Zużycia #10

by
Jejku, jejku, jak ja się za tego posta zabrać nie mogłam. To znaczy nie tyle za posta, co za zdjęcia. Biorąc jednak pod uwagę, że jutro w nocy jadę na lotnisko i lecę do PL, wiedziałam że albo teraz albo wcale 😉 Odnalazłam w sobie resztki chęci i energii i jakoś się udało. Ilość mało imponująca, jak na 2 miesiące, ale inaczej wyjść nie chciało.

Kolejno odlicz:

  • Sephora Waterproof Eye Makeup Remover – lubimy się. Recenzja KLIK. 
  • Lancome Bi-Facil – ulubiony od lat. recenzja KLIK. 
  • Bioderma micel – ulubiony od dawna, świetnie oczyszcza, domywa resztki makijażu i odświeża. 
  • MAC Fix+ – moja chyba już trzecia butla. Świetny fixer, super odświeża skórę, lubię się nim psiknąć po nałożeniu podkładu i pudru dla dodatkowego nawilżenia czy zlikwidowania suchych skórek, jeśli się pojawią. Niezastąpiony w aplikacji pigmentów na mokro.

  • Chanel Eclat Originel Serum – świetna baza pod makijaż. Recenzja KLIK. 
  • Pat & Rub ekoAmpułka 3 – to chyba moje pierwsze rozczarowanie tej firmy. Nie polubiłam się ani z konsystencją, ani z zapachem, ani z formą aplikacji (praktycznie niewykonalne było napełnienie pipety płynem w większej ilości jak 1/4, konieczne więc było dobieranie go w trakcie nakładania na twarz). Poza tym dobroczynnego działania i większych zmian na swej skórze nie zuważyłam.

  • Guerlain Precious Light – będę za nim tęsknić. Recenzja KLIK. 
  • Benefit They’re Real! – niestety z tą maskarą się żegnam, bo używać jej i tak nie będę. Źle mi się nią maluje, maczugą już kilka razy bym sobie oko wydłubała. Poza tym moje rzęsy się z nią nie polubiły. Brzydko je skleja i obciąża. Do tego okropnie się osypuje i kseruje na górnych powiekach (!), co naprawdę właściwie nigdy mi się zdarza. I zmywa się baaaardzo opornie.

  • L’Occitane krem do rąk migdałowy – rzadsza konsystencja w porównaniu z kremem z masłem shea, ale fajnie nawilżał, przyjemnie pachniał i rozmiar idealny do torebki i na moje podróże. 
  • L’Occitane krem do rąk z masłem shea – kolejne już moje opakowanie. Lubimy się. Może nie jest mistrzem w nawilżaniu, ale to co robi moje łapki zadowala.

  • Bath & Body Works Cashmere Glow żel – uwielbiam przede wszystkim za obłędny zapach. Recenzja KLIK. 
  • Phenome Regenerating masło – świetne masło, o cudnie gęstej konsystencji i fenomenalnym zapachu. Do tego świetnie nawilża i ujędrnia.

  • Bath & Body Works Midnight Pomegranate i Twilight Woods – mydła w piance, których zostałam fanką od pierwszego użycia. Przyjemność użytkowania, brak wysuszania dłoni pomimo częstego ich mycia, wydajność i cudowne zapachy sprawiają, że to mydło numer 1 w moim domu.

  • Chanel Coco Mademoiselle – długo do niej dojrzewałam, a gdy do tego w końcu doszło, przepadłam. Magiczny i sexowny. Kocham! Nowy flakonik już w użyciu. 
  • Chanel Coco Noir – tak bardzo chciałam byśmy się polubili, ale chyba jednak nic z tego nie będzie.

  • Johnson & Johnson szampon – szampon którym myję moje pędzle. Świetnie sobie radzi z każdym brudem i nie robi im krzywdy. 
  • Seboradin szampon i balsam Czarna Rzodkiew – miały zapobiec wypadaniu i przetłuszczaniu się włosów. Nie zrobiły w tym zakresie absolutnie nic. 
  • Wella Enrich maska termiczna – fajna maska nawilżająca, ułatwiająca rozczesywanie i wygładzająca włosy. Lubię ja, bo wystarczy trzymać ją na włosach jedynie 30 sek., więc zawsze mam ją pod ręką gdy nie mam czasu na dłuższe zabiegi. 
  • John Frieda Luxurious Volume – w zamyśle odżywka dodająca objętości, w efekcie nie robiąca nic.

