Eisenberg Back To Paris

by
Eisenberg łączy rewolucyjną koncepcję SZTUKI i PERFUM, aby wyrazić esencję życia, zmysłowości, luksusu i piękna.. L’art Du Parfum jest zmysłową podróżą we wszechświat EISENBERG, w którym odkrywamy unikalną, zmysłową i luksusową ‚kolekcję’. 
Jose Eisenberg, natchniony twórca i esteta, poprosił Juarez’a Machado, kluczową postać współczesnego figuratywizmu, aby przetłumaczył na język sztuki emocje, które towarzyszyły Mu podczas tworzenia zapachów. I tak każdy z zapachów inspirowany jest innym obrazem. Z każdego można wyczytać całą ferię barw i emocji. Każdy zapach ma swoją historię.
Back To Paris, to zapach kwiecisty przyprawiony ognistą nutą pieprzu. Na pierwszy plan wysuwa się bergamotka i drzewo sandałowe. Czuć też różę, frezję i jaśmin. A i piżmo nie daje o sobie zapomnieć. Początkowo dymny i pieprzny, z czasem coraz bardziej kwiatowy.
Widzę kobietę.. ubraną w futro i diamenty.. twardą i pewną siebie.. zmysłową i bardzo interesującą.. niedostępną i nieosiągalną, ale jednocześnie kuszącą.. w niewytłumaczalny sposób przyciągającą..
Zapach mocny w swojej delikatności.. nie dla grzecznej dziewczynki.. dla młodej kobiety.. może trochę niedostępnej.. ale pewnej swojej kobiecości.. nieco drapieżnej.. szykownej i eleganckiej.. oszołamia.. jak szampan uderza do głowy.. uwodzi na chwilę.. ale z czasem łagodnieje.. i otula.. 
Czy tak pachną kobiety w Paryżu? 🙂

Perfumy Back To Paris, jak i całą ofertę Eisenberg, znajdziecie w Sephorze, która w Polsce ma wyłączność na sprzedaż marki, w cenie 30ml – 259 zł / 50ml – 399 zł.
0
  • O mamuniu cudny opis.. jak to czytam to az chce kupic 🙂 szukam perfum idealnych bo sporo mi ostatnio dziala na nerwy, a bez mgielki zapachu czuje sie niekompletnie ubrana.

    • to chyba my kobiety tak mamy 🙂 ja też nie wyjdę z domu bez choć jednego psiknięcia jednym z ulubionych zapachów 🙂

  • Piekne to tlo do zapachu 😀 opis bardzo ciekawy, ale trzeba by bylo najpierw wywachac 😀 a jaka cena tego cuda?

    • obwąchaj, jak będziesz mieć okazję 🙂 mnie on zaskoczył, bo bardzo się zmienia i jest takie intrygujący 🙂
      30ml – 259 zł a 50ml – 399 zł 🙂

  • Ciekawe ile to cudo kosztuje, flakon nieco podobny do Lalique L’Amour 🙂

    • a tyle 🙂 30ml – 259 zł a 50ml – 399 zł 🙂

    • Cenowo podobnie, jak Lalique, kurcze jestem mega ciekawa zapachu, cos przez laptop slabo czuc 😉

    • najlepiej poczujesz w Sephorze 😀

    • Jak ozdrowieję, to się wybiorę 😉

  • hmmmm…Paryzanki (takie w moim wieku -33) to bardziej klasyká jak Chanel czy Dior….Czuje te zapachy co roku jak w Paryzu jestesmy ;D
    Wiec co roku jestesmy BACK TO PARIS wiec musze koniecznie EISENBERGa powáchac…to wtedy bede wiedziec czy Paryzankin tak pachná :)))
    buziole sisku :*****
    i dobranoc…jutor budzik o 6 rano dzwoni…grrrr…nie cierpie rannego wstawania

    • ja w Paryżu nigdy nie byłam, ale gdy tylko uda mi się tam znaleźć będę się mocno wwąchiwać 😀
      buziole Sisku :* miłej nocki 🙂

  • Tu są moje nuty i nie wiedziałam że potrafię być drapieżna i niedostępna, mrrrrrauu. 😀

  • Pięknie je opisałaś 🙂 Ja tego nie umiem robić jeśli chodzi o perfumy 🙂

    • ja też nie.. gdybyś wiedziała ile czasu zajęło mi napisanie tych kilku zdań 😉

  • Frezja i jaśmin…mmm, uwielbiam!

