Estee Lauder Double Wear Light

by
Od zawsze chciałam mieć w swoich zbiorach podkład Double Wear. Jest to chyba jeden z tych podkładów, który każdy musi choć raz spróbować. Okazał się jednak dla mnie za ciężki i zbyt wysuszający i musieliśmy się pożegnać. Postanowiłam jednak skusić się na jego lżejszego brata – Double Wear Light, pełna nadziei, że dużo bardziej przypadnie mi do gustu.

Podkład, w przeciwieństwie do DW, otrzymujemy w zakręcanej tubce z dziubkiem. Nie ukrywałam nigdy, że wolę opakowania z pompką, bo są wygodniejsze w obsłudze, ale i do tego można się przyzwyczaić. Wygodnie się go używa i dziubek precyzyjnie dozuje nam ilość produktu.

Zdecydowałam się na najjaśniejszy odcień wówczas dostępny – 1.0, który jest ładnym beżem. Plus za brak różowych tonów, których często w nadmiarze w najjaśniejszych odcieniach.

Konsystencja lżejsza od DW, delikatnie kremowa. Dobrze się nakłada i blenduje. Czytałam, że sporo osób się skarży na szybkie zasychanie i konieczność szybkiej z nim pracy. Ja nakładam go Beauty Blenderem i nigdy nie zdarzyło się, by zdążył nadmiernie zaschnąć zanim go roztarłam. Przy lekkiej wprawie, którą każda z nas niewątpliwie posiada, o zaciekach i nierównościach możemy zapomnieć. Idealnie stapia się ze skórą i pomimo ciut za ciemnego koloru świetnie się dopasowuje. Kryje średnio, ładnie wyrównuje koloryt, możemy dołożyć bez obaw kolejną warstwę, ale krycia DW nie uzyskamy.

Wygląda naturalnie, nie tworzy efektu maski, jaką daje czasem jest starszy brat. Na twarzy go nie czuć, jest zaskakująco lekki. Nie wysusza, nie podkreśla suchych skórek, nie podrażnia ani nie zapycha. Po zaschnięciu nie zostawia nas z płaskim matem, buzia jest lekko promienna, ale się nie świeci.

Nie ściera się w ciągu dnia, trwa w nienaruszonym stanie od rana do wieczora. Spełnia wszystkie warunki jakich oczekuję od podkładów i za to go sobie chwalę.

Znacie go? Lubicie? Jakie macie oczekiwania wobec Waszych podkładów?

0
  • z DW tez sie nie polubilam,ale wlasnie od dluzszego czasu mam ochote sprobowac Light 😉

    • spróbuj, jest zupełnie inny od brata 🙂

  • Uwielbiam go !! Ostatnio przebił nawet ukochany Studio Fix, bo jest lżejszy i nawet mocniej kryje zaczerwienienia 😉

    • oo nieee, jakbym miała między nimi wybierać, to Studio Fix bardziej wielbię 🙂
      swoją drogą zbliżam się do końca drugiej butli i jeszcze nie napisałam jego recenzji :O

    • Mi ostatnio Studio Fix płata figle 🙁

    • ojć, co się dzieje? ja się na nim nigdy nie zawiodłam! i mam nadzieję, tak zostanie na zawsze 🙂

    • Raz wysusza, innym razem świecę się jak choinka a czasami nawet miejscami się wyciera 🙁 Liczę, że to jednak przejściowe problemy z nim i to przez szukanie dobrego kremu do twarzy a nie coś nie tak z podkładem 🙁

    • kurcze, mam nadzieję, bo szkoda by było znielubić się z tak dobrym podkładem :I

    • Teraz próbuję z serią Ibuki i może lepiej będzie się trzymał 😉

    • trzymam kciuki, aby tak było 🙂

  • A Ty wiesz ja nigdy nie spotkałam się,żeby ta wersja szybko zasychała, on jest zupełnie inny niz stary, zresztą i dla skor innych:) Uwielbiałam go polecac dla młodych dam:)

    • takie opinie czytałam, dlatego o tym wspomniałam 🙂 mi szybko nie zasycha 🙂

  • muszę jakąś próbkę zdobyć, choć sądzę, że będzie za słabo kryjący jak dla mnie…
    ostatnio słyszałam, że jakiś jeszcze jaśniejszy wyszedł, połówka chyba… muszę obadać w takim razie 🙂

    • ooo, to nie dotarło do mnie takie info.. mam zaległości 🙂
      on ładnie wyrównuje koloryt, ale krycie ma lepsze Studio Fix na przykład 🙂

    • Hej, Rzeczywiście jest jeszcze dostępny DWL Intensity 0.5. Ja swój egzemplarz „dorwałam” w Sephorze.

