Chanel Les Beiges

by
O Les Beiges słyszał już chyba każdy. Nowy puder Chanel, którego zadaniem jest wydobycie zdrowego, świetlistego i świeżego wyglądu cery. Moja sucha cera z prasowanymi pudrami zwykle się nie lubi, bo są zbyt ciężkie i lubią robić suche placki. Za sypańcami z kolei ja nie przepadam, bo robią za dużo bałaganu i są zbyt uciążliwe w podróży. Gdy więc pojawiły się pierwsze zapowiedzi pudru Chanel wiedziałam, że będzie mój. 
Jak pisze sam dyrektor kreacji makijażu marki Chanel, Peter Philips: `Zależało mi na uzyskaniu wyrafinowanego, widocznego i jednocześnie dyskretnego rezultatu makijażu. Musiałem ominąć pułapkę nadmiaru rozświetlających drobinek i efektu mocnej opalenizny. Przez wiele miesięcy pracowałem z Laboratorium Chanel, żeby stworzyć odpowiednią gamę beżowych odcieni`. Nowa linia obdarzona została wyjątkową formułą Open Air Care Complex. Wzbogacony o komórki roślinne kwiatu bawełny i białej róży kompleks chroni skórę przed słońcem, zanieczyszczeniami i stresem oksydacyjnym. Dzięki dobremu przenikaniu składników aktywnych pudru wgłąb skóry ta jest skuteczniej chroniona przed zanieczyszczeniami, odwodnieniem i agresywnym działaniem czynników zewnętrznych.

Spakowany w tradycyjny Chanelowy kompakt, ale w nowej odsłonie, w kolorze kości słoniowej. Do pudru dołączony jest mięciutki pędzelek, moim zdaniem zbędny, ale w desperacji, do poprawek w ciągu dnia, można użyć. Całość schowana w welurek.

Po dogłębnej analizie kolorów zdecydowałam się odcień 20 – neutralny beżyk. Najjaśniejsza 10 za bardzo wpada w róż, a tego moja cera ma w już sama w sobie nadmiarze.

Puder jest drobniutko zmielony i aksamitny w dotyku, a kolor na tyle transparentny, że na twarzy go właściwie nie widać. Idealnie stapia się ze skórą. Również go i nie czuć, jest tak lekki i tak delikatny. Nie wysusza ani nie podkreśla suchych miejsc. Jest absolutnie matowy, nie posiada żadnych drobinek, ale w magiczny sposób dodaje cerze blasku i rozpromienia. Ładnie wykańcza makijaż, buzia wygląda zdrowo, świeżo i bardzo naturalnie. Nie matuje, daje taki delikatny satynowy woal i zmiękcza rysy. Nie znika z twarzy w ciągu dnia, ale gdy jest potrzeba dołożyć kolejną warstwę, to nic się nie dzieje, nadal pozostaje niewidoczny. Do tego pięknie pachnie, więc każda aplikacja to rozkosz dla wszystkich zmysłów.
Uwielbiam Les Beiges! Za szybkość i łatwość obsługi, za to jak wygląda na twarzy i jak się zachowuje w ciągu dnia. Od kiedy go mam używam praktycznie na okrągło, na przemian z Meteorytami. Pudry sypkie poszły trochę w zapomnienie 😉
0
  • Faktycznie, nie widać go! ;D

  • Rzeczywiście bosko wygląda !!
    Zastanawiałam się wczoraj nad nim, ale ostatecznie wybrałam mocniej matujący Diorkowy Nude.

  • Ja kiedys zakupie 50 jako bronzer… jest po prostu idealny ale na razie mam za duzo bronzerow 😛

    • witaj w klubie 😛

    • Tym bardziej, ze czesciej siegam po roze :)) ktorych tez mam pare 😛

    • u mnie bronzer, to akurat podstawa makijażu, ale przy obecnej ich ilości i tak nie zużyję przez najbliższe lat co najmniej 10 😛

    • dlatego na razie staram sie zadnych bronzerow i rozy nie kupowac hyhy… z naciskiem na staram sie ;))

    • ahahaha mam podobnie 😛 tylko, że ja miętka jestem 😛

    • To juz chyba choroba ale nie zamierzam sie leczyc ;)))

    • zwał jak zwał 😛 leczenie i tak by na pewno nie pomogło 😛

  • A mnie się bardzo podoba opakowanie 🙂

    • nie tylko Tobie Kasiu 🙂

  • A ja nie wiem co o nim myśleć. Testuję od jakiś dwóch tygodni.

