Zakupy, mało kosmetyczne :)

by
Zgodnie z obietnicą poczynioną na FB profilu pokazuję Wam szybciutko moje ostatnie zakupy. Mało kosmetyczne, bo trwam dzielnie na odwyku 😉 Coś jednak jest, ale kupione przez męża więc się nie liczy 😛  

Moje pierwsze Conversy. Może i mało rozsądny zakup biorąc uwagę obecną i tym bardziej zbliżającą się porę roku, ale nie mogłam się oprzeć temu pięknemu różowi. Do tego była promocja (€30), więc mąż kazał kupić. Poczekają sobie do wiosny 🙂

Drugie butki, już bardziej nawiązujące do tego co za oknem, a i też była promocja (z wysyłką €110), więc się kliknęły. Może brzydkie i paskudne, ale cieplutkie i milutkie 🙂

Kosmetycznie ostatnio zawrócił mi w głowie nowy zapach Armaniego. Idealny na jesień. Chciałam tylko małą butlę, ale do większych (50ml wzwyż) dodawano dwie przesłodkie miniaturki, które musiałam przytulić 🙂 Zakup też okazał się promocyjny, bo miałam na karcie lojalnościowej punkty warte €15 i tyle mniej pokazał rachunek, dodatkowo z powrotem dostałam punkty warte kolejne €10.

Słodka rodzinka 🙂

No i mój nowy Majkelek. Szukałam czegoś małego i płaskiego, co mogę zabierać ze sobą do Polski, a nie będzie zajmować dużo miejsca w walizce, bo latam zwykle tylko z bagażem podręcznym. Miało zmieścić najważniejsze drobiazgi, jak telefon, iPoda, drobne pieniądze, chusteczki i balsam do ust. No i miało być z długim paskiem bym mogła przewiesić przez ciało. Coś z czym wygodnie będzie mi biegać po lotnisku, mając na uwadze, że jedną rękę mam już zajętą przez walizkę. Przymierzyłam kilka modeli MK i Marca Jacobsa i ten najfajniej się prezentował i pomimo małych rozmiarów wydał się całkiem pojemny.

Choć to maleństwo, to zadbano o każdy szczegół. Mamy kieszonki, by móc uporządkować choć trochę te kilka drobiazgów.

Dodatkowo z przodu jest zasuwana kieszonka, jak znalazł na gumy do żucia, czy zapalniczkę 😉

Zakupy skromne, mało kosmetyczne, ale i tak sprawiły mi wiele frajdy 🙂