Guerlain Crazy Meteorites

by
Na zimową kolekcję Guerlain czeka chyba zawsze wiele z nas. Duża w tym pewnie zasługa limitowanej świątecznej wersji kultowych już Meteorytów, którymi co rok raczy nas firma. Do tej pory zwykle tylko im się przyglądałam, ale tym razem postanowiłam zapoznać się bliżej i kupić swojego pierwszego świątecznego prasowańca. Tak, ja wiem, odwyk, ale gdyby nie on, kupiłabym dużo więcej! Proszę więc docenić fakt, że trzymałam żądze na uwięzi i z całej smakowitej gamy produktów, drogą ostrej eliminacji, wybrałam tylko 2 (poza tym musiałam coś dobrać do darmowej wysyłki :P).

Zacznę od opakowania i tym razem wyjątkowo nad stylistyką Gerlę nie będę się rozpływać. Lakierowana puderniczka z wygrawerowaną cyfrą ’68’. Nie podoba mi się :/ Jest bardziej Terracotowa niż Meteorytkowa. Co prawda dzięki temu puder kosztuje dużo mniej niż wcześniejsze edycje w ozdobnych puderniczkach (£46.50 vs. ponad £100), ale to właśnie dzięki nim te pudry były zawsze wyjątkowe.

Choć w mięciutkim welurku, z dużym lusterkiem, porządnie wykonana, to jednak smuteczek. Zaskoczyła mnie na plus swoją wagą, bo myślałam, że będzie lżejsza, na taką mi wygląda, a ona jest dość ciężka i masywna.

W środku piękna kolorowa mozaika będąca kombinacją bieli, różu, miętowej zieleni, beżu i lawendy. Zmieszane razem dają jasny chłodny róż z bardzo delikatnym połyskiem.

Guerlain przedstawia Crazy Meteorites jako oryginalny odcień Mythic, który ożywiono różem, by dodać zimowej cerze życia i wiosennego blasku. No, ale ja się pytam, dlaczego? Ten puder jest tak różowy, że jest po prostu różem i to jedyne zastosowanie, jakie dla niego u siebie widzę. Nie miałam, nie mam i mieć odwagi nie będę by kłaść go na całą twarz. Czemu Guerlain wszędzie pcha ten róż? Nie lepiej byłoby z niego czasem zrezygnować i dać odcień bardziej uniwersalny? 

Puder / róż jest drobniutko zmielony, nie osypuje się ani nie pyli podczas nabierania na pędzel. Dobrze się nakłada i blenduje, świetnie wtapia się w skórę, w efekcie ładnie rozjaśnia i rozpromienia lico. Ma w sobie malutkie subtelnie połyskujące drobinki i to jest właśnie jedna z zalet prasowańców, poza oczywistą większą łatwością obsługi, że są mniej drobinkowe od kulek. No i cudownie pachnie fiołkami!

 Fajny róż z tego pudru 😉

To moja pierwsza mozaikowa sztuka, zakupu nie żałuję i chętnie kupię kiedyś kolejną, pod warunkiem, że nie będzie w niej różu. Za różowe już podziękuję 😉
0
  • Faktycznie to 68 mogli sobie darować… I trochę za różowy jak dla mnie, ale w opakowaniu i na Tobie wygląda bardzo ładnie:)

  • chyba bym sie wkurzyla jakbym kupila puder a wyladowalabym z rozem, ale wyglada pieknie:D 😉

    • ja liczyłam się z tym, że on będzie nieco różowy.. ale intensywność tego różu mnie nieco jednak oszołomiła 😉

    • Ty chyba roze lubisz, wiec tak czy siak jest ok:P.