    • super! dobrze wiedzieć 🙂 ja swoją jedynkę kupowałam już dawno temu i była wtedy najjaśniejszym odcieniem 🙂

    • tak, o wiele jaśniejszy kolor to 0,5 😉 Przetestowałam 😉

    • tak, już wiem 🙂 dzięki za potwierdzenie tej dobrej informacji 🙂

    • w Polsce można dostać ten najjaśniejszy odcień 0.5 ?? na stronie douglas widzę tylko od 1-4 …

    • podobno można.. ale sama nie szukałam, więc nie wiem 🙂

  • miałam próbkę kiedys klasycznego DW i nie polubiłam go…mimo,że lubię kryjące podkłady ale jego formuła była dl amnie jakaś lepka i oporna. Ten muszę spróbować!

    • dla mnie również :/ dp tego orkopnie podkreślał suche skórki i na dłuższą metę wysuszał skórę :/

  • Efekt bardzo ładny!

  • Chciałam ostatnio wypróbować DW Light, ale okazało się, że odcień 1.0 jest ciemniejszy niż 1n1 Ivory Nude z DW, także z uwagi na to, że już DW jest dla mnie trochę za ciemny to DW Light 1.0 będzie już kompletnie za ciemny… 🙁

    • no własnie brakuje nieco jaśniejszego odcienia, bo ten najjaśniejszy taki jasny nie jest.. dla mnie jest minimalnie za ciemny, ale ładnie się wtapia i tej zaciemności nie widać.. ale jak ktos jest bledszy, to już problem..

  • Też wolę podkłady z pompką. Ładnie z buzią się stopił.

  • Marti buzię to ty masz z nim zacną, świetnie wygląda, a jaka cena? ja ogólnie myślę o jakimś lżejszym, a ten wygląda cudnie:)

    • nie mam zielonego pojęcia.. kupiłam go już dobry rok temu, do tego w UK w outlecie EL, więc cena i tak mało adekwatna do tej polskiej 😉 zerknij sobie może na stronę Douglasa 🙂

    • ok, zobaczę:) podkusiłaś mnie babo!;P

    • a może Ci się spodoba i będziesz mi jeszcze wdzięczna 😀 hihi

  • Mam próbeczkę i zamierzam zakosztować 🙂 klasyczny DW mnie wysusza , może ten się sprawdzi:)

    • mnie nie wysusza, więc i Ciebie nie powinien 🙂 jest zupełnie inny jak DW 🙂

    • jutro już wypróbuję 😀

  • hmm… kurcze, mam go chyba juz z 4 miesiące, i dalej lezy z innymi zapudełkowanymi kosmetykami i jakos nie moge sie przekonac zeby go zaczac uzywac 😛

    • możesz mi więc go dać, skoro leży taki biedny odrzucony 😛

    • haha 😀 moze po Twojej recenzji sie w koncu zdecyduje 😉

    • eeee tam, na pewno Ci nie podpasuje 😛 hyhy

  • Mnie jakoś nie zachwycił. Nie wiem, coś się nie mogliśmy dogadać 😉 Może przyczyną był brak jaja.

  • oj, odcień zupełnie nie dla mnie. wolę różowe pigmenty w podkładach 🙂 ale na buźce wygląda ładnie 🙂

  • Mam go i bardzo lubię, chociaż jest dla mnie za ciemny.

    • ja też bym wolała nieco jaśniejszy, ale nie ma :/ na szczęście ładnie stapia się ze skórą i zaciemności nie widać 🙂

    • U mnie podobnie, tylko szyję muszę zawsze wysmarować, czego bardzo nie lubię… Bladziochy mają pod górkę zawsze 🙂

    • nie znoszę smarować szyi i staram się tego ni robić :/

  • Miałam przyjemność używać obu wersji i moim faworytem jest klasyk, ale wersję light też bardzo polubiłam. Niestety, ten najjaśniejszy odcień jest dla mnie o wiele za ciemny. Mojej tłustej cery DW nie wysuszał i nosiło mi się go bardzo przyjemnie, chociaż czasem robiłam przerwy na coś lżejszego.

