MAC Cremeblend Blush – Tease Your Tastes

by
Tease Your Tastes, to jeden z dwóch kremowych róży Cremeblend Blush, dostępnych w najnowszej limitowanej kolekcji MAC Indulge. 
Cremeblend Blush są leciutkie i mają świetną formułę. Ten gagatek nie jest wyjątkiem. Róż jest przyjemnie kremowy, a jego aplikacja nie sprawia najmniejszego problemu, nawet niewprawionej dłoni (jak moja na przykład ;)).
Świetna pigmnentacja. Dokładnie to co widzimy w opakowaniu widzimy na skórze, a intensywność odcienia możemy swobodnie budować, od delikatnego, prawie przezroczystego po bardzo mocny. Nie ma najmniejszego problemu z dokładaniem kolejnych warstw. Róż genialnie się blenduje i stapia ze skórą, dając naturalne wykończenie.

Metoda aplikacji dowolna. Ja nakładam pędzlem, rozcieram palcami, dokładam jak mi mało i rozcieram pędzlem. Kłaść możemy go zarówno na podkład, jak i puder wykończeniowy. W obu przypadkach świetnie się blenduje,  a efekt końcowy jest bardzo zadowalający.

MAC opisuje kolor jako miękki róż. Ja doszukuję się w nim jeszcze odrobiny róży i brązu.

Podoba mi się to jak wygląda na twarzy. Ładnie wtapia się w skórę i efekt końcowy jest bardzo naturalny. Gdy go noszę, nie nakładam już bronzera, bo on sam z siebie ładnie konturuje.

Trwałość bez zarzutu, nie wyciera się w ciągu dnia. Schodzi równomiernie, po kilku godzinach zaczyna delikatnie blaknąć. Polubiliśmy się 🙂

Róż ten znajdziecie obecnie w salonach MAC w limitowanej kolekcji Indulge w cenie 96 zł.
0
  • Rzęsy *.*
    Narobiłaś mi ochoty na kremowy róż, jednak chyba skuszę się na inny kolor, bardziej wpadający w brzoskwinkę 😉

  • Ja ostatnio bardzo sie polubilam z kremowymy rozami wlasciwie to z rozami jako takimi 🙂 ten Maczek wyglada na Tobie swietnie.

    • a wcześniej nie lubiłaś róży? 🙂

    • Wczesniej nie lubilam. Uzywalam bronzer zeby podkreslic kosci policzkowe. Teraz sie dopiero przekonalam 🙂

    • róże są fajne 🙂 choć kiedyś też nie lubiłam i nie wiedziałam o co z nimi tak naprawdę chodzi 😉

  • ładny kolorek! Świetny na jesienne dni 😉

  • Martuś! z nieba mi spadłaś z tą recenzją:) nie dawniej jak wczoraj stałam w salonie i macałam te róże i nawet byłam mocno przekonana do zakupu:) i tak stałam i sobie myślałam : ciekawe, czy Marti coś już o nim pisała, miałabym podstawy do kupna”…a tu proszę, jest! teraz żałuję, że jednak nie wzięłam:)

    • czyli jednak spadłam z tego nieba ciut za późno 😉

    • nie za późno, na przyszłość będzie jak znalazł:)

      popatrz jaki zbieg okoliczności:) masz urodziny tego samego dnia co moja córa! będę pamiętała i z życzeniami jako pierwsza przylecę haha:)

    • no popatrz 🙂 też Raczek 🙂 fajną ma datę urodzin 😀

    • i rok też fajny, bo równiutko 00′ 🙂
      miłego dnia:)

    • no pacz.. a ja 80 😀

    • no nie mogę! ja też 80′ ! haha…ale jaja!