  • Miniaturki

 A Wam jak idzie zużywanie? Ja mam nadzieję, że w czerwcu i lipcu pójdzie mi lepiej! 🙂

    0
    • Zasmuciłaś mnie tą odżywką JF, czeka właśnie w szufladzie 🙂 Gratuluję denek, aż jestem ciekawa co otworzysz w zastępstwie ;D

      • może Tobie akurat podpasuje i zrobi więcej niż u mnie 🙂 trzymam kciuki aby tak było!

    • M.

      O Matko, ile zużyć 😮
      Zastanawiam się czy kiedykolwiek będzie tyle u mnie 😀

      • ale to malutko przecież.. tym bardziej na 2 miesiące 😉

      • M.

        Ja nawet przez 2 miesiące tyle nie mam 🙂 Muszę się zabrać za moje zapasy 😀

      • no to do roboty 😀

    • Coco Mademoiselle to moje ukochane perfumy od lat. A z wersją Noir też się nie polubiłam.
      Nie mów, że tego tak mało 😛

      • moje ukochane od pół roku chyba 🙂 ale wróżę długoletnią przyjaźń 🙂 w Noir coś mnie wkurza.. niby nie jest brzydki, nie drażni jakoś, ale coś nie pasuje :/

    • Uwielbiam Coco Mademoisell i tusz z Benefitu z ktorym sie nie polubilas zreszts tez.

    • Uwielbiam Coco Mademoiselle. Niestety też nie polubiłam się z wersją Chanel Noir. Kilka razy do niej podchodziłam w perfumerii i za każdym razem czułam się źle w tym zapachu. A Fix+ jest na mojej liście 🙂

      • ja miałam 3 testery, więc kilka / kilkanaście je nosiłam.. nie przeszkadzał mi jakoś szczególnie, ale nie spodobał się na tyle, by kupić cały flakon 😉

    • O, widze kilka produktow, ktore znam i uzywam 🙂
      – Eko-ampulka do cery naczykowej – niestety ja rowniez nie jestem z niej tak do konca zadowolona. Nastepnym razem kupie z tej serii do cery suchej/wrazliwej
      – tusz They’re Real – dla mnie najlepszy tusz, jaki mialam, pozostane mu wierna
      – krem do rak L’occitane z maslem shea – jestem z niego zadowolona, mimo ze sklad nie jest tak do konca naturalny 😉
      – krem Estee Lauder Day Wear – uzywalam go kiedys przez jakies 2 lata
      A wogole to gratuluje sporego denka 🙂
      Pozdrawiam!

      • też mam tę ampułkę do skóry suchej i dużo bardziej się z nią lubię niż z tą naczynkową 🙂 zachwytu może nie ma, ale jest bardzi przyzwoita 🙂 They’re Real wiem, że ma sporo wielbicielek.. ja dałam mu naprawdę wiele szans i za każdym razem to samo.. posklejane rzęsy na upartego mogę rozczesać, ale kserowania i osypywania nie zaakceptuję :/ kremy z L’Occitane ja lubię wszystkie, mniej lub bardziej.. nie są może jakieś szczególnie wyjątkowe, ale przyjemne na pewno 🙂 a Day Wear też swego czasu używałam i to świetny nawilżacz 🙂

    • gratuluje tylu zuzyc 🙂

    • Och Ty w życiu 🙂 dużooo dużości i różności :* gładko poszło 🙂

    • MAC Fix+ właśnie nad nim się zastanawiam z okazji zbliżających się kilku wesel w lecie i paru innych imprez rodzinnych 😀

      • ja go naprawdę lubię, więc ze swojej strony mogę jak najbardziej polecić 🙂

      • zapisuję w takim razie 🙂 tylko boję się że jak wejdę do Maca to fiz nie będzie jedyną rzeczą z jaką wyjdę ;p

      • mam LIPGLASS Strawberry Malt i pierwszy raz w życiu z przyjemnością używam błyszczyka i to jeszcze w takim kolorze 😀

      • no ja myślę, że byłby to prawie cud, gdybyć tylko z Fixem wyszła 😛 hyhyhy Strawberry jest piękny! też go mam 🙂

    • Duzo sukcesow jak widze, u mnie mniej ale pracuje nad tym 😉

    • uwielbiam mydła w piance BBW.. niestety po kilku latach regularnego używania strasznie przesuszają mi ręce..