    • tłuściochom krzywdy pewnie nie robi.. mojej mieszano-suchej w tamtym okresie niestety robił :/

  • Wygląda całkiem sympatycznie, ale nie mam już ochoty na DW w żadnej postaci ;-|
    Mnie DW tak zapychał, że po jednym noszeniu widziałam gołym okiem ile syfów mi wyrosło.
    Poza tym, trzymał się jak dobrze położony cement 😉
    Widziałam lżejszą wersje, ale nie mam nawet odwagi jej próbować 🙂
    Fajnie podrównał Ci koloryt skóry 🙂
    Ja wolę moje BB, choć ciągle chodzi za mną podkład z MUFE, ale kupię go dopiero, jak pojadę do sklepu na S, gdzie maja mój odcień 😉

    • to są jednak dwa zupełnie inne podkłady, w moim przekonaniu 🙂 ale rozumiem brak chęci i zniechęcenie :/

  • Były kiedyś takie czasy, kiedy wybór podkładów ( w ogóle wybór drogerii) był u nas prawie żaden i wysmarowałam w siebie kilka tub tego podkład .
    Niech mi ręka uschnie , jeśli kiedykolwiek napisze o nim coś złego 😉
    Nie kryje może szczególnie, ale idealnie oddałaś to czego można się po nim spodziewać .

    • kilka tub? woow 🙂 to jesteś ekspertem 🙂

    • jak bum cyk cyk !
      Ale to było daaawnooo … kosztował wtedy 90 pln w Sephorze 😛

    • nie umiem sobie nawet wyobrazić 🙂 ale wierzę no 🙂
      90 zł… to musiało być naprawdę dawno temu 😉

  • Zdecydowanie jest na mojej liście pierwszego wyboru, praca nad projektem denko idzie w dobrym kierunku, także myślę, że niedługo wpadnie w moje ręce 😀

    • trzymam kciuki aby tak się stało 🙂

    • Stanie się, stanie 🙂 Tylko oby jak najszybciej 🙂 I bardzo mi miło, że dodałaś mojego bloga do obserwowanych, dziękuję! 🙂

  • Dlaczego ja myślałam, że 01 wpada w różową świnkę? Bo 02 pasował mi bardzo fajnie w lecie, a sam podkład dobrze sprawował się na mojej cerze…. Muszę próbki raz jeszcze zgarnąć;)

    • nie wpada w świnkę, tylko beż 🙂 zgarnij koniecznie 🙂

    • Jutro podskocze po pracy:D

  • Kiedyś go miałam, ale szału nie było. Teraz oczekuję od pokładu lekkiego krycia, bardziej wyrównania kolorytu… bez efektu świnki Piggy czyli różowych tonów 😛

    • świnka Piggy mało jest pożądana 😉

  • krycie ma delikatn,e ale z wielką chęcią bym go wypróbowała 🙂

  • Ja wybrałam go po przetestowaniu niezliczonej ilości podkładów, naprawdę jest świetny jak dla mnie. Szukałam czegoś do cery suchej i myślę, że tu sprawdza się idealnie:-)
    pozdrawiam!

    • ja też mam suchą skórę i sprawdza się świetnie 🙂 choć bałam się go z początku, bo myślałam, że jest mocno podobny do DW.. a on zupełnie inny 🙂

  • krycie rzeczywiście delikatne, więc chyba pozostanę przy DW 🙂
    ja od podkładu oczekuję przede wszystkim dobrego krycia właśnie i trwałości…a i żeby nie przesuszał skóry…czyli chyba mam dość standardowe wymagania:)

    dzieki za życzonka:0
    równolatko:)
    buziaczki:)

    • i DW Ci skóry nie przesusza? mnie on nieco przeraża 😉
      buziaki równolatko :*

    • chyba jestem gruboskórna:)taaa…jakkolwiek to zabrzmiało:)

  • Ja planowalam zakupic przy sprzyjajacej okazji DW ale skoro wysusza to kompletnie nie dla mnie. A Light jakos nie do konca spelnia moje oczekiwania wzgledem DW. Ale u Ciebie pieknie wyglada. Ja lekkie podklady mam sporo tansze 😉 chcialam DW ze wzgledu na krycie.