    • no lubię, więc bólu nie ma 😉

  • Piękny! Ja chcę zmacać kulaski z tej edycji 🙂 Przyznam, że mam jedyne z edycji limitowanej – Perles de nuit i chciałabym, żeby miały kompana 😉 Na fotkach meteorki prezentowały się wybornie ale u mnie w sklepach jeszcze nie ma tej edycji buu…

    • kulki są chyba jeszcze bardziej różowe.. Perles De Nuit uwielbiam!
      a kolekcja powinna być w sklepach już od 24 października, więc upewnij się czy oby na pewno jeszcze nie ma 😉

  • A to 68 to skąd się wzięło? I racja opakowanie nie powala, a to w prasownych meteorytach mnie przykuwa;)
    Jak na róż wygląda bradzo subtelnie i dziewczęco, ale chyba komuś się marzy jego własna, różowa świnka;)

    • Miasto Świateł, a konkretnie adres Champs-Elysées 68 – siedziba legendarnego butiku są źródłem inspiracji dla sensacyjnej kolekcji dla nocnych marków.. stąd 😉

      no właśnia opakowania Meteorytkowe są / były zawsze wyjatkowe i w dużej mierze przesądzały decyzję o zakupie.. tutaj jest słabo :/

    • Marti skarbnicą wiedzy:)
      No słabiutko, słabiutko…. ja z niecierpliwością czekam na puderek – tj.na ksiorę:P jestem teraz biedna jak mysz kościelna:P

    • A kolekcja stad ze butik byl zamkniety juz chyba z rok i zamierzaja otworzyc go zaniedlugo 🙂 Musza jakos nadrobic, wkoncu ida swieta, a swieta w Paryzu=masa turystow.

    • też się zastanawiałam skąd to 68 😉

    • Fajnie się dowiadywać nowych rzeczy:)

    • no widzisz jakich fajnych rzeczy możesz się u mnie dowiedzieć 😀

    • ale klaczersy nadal na pierwszym miejscu:P

    • klaczersy rulllezzzz 😀

  • Wciskanie wszędzie różu hymmmm… może nadchodzi moda na bycie świnką? To by wyjaśniało, dlaczego Pani Sephorzanka przed wyjściem na wybieg nałożyła na moje lica kolor świńskoróżowy.

    • nie mam pojęcia :/ ale nie podoba mi się taka tendencja :/

    • Mnie również to nie przypadło do gustu, obawiam się jednak że nie jedna osoba użyje tego produktu w jego pierwotnej formie w efekcie świnki nas otoczą : <

    • ojć :/ ja za bycie świnką podziękuję 😉

    • Również podziękuję, lubię świnki ale w chlewiku, nie na ulicach 🙂

    • hahaha albo na talerzu 😛

  • Faktycznie róż a nie puder:) No i ta puderniczka… Skutecznie odstrasza, mimo niższej ceny…

  • No to ja sobie chyba odpuszczę tegoroczne meteorki. Róż mam pod dostatkiem 😉

  • O ja! Jak pięknie wyglądasz! Czaiłam się na ten puder ale chyba zrezygnuje i sprawię sobie meteorytki w kulasach ;))

    • ale sobie je zmacaj.. one są chyba jeszcze bardziej różowe i bardziej drobinkowe 😉

  • Opakowanie rzeczywiście średnie. I od razu jak zobaczyłam te „kafelki” w odcieniu dość konkretnego różu wiedziałam, że na całą twarz to raczej się nie nada.

  • pachnie fiołkami powiadasz?;> mi się podoba, nawet ta przesadna ilość różu;P opakowanie jednak już nie

    • taaaak, pięknie fiołkowo meteorytkowo 🙂

  • w życiu nie nałożyłabym na całą twarz 🙂 ale na policzkach wygląda bardzo fajnie. Tekst małą czcionką niesamowicie mnie rozbawił 🙂 Marti jesteś rozgrzeszona 😀

    • ja też nie mam odwagi 😉 dobrze, że choć daje radę jako róż 🙂
      a to czysta prawda no 😛

  • Juz sie nie moge doczekac powrotu do domu 🙂

  • Jakoś mnie te mozaiki nie kręcą. Kiedyś zastanawiałam się nad zakupem meteorków, ale mi przeszło 😛

    • to moja pierwsza, byłam jej bardzo ciekawa 🙂

  • Próbuję sobie przypomnieć jak pachną fiołki – chyba ładnie? 😉 Lubię twój styl pisania. Sam puder będący różem, to chyba pomyłka.

    • pieknie pachną! 🙂 dziękuję! :*

  • Piękny efekt i cudne opakowanie 🙂

  • Piękna ta mozaika 🙂

  • Una

    „Fajny róż z tego pudru” ;-D

    Zgadzam się!