      • nie strasz 🙁 ja je uwielbiam i póki co nic się z dłońmi nie dzieje.. mam nadzieję, że tak już zostanie na zawsze 🙂

    • Wow 🙂 denko gigant 🙂 używałam Fix + na warsztatach w Macu, rzeczywiście fajne uczucie, tak się spryskać chłodną mgiełką, dodatkowo tak przyjemnie pachnie 🙂 może też kiedyś kupię 🙂

      • gigant, to może byłby na miesiąc, ale na dwa to już bida 😛

      • w moim odczuciu to i tak sporo produktów 🙂

      • zawsze mogłoby być lepiej 😀

    • No czyli masz podobne typy jak ja, Pat and Rub odzywka np u mnie tez kompletna klapa, tak jak i Benefitowa maskara:(
      Ten fixer mnie zaintrygował z MAC , ja zakupiłam cleanser charged water, zobaczymy co to za cudo:P
      A Frieda ma fajne szampony i odzywki ale w sumie pielegnacji za duzo w nim nie ma hehe

      • no Benefitowa maskara i Pat & Rub, to chyba moje największe rozczarowania :/

    • Uwielbiam ten plyn do demakijazu oczu z Sephory 🙂 moje zuzucia ech lepiej nie mowic ;Pwiecej przybywa i to kolorowki niz ubywa 😉

      • Kochana, u mnie też przybywa 🙂 a kolorówkę używamy, a nie zużywamy 😀

    • U Ciebie zawsze sporo zużytych dobroci. Jak często jesteś w PL? Tak z czystej ciekawości pytam… Ja mam nadzieję być minimum raz na 2 miesiące, ale rożnie z tym w przeszłości bywało 😉

      • zwykle co 2 miesiące 🙂

    • Uwielbiam bioderme i też jestem fanatyczka tego co pięknie pachnie ! Sciskam 😉

    • Moje zuzywanie jest prawie zerowe w porownaniu z twoim;) szalona kobita z Ciebie:)

    • Ładnie Ci poszło! Ja z Fix+ nie umiem się polubić 🙁

      • ooo, a co z nim nie tak?

    • Mmmm…mademoiselle,wielbię:))

    • Oj tam nie jest źle!:) Kusi mnie ten Fix+ ale cały czas zastanawiam się czy jest mi tak naprawdę potrzebny.

      • potrzebny i konieczny do egzystenji, to on chyba nie jest.. raczej przyjemny gadżet 🙂

    • Uwielbiam kremy do rąk Loccitane. 🙂 Biodermę, Bi-facils też uwielbiam. 🙂

    • ale że Ekoamupłka nie ten teges? kurcze ja zaczynam po saszetkowych zachwytach pełnowymiarowe opakowanie :> ciekawe jak się spisze przy dłuższym stosowaniu

      • no może coś ze mną nie tak, bo dużo osób ją chwali.. tak jak i They’re Real 😉 u mnie ani jedno, ani drugie się niestety nie sprawdziło.. mam nadzieję, że u Ciebie będzie lepiej 🙂

    • Musze w koncu wyprobowac ta Bioderme.

    • przeczytałam wszystko , zachęcająco brzmią początkowe zużycia, może kiedyś finansowo sobie na nie pozwolę …..:) Solidny post 😉

    • ale tego uzbierałaś, ale zabierz już te śmieci z trawy! 😉

      • już dawno w koszu na śmieci sobie siedzą 😛

    • mi teraz zużycia idą bardzo podobnie. w kwietniu i maju miałam ich łącznie mniej więcej tyle co Ty, a przecież bywały czasy, gdy zużywałam tylko w ciągu jednego miesiąca. muszę się poprawić 😉

      • ja myślę, że to kwestia miesiąca po prostu.. czasem akurat się wszystko kończy.. a potem trzeba chwilę poczekać by znów się uzbierało 🙂

    • Mój wtedy jeszcze narzeczony sprawił mi prezent w postaci 100 ml Mademoiselle…a mnie się zapach średnio spodobał. Ale żal było oddać, więc trzymałam. Aż w końcu dojrzałam i się zakochałam. Do dziś czasem siadam i wącham zakrętkę 😀 Uwielbiam 🙂 Są niesamowite.