    • no to jesteśmy równolatkami 🙂

    • ej no zaraz, zaraz…Ty już w chrystusowy wiek osiągnęłaś, a ja październikowa jestem, więc jeszcze momencik:) pff…stara dvpa z Ciebie hihi:)

    • ahahaha no tak, starsza jestem 😛

  • wygląda świetnie. 🙂

  • Ladnie wyglada, ale moim zdaniem troche za duzo w nim brazu, srednio przepadam za takimi kolorkami 😛

    • kwestia gustu 🙂 ja jestem fanką różo-bronzerów 🙂

  • Lubie róze w kremie, ten ma fajny kolor i faktycznie bronzer jest przy nim zbędny 🙂

  • Kolorek bardzo przyjemny i bardzo twarzowy 🙂

  • nigdy nie stosowałam róży w kremie, nie wiem czy bym umiała się tym obsłuzyć. Myślisz,że na mieszanej/tłustej cerze też by się sprawdził??? Twój kolor jest super jak bronzer podoba mi się :))

    • tymi ^^^ byś umiała, skoro ja potrafiłam 🙂 kremowe róże najlepiej leżą na suchych / deikatnie mieszanych cerach.. nie wiem czy tłustej by dał radę? musiałabyś sprawdzić 🙂

  • zgadzam się, że dla niektórych karnacji może pełnić taką mini rolę bronzera 🙂 W moim przypadku już pewnie nie sięgnęłabym po dodatkowy bronzer

  • piękne tło zdjęć 😀 róż na Twoich policzkach fajnie się prezentuje, ale to zupełnie nie mój kolor.

  • Bałabym się takie koloru, ale na Tobie mmm wygląda świetnie!

    • nie ma się czego bać 🙂

  • Bardzo lubię kremowe róże. Z Mac mam kremowy bronzer który tez jest super.
    Kolorek ślicznie na tobie sisku wyglada.
    Buziaki i miłego dnia.
    ❤️❤️❤️

  • na zdjeciu nad swatchem, wyglada jak mieciutka gabeczka:PP ja niestety musze miec roze idace w strone rozu:)

    • no bo on taki mięciutki fajnie jest 🙂

  • Zastanawiałam się nad zakupem. Ale doszłam do wniosku że róży w moim kufrze dostatek 😉 Ja mam z MACzka kremowy Ladyblush i bardzo go lubię stosować na poliki, usta i nawet na oczy np.do wiczorowego smoky jako baza 🙂

  • Ja też widzę w nim brąz 🙂 Nawet całkiem sporo.
    Rzęsy <3

  • Bardzo ladny ten kolor, ale jeszcze nie jestem przekonana do kremowych kosmetykow

  • Moja jesienna faza makijażowa to matowa twarz (ja, wielbicielka rozświetlaczy to mówię!), szminka z wykończeniem typu lustre,,,, I właśnie czerwone róże. Róż bez grama różu 🙂 Ostatnio kupiłam sobie Sleek Flushed i właśnie taki jest. Doskonały wybór 🙂 Wydaje mi się że jakoś takie kolory fajnie grają z zimnymi typami.

    • Flushed, to taki konkret 🙂 ale potrafię sobie całokształt tego looku wyobrazić *.*

  • piękny !

  • M.

    Ja jakoś nie potrafię się obchodzić z kremowymi różami, ciągle się tego uczę 🙂 Całkiem nieźle [ chyba 😉 ] idzie mi z różem z limitki lodowej Essence, ale on ma taką trochę bardziej musową konsystencję, z całkiem kremowym różem z Maybelline mi jakoś nie po drodze i leży opuszczony 😉

    • bo to wszystko zależy od konsystencji.. są róże kremowe.. i kremowe 😉 mi też z nie wszystkimi jest po drodze 😉

  • eee te kremowe nie dla mnie, króciutko się trzymają:)

    • u mnie leży dobre 6 godzin bez zarzutu.. potem delikatnie zaczyna blaknąć 🙂

  • no fajnie się prezentuje ,ale przyznam,ze osobiście nie przekonałam się jeszcze do kremowych róży,prasowance lepiej mi odpowiadają:)

  • Ładniutki <3

  • Niestety mnie ten róż nie przekonuje 🙁

  • Podoba mi się bardzo a Tobie bardzo ładnie w nim :))) pasuje do Ciebie 🙂

    • ja siebie lubię w takich różo-bronzerach 🙂

  • kolorek jest boski, idealnie Ci pasuje 🙂

  • kolor przepiękny, ale ja osobiście nie przepadam za kremowymi różami, pozdrawiam 🙂
    aleskandraa.blogspot.com