  • Jako róż wygląda świetnie, na całą buzię byłby efekt Swinki Piggy. Ech tym razem Gerlę nie powala.

  • no zdecydowanie to róż jest, na pewno nie puder, chyba że ktoś ma karnację prosiaczka. Ja bym się bała.

    • ja tez się boję 😉

  • Po nałożeniu tego „pudru” na całą twarz możnaby się chyba zgłosić na konkurs sobowtórów świnki Peppy… Ale jako róż bardzo fany 😀

    • zdecydowanie! 😉

  • Chyba właśnie przyszedł czas kiedy Meteorki trafią do mojej kosmetyczki 🙂

    • podobają Ci się? 🙂 to chyba dobrze? 🙂

    • Pewnie, że tak 🙂 Meteorki są moim marzeniem kosmetycznym nr 1, oczywiście kulki, ale prasowaniec (zwłaszcza ten) też przemawia do mojej kosmetycznej wyobraźni 🙂

    • no to już wiesz co możesz sobie kupić w najbliższej przyszłości 😀

  • Wygląda ślicznie, opakowanie już faktycznie nie takie efektowne. Przynajmniej masz róż w ciekawej mozaice 😉

    • no mam, dlatego nie mam żalu ani zakup nie boli 😉 lubię mieć takie ‚dziwaki’ w swojej kolekcji 🙂

  • No jak na róż jest świetny XD
    Bardzo Ci z nim do twarzy i opakowanie zupełnie nie Meteorytowe a Terracottowe XD
    Wybaczamy Ci zakupy pomimo odwyku 😀
    Dzięki temu jest ciekawie i wesoło i chcę wiedzieć, co jeszcze kupiłaś jako drugi zakup do darmowej przesyłki 🙂
    Tak sobie patrzę i stwierdzam, że wyglądasz w tym różu bardzo uroczo 😀
    P.S. Nie wywiało Cię pogodowo???

    • no róż całkiem im się udał w tym pudrze 🙂 hihi choć opakowanie paskudkowe 😉
      dziękuję za zrozumienie Córciu! wiesz przecież jak Mamusi ciężko było 😛
      a co dobrałam do darmowej wysyłki tez oczywiście pokażę 🙂 byś miała fejsa, to byś już dawno wiedziała 😛
      ps: nie wywiało, bo dziś w domu siedzę 😉

    • No wiem, wiem, cieszę się, że sobie ulżyłaś tym zakupem 🙂
      Mamciu, ale ja jestem dziecko „socjalnie martwe” wg co niektórych właśnie z powodu braku FB XD
      Już wiem ;-P
      P.S. Bałam się, bo wiem, że u Ciebie bardzo wiało i miałam nadzieję, że mi Mamci nie porwało nigdzie 🙂

    • troszeczkę ulżyłam i mogę spokojnie spać w nocy 😛
      no, ale fejsa byś założyć mogła.. byśmy sobie tam plotkowały 😀
      pe(ka)es. wiało wczoraj strasznie, dziś już spokojnie 🙂 Mamcia cała i zdrowa 😀

    • Jak to zabrzmiało XD
      Musimy jakoś to plotkowanie uskutecznić czy tak, czy tak 😀 Nawet bez Fejsa 😀
      (P)Pe(Ka)eS – Bardzo się cieszę 😀

    • załóż fejsa, nie daj się prosić 😀

  • Śliczny, ale opakowanie rzeczywiście nie powala 😉
    Chociaż też bym chciała mieć taki dodatek do darmowej wysyłki 😉

  • Ola

    Wygląda pięknie, choć ja sama róży nie używam, więc dla mnie produkt zbędny :D. Choć samo opakowanie tak jak piszesz- nie powala!