      Też poszukuję jakiejś odżywki na wypadanie włosów, bo jeszcze chwila i wyłysieję :/ Wszędzie dosłownie zostawiam kłaki :/ Ale obawiam się, że na to nic nie pomoże.

      • bo to zapach, do którego właśnie trzeba dojrzeć 🙂 mi też to trochę zajęło, ale na szczęście się udało i teraz się uwielbiamy 🙂 a na włosy chyba nic skutecznego na 100% nie wymyślono :/

      • Tak sobie myślę, że taka dojrzała miłość do zapachu trwa dłużej niż ta od pierwszego wąchania 😉 Obawiam się, że masz rację. Z tego co mi wiadomo to jak w końcu skończę karmić to powinno być lepiej. Ale co z tego, jak już będę łysa jak kolano;) Oby odrosły!

        Mam nadzieję, że u mnie ta maskara Benefitu się sprawdzi. Dostałam próbkę od Hexx i liczę na pozytywny efekt 🙂

      • myślę, że coś w tym jest.. ja liczę na długoletnią przyjaźń w każdym razie 🙂
        no hormony mają spory wpływ na włosy, więc musi być lepiej! tego się trzymaj! 🙂
        ta maskara ma wiele wielbicielek.. widać moje rzęsy są z innego świata 😉

    • L’Occitane krem do rąk z masłem shea jest genialny ♥ świetny ma zapach 😀

    • dla mnie Benefitkowa maskara jest najlepsza. Nie znoszę osypywania się i u mnie nigdy nie wystąpiło. Może trafiła ci się jakaś felerna 🙁

      • oryginał na pewno, bo dostałam ją od Benefitu 😉 nie wiem co może być z nią nie tak :/

    • jakie obszerne denko 😉 i wiele nieznanych mi produktów 🙂

    • Ja niestety mam dziwny nalog chomikowania wszystkiego, nie mogę wykorzystać produktów do końca… jak widze ze mi się cos konczy to przestaje tego uzywac i biore się za kolejna rzecz… masakra!

      • ja tak miałam kiedyś, ale od kiedy wprowadziłam w życie ‚projekt dno’ i zaczęłam odkładać do koszyczka puste opakowania, to nie mogę doczekać się kolejnych.. i trzymam się jednego produktu i dopiero jak skończę sięgam po kolejny 🙂

      • W takim razie tez powinnam tak zrobić 🙂 moze w końcu przestane chomikować 😉

      • na mnie to działa, a też jestem typem chomika 🙂

    • Kiedyś bardzo mi się Chanel Coco Mademoiselle i tym bardziej Chanel no 5 nie podobały. Flakonik Chanel no 5 dostałam na osiemnastkę i parę lat przestał na półce i zbierał kurz a teraz je uwielbiam 🙂

      • ja do Piątki miałam kilka podejść i to nie moja bajka jednak.. ale wiadomo, gusta nam się zmieniają, ale być może, tak jak do Coco, i tutaj muszę dojrzeć 🙂

    • gratuluję zużyć! coco mademoiselle to moje ulubione perfumy 😉

    • gratuluję tylu zużyć 😉 pooozdrawiam! ;*

    • według mnie poszło Ci rewelacyjnie, nie masz się czego wstydzić:)

    • Denko denkiem. Ja tam czekam na Twoje nowe łupy 😀 sasasa

      • ahahahaha ale ja jeszcze do PL nie poleciałam, a Ty już chcesz bym wracała? 😛

    • nie ma na co narzekać, jeśli idzie o ilość 🙂

    • Widzę sporo pustych opakowań:) Z Pat&Rub mam ekoampułkę nr 1 i jestem z niej zadowolona. W połączeniu z ulubionym kremem na noc świetnie nawilża skórę. Dobrze, że nie skusiłam się na trójkę, bo mogłabym żałować wydanych pieniędzy.