  • Zupełnie nie mój kolor, ale u Ciebie prezentuje się ładnie:)

  • Ślicznie Ci w nim! A ja powoli zaczynam kończyć mój róż w kremie z MACa. Nie wiem jakim cudem udało mi się tego dokonać, ale jestem z siebie bardzo dumna 😀

    • kończysz róż? :O no to WOW 🙂 choć u mnie też widać już spore denko w jednym 😀

    • Męczę się z nim już od bardzo dawna, ale wreszcie widzę koniec. Prawda jest też taka, że przez częste dezynfekowanie szybciej mi ubywa 😉

    • a no to inna sprawa 😉 ja swoich nigdy nie dezynfekowałam 🙂

  • Wow, boski kolor, a efekt na skórze już w ogóle cudowny 🙂

  • Kolorek ma fajny rzeczywiscie lekko wpada w braz. Ja sie troche boje rozy w kremie. Nie uzywalam i mam wrazenie ze porobilabym sobie plamy na twarzy 🙂

    • ja też nie mam wielkiej wprawy w kremowych różach, bo zwykle ich sama unikam.. ale ten jest tak cudownie kremowy, że nie ma szans by sobie nim krzywdę zrobić 🙂

  • Rzęsy jak firanki 🙂 a róż prezentuje się ładnie. Swoją drogą takie odcienie są praktyczne. Zwłaszcza rano przed pracą 😉

    • zdecydowanie! 🙂

  • Fajny, naturalny rumieniec 😉

  • ładniusi 😀
    ale ja jakoś sie boje takich konsystencji.. może się w końcu przełamie…

    • przełam się 🙂

  • ładny 🙂

  • Patrząc na kolor w opakowaniu nigdy nie powiedziałabym, że daje taki naturalny efekt 🙂 Piękny jest 🙂

    • w opakowaniu konkret, a na skórze świetnie kolor można stopniować 🙂

  • Kusi, kusi 🙂

  • Wygląda bardzo ładnie, ale kolor chyba nie dla mnie 🙂

  • Miałam już kiedyś róż w kremie z Maca, ponieważ nie potrafiłam się z nim dogadać 🙂 zużyłam go jako bazę pod błyszczyk, wklepując po prostu w usta.

    • Ty spryciulo 🙂 każdy sposób jest dobry 😀

  • Pięknie wygląda na skórze 🙂
    Jednak nie miałam nigdy różu w kremie i trochę się ich obawiam … Sama nie wiem czemu.

    • nie ma się czego obawiać 🙂 jeśli ma fajną konsystencję (jak ten ^^^) krzywdy nie zrobi 🙂

  • o fajny, roze w kremie sa spoko, musze jakis sobie kupic 😛

  • Dla mnie chyba za ciemny, jestem za blada do takich odcieni ;( Co za błyszczor ma na usteczkach??

    • intensywność można budować od bardzo jasnego, więc u bladziochów też się sprawdzi 🙂
      na ustach MACowy plushglass Bountiful 🙂

  • Nie wiem, w opakowaniu jakoś odcień mnie nie przekonuje, ale na twarzy wygląda ślicznie 😉

    • no to chyba najważniejsze, że na twarzy wygląda ładnie 😀

  • jejku niesamowicie wygląda na policzkach 😉

  • kolor zupelnie nie moj natomiast na tobie nie wyglada najgorzej 🙂

  • Fajny róż, ale ja jestem blada i chyba u mnie by się nie sprawdził. Za to na Tobie wszystko wygląda świetnie 🙂

    • ja też jestem blada, choć teraz jeszcze nieco opalona 🙂 on się świetnie rozciera i można uzyskać nim bardzo delikatny efekt 🙂

  • wygląda pięknie!:D

  • Fajny odcień, chociaż sama takich unikam, nie czuję się w nich dobrze.