  • To 68 trochę ni z gruchy ni z pietruchy na tym opakowaniu ;p no i rzeczywiście z tym różem to niewypał…
    Pozdrawiam 😉

    • Miasto Świateł, a konkretnie adres Champs-Elysées 68 – siedziba legendarnego butiku są źródłem inspiracji dla sensacyjnej kolekcji dla nocnych marków.. stąd to 68 😉

    • Miasto świateł, to ja będę miała w grudniu 😀

  • Faktycznie, sam róż 🙂 Ale wygląda i tak ślicznie 🙂

  • Ciekawe jak u Ciebie wyglądałaby akcja „przeżyć miesiąc za 50 zł’ xDD

    Ja to się jednak cieszę, że mi wystarczy tylko napatrzeć się na zdjęcia na Twoim blogu 🙂

    • chyba by nie wyglądała 😛

  • Miałam na niego ochotę,ale sobie podaruję… Jejuśku po co ten róż Gerlę się pytam po co?:P No,ale dobre to, że możesz używać chociaż jako róż:)

    • sama się nad tym zastanawiam :/ zeszłoroczne Wulongi odpuściłam z tego samego powodu.. wszędzie ten róż :/

  • Dzieki Ci za tego posta, dobra kobieto. Juz mialam robic czekaut z nimi w koszyku, ale po Twoich zdjeciach widze Jasno, ze ten puder nie jest absolutnie dla mnie 🙂

    • Urbiś, jesli szukasz takiego różu, to czekautuj się.. a jeśli jednak pudru, to nie tędy droga 😉

    • pudru, pudru… róże są fajniejsze na rynku do kupienia 😀

    • zdecydowanie 😉

  • Its a lovely baby pink shade, xoxo.

  • Jako róż wygląda pięknie <3

  • jako puder nie, a róż piękny dla bladzioszka jakiegoś! 😀

  • Ta.., szkoda,że nie 6/9, he…he… Moje jedyne limitowane kulki – Pszczółki powoli kończą żywot, bardzo chciałam owe, ale za ten róż podziękuję 🙂

  • Piękne jak każde 🙂

  • Jako róż na policzki wygląda świetnie! Na całą buźkę bym go jednak też nie stosowała 😉

  • Ładny, ale wolę Cię w cieplejszych odcieniach 🙂

  • Róż pierwsza klasa 🙂
    Tylko nie nakładaj na całą twarz!

  • kurcze jak na puder za różowy dla mnie i ta puderniczka fakt jak terakotta, al eTy pięknie wyglądasz z nim i bez niego 🙂

    • ja myślę, że za różowy dla większości z nas :/

  • Jestem w szoku ze ta firma wypuscila tak brzydkei opakowanie ! Co do samego pudru nie jara mnei neistety 😛

  • Piękny! Będzie ślicznie współgrał ze światłem:)

  • eeee… jakiś to szitek .Ani to puder, ani to róż .Słabo wygląda na buzi . Nie podoba mi się 🙁

    • no taka prawie hybryda 😉

  • Piékna mozajka <3 mam nadziejé ze u nas bédzie szybko dostépna!
    Ale opakowanie nie za ciekawe, naprawdé…
    Buziole i milego wieczorku :;******

    • no i zamiast 68 lepiej by Champs-Elysées napisali ;D

    • pod 68 jest napis ‚Champs Elyses Guerlain Paris’ 🙂 dla każdego coś miłego 😉 :***

  • Buuu, smutasek i u mnie po zobaczeniu go z bliska. Do sroczego maniactwa mi daleko, ale płacąc za coś więcej wymagam działania i wyglądu. A tutaj pierwotne zadanie leży, a i wygląd emanujący przepychem też kwiczy. Tej wersji Guerlain nie lubię.

    • no właśnie, trochę Guerlain poległ tym razem :/ ani opakowanie srocze jak to zwykle bywało.. ani zawartość wyjątkowa.. ehhh

  • opakowanie kojarzy mi się ze statkiem ufo 🙂 jako róż wygląda ładnie, daje bardzo delikatny efekt…ale rzeczywiście na całą twarz się nie nadaje :/
    A co Ty masz takie oczka przekrwione? Może trzeba troszkę odpocząć 🙂

    • no coś w tym porównaniu do ufo jest 😀 hihi
      nie mam czasu na odpoczynek :*

  • Mi się puzderko podoba, szkoda tylko że róż z tego pudry, byłabym rozczarowana. O limitowane meteorytki to może i ja się skuszę po świętach, na razie zaciskam pasa na maxa!