  • To piżmo mnie troszkę odstrasza, ale buteleczka cudowna !!

    • nie ma się czego przestraszać 😉 nie drażni nosa 🙂

    • Ostatnio od piżma boli mnie głowa 🙁

  • Ale jestem ciekawa tego zapachu 🙂

    • powąchaj jak będziesz mieć okazję.. dostępne są w Sephorze 🙂

  • Kunsztownie opisane 🙂 mnie zapachy damskie nie biorą :D, ale męskie hmmm. uwielbiam zapach J’ose na moim mężu 😀

  • Zaciekawił mnie, będę musiała go gdzieś obwąchać.

  • szkoda, że przez komputer nie da się powąchać 😉 opis brzmi zachęcająco 🙂

    • na wąchanie zapraszam do Sephory 😉

  • M.

    Bardzo podoba mi się flakonik 🙂 Niby prosty, zwyczajny, ale ma w sobie „to coś” ^^

    Jestem ciekawa jaki ma zapach.

    • klasyka z pazurem 🙂

  • kurcze, ja nie umiem tak ładnie opisać zapachu…buuu:)

  • umiem go sobie trochę wyobrazić po tym Twoim opisie i choć zrobiłas to mistrzowsko to chyba jednak to nie moja działka. Ja chyba kurna za grzeczna dziewczynka jestem… :/

  • Swietny opis 🙂 Flakonik bardzo mi sie podoba 🙂

  • Rozpaliłaś zmysły tym opisem 🙂 Waśnie jestem na etapie zakupu perfum na jesień. I nic mi się z nowości nie podoba i już prawie kupiłam Flowerbomb po raz kolejny. Ale widzę, że muszę obniuchać ten zapach bo mnie zaintrygował 🙂

    • Back To Paris jest idealny na jesień! *.*

  • Opis zachęca do powąchania, do zakupu. Flakonik bardzo stylowy :]

  • Musze koniecznie powąchać w Sephorze, bo opis bardzo zachęca, a do tego lubie takie buteleczki! Wiedziałam, ze Eisenberg ma w ofercie perfumy, ale jakos nigdy mnie nie ciagnelo w ich strone podczas zakupow… teraz musze to nadrobic 😛

    • ja też nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi na ich perfumy.. zawiesiłam się przy pielęgnacji 😉 obwąchaj je koniecznie, bo są bardzo niebanalne i intrygujące 🙂

  • No Martuś, teraz jestem baaardzo zaciekawiona i mimo mojej (i nie tylko mojej XD) niechęci do Sephory wejdę tam tylko po to, żeby go niuchnąć 😉 Od jakiegoś czasu chciałam powąchać Eisenberga José, no ale jak wiesz od Agi miałam małe przygody z w/w drogerią i od tej pory nie mam ochoty tam wchodzić :-/ Nie zmienia to faktu, że teraz zdecydowanie się wybiorę tam po prostu sprawdzić perfumy – ciągle szukam swoich sygnalnych 🙂

    • znam historię i szczerze współczuję 🙁 ale olejcie to i nie zabierajcie sobie przyjemności wąchania i kupowania 🙂

    • Jak nie muszę, to nie wchodzę, ale narobiłaś mi jeszcze większej ochot na buszowanie w zapachach Eisenberga, niż miałam 🙂 Dlatego pójdę obadać, jak się sprawy mają i oby Pani trzymały się ode mnie jak najdalej 😉