    • spróbuj go, bo każda skóra ma inne potrzeby i na każdej skórze inaczej będzie wyglądał.. może Ciebie nie wysuszy.. ma mimo wszystko sporo fanek 🙂

    • Ok, dzięki za radę 🙂 W razie czego oddam bratowej 😉 kolorek ten sam

    • na pewno nie będzie się bronić 😀 hihi

  • eM

    Zupełnie zapomniałam, że mam DW Light. Od jutra zaczynam go używać na nowo, całkiem nieźle się dogadywaliśmy 🙂

    • jak mogłaś zapomnieć o podkładze? i to takim fajnym? 😛

  • Swego czasu miałam na niego ochotę, ale teraz już sama nie wiem… Mam wrażenie, że moja skóra szbko przyzwyczaja się do każdego możliwego podkładu :/

    • Ale napisałam… Chodziło mi o to, że mam wrażenie, że ilekroć znajdę podkład, który ładnie wygląda na mojej skórze, to po jakimś czasie muszę go zmienić, bo jakoś nagle przestaje działać ;))

    • zrozumiałam już za pierwszym razem 😛

  • Agi

    rowniez go mam i lubie 😉 ale nie bardziej niz bb od givenchy ,ktory teraz jest moim ulubiencem 🙂

  • Czy on zastąpił może Nutritious Vita Mineral? Lubiłam tamten.

    • nie mam zielonego pojęcia 🙂

  • Nawet nie wiedziałam, że DW ma lżejszego brata. Cod o klasycznego DW to nigdy go nie używała, chociaż wiem, że cieszy się ogromnym uznaniem i to już w zasadzie legenda, ale wydawał mi się za ciężki. Spojrzę na tą lżejszą wersję.

    A od podkładu oczekuję przede wszystkim wyrównania kolorytu cery, średniego krycia, żeby zmatowił cerę, ale bez przesadnego matu i żeby nie zapychał i nie wysuszał. Ale nie wiem, czy takie ideały robią 😀

    • no niby to jego brat, ale taki niepodobny brat 😉
      masz podobne oczekiwania jak ja 🙂 choć ja niekoniecznie oczekuję zmatowienia 😉

  • chcialabym go przetestowac, ale na 100% będzie dla mnie za ciemny:( może na lato..

    • no właśnie nie jest najjaśniejszy.. brakuje czegoś jaśniejszego :/ ale ładnie się wtapia, więc może akurat?

    • latem poprosze o zrobienie mi probki w jakiejs drogerii i wtedy sie dowiem:)

  • miałam go kiedyś chyba z 4 lata temu też najjaśniejszy kolor ale był dla mojego bladego lica za ciemny 🙁 z tego względu już go nie kupię a szkoda bo wiem że jest to dość dobry podkład…

  • Nie znam go, ale po przygodzie z DW nie jestem zainteresowana, mimo to, że jest lżejszy:)

  • Super podkład 🙂

  • Z DW nie polubiłam się 🙁 Ładnie kryje lecz mam po jego użyciu uczucie ściągnięcia na twarzy i mimo aplikacji jajem bardzo widać go na twarzy :/ Jeśli gdzieś znajdę wersję Light chętnie poproszę o próbkę do testu.

    • miałam podobnie.. był ciężki i bardzo go czułam na twarzy, a tego nie lubię :/

  • Ja zużyłam chyba 2 opakowania, o ile mnie pamięć nie myli. W każdym razie do tej pory pamiętam moje zaskoczenie, gdy po kilku zagonionych godzinach spojrzałam w lustro i stwierdziłam, że wcale nie potrzebuję przypudrowania (co w przypadku mojej tłustej cery jest ewenementem). Lubię i będę wracać. Krzywdy mi dotąd nie zrobił, przeciwnie 🙂 Nie pamietam, czy szybko zastygał, ale chyba nie sprawiał mi problemów w aplikacji…

    Marti, zabierz mnie tam, gdzie robiłaś zdjęcia :* :))

    • mi też nie sprawił problemów w aplikacji ani jednego razu.. a trochę go już mam, dochodzę chyba powoli do końca opakowania..

      przyjedź do mnie, to Cię zabiorę 🙂

  • mialam probke DW i jak dla mnie byl okropny, DW light nie probowalam, ale mozliwe ze polece po probke;)

  • Ładnie wyrównuje koloryt skóry, podoba mi się ten naturalny efekt na Twojej buźce, myślę, że u mnie też by się sprawdził, bo nie jestem fanką jakiegoś mocnego, lalkowego krycia.

