Niekosmetycznie – Michael Kors ♥ Tous ♥ Prada

by
Na skutek próśb i gróźb pod moim wczorajszym zdjęciem na FB 😛 pokazuję moje wczorajsze warszawskie zakupy oraz zaległe okulary, których pokazać wcześniej nie zdążyłam 🙂
Obowiązkowym elementem mojej eskapady zakupowej był salon Michael’a Korsa. Obejrzałam wszystkie dostępne torebki i żadna w oko szczególnie mi nie wpadła. Nie mogłam jednak wyjść z pustymi rękoma, a od jakiegoś czasu chodziła za mną biżuteria od Majkela i w ten sposób stałam się posiadaczką pierwszej (podejrzewam niestety, że nie ostatniej :P) bransoletki.
Przymierzyłam kilka dostępnych modeli i moją uwagę najbardziej przykuła właśnie ona. Czerń + złoto + świecidełka, to moje ulubione zestawienie 🙂
Kolejny krok postawiłam w salonie Tous. Chciałam dobrać sobie coś do moich Miśków, ale nie mogłam na nic się zdecydować, nic do końca mi nie pasowało. Poza tym chwilę wcześniej kupiłam Majkelową, więc z obawy że zabraknie mi na nie wszystkie nadgarstków, zaczęłam oglądać torebki. Jedna z nich zapowiadała się bardzo ciekawie, a gdy Pani wspomniała, że jest przeceniona o 50%, nie chciałam już jej oddać 🙂
Stosunkowo klasyczna, trochę workowata, miękka, więc idealna na moje częste loty do Polski, bo bez problemu wkomponuje się w bagaż podręczny. Kolor na pograniczu czerni i bardzo ciemnego brązu.

Zamykana na magnes, w środku jedna zasuwana kieszonka, a po drugiej stronie trzy małe na telefon i inne drobiazgi.

No i okulary, których prezentacji domagała się Sroczka, więc ze specjalną dla niej dedykacją :*

Dorwałam je niedawno na lotnisku w Londynie. Po przymierzeniu sztuk co najmniej 50 zdecydowałam się na te, które leżały na mym nosie najlepiej. Mam więc swoją pierwszą Pradę :]

Uwierzycie, że byłam w Warszawie i nie kupiłam żadnego kosmetyku. Nic w Bath & Body Works ani w Douglasie, choć mam kupon urodzinowy na 10% zniżki, a do Sephory nawet nie weszłam :O Świat się kończy 😉

W poniedziałek wracam już do Irlandii, a więc do regularnego blogowania, a sporo rzeczy mam Wam do pokazania. Poza tym troszkę się już stęskniłam 🙂