    • i co nie pasuje Ci? ja swojego namiętnie eksploatuje od kilku tygodni i zachwyt nie spada 🙂

  • Fajnie, że jakoś specjalnie go nie widać, ale pożądany efekt jest 🙂

  • szukałam ostatnio czegoś takiego:D

  • Opakowanie przepiękne, i jeszcze ten welurek 🙂 Widać, że to świetny produkt, ale niestety nie na moją kieszeń.

  • Marzy mi się od jakiegoś czasu, ale póki nie zużyję wszystkich pudrów (jakieś trzy lata :D) to mam na niego bana 😉

    • żebym ja tak do zakupów podchodziła 😛 ehh

  • Zaczął mnie kusić już w momencie kiedy o nim pierwszy raz przeczytałam. A teraz kusi jeszcze bardziej:P

  • piękny, piękny ale Ty to już w ogóle królowa <3

  • Myślałam o nim, ale finalnie chyba zdecyduję się na Mat Lumiere w kompakcie:)

  • Bardzo lubię ten puder 🙂 Mam 10 i na moim żółtym ryjku sprawuje się świetnie.

    • na żółty 10 jak najbardziej 🙂 u mnie mogłaby podkreślić ciut czerwoności 🙂

  • Marzy mi się 😀 A marzenie przecież trzeba spełniać :DD

    • oczywiście! 🙂

  • Wygląda naprawdę świetnie!

  • dobrą robote ma ten Peter;P

  • Bardzo ładnie się prezentuje. Czy można go stosować latem zamiast podkładu płynnego?

    • myślę, że tak 🙂

  • kuszacy ten puderek 😉
    Powaznie sie zastanawiam nad jego kupnem 🙂

  • Też nie pzepadam za sypańcami bo zawsze bałaganu narobię ;/

    • możemy więc sobie podać łapkę 😉

  • a myślisz, że na mieszanej skórze też się sprawdzi? 🙂 coraz więcej pozytywnych opinii, że kusi;> 🙂

    • czytałam opinie dziewczyn z mieszaną skórą i również były zadowolone, więc powinien być ok 🙂

  • Efekt jest fantastyczny!

  • Właśnie szukam dobrego pudru:)

    • no to jakbyś miała chęć na Les Beiges, to ja polecam :]

  • świetny design 😉

  • Obecnie używam nagminnie kulek, ale kto wie… może sobie sprawię kiedyś puder Chanel ;D

  • Mam mnóstwo kosmetyków Chanel ale nigdy nie miałam chyba pudru 🙂 Muszę chyba zainwestować w takim razie w niego bo obecny jest już na wyczerpaniu 😉

    • więc to świetny moment do uzupełnienia zapasów 🙂

  • A ja nie używam pudrów więc mnie nie kusi 🙂

  • dobra recz ale kosztowna ..

  • fajnie, że się sprawdza 🙂

  • Z sypańcami wieczny bałagan zostaje wokół. Ja na chwilę obecną używam Estee Lauder, Double Wear, Stay-in-Place Powder Makeup SPF 10 i jak na razie jestem z niego bardzo zadowolona. Aczkolwiek ten też kusi 🙂 Piękne opakowanie ma 🙂

    • ten Estek brzmi jak hard core trochę i pewnie dla suchej skóry by się nie nadał? 🙂

  • Mam Nr.10 i uwielbiam go 🙂 niestety u nas w Niemczech nie ma Nr.20 nie wiem czemu ?! wiec za 2 tyg. jestem w Polsce i kupie sobie 20 🙂
    Ten puder jest najlepszy jaki mialam do tej pory nawet MSN od MACa zwalil z tronu
    Buziaki