    Pozdrowienia! 🙂

  • Bardzo interesujácy podklad 🙂 nie mialam jeszcze zadnych podkladów od Estee Lauder, nie wiem czemu..ale jakos mnie do nich nie kusi…
    Ale bardzo ladnie sié na buzi prezentuje. ja mam strasznie mieszaná skóre wiec czésto mam problemy z podkladami bo „tego” wlasciwego jeszcze tak na prawdé nie znalazlam.
    Teraz uzywam Armaniego, narazie jest ok
    Buziole sisku kochany :******

    • jak Cię może Estee nie kusić? 😛 mieszańcom ciężko jest z dobrać podkład.. :/ co masz z Armanka?
      buziole Sisku :*

  • oh nooo.. spóźniłaś się z postem 😛 wczoraj zgarnęłam le teint touche eclat’a i dżordża Maestro 🙁 no nic następnym razem..
    dziewczyny – wiecie może kiedy pojawi się kolekcja guerlain crazy pearls? wczoraj biegałąm po browarze i ani w S ani w D panie nie wiedziały kiedy się spodziewać.. 🙁
    PS. Marti – dzięki za pomoc z kuleczkami 🙂 po naszych mailach w tydzień przygarnęłam 4 puszeczki meteorków 😀 i teraz zęby suszę na crazy paris.. 😀

    • Le Teint Touche uwielbiam, więc dobry wybór 🙂 a Maestro akurat mi nie pasował 😉
      wg moich informacji powinna kolekcja się pojawić 24 października.. dziwne, jeśli jeszcze nie ma :/
      4 puszki? zwariowałaś 🙂 jakie jakie? 🙂

    • Oh no.. mam nadzieję że mi maestro podpasuje – za tą cenę lepiej niech jeszcze pranie prasuje 😛
      zaszalałam 😛 01, 02, pszczólki i dragony, prasowane pszczółki i voyage 😀 ale jeszcze się ślinię na blanc de perle, pucci i paradisy – ale kartonowe pudeło mnie odstrasza
      a dzisiaj zdobyte OSTATNIE kuleczki z kolekcji paris, oczywiście z prasowańcem do kompletu (prasowańce jakoś tanie 279zł, chyba wcześniejsze edycje były droższe? ja za pszczólki zabuliłam jak za zboże…), no i babeczka z sephory mówiła że kulki zeszły jak szalone w 2 dni a bronzerów z kolekcji paris w ogóle na Polandie nie było 🙁
      ehhh Małż ino wzdycha „na co następne dostaniesz jobla?” 😀

    • podpasuje, ma dobre opinie 🙂 ja widać jestem jakaś inna, że się nie polubiliśmy 😉
      wariatka 😀 ile dobroci 🙂 aż mnie nachodzi ochotę na przytulenie jakiejś starszej sztuki, bo one fajne były 🙂
      czyli kolekcja już jest? dobrze, że upolowałaś to co chciałaś 🙂 ja mam prasowańca z tej kolekcji i za chwil parę nawet wrzucę jego recenzję 🙂 prasowańce tanie, bo opakowanie tanie 🙂 wczesniejsze miały ozdobne puderniczki.. a to jest słabe :/
      to na co teraz polujesz? 😀

  • na mojej skórze wyłazi z niego przeraźliwy róż, a dwójka jest za ciemna ;/

    • no kolorystyka nie powala niestety :/

  • Efekt jaki daje jest super, DW miałam próbkę i mi się ciastko robi na buzi niestety:/

  • Lubię tylko i wyłącznie lekkie podkłady, więc chętnie bym ten sobie wypróbowała 🙂

  • Nie miałam ani Double Wear ani lżejszej jego wersji, ale pewnie mając oba do wyboru sięgnęłabym jednak po DW – po prostu wolę mocniejsze krycie.. Choć im dłużej o tym myślę, tym bardziej się zastanawiam czy przypadkiem wersja light nie byłaby dla mnie lepsza… Nie wiem 😉 W każdym razie kiedyś będe musiała wypróbować którykolwiek z nich.