    • no to idź i buszuj do woli 🙂 a Panie trzymaj na dystans 😛

  • Aż zapragnęłam go powąchać ;))

  • ja mam swoje ulubione Hugo Boss – Femme:)

  • Piękne zdjęcia Marti, a zapach z przyjemnością powącham, bo opisałaś bardzo intrygująco 🙂

    • bo on jest takie nieoczywisty i bardzo intrygujący.. 🙂

    • Jak prawdziwa kobieta 🙂

  • Procz Twojego opisu najbardziej urzekl mnie obrazek na kartoniku:)

    • obrazki opowiadają historię zapachu.. wszystko jest świetnie przemyślane 🙂

  • wyglada super i pachnie pewnie tez, ale nie stac mnie na taki luksus :/

  • Piękny opis mimo, że osobiście nie przepadam za tak „mocnymi w formie” zapachami. Musiałabym najpierw sprawdzić jakby zachowywał się na mojej skórze ale to już zrobię stacjonarnie 😀

    • on mocny jest tylko na początku.. potem się zmienia i łagodnieje 🙂

  • Ale cudne, zachęcające do zakupu zdjęcia – muszę poznać ten zapach, muszę ! 🙂

  • Jak Ty to ładnie opisałaś 🙂

  • Muszę powąchac:)

  • Kobiety z Paryża są brzydkie:P ale zapytam się faceta jak wróci, czy zwrócił uwagę za zapach Paryżanek;)

    • ahahaha no bo tylko Polki piękne są 😀

    • No ba;) jesteśmy nad wyraz pięknę, przykuwające uwagę i takie cudowne:) A facet uparcie twierdzi, ze nigdy innych kobiet nie wąchał i nie chce powiedzieć:P

    • no to chwała mu za to 😀

  • opakowanie piękne, zapachu nie znam 🙂

  • Kwintesencja Eisenberga w opisie:) Niestety nie wszystko to moje typy 😛

    • bo one mogą być trudne w odbiorze.. wydaje mi się, że trzeba do nich dojrzeć.. ja na początku byłam nieco przerażona, bo to zapach inny od wszystkich jakie znam.. z czasem się z nim oswoiłam i wyobraziłam sobie tę historię.. i pokochałam 🙂

    • oj tak , jeden kiedys mi sie podobał ale ja jestem bardzo wybredna i podchodze ostroznie no i nie ma jak Jimmy:)

    • ja ostatnio zaczynam gustować w klasykach, które wszyscy znają, a je dopiero do nich dojrzałam 🙂 moja nowa miłość Dior Jadore *.*

  • Piękna, klasyczna buteleczka! Cudo!

  • Jestem w stanie sobie go wyobrazic i musze przyznac, ze zachecilas mnie na maksa!

    • obniuchaj go koniecznie 🙂

  • No wypisz, wymaluj, ta kobieta w futrze, niedostępna, drapieżna, szykowna, ciut jakby nie ja 😀 hihi. Marti nie trzeba było ;D
    Czuję, że perfumy byłby w sam raz na mój nos, lubię takie ostre drapieżniki 😉

    • wiele z nas jest tymi kobietami w futrach 😉

  • Cudnie je opisałaś:) Będę musiała je powąchać!

  • Ha ha ha z Eisenbergiem to ja mam tak, że każdy kolejny zapach ,który powącham bardziej mi się podoba od poprzednika 🙂 No po prostu przekleństwo jakieś!

    • ooo, a co Ci najbardziej wpadło w nos? pewnie J’ose? 🙂

    • Widzisz….nie pamiętam! Wstyd się przyznać. Ostatni zapach, który mnie zachwycił to nowa Lempicka Elle L’Aime , do momentu aż przypomniałam sobie dlaczego tak mi się podoba. 17 lat temu (dawno i nieprawda) moja pierwsza flaszka prawdziwych perfum to był Davidiff Good Life i pachniały dokładnie jak LL, tylko trwałość była o niebo lepsza.