    • no właśnie Sroka się juz jakiś czas temu skarżyła na brak 20tki u Was.. nie rozumiem dlaczego, bo to chyba jednak najuniwersalniejszy odcień 🙂

  • Fajny!:) Na buźe wygląda baaardzo naturalnie! Jakby go nie było;D

  • Heh, wczoraj napisałam recenzję Les Beiges w odcieniu 10:) Możemy porównać efekt na twarzy http://blush-me-baby.blogspot.com/2013/06/recenzja-chanel-les-beiges-poudre.html 🙂

  • Kolejny puder który mi będzie chodził po głowie. ;))

  • No to cieszę, się,że Ci sie sprawdza, mój kolor mnie rozczarował, w zasadzie 30 są takie pomarańczowe po utlenieniu, na ten sezon w sam raz, ale zostawiłam go w PL.
    Generalnie lepiej się sprawdza do przypudrowania i konturowania niż samodzielnie:)

    • na moim suchym ryjku świetnie się sprawdza w każdej opcji 🙂

  • myślałam nad nim ale ostatecznie wolałam postawić na bezpieczna wersję universelle poudre compact z transparentnym naturalnym wykończeniem, idealny do poprawek w ciągu dnia i jestem z niego bardzo zadowolona 😉 Ale dobrze wiedzieć że les beiges także jest godny uwagi i również daje takie naturalne delikatne wykończenie… zdecydowanie mi się podoba 🙂

    • ooo patrz, a ja nie znam tego Twojego 🙂

  • bardzo ładny efekt daje na Twojej buzi:) lubię takie pół-transparentne pudry:)

  • Efekt rzeczywiście jest bardzo piękny i naturalny, chciała bym poczuć ten dotyk luksusu na swojej skórze 😉
    Buziole Marti 😉

    • przyjedź do mnie, to dam Ci się nim wymyziać 😀

  • mnie w sypańcach drażni to, że nie sposób ich zużyć!

    • Też tak myślałam, dopóki w trzech nie zobaczyłam dna 🙂

    • mi się wydaje, że pudry w ogóle trudno jest zużyć.. tym bardziej jeśli ma się ich kilka i używa na zmianę 🙂

      Magda trzy sypańce zdenkowałaś? :O

    • No dobra, nie były mega duże, ale na początku taki słynny L’Oreala (tego nie liczyłam), a potem 3 The Body Shop – były naprawdę przyzwoite jak na moje ówczesne potrzeby. Teraz już nie mogę się doczekać, kiedy Clinique zniknie. A oprócz tego mam meteoryty (nie jedne), jakieś coś Lavery (sympatyczne), biały bamsus z perłą no i chrapkę na ten Chanel – nawet dziś pojechałam kupić, ale nie było 20. 10 zdecydowanie za jasna, 30 ciut za ciemna. Ale kiedyś go znajdę ;-)))

    • ja mam tyle pudrów, że użycie choć jednego jest chyba niemożliwe 🙂 choć ostatnio tak namiętnie używam Chanela właśnie, że jeśli ten moment kiedyś nastąpi, to on będzie pierwszy w kolejce 🙂

  • M.

    Opakowanie jest obłędne 🙂
    Chętnie przygarnęłabym taki puder, jednak na razie to dla mnie zbyt duży wydatek… ale jak zajdę pracę, to pewnie pierwsza pensja pójdzie cała na kosmetyki 😀

    • życzę Ci, aby tak się wkrótce stało 🙂

  • wygląda ciekawie, ale mnie to chanelowych produktów jakoś nie ciągnie.

    • mnie za to więc ciągnie za nas obie 😛

  • faktycznie jest niewidoczny na skórze, ale za to opakowanie piękne 🙂

  • Rzeczywiście wygląda bardzo naturalnie – w zasadzie nie widać go na twarzy 🙂

  • no po takiej recenzji nie zostaje mi nic innego jak szukac swojego egzemplarza, juz na 100 % 😉

  • opakowanie cieszy oko :))). pięknie się u Ciebie prezentuje :).

  • Cudeńko!