    • wypróbuj oba i zobaczysz czym zachwycają się inni, a czym zachwycam się ja 🙂 hihi

  • Bardzo naturalne krycie! Dla mnie chyba zbyt naturalne, choc ostatnio zaczynam bardziej akceptowac niedoskonalosci mojej skory i starac sie wydobywac z niej to co sie da, zamiast wszystko ukrywac…
    Kusi mnie DW, i to chyba o jego probke musze sie najpierw postarac..

    I zdecydowanie opakowanie do mnie nie przemawia, nie ma to jak tradycyjna pompeczka 😉 Buziaki

    • pompeczki fajne są.. sama je bardzo cenię 🙂 ale jak dobry produkt, to ‚wady’ opakowania mniej bolą 😉

  • Bardzo fajnie kryje. Taki w sam raz dla mnie :-D. Jakos do tej pory nie uzywalam za bardzo kolorowki z EL..no w koncu nie mozna uzywac wszystkiego.

  • Double Wear Light to mój podkład nr.1 i zawsze mam jeden w zapasie:) Pozdrawiam

  • Miałam próbkę, a później odlewkę od siostry. U niej się sprawdził, jak dla mnie jest zbyt tępy. :/ Źle mi się go rozprowadzało.

    • no coś Ty? szkoda wielka! u mnie jest fajnie kremowy i rozprowadza się bardzo dobrze 🙂

  • Jakoś nie przekonują mnie ich podklady 😉

  • Brawa dla niego za kolor, ciężko znaleźć ładny, jasny i do tego skuteczny podkład.
    Pozdrawiam 🙂

    • no właśnie mógłby być jaśniejszy.. kolorystyka jest słaba.. ale brawo za brak różowych tonów 🙂

  • Mam, ale według mnie on mocno kryje używam go tylko na wyjścia , na codzień wole Healty Mix

    • mocno? nieeee, średnio 🙂 choć to jak widać pojęcie względne 🙂

  • Po wielu próbach muszę stwierdzić ,żeśmy się nie polubili. Natomiast uwielbiamy się wzajemnie z jego starszym bratem, ale jako baza musi iść trochę treściwsza pielęgnacja. W przeciwnym razie Sahara na buzi 😉

    • a bo to chyba tak jest, że nie można lubić się z nimi dwoma.. albo jeden albo drugi 🙂

  • Jakiś czas temu rozważałam zakup z myślą o większych wyjściach, ale nie mogłam się zdecydować między wersją light i klasyczną…

    • zależy jaką masz skórę.. one są zupełnie inne 😉

  • Faktycznie dość kiepsko kryje, ale i tak chętnie bym przetestowała :))

  • DW uwielbiam, ale ciągle mam ochote na tą lzejsza wersję… Ciekawosc mnie zżera i kupie go pewnie na wiosne i lato, jak moja skora nabierze jakiegokolwiek koloru, bo wydaje mi się, że 1.0 moze byc dla mnie teraz za ciemny 🙂

    • no najjaśniejszy nie jest.. choć ładnie się dopasowuje i wtapia w skórę i zaciemności nie widać 🙂

  • Ola

    Nie mam żadnej wersji, choć DW kusi.. U Ciebie lżejsza wersja naprawdę ładnie wygląda- przykrywa co ma przykryć i jest naturalnie :). U mnie to chyba byłoby za mało.. Ja po zakupie genialnego korektora z Maca mam teraz chrapkę na jakiś ich podkład, ale póki co ban na zakupy :D. Może poproszę św. Mikołaja ^^

    • a jaki korektor kupiłaś? Pro Longwear? 🙂 z MACowych podkładów moim absolutnym ulubieńcem jest Studio Fix 🙂

    • Ola

      Kupiłam korektor Studio Finish, Pani w salonie mi doradziła i czytałam wcześniej recenzje na KWC. Bo ogólnie potrzebowałam silnie kryjącego korektora na różne niedoskonałości, ślady potrądzikowe, zaczerwienienia na buźce i spisuje się idealnie :). A podkład Studio Fix jaki ma stopień krycia i trwałości?

