MAC Brownluxe Veluxe Pearlfusion Eyeshadow

by
Innowacja w świecie cieni. Kremowa, lekka, hybrydowa formuła zapewnia podwójny efekt. Aplikowane na mokro dla super nasycenia koloru z metalicznym blaskiem, aplikowane na sucho dają delikatne krycie i stonowany połysk. Sześć paletek skomponowanych z uzupełniających się wzajemnie pięciu odcieni. Do wyboru do koloru 🙂

Veluxe Pearlfusion Eyeshadow, to nowa formuła cieni, dostępna od początku sierpnia w salonach MAC. Ja posiadam Brownluxe, który jest zestawem beżów, złotka i brązów. Idealny zarówno na co dzień jak i od święta.

Bardzo dobrze się z cieniami pracuje, mają świetną pigmentację. Intensywność kolorów można budować …. od lekkiego dzienniaka, po mocniejszy makijaż wieczorowy. Cienie mogą być nakładane na sucho lub mokro. W drugiej opcji są bardziej intensywne i błyszczące.

Dwa kolory od góry – jasny beżyk i nudziakowy brąz – dają prawie satynowe wykończenie. Są ciut bardziej suche od pozostałych, ale nie sprawiają żadnych problemów. Środkowe złotko jest typowym metalikiem i ma delikatną, mięciutką, kremową konsystencję. Nakładany na sucho jest bardziej drobinkowy i nieco się osypuje. Na mokro daje piękną taflę. Mi jednak nawygodniej nakłada się go palcem, bo świetnie się do niego przyczepia i mam wtedy najwięcej złota w złocie 😉 Dwa dolne cienie – średni brąz i głęboki brąz z domieszką ciemnego fioletu – mają w sobie malutkie drobinki. Oba są rewelacyjnie napigmentowane, zwłaszcza ten ostatni, świetnie się aplikują i blendują.

Cienie mają świetną trwałość. Nie migrują, nie zbierają się w załamaniu powieki, ani nie blakną w ciągu dnia. Pozostają w nienaruszonym stanie przez wiele godzin i pieknie rozświetlają oko. Polubiliśmy się!

Palety Veluxe Pearlfusion Eyeshadow dostępne są w salonach MAC od początku sierpnia, w cenie 160zł.