem ze ściętymi do brwi/linera – po kilku miesiącach dosłownie każdy zaczyna się rozcapierzać, na brzegach odstają im włoski, co bardzo utrudnia narysowanie precyzyjnej kreski linerem… I nie ważne jak o nie dbam, czy je układam po myciu, czy myję mydłem czy płynem do pędzli – za każdym razem mam to samo i zaczyna mnie denerwować kupowanie 1-2 ściętych pędzli na rok.

      • no właśnie tutaj wychodzi to dlaczego pędzle MAC są drogie, ale tej ceny warte.. bo to inwestycja na długie lata! swoje pierwsze pędzle mam od ponad 5 lat i absolutnie nic się z nimi nie stało! są takie same / wyglądają i zachowują się tak jak od razu po zakupie 🙂

      • no to już wiem, jaki będzie mój kolejny pędzlowy zakup z MACa 😉

    • Wow widzę naprawdę znasz się na rzeczy : ) Aż miło się czytało
      Oczywiście obserwuje bloga

      http://thestarsofgroud.blogspot.com/

    • 266….. zapisane;) uwielbiam skośne pędzelki a i może ten nr być moim drugim MACowym pędzelkiem;)

    • Muszę się rozejrzeć za 266 🙂

    • Zmacam sobie twojego ulubieńca 🙂 Co prawda pędzli mam pod dostatkiem, ale tego typu nigdy za wiele ;D

    • Super wpis. Ale cuda. Zapraszam.

    • Boże.. A ja jestem sierota i nie umiem skośniakami malować kresek 😀 tylko takie cienkie typu 210 albo 209 wchodzą u mnie w rachubę.

      • ja lubię i skośniakami i szpikulcami 🙂

    • Idealne pędzelki dla mnie, poszukuję właśnie takich 🙂

    • Akurat szukam idealnego pędzla do fluidline i chyba tego przygarnę 😉