    • no to dobry wybór 🙂
      Studio Fix kryje bardzo dobrze, choć nie jest to krycie 100% oczywiście.. na mnie siedzi od rana do wieczora.. weź sobie próbkę w salonie i przetestuj.. może Ci się spodoba 🙂

    • Ola

      Jak mam bardzo dobrze kryjący korektor to fluid nie musi już być taki ekstra kryjący :). W takim razię będę go miała na uwadze przy pisaniu listu do św. Mikołaja 😀

    • no on tapety Ci nie zrobi.. ałe ładnie zakryje to co potrzeba i pięknie wyrówna koloryt skóry 🙂

  • Przy mojej problematycznej cerze takie krycie by nie wystarczyło, ale na szczęście mam już swojego faworyta, który jest tani, dopasowany kolorystycznie i w zasięgu ręki 🙂
    Ładnie Ci w takiej „dziennej”, lekkiej wersji makijażu 🙂

  • Jakie ładne zdjęcia 🙂 Podoba mi się to, jak podkład wygląda na twarzy 🙂

  • Podoba mi się efekt na twarzy.
    Lubię takie delikatne krycie 🙂

  • Z dwa lata temu trafiłam na pharmaceris i szybko pozbyłam się zapasów clinique i clarinsa które miałam. I od dwóch lat używam jednego podkładu i nie testuję nic innego. Miłość na zawsze;-) tj. do momentu aż fabryka wypuszcza to cudo;-)

    • no i fajnie, że znalazłaś swój numer jeden 🙂 ja też mam swoich ulubieńców, ale i tak nie przeszkadza mi to używać innych 🙂

  • Mialam okazje uzywac i jego i jego brata, klasycznego DW. Klasyka w ogole nie przypadla mi do gustu, a w tym przypadku moim zdaniem jest o niebo lepiej i te podklady w ogole nie powinny nosic takiej samej nazwy!

    • są zupełnie inne, prawda? 🙂

  • Wiele slyszalam o tym podkładzie i już nie raz utwierdzałam się w przekonaniu ze dla mnie będzie idealny 😀 lekki, srednie krycie i do tego nie tworzy płaskiego matu czego bardzo nie lubie… ideal tylko nie wiem czy ten kolorek nie bylby za ciemny na zime…

    • weź próbaska i sobie przetestuj.. nie jest najjaśniejszy, ale ładnie się dopasowywuje, więc może akurat? 🙂

  • Ja DW lubię, u mnie sprawdza się bardzo dobrze 🙂 ale na wersje light także mam ochotę 😀

  • Nie miałam go jeszcze. Pokażesz na sobie? 😉

    • Ale gapa jestem, ale zawsze rano tak mam że coś przeoczę. :)))

  • Ja jeszcze DW nie stosowałam, z podkładami dopiero nie tak dawno zaczęłam przygodę, a po ile są to kosmetyki wydajne… oczywiście muszę go wypróbować, ale po tej recenzji zdecydowanie wolę Light, pięknie kryje, ujednolica i wygląda przy tym naturalnie 😉

  • Ładny, delikatny efekt. Właśnie to lubię w podkładach 🙂

  • Mam klasyczną wersję DW i właśnie chyba jest trochę za ciężki. Sprawdza się na większe wyjścia, wtedy wiem, że mogę mu zaufać, ale na co dzień jest nie dla mnie. Jak go wykończę to chyba pokuszę się o wypróbowanie wersji light

  • Nie znam podkładów Estee Lauder.

  • Całkiem nieźle prezentuje się na Twojej skórze, bardzo naturalny efekt daje. Mnie jednak jakoś specjalnie nie kuszą podkłady z tej półki cenowej ;).

  • szczerze mówiąc średnio mi się podoba 🙁 będzie za słaby dla mojej cery 🙁

  • Ja uważam że podkłady Estee Lauder są genialne, zauważyłam to dopiero na koleżance która musiała zmienić podkład na dobrze kryjący bo miała źle dobrany i faktycznie cera wyglądała o niebo piękniej, idealny koloryt i zakryte niedoskonałości, niestety trochę trzeba wydać:)

    • no niestety.. na szczęście cena idzie w parze z jakością 🙂

  • Gdziesz Ty z tymi kosmetykami łazisz :>

    • gdzie się da 😛

  • Brzmi bardzo ciekawie. Zdecydowanie coś dla mnie 🙂 I znowu muszę się porozpływać nad zdjęciami, cudnie! 🙂

  • Uwielbiałam klasyczną wersje. Pamiętam jak w sephorze pojawiły się miniaturki 15ml wersji light za 40zl, kupowałam chetnie. W takiej cenie bardzo go lubiłam 😉

    • w takiej cenie, to ja bym podwójnie kochała 😀 hihi

  • Mam DW ale kurcze strasznie go nie lubię… może dlatego jestem uprzedzona do podkładów Estee Lauder jakoś mnie nie korci do próbowania wersji light.
    Polubiłam za to bardzo krem BB taki prawdziwy,japoński 🙂

    • bo DW to hardcore jest 😉 Light jest zupełnie inny 🙂
      zabebikowywujesz się?