  • A mi się podoba i opakowanie i zawartość. Nawet ten napis mnie nie razi 🙂

  • Ślicznie wygląda jako róż i chyba tylko jako róż, bo na całą twarz odpada… no chyba, że ktoś lubi taki rózowy efekt na buzi 😛 A i troche jestem zawiedziona opakowaniem, po Guerlain oczekuje sie jednak czegos więcej 🙂

    • jak znalazł dla wielbicielek różowych świnek 😛

  • Opakowanie kojarzy mi się z guzikiem od starego płaszcza 😀
    no i faktycznie – sporo różu dali.

    • faktycznie, świetne skojarzenie! 🙂

  • Kochana, różów nigdy za wiele ! D, no ale szkoda, wiem jak to jest jak się chce czegoś innego a się okazuję , że to nie to o czym się myślało :/ fakt jest taki, że pięknie się prezentuje , zużyjesz z pewnością 🙂

  • Czekam na prasowaną wersję Motyli 🙂 To jedyny puder, którego nie kupiłam i bardzo żałuję :(((((
    Puderniczka i tak mi się podoba 😀

    • kupiłaś? 🙂
      mi się podobają te starsze prasowane edycje.. piękne i w środku i na zewnątrz.. ahhh 🙂

    • Nie, bo nie kupię starocia za zbójecką cenę, ale liczę że firma może wypuści coś podobnego :DDD Bo jak prześledzić ich edycje, to stają się nieco wtórni 😉

    • też na to liczę! bo te starsze prasowańce są piękne! *.*

  • haha fajny róż z tego pudru mnie rozbawił 🙂 ładnie się prezentuje 🙂

  • ja czekam na meteorytki!

    • ale to są Meteorytki, tylko w wersji prasowanej 😉

  • ALE WSPANIAŁY!!
    super!!

    ♥ ♥ ♥ ♥
    pozdrawiam:*
    OLA

  • Jako róż jest ładny 😀 Natomiast jako pudru bym NIGDY tego nie użyła 😀 Ogólnie trochę mnie przeraża ta obecność fioletu i zieleni, ale widzę, że wszystko ładnie się ze sobą łączy 🙂
    Natomiast opakowanie…fu. Nie podoba mi się. Nie za taką cenę 😛

    • łączy się ładnie, ale w róż, niekoniecznie nadające się do nałożenia na całą twarz 😉

  • do tej pory meteoryty jakoś mnie nie ciągnęły. ale ojejujejujeju ten jest śliczny, no po prostu śliczny! jako róż oczywiście, bo na całą twarz nałożyć go można by było chyba tylko na halloween;))

  • Faktycznie opakowanie trochę nie zaskakuje i wzbudza zachwytów, ale kolor mi się podoba 🙂 Ciekawy z niego oryginał 😉

  • Ładny, może przynajmniej nie zrobiłabym sobie takim krzywdy 🙂

  • Wygląda pięknie na Twoich polikach! Muszę się jednak z Tobą zgodzić w kwestii opakowania. Czuję się zawiedziona 🙁

  • Moja Droga czytam i czytam co mnie czeka bo ja mojego wczoraj kupionego jeszcze nie ruszyłam, czeka razem z meteorkami aż się „napaczam” 😉 w ogóle lubie nowe nowe kosmetyki, jeszcze nie macane/smyrane pędzlami 😛
    załamałaś mnie że jest różowy 🙁 miałam nadzieję uzywać na cały ryjek.. a jak kulki? tez róż-róż? kurza stopa.. ja wszystko na całą twarz chcę nakładaćććć! wrrrrrr
    opakowanie bida w porównaniu z pszczółkami prasowanymi które są słodziakami, brak puszku wkurza – jak mam się poprawiac w pracy!?
    super rezenzja chociaż mnie załamała 😉
    odwykowi mówimy STANOWCZE NIE – chciałeś Panią to rób na nią, happy wife – happy life i tym podobne u mnie w domu skutkują jak Małż krzyczy o ilości hurtowe które lądują w łazience 😉

    • Kochana, moim zdaniem na całą twarz się nie nadają.. no chyba, że ktoś jest baaardzo żółty i chce ozywić lico.. kulki są chyba (wnioskuję po swatchach w necie, nie miałam okazji ich macać) jeszcze bardziej różowe i mocniej drobinkowe.. ale najwyżej wyjmiesz sobie te różowe kulki i może będzie lepiej? a różowych samych używaj sobie jako różu 🙂

      no opakowanie w porównaniu z poprzednimi edycjami jest bardzo słabe.. Guerlain przyzwyczaił nas do wiekszego luksusu..