      • sporo osób Trójkę chwali, w ogóle te Ampułki mają świetne recenzję.. nie wiem co z moją skórą nie tak, że jej nie podpasowała :/

      • Oj no, po prostu skóra lepsza od ampułek!:) Mnie jakoś te Pat&Ruby nie ciągną, ale może to i lepiej (dla portfela);)

        Sporo zużyć, zdecydowanie motywujący post!

      • czyli, że nie ma co naprawiać? tjaaaa 😛

    • Te kremiki z L’Occitane mnie straaasznie kuszą..

    • Lubię Chanel Coco Mademoiselle ale tylko czasem, nie wiem od czego to zależy. Raz mi się bardzo podoba za jakiś czas nie mogę wytrzymać tego zapachu ;P

      • ja tam uwielbiam zawsze.. rano i wieczorem.. w tygodniu i w weekend 😀

    • nie zaśmiecaj trawnika 🙂

      • ahaha już wszystko pozbierałam 😛

    • U Ciebie jak zwykle nie denko, tylko mega dno 😛

      Podziwiam, że tak sumiennie wszystko zużywasz. Jestem pod tym większym wrażeniem, bo trafia się coś z kolorówki od czasu do czasu 🙂

      • dno i wodorosty 😛 staram się jak mogę, ale wiem, że mogłoby być jeszcze lepiej 🙂 niektóre produkt zużywają się same z siebie właściwie (jak produkty demakijażowe), a nad innymi trzeba ciut bardziej popracować 🙂

    • Przyznaj się ile osób pracowało nad tym denkiem? 😛 Hahah nie no żartuję. Ale powiem Ci, że jeszcze nie udalo mi się zdenkować aż tylko rzeczy jednym rzutem. Gratulacje!

      • ja i Kot 😀 hyhy

    • Trochę tego się nazbierało :))

    • No proszę! I u Ciebie sporo tego pustego ;D

      • w porównaniu z Tobą, moje denko to pikuś 😉

    • maskary z benefita moje rzesiska tez jakos nie polubily…
      zwlaszcza oporne jest zmywanie tego tuszu, dobrze ze mialam tylko miniaturke 😉

      • oo, patrz zapomniałam w wymienianiu wad o tych dokuczliwym zmywaniu.. już dopisuję 😉

    • M.

      no i co pisałaś, że masz mało? Przecież to całkiem niezłe zużycia 🙂
      No i tyle wszelakich myjadeł i zmywaczy do buźki, że aż sie zdziwiłam 😉

      • no bo mało, jak na 2 miesiące 🙂 myjadła do buzi, to idą jak woda u mnie 😉

    • Ostatnio ciągnie mnie w stronę perfum Chanel, zwłaszcza Allure sensuelle ale inne też mi przyjemnie pachną:-)

    • Ala

      Widzę tu kilku moich ulubieńców 🙂 A jak Ci Idealist podszedł?

      • piszłam jego recenzję, możesz sobie zerknąć 🙂

    • Co za wspaniałe denko 🙂

    • Sporo, sporo :). Rozwaliło mnie to określenie szczoteczki od tuszu mianem maczugi… Ale w sumie racja, niektóre masakry mają takie szczoty, że mogą kogoś uszkodzić 😀

      • ale maczuga, bo ona ma taką maczugastą końcówkę na szczotce 😛

    • Ooo, jakie fajne i duże deneczko 😉 Uwielbiam krem do rąk z shea od Loccitane, a powiedz mi Marti, jakie masz wrażenia ze stosowania Idealist`u? U mnie jakoś średnio sprawdza się, raz fajnie, raz nie za bardzo, nie wiem czy cosik ze mną nie tego… bo wielu chwali, a Ty co powiesz?
      Miłego dzionka 😉

      • lubię go, ale dla mnie taczej baza niż serum 🙂 pisałam jego recenzję jakiś czas temu, możesz sobie zerknąć 🙂

      • No no, dokładnie, raczej jako baza.

