Guerlain Madame Rougit

by
Napatrzyłam się, nawąchałam i nawzdychałam za wszystkie chyba czasy, ale nadszedł czas by zmierzyć się organoleptycznie z tym co w środku.

Madame Rougit, to róż z najnowszej, jesiennej kolekcji Guerlain, jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości 😉 Spakowany w prześliczny, niestety palcujący się, kompakt i welurek. Kompakt czuć w dłoni, jest dość ciężki i grubasek z niego.

Po podniesieniu klapki z różem naszym oczom ukazuje się różowy pędzlak. To powód, dla którego kompakt jest grubszy niż te bezpędzlowe, lub pędzle mające na tej samej płaszczyźnie co róż. Dla mnie to zbędny gadżet, bo i tak używam pełnowymiarowych pędzli, ale w podróży czy do poprawek wiele z nas pewnie ten dodatek doceni.

Sam róż składa się z czterech paskowych kolorów. Kropeczki są nasprejowane, więc znikają po pierwszym użyciu. Od lewej mamy fuksję, później delikatny róż, następnie piękny koral i na samym końcu nudziakową morelkę. Już na łapkowym swatchu widać, że najlepszą pigmentację ma kolor, którego jest najwięcej, czyli koral. To on ma właśnie najfajniejszą konsystencję i to on dominuje w efekcie końcowym. Jest mięciutki, aż masełkowaty i świetnie się z nim pracuje. Pozostałe odcienie pozostają daleko w tyle. Sa twarde, zwłaszcza fuksja i róż, i ciężko wydobyć z nich ciut więcej koloru.

Róż prawie wcale się nie pyli, pomimo mocnego manewrowania w nim pędzlem. Dobrze się nakłada, pięknie wtapia w skórę, a efekt jaki daje bardzo mi się podoba! Odświeża, rozjaśnia i odmładza 🙂 Trwałość jest świetna, przetrwał polskie upały od bardzo wczesnego rana do popołudnia. Super się w nim czuję i noszę od kilku dni praktycznie codziennie.

Pomimo małego niedopracowania pigmentacji / wykończenia kolorów, którego przy tej cenie być nie powinno, absolutnie zakupu nie żałuję! Nie jest ideałem, ale kupił mnie kolorem / koralem! Jest tak piękny, że pozostałe odcienie mogłyby nie istnieć 🙂 Róż szybko znalazł się w grupie moich ulubionych i prędko się to pewnie nie zmieni.

Co o nim myślicie? Podoba Wam się efekt końcowy, czy spodziewaliście się czegoś innego i jesteście rozczarowani?