  • Lu

    Mój ulubiony podkład 🙂
    Jednak Kochana, ja posiadam odcień 01, który właśnie wpada w róż.. Wydaje mi się, że Ty posiadasz nr 02, który właśnie wpada w żółć i jest ciemniejszy 🙂

    • nieeee, jedyneczkę mam 🙂 ale różu w nim nie widzę ani grama :]

    • Lu

      Hmm.. ja kupowałam w UK, więc może stąd ta różnica?

    • ja kupowałam w Północnej Irlandii, a to też UK 🙂

  • sceneria idealna, też ostatnio wybrałam się z całą torbą kosmetyków w celu zrobienia im sesji zdjęciowej w plenerze 🙂

    Podkładu nie próbowałam, ale chyba wybiorę się po jego próbkę:)

    • ja robię podobnie 😉 mąż biega za mną z torbką z kosmetykami, a ja szukam dobrych scenerii 😉

  • Bardzo ladnie ujednolica koloryt. Mialam probkę ale nie lighta i mnie nie odpowiadal, juz nie pamietam dlaczego, bo to dawno bylo 🙂
    Od podkladu oczekuje ujednolicenia skory, to podstawa. Oczywiscie ma nie podkreslac suchych skorek, nie wchodzic w zmarszczki i nie zatykac porow 🙂 Ja teraz testuje Earthnicity, ale mimo 4 odcieni, nie trafilam w dobry, a zmieszane sa za jasne..

    Co do o=odpowiedzi do mojego posta: Wierzę, że masz taka sama bluzkę 🙂 Ostatnio w pracy kolezanka z działu przyszla w tej samej 😀 eh… 😉

    • DW i DW Light są na szczęście zupełnie inne 🙂

  • Znam oba i nie lubie :)) … nie wspolgraja z moja skora, wygladaja kiepsko… a poniewaz ja i tak takiego podkladu nie potrzebuje to bez zalu sobie darowalam 🙂

    • A tak… tu tez 😛 niach niach…

    • poprawię się 😀

    • :*

  • Bardzo ładne krycie. Też chciałabym W KOŃCU go wypróbować

  • Odkąd używam kremu BB mam wrażenie ze juz nie powrócę do podkładów 🙂 za każdym razem jak użyje podkladu to jestem zła ze trzeba uważać przy nakładaniu, albo ze odcień jest nie taki itp Krem BB nie stwarza żadnych problemów i rozleniwia do tego ;))

    • ja akurat z bebikami się nie polubiłam, ale jestem chyba jednym z nielicznych wyjątków 😉

  • Próbowałam cięższego braciszka, ale okazał się dla mnie nieodpowiedni, z chęcią zaznajomię się z bohaterem Twojej dzisiejszej notki, mam nadzieję, że wpadnie mi w łapki jakaś próbka, to będę w stanie się przekonać czy mi pasuje 🙂

  • Na co dzien używam kremy BB lub CC a na wyjścia różnorakie zaprzyjaźniłam się na dobre ze Studio Fixem, z reszta chyba coś o tym wiesz 🙂 Ten podkład spełnia wszelkie moje oczekiwania 😀

    • wiem, wiem 🙂 ja właśnie chyba dobijam do końca swojej drugiej butli i chyba będę musiała kupić kolejną 🙂

  • Ja głównie używam kremów BB. Czasami, na większe wyjścia malują się podkładami i zazwyczaj jest to MUFE HD oraz Guerlain Parure Aqua Radiant Feel-Good Foundation. Natomiast Estee Lauder Double Wear Light zużyłam jedną tubkę i uważam, że też jest super, ale mimo to wolę delikatne glow jakie daje Guerlain.

  • Najjaśniejszy? W Sephorze dostałam odcień 0.5. Na razie jest to najlepszy podkład jaki miałam 🙂

    • tak wiem, już dziewczyny w komentarzach mnie oświeciły 🙂 swoją jedynkę kupowałam już dość dawno temu i była wtedy najjaśniejszym odcieniem 😉