    • ja nie mam głowy do zapachów.. muszą być bardzo charakterystyczne, żebym mogła je zapamiętać 🙂 Davidoffa jednak pamiętam.. każdy go chyba pamięta 😛

    • Wiesz ja tam mam kilka podstawowych zapachów, w niewielkiej ilości 😉 dlatego jestem w stanie je pamiętać. A te ukochane w szczególności!

    • no swoje, to ja też wszystkie znam i pamiętam 🙂 ale nie mam pamięci do ‚nowych’ zapachów wąchanych w perfumeriach..

    • <3 Eisenberg Temptation <3

  • Ooo, pewnie by mi spodobał się, ciekawe połączenie nut zapachowych 🙂

  • Martuś tym opisem to zdobyłaś chyba wszystkie kobiece serducha 😀
    ja nigdy zapachów opisywać nie umiałam…

    • ja też nie umiem.. zwykle dla mnie coś pachnie lub śmierdzi 😛 ale ten zapach wzbudził we mnie emocje i skomponował tę historię 🙂

  • Jak będę miała okazję to powącham, ale coś czuję, że chyba nie mój zapach 😉

  • Chyba nie dla mnie 🙂

  • Nie znam tej firmy, ale tak opisalas zapach ze mam ochote go powachac, tylko gdzie ja go znajde?

    • w PL Sephora ma wyłączność na produkty Eisenberga 🙂

  • Po opisie widzę, że nie pasujemy do siebie… Bye bye Paris! 🙂

  • Świetny opis!! Całkiem możliwe że ten zapach by mi się spodobał.

  • Chyba nie dla mnie, ale opis przeczytałam z zapartym tchem.

  • Zapach czuć przez monitor 😉 Dla młodej 40-tki też by pasowały? 😉

    • jak najbardziej! 🙂

  • musi pięknie pachnąć:)

  • Nie znam go, pudełeczko ma słodkie 🙂

  • Pięknie opisałaś zapach:) Niestety, nie wiem, jak pachną panie z Paryża;)

    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

  • Bardzo podoba mi się sposów, w jaki opisałaś ten zapaszek, aż się rozmarzyłam… 🙂

  • Skusiłaś mnie swoim opisem i wydaje mi się, że pasowałby do mnie 🙂
    Muszę się z nim zapoznać przy najbliższej wizycie w Sephorze. Jak na razie jestem zakochana w nowych Giorgio Armani Si, koniecznie muszę je kupić.

    • ja je wąchałam na szybko ostatnio na lotnisku i jakoś nie utkwiły mi w pamięci.. ale muszę zrobić jeszcze jedno podejście 🙂

  • Pare razy widzialam opakowania i flaszki tej firmy w dougim, proste i klasyczne ale jakos nigdy nie przystanelam zeby powachac 😛

    • no to przystań następnym razem i daj się zaintrygować 🙂

    • tak jest 😉 … aktualnie jestem na etapie szukania czegos swiezego… no i doopa blada, bo nie wiem co, nic mi nie podchodzi :/

    • moim ulubionym świeżakiem jest zielony Chanel Chance 🙂

    • swiezaka chce uzywac do pracy… lubie ladnie pachniec ale musze miec wlasnie cos swiezego, z tym ze niekoniecznie musi to byc Chanel hehe… ale powacham przy okazji… z ciekawosci 🙂

    • a co masz do Chanela hę? 😛

    • Nic 😛 … ale nie musze miec do pracy perfum za taka cene ;)))

    • no to może jakieś mgiełki? są z reguły lekkie i delikatne 🙂

    • wachalam… fajnie pachnie ten zielony i faktycznie swiezo 🙂 ale to bym kupila dla siebie i niekoniecznie do pracy 😉 … wachalam tez milion innych i nic mnie szczegolnie nie powalilo ehhh…

    • no to kup dla siebie 😀