    • fajnie, ze udalo Ci sie zebrac w sobie, bo pozbedziesz sie niepotrzebnego balastu :PP, ekoampulka3 jeszcze przede mna, wolalabym, by u mnie jednak cos robila :)))

      • czuję zdecydowaną ulgę :]

    • Jak dla mnie, to ilość zużystych produktów jest jak najbardziej imponująca ;D

    • Kupa (pięknych) śmieci 🙂 Kiedyś w ramach testu sama zaczęłam odkładać zużyte opakowania i też niezłą górkę wywaliłam 🙂

      • fajnie nie? kiedyś nie wiedziałam, że aż tyle zużywam 🙂 takie odkładanie bardzo motywuje 🙂

      • Dokładnie!!!! Jak się wyrzuca na bieżąco to nie ma się wizualnego wyobrażenia ile „tego” jest.

      • dlatego chyba to kolekcjonowanie śmieci tak dobrze działa 🙂

    • nigdy nie zrozumiem o co chodzi z they’re real – zarazem odbija sie na powiece i trudno jest go zmyc. no to o co chodzi – jest trwaly czy nie jest? 😛

      • ale to, że trudno go zmyć, nie znaczy, że jest nie do zdarcia i trwa na rzęsie bez szwanku cały dzień 😛

    • zawsze jestem pod wrażeniem zużyć 😉

    • chyba wreszcie muszę się skusić na ten krem do rąk L’Occitane :))

    • Oj ile tego 🙂 mi denkowanie nie wychodzi ;/ Chanel Coco Noir kiedyś uwielbiałam, ale obecnie jakoś mi się znudził ten zapach :/

      • mi też się wiele zapachów nudzi z czasem.. aż się dziwię, że coś mogło mi się kiedyś tak mocno podobać, a teraz czuję abcolutnę obojętność, a czsem nawet zapach zaczyna mnie drażnić :/

    • Moje zużywanie jakoś nie idzie 😀

    • Duuże denko 🙂 moje ostatnie też spore. Fajnie poczytać czasami denka takich ekskluzywniejszych produktów, z którymi na co dzień nie mam do czynienia 😉

    • No bez przesady, wcale nie ma tego tak mało 😉

    • zastanawiałam się nad tym Seboradinem i widzę że to dobrze iż na myśleniu stanęło;D

      • u mnie nic nie zrobił :/

      • Anonymous

        a u mnie wręcz przeciwnie sprawdził się doskonale ale miałam pełną kurację lotion szampon i balsam, teraz używam samego lotionu bo pozostałe mi się skończyły i czekam na wypłatkę żeby sobie zamówić, zastanawiam się jednak nad serią z naftą podobno idealna na lato miałyście może?

      • może w pełnym zestawie lepiej działa.. ja miałam szampon i ten balsam oraz maskę.. efety tylko doraźne, nic poza tym :/ serii z naftą nie znam.. ta była moja pierwsza..

    • Oj bez przesadyzmu, że tak mało;)

    • Nie możliwe, ze tyle tego zużyłaś :/ Jak Ty to robisz? A może ja o siebie nie dbam jednak jak należy o.O

    • wow,dużo udało Ci się zużyć 😉

    • nie przesadzaj Kochana, trochę tego zużyłaś 😀 źle nie jest!
      Udanego urlopu :*

    • Kurcze i tak dużo denkujesz 🙂 Na mnie czeka do testowania Benefit They’re Real! Zobaczymy, jak sobie u mnie poradzi.

      • mam nadzieję, że lepiej niż u mnie 😉

    • ciesze sie, ze nie jestem osamotniona w mojej opini o P&R:) cocola uwielbiam ale podobnie jak Ty z jej czarna siostra sie nie polubilam:(nabieram rozpedu z kosmetykami phenome… poki co jestem zachwycona peelingiem enzymatycznym:)

      • i wzajemnie 😉 Phenome jest super! właśnie wypeelingowałam się ich cukrowym zdzierakiem 😀

      • muszę spojrzec na zdzieraka, moze bedzie alternatywa dla Colistara:)

      • Nie znam Colistara, ale Phenomka uwielbiam 😀

    • Świetna recenzja, Obserwuję i zapraszam do mnie 🙂

    • Żadnego z tych kosmetyków jeszcze nie używałam, ale bardzo ciekawi mnie szampon johnson&johnson no i bioderma 🙂

    • Que você possa construir um caminho
      de alegrias e realizações..
      Ser Feliz.
      E vivendo apaixonadamente e expressando
      com alegria de viver a pessoa especial que você é.
      Sinta a presença de Deus abençoando sua vida
      cada passo de sua caminhada.
      Uma abençoada e feliz semana beijos no coração,Evanir.