  • Kiedyś stroniłam od tego typu konsystencji, ale kiedy w końcu spróbowałam- przepadłam! Ten akurat nie jestem w moim odcieniu, ale pięknie się komponuje z Twoją karnacją. Dobry wybór ;D

  • Kolor niezwykle twarzowy 🙂
    Obawiam się, że ja potrafiłabym zrobić sobie nim krzywdę.

    • jak ja sobie krzywdy nie zrobiłam, to i Ty nie zrobisz 😀

  • Jak tu patrzeć na róż , hak takie rzesy na widoku:-)

    • trzeba patrzeć na poliki, a nie na oczy 😛

  • Bardzo subtelnie wygląda na Twoim policzku. w pudełku wygląda ciemno ale to złudzenie. Pauje do Ciebie.

  • Zupełnie nie mój kolor… jakiś taki za ceglasty 😉

  • Pomacam 😀 swoja droga jaram sie wyprawa do maca jak nie wiem:P

    • nawet mnie to nie dziwi 🙂 pamiętam te czasy 😀

    • Ja się czuję jak 5 letnia dziewczyna;)

  • Powiem Ci, że jak na róż, to nawet mnie się kolor podoba – a to rzadko mi się zdarza 🙂 Rzeczywiście, nie trzeba przy nim konturować twarzy jakoś specjalnie, bo sam daje ciekawy efekt 🙂 Mówisz, że dobrze rozprowadza się na pudrze, mimo tego, że jest kremowy?

    • bardzo dobrze! specjalnie go sprawdzałam na pudrze, bo byłam tego bardzo ciekawa.. okazało się, że na pudrze radzi sobie równie dobrze jak na samym podkładzie 🙂

    • No to całkiem ciekawe zjawisko. Często robi się jednak kluch na twarzy… No cóż, może kiedyś go obejrzę 🙂

    • to pewnie kwestia konsystencji.. jak jest mniej kremowy, to się maże i ‚kluchuje’ 😉

  • Uwielbiam róże w kremie, pięknie wtapiają się w skórę, dają bardziej naturalne, świeże wykończenie. Swoją przygodę z różami zaczynałam właśnie od tych w kremie, za to te w kamieniu musiałam dłużej oswajać. Tease Your Tastes ma bardzo ciekawy odcień, dla mnie więcej w nim rudości niż różu, siebie w nim nie widzę, ale na Twoim licu prezentuję się przepięknie, powiedziałabym że z kolorem trafiłaś w 10 😀

    • no to chyba jesteś jedną z niewielu, bo większość róży / produktów w kremie się jednak boi 🙂

  • Jakoś zawsze podobały mi się róże u kogoś, a sama wybierałam raczej pudry brązujące – ale ten ma całkiem miły kolorek 🙂

    • u mnie zależy od dnia 🙂 lubię różowe róże, ale kocham też różo-bronzery, bo ładnie konturują moją pyzatą buzię 😉

  • Masz rację Marti, wygląda obłędnie na twarzy, bardzo naturalnie, świetnie do Ciebie pasuje Słonko 😉

  • Jak cudownie wygląda! Idealny na jesień:)
    A Twoje rzęsy, napiszę po raz setny pewnie – są C U D O W N E !

  • taki SPOCONY kupilas/dostałas? 😛

    • one są takie spocone, zanim nie dostaną trochę powietrza 😛

  • i CIEEEEEMNA twarz 😛

  • Wydaje mi się, ze macałam go ostatnio i rzeczywiście jest trwały bo ciężko mi go było zmyć z dłoni .

  • mnie przekoanł róż w kremie maybelline, więc i ten od MAC’a bym pewnie polubiła, a kolor jaki prezentujesz to faktycznie dobre połączenie różu z brązem:)

  • wow za każdym razem podziwiam Twoje rzęsy:)

    czym nakładasz róże w kremie?

    • MAcowym skunksem 130 lub 188 🙂

  • Bardzo fajny, ale ja kocham moj PINK:)

  • Nie skusiłam się na Chanelka i na tego pewnie też nie:), chyba się już nie przekonam do kremowych.
    U Ciebie każdy róż jaki pokazujesz fajnie wygląda, w każdym odcieniu Ci pięknie 🙂

  • Śliczny kolor.