  • Podoba mi się na Tobie !:) Ja mam skórę mieszana w kierunku tłustej i ciekawa jestem jak by sie na takiej sprawdzał …

    • oj, nie wiem.. myślę, że mieszańcom zrobi dobrze, ale czy tłuścioszkowym, to już ciężko stwierdzić.. musiałabyś się pomyziać i potestować 🙂

    • Tak też zrobię 🙂 Ewentualnie powinien sie sprawdzic w zimniejsze miesiące, bede o nim pamietac 😀

  • zacnie się prezentuje:)A opakowania ich są przepiękne;)

  • Mi zawsze najtrudniej dobrac kolor pudru, lubie takie transparentne 🙂

    • ja zawsze celuję w najjaśniejsze żółtki 🙂

  • chyba go zakupię,skusiłaś mnie tym postem ;p

  • Chcę go! 🙂

  • Fajna zabawka i bardzo fajnie wygląda to nowe opakowanie 😀 Właśnie wróciłam z wypadu z Agą – gadałyśmy o Tobie też 😀 Ja nie wróciłam z Chanel, ale i z innymi zabawkami XD

    • o mnie? mam się bać? 😛
      co tam przytargałaś do domu? 🙂

    • Zostałaś wysławiona pod niebiosa – więc nie masz się czego bać 😀 Raczej powinnaś pierś dumnie wypinać XD
      Co przytargałam? YSL 😀
      Kupiłam szminkę a za 1 gr dostałam cienie :-DDD

    • no to się zarumieniam :*
      poka poka 😀

    • Przy mnie trzeba się nauczyć cierpliwości XD

    • cierpliwość nigdy nie była moją mocną stroną 😛

  • a ja nie mam żadnego prasowanego:) podchodzę do tematu jak Ty, sucha skóra, zbyt duże obciążenie… ale . no ale kusisz jak zwykle Kochana:):):) jak się sprawdził u Ciebie to u mnie pewnie też krzywdy nie zrobi:)
    Opakowanie mega… jakieś takie … no inne niż reszta Chanelowych:)
    I taki niewidoczny na buzialku.. efekt mi się widzi bardzo:)

    • no właśnie, ale z sypańcami to trochę już zabawy jednak.. no i mi ciężko takie w częste podróże do PL zabierać.. Meteorki prasowane są za delikatne i wolę nie ryzykować.. już jeden róż nie wytrzymał mi kiedyś cieśnienia w samolocie 😉 Chanelka miałam ostatnio ze sobą i nic się nie stało 😀

  • No no prezentuje się bardzo zachęcająco !ale ja najbardziej przepadam za sypancami właśnie:)

  • słyszałam o nim wiele dobrego , fakt może bym w niego zainwestowała jak skończą mi się te co mam aktualnie:)

  • Bardzo ładnie wtopił się w twarz 🙂 fajnie ze jest niewidoczny na skórze, to lubię 🙂

  • A ja mimo bałaganu, jaki niekiedy robi mój puder z BU, już nie wyobrażam sobie codziennego używania kompaktów. Jedynie na wyjazdy. 🙂

  • świetnie się wtopił i daje naprawdę fajny efekt 🙂

  • i on Cię nie wysusza??? ja go szcserze uwielbiam za efekt, ale to jaką robi z mojej skóry pustynię, to głowa mała – aż /dosłownie!/ boli mnie skóra tuż po jego aplikacji, a mam mieszaną w stronę suchej ;/

    • nic a nic! a używam go ostatnio prawie codziennie, z pojedyńczymi przerwami na prasowane Meteoryty 🙂

  • Oby ciut więcej zainteresowanych unikało pułapki nadmiaru rozświetlających drobinek i efektu nadmiaru opalenizny – i będzie git 🙂

    Welurek <3

    Martuniowa twarzyczka – cudo – poćwiczę sobie szkicunek 😉

    • *efektu MOCNEJ opalenizny, ewidentny nadmiar słowa ‚nadmiar’ ;/

    • jaki szkicunek? będziesz Martunię szkicować? 😀 hyhy

    • Uhm! 🙂

    • hmmmm 😛

  • o jezu, wybacz, ale jak widzę Twoje oczy na tym zdjęciu, to puder schodzi na drugi plan 😀 cudowne!!