    • Ja też mam problemy z zabraniem się za majowe denko. Cieszę się, że polubiłaś się z masełkiem Phenome, bo należy ono do moich ulubionych nawilżaczy do ciała tej marki.
      Też nie lubię Chanel Coco Noir 🙂
      No i muszę wreszcie powąchać Cashmere Glow!!

      • Ja czesto mam problem z zabraniem sie za denko.. focenie tych pustaczkow mnie czasem przerasta

      • I jeszcze trzeba to wszystko opisać, czego się nie zrecenzowało 🙂 Ale przyznam, że Ty bardzo zgrabnie i lekko zawsze opisujesz denka 🙂 Lubię Twoje denka najmocniej 🙂

      • dziękuję Kasieńko :*

    • Ja często po denkowych postach dochodzę do wniosku, że mam strasznie wolne tempo zużywania dóbr kosmetycznych – nigdy nie udałoby mi się dobić tego wszystkiego w dwa miechy 😀

      ps. Co do ampułki i benefitowej mascary mam nieco odmienne zdanie, ale jakoś nie mogę się zabrać do zdjęć, żeby je wyrazić dokładniej 😛

    • Tez lubie te mydla w piance BBW 🙂
      ja chyba dzis zabiore sie za denko, ale cos widze, ze kiepsko mi poszlo 😛

    • Jak zwykle bardzo fajne denko 🙂
      Ja z tym zapachem Coco miałam odwrotnie – na początku zauroczenie, a potem podobał mi się coraz mniej 😉

      • i tak bywa.. ja mam podobnie z niektórymi zapachami 😉

    • Ja właśnie jestem w trakcie testowania tuszu Benefit:))

    • ładnie Ci poszło… ogólnie widzę z wyższej półki kosmetyki, ja mogę sobie co najwyżej pomarzyć 🙂

    • Ale wielkie denko, gratuluję zużyć 🙂 z tych produktów miałam tylko szampon Johnson & Johnson, też do mycia pędzli 🙂

    • Sporo tego, w czerwcu i lipcu będzie jeszcze większe? Pozdrawiam

      • tak mi się tutaj spodobało że postanowiłam dodać sobie bloga do moich często oglądanych będę zaglądała częściej.

      • się okaże pod koniec lipca 😉
        zapraszam 🙂

    • taki arsenał do demakijażu to u mnie chyba w rok się zużywa :p więc nie marudź, że mało 😉
      no i wiesz, kolorówka jest 😉

      • demakijażowe dobra u mnie akurat schodzą dość szybko 🙂 gorzej z resztą 😛

    • Guerlain Precious Light- uwielbiam wręcz 🙂
      A co do zużycia jest dobrze, powinnaś być z siebie dumna 🙂 Pozdrawiam.

    • No prosze… ja sie temu tuszowi benefit przygladalam ale mnie nie przekonal i jak cos to kupie badgal… bo tenbardzo lubie :))

      Boszzz… mam cala szuflade opakowan i nie moge sie zebrac, zeby machnac zdjecia i post napisac 😛

      • BaDGal był fajny.. a ten brzydal się u mnie nie sprawdził niestety :/
        ja też się długo zbierałam, więc znam ten ‚ból’ 😛

      • ja sie ciagle zbieram ;))

        Badgala na pewno kupie ale w sumie mam jeszcze dwa tusze co czekaja na swoja kolej i przyleci ten z ysl, wiec na razie nie kupuje kolejnych 😛 … choc pytonek i ysl singulier powoli dobijaja dna 😀

      • ja mam chyba ze 4 czekające w kolejce i walczę ze sobą by nie kupić kolejnego 😛

      • Znam ta walke ;)) … tez tak mam 😀

    • łohohoho gratuluje denka!