  • Faktycznie ładnie konturuje owal twarzy i wygląda bardzo naturalnie 🙂

  • Ja wolę prasowańce. Lubię moją stillę w kremie, ale nie sięgam po nią często. Bo benetinty też nie.

    A co do tego produktu, to kolor mnie nie zachwyca.

  • hym hym hym 🙂 cóż – jest on moim pierwszym i nie wiem do końca czy ostatnim… coś czuję, że jak MAC na wiosnę wypuści jakiegoś koralowego Cremeblenda to się skuszę 😀

    • nie zdziwię się jeśli tak właśnie będzie 🙂

  • Jaki ładny ten róż!
    Dawniej namiętnie używałam kremowego różu, ale teraz od jakiś 2 lat tylko tradycyjne.
    Kremowe róże nie są „zbyt łatwe w obsłudze”, ale ty świetnie sobie z nim radzisz! 🙂
    Jak wpadnę do maczka, to sobie pomiziam 🙂

    • radzę sobie tylko z tymi łatwymi w obsłudze 😉

  • Hej sisku :*****
    Napisalam moj pierwszy post po polsku lalalal!
    Dokladnie po n iemiecku i po polsku…bede teraz tak robic , wiec od teraz mozesz wszystko dobrze rozumiec 🙂
    Buziole :*****

    • ooooo, no wreszcie! czekałam na to Sisku mój :*

  • Wolę różę w pudrze ale ten wygląda super, ma świetny kolor 😮

  • Nawet bardziej jak bronzer jest 🙂
    Fajny, muszę się mu bliżej przyjrzeć.

    • dla mnie to taki różo-bronzer 🙂

  • Mnie ten kolor jakoś nie przekonuje, ale co, kto lubi 🙂 na Twojej buźce chyba wszystko ładnie wygląda, jesteś naprawdę śliczna <3

  • Śliczny różo – bronzerek 🙂 Ciekawe jakby mi było w takim kolorku.

  • Zdecydowanie Twoj kolor :)) … rozo – bronzery sa praktyczne 🙂

  • zwłaszcza dla takich pyz, jak ja 😀

    • oj tam zaraz pyza 😛 … ja teraz jak sie opalilam, nie tyle ze chcialam co nie mialam wyjscia hehe… to tez chetniej siegam po ciemniejsze odcienie i po bronzery, bo sie lepiej prezentuja :))

    • no na pewno 🙂 ja też mam jeszcze pozostałości letniej opalenizny, więc dobrze wiem o czym mówisz 🙂

    • Ja sie wczoraj zalamalam, bo zaden moj podklad mi nie pasuje O.o

    • znam ten ból.. musiałam kupić szybko podkład po powrocie do IRL 😉

    • Ja pouzywam te z Shiseido… co prawda lato sie skonczylo ale przynajmniej kolorystycznie pasuja :]

    • no to nie masz potrzeby kupowania nowego 🙂 ja niestety musiałam, bo wszystkie były za jasne 🙂

    • jakos musze sobie poradzic, szkoda mi kupowac podkladu, ktory za niedlugi czas tez mi nie bedzie pasowal 😛 … przetestowalam, ze moj armanek w kompakcie tez sie dobrze dopasowuje 🙂

    • pewnie! jak masz jakieś ciut ciemniejsze, to nie ma potrzeby kupować 🙂 ja niestety miałam same bladziochy i wyglądałam w nich dość zabawnie 😉

    • domyslam sie… wzielam najciemniejszy z tych co mam i po tym jak nalozylam na buzie, to dostalam ataku smiechu ;)))

    • za jasny? 🙂

    • Jasne 🙂 opalenizna przebijala spod podkladu 😉

    • miałam dokładnie tak samo 😛

  • kolorek świetny, a rzadko zachwycam się nad różami 🙂 zastanawiam się tylko czy bym się polubiła z kremowymi ale jak nie spróbuję nie będę wiedziała 😛