    a wracając, ja niestety jeszcze nie dysponuję takimi kwotami, żeby sobie pozwalać na Chanel 🙁

  • ja go nie mialam 🙁

  • Ładnie i naturalnie wygląda 🙂 Bardzo lubię pudry Chanel, prasowany zawsze nosze w torebce, a sypkiego uzywam rano i fakt zawsze bałagan się robi, ale coż począć… taki jest jego „urok”, a makijazu bez niego sobie nie wyobrazam 😛

  • Też nie przepadam, wolę osobno. 😉

  • Uwielbiam opakowania Chanel, podoba mi się, że w tej gamie puzderka są białe 🙂 A co do samego pudru to nawet nie miałam okazji „zmacać” w Sephorze, ale jak tylko zobaczyłam zapowiedzi, to aż zaczęłam nóżkami przebierać 🙂 Na buzi wygląda bardzo naturalnie.

  • Ooooooo pięknie wygląda 🙂 Chciałabym mieć coś z Channel 🙂

  • ciekawy puder, na pewno milo by było go przetestować 🙂 Ja póki co nie narzekam na Sheer i Blot z Mac a ostatnio zauroczył mnie Max Factor Creme Puff.

    • MACowy Blot, to hard core trochę 🙂 dla mnie – sucharka zbyt matujący, ale świetny niewątpliwie 🙂

  • Podobny chyba w konsystencji do Poudre Universelle, który kocham 🙂

  • Już go kupiłam kiedyś prawie ale nie było odpowiedniego koloru we wszystkich Sephorach w Krakowie :/ No i tak odłożyłam ten zakup na bliżej nieokreślony termin, ale mam nadzieję że jeszcze najdzie mnie na niego ochota 🙂

    • niech najdzie 😀

  • opakowanie fajne 🙂 ale pudrów w tej formie nie używam w sumie 😛

  • Ja go nie kupiłam ze względu na tą transparentność. Wolę jak kryje moje niedoskonałe lico 🙂

  • Martuś właśnie bylam w drogerii i chcialam kupic ten puderek… Numer 10 byl stanowczo za jasny, a 30 już zbyt ceglasty… 20 wogóle nie było w ofercie! A pewnie ten odcień bylby idealny… 😉 Muszę koniecznie zajrzeć do innej perfumerii, może tam znajdę pełną oferte… 😉

    • no to 20 musi być idealna! wiem, że w Niemczech nie wypuścili w ogóle 20tki.. może u Ciebie też nie? 🙁 jak coś, służę pomocą w zakupie 🙂

    • Ja mieszkam dokładnie na samej granicy austriacko-niemieckiej, w tych dwóch krajach oferty są przeważnie takie same… Za 12 dni lecę do Polski, więc pewnie tam sobie kupię.
      Dzięki za propozycję, kochana 🙂

    • no to pewnie u Ciebie to sama co w Niemczech, czyli 20tki brak :/ upoluj w Polsce, a jak coś, to pisz 🙂

    • Dobrze Martus! Mam nadzieje, ze w Polsce dostane go bez problemu 🙂
      A jakby co, to zwroce sie do ciebie 🙂 Dziekuje!

    • Martus a nie orientujesz sie przypadkowo, gdzie w Polsce dostepny jest ten puder? Bo Douglas w Polsce wogole nie prowadzi Chanela, na stronie Sephory tez nie znalazlam zadnej informacji, w Marionnaud tez nie… 😉

    • Kochana, prowadzi i Douglas i Sephora i Marionaud 🙂 na stronie Douglasa jest po prostu niedostępny Chanel online, ale w sklepach normalnie jest 🙂

    • No to super, uspokoilas mnie, kochana 🙂
      Buziaki!

    • trzymam kciuki za zakup! 🙂

  • Ja sie wlasnie przymierzam do zakupu, ale nie umiem sie zdecydowac, ktory odcien wybrac. Bardzo mi sie podoba opakowanie. Jak zwykle eleganckie 🙂