      ‚happy wife – happy life’ – tego nie znałam.. zapamiętam 😛 hihi

    • Moja Kochana, maestro jest boski – kolor idealny 2, pięknie się stapia i delikatnie matuje, normalnie się zakochałam <3
      Kuleczki – zaskoczenie! W pudełku wściekły róż, a wymerdane i nałożone na całą twarz dają photoshopowy efekt, nie jest jakoś szalenie różowo, jest sporo drobinek ale ja lubie bling bling 🙂 przeprowadzę kolejne testy żeby obadać czy nie robią piggy ale Małż zaprzecza pod groźbą niedostania pierogów 😉 może prasowany też mnie zaskoczy i nada się na całą twarz.. i hope… 🙂
      jedyny smuteczek to pędzel guerlain – drapie, w porównaniu do sephorowego i hakuro kabuki jest okropnie twardy i mam wrażenie że..nabiera jakoś mało kuleczek! bubel 🙁
      Marti ostrzę zęby na jeszcze jedno opakowanko (musi być parzyście:P) – które byś poleciła do kompletu (mam pszczółki,dragony,01,02 no i paris)? Najbardziej podobają mi się nuity ale są absolutnie nie do zdobycia 🙁 imperiale? pucci? paradis? białe? co to za cudo: light is in the air?
      kiss kiss

    • no i super! widać tylko moja skóra źle na niego zareagowała 🙂 niech się stapia i matuje jak najdłużej 🙂
      ja też lubię bling bling, dlatego tak bardzo lubię Nuitsy, bo maja w sobie sporo drobinek 🙂 cieszę się, że się nie zawiodłaś i możesz myziać nimi całe lico 🙂 oby prasowane Cię również nie zawiodły 🙂
      o tym pędzlu Gerlę czytałam właśnie, że jest dość sztywny i drapie.. miałam kiedyś na niego ochotę, ale jednak ospuściłam 😉
      właśnie miałam pisać Nuitsy.. aż tak niedostępne? :/ ja bym brała białe, mam na nie właśnie chęć od jakiegoś czasu, ale bronię się przed zakupem póki co 😛 Light Is In The Air, to wersja wydana na rynek azjatyzki niedawno..

  • jako roz ladnie, tak swiezo. Ale opakowanie faktycznie paskudne…

  • Co tu dużo mówić, róż pięknie prezentuje się na polikach 🙂

  • Mogli sobie odpuścić te cyferki na opakowaniu, ale środeczek zacny 😛

  • o, nawet ładne 🙂 I approve 😛

    fajnie ze jest ciezki, czuc jego cenę w reku 😉

    • a to mnie zaskoczyłaś Marudo mała 🙂
      ta ciężkość też mi sie podoba 🙂

  • kurcze jak na róż (przynajmniej w moim mniemaniu 😛 ) jest zbyt delikatny, a na puder znów chyba jednak za różowy. Bez sensu mogli daćw tej mozaice jeden element różowy, jak już muszą a nie 4 i to takie wielkie 😛

    a to 68 na opakowaniu to do czego bije? 😛

    • Miasto Świateł, a konkretnie adres Champs-Elysées 68 – siedziba legendarnego butiku są źródłem inspiracji dla sensacyjnej kolekcji dla nocnych marków.. do tego 😉

    • o widzisz 😀

  • Jako róż nieźle wygląda, jako puder też bym nie użyła. 🙂 Opakowanie średnie, po kij to 68 wtrynili, mi się to nie podoba. :p

  • Na buzi u Ciebie fajnie wygląda ale ty nie masz takiej skłonności do rumienia jak ja… więc ja się nie odważę puki co :/ No właśnie czemu oni wszędzie pchają ten róż 🙁

    • upssss… To ja „mama Stelli” napisało mi się z drugiego bloga 😛

    • a już się przestraszyłam, że jakieś przedszkolanki mnie podczytują 😛 ahahaha

  • szkoda, że nie 69 😉 piękne to jest, ale pewnie bym się z nim pieściła haha

    • też żałuję 😛

  • Fajnie wygląda w opakowaniu ale jako pudru to nie użyłabym. 🙂

  • z chęcią bym wypróbowała na sobie 🙂

  • faktycznie, bardzo ładny róż z tego pudru 🙂 mnie te kulki nie kuszą, bo patrząc czysto technicznie – mój naturalny blask tłustej cery wystarczy, dodatkowego rozświetlenia już nie potrzeba 😀
    pozdrawiam, A

  • Kolorki bardzo ładne, ale rzeczywiście podchodzi pod róż 😉

  • A mnie się podoba i nie mam nic przeciwko żeby służył jako róż. Masz świetny gust 🙂

    • a dziękuję 😀

  • Przyznam sie szczerze, ze pierwszy raz slysze o tej marce kosmetykow. Ale puder/roz wyglada przeslicznie. Kolor tez mi sie strasznie podoba, bardzo ladnie wyglada na Twojej twarzy. Ja uwielbiam jak kosmetyki ladnie pachna, wiec zapewnie jakbym go powachala to nie moglabym sie oprzec! Ale cena mnie troche przeraza, szkoda. Lece do wujka Google poczytac troche o tych kosmetykach : )

    http://www.horabiksblog.blogspot.no

  • Jako róż jest genialny, faktycznie na całą twarz był by lekką przesadą, puderniczka mi podoba się, może nie jest biżuteryjna, ale ma w sobie to ” coś ” 🙂
    Buziole Marti 🙂

  • Haha, fajny róż z tego pudru 🙂 Rzeczywiście, jako puder to chyba tylko do jakiejś charakteryzacji, ale jako róż – bardzo ładnie wygląda 🙂

  • A mi sie podoba, wg.mnie to dobrze ze dodają róz, akzdy sie az tak go boi,że się krzywi a twarz bez niego wyglada płasko:) Zreszta w każej edycji jest ten kolorek, ja jestem na tak!!Swietny!!

    • no dobra, ale nie aż tyle.. :/

  • Nie jest źle. Mnie się podoba ale to faktycznie raczej róż niż puder. Chyba wolę podstawową wersję.

  • No sliczny jest, sroczy jak cholera i moglabym sie na niego dlugo jopic… ale kurcze wiedzialam, ze cos nie tak 😛 … za roz podziekuje, ku radosci mojego nadwyrezonego konta hehe…

  • Zgadzam sie co do opakowania, rowniez kojarzy mi sie z seria brazujaca a nie z meteorytami. Mogli juz wygrawerowac to 68 na metalowej kasetce, ale pewnie wtedy puder zabijalby cena;) ja poki co jestem wierna tradycyjnym kuleczkom, ale wersja kompaktowa kusi, oj kusi…

    • ooo, to mogłoby być fajne 🙂 ale wtedy cena na pewno byłaby podobna do tych zeszłorocznych 😉

  • ładnie wygląd w opakowaniu ale to zdjęcie z buzią jakoś tak zblurowane i dziwnie wygląda 😛

  • Ciekawy 🙂 a to opakowanie faktycznie jak nie Meteoryty 🙂 ale tez ładne.

  • uwielbiam ich wygląd, a z wielką chęcią bym je wypróbowała 🙂

  • Tym razem sobie podaruję, za dużo różowego 🙂 Uff… 🙂

  • Mało komu pasuje puder w różowym odcieniu ;/

  • No rzeczywiście opakowanie jak z Terracoty. Szkoda że się bardziej nie postarali, wszak potrafią zachwycić opakowaniami :(( Buu…

  • Opakowanie piękne, mozaika tez wygląda cudnie, jedyny problem to taki, ze po prostu się do różowości na mojej facjacie przekonać nie mogę :/

  • mi sie marzy w kulkach:)