MAC Pro Longwear Paint Pot Vintage Selection

by
Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię cienie w kremie. Zwłaszcza ta o dość neutralnej barwie, bo nadają się do szybkiego makijażu, gdy nie mamy zbyt dużo czasu, a chcemy podkreślić coś więcej niż same rzęsy.

Na początku kwietnia do stałej oferty MACa dołączyło 8 Paint Potów o przedłużonej trwałości Pro Longwear. Paint Poty to nic innego jak cienie w kremie, mogące służyć również jako baza.  

Spakowany, jak chyba wszystkie cienie w tej formie, w szklany słoiczek.

Vintage Selection, to ciepły szampański brązik.

Nieźle napigmentowany, choć kolor sam w sobie dość delikatny. Niezwykle kremowa konsystencja, idealnie śliska, gładziutko się nakłada, nie zastyga od razu i daje się łatwo rozblendować.

Odcień idealny do szybkiego makijażu, o którym wspomniałam, bo nie trzeba mocno się starać by wyczarować coś na powiece. Wystarczy odrobina na palec i w kilka sekund makijaż oka mamy gotowy. Do tego krecha, mocno wytuszowane rzęsy i jesteśmy ‚zrobione’.

W ciągu dnia nie znika ani nie migruje, tylko siedzi nieskazitelnie na powiecie aż do chwili demakijażu. Jest faktycznie long lasting. Tak wygląda na oku po ponad 9 godzinach.

Lubicie cienie w kremie? Czy wolicie te klasyczne? 🙂

0
  • czy on jest podobny w konsystencji i rozprowadzaniu do bare study, czy lepszy? bo jak podobny, to z czystym sercem moge go zignorowac 😛

    • jest trochę bardziej śliski 🙂

    • dzieki:)

  • Lubie takie kolory 🙂

  • Uwielbiam cienie w kremie, ten jest piękny!

  • Przepiękny. !!

    Ja szukam idealnego paint pota w kolorze różowego złota :))

    • w tej sekundzie żaden taki nie przychodzi mi do głowy, ale MAC ma ich kilka w stałej ofercie, do tego co jakiś czas pojawiają się kolejne w limitowanych kolekcjach.. musisz śledzić na bieżąco 🙂

  • Przecudny kolor tego cienia! Bardzo mi się podoba:) Nie mam cieni w kremie…
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

  • Sliczny cien , takiego szukalam. dziekuje

    • bardzo proszę 🙂

  • Jeśli tak wygląda po 9 godz. to muszę się skusić na niego;) Ostatnio nic nie wytrzymuje u mnie dłużej niż 3 godz.;(

    • przetestuj go więc koniecznie na oku.. może też się tak zadomowi jak na moim 🙂

    • Muszę przejrzeć kolorki i na pewno któryś przetestuję;)

  • fantastyczny efekt na powiece, piękny cień

  • Cienie w kremie ratują mnie gdy uda mi się czasami zaspać do pracy 🙂 kilka ruchów palcem i gotowe 🙂

    • ja do pracy nie zasypiam, bo pracuję głównie na popołudnia, ale czasem tak się zasiedzę, że maluję się w biegu 20 minut przed wyjściem 😉 wtedy PP rzeczywiście potrafi wyratować z opresji 🙂

  • Lubię cienie w kremie a zwłaszcza PP 🙂

  • Miałam kiedyś cienie w kremie z Benefitu i bardzo je lubiłam. Teraz noszę się z zamiarem kupna nowych, ale waham się między MACiem a Bobbi Brown. Niedługo je sobie dokładnie wymacam i się na coś skuszę, bo własnie bardzo zależy mi na szybkim makeupie rano. Przyznam, że skusiłaś mnie na MACa stwierdzeniem, że po 9 godzinach cień niezmiennie trwa na powiece 🙂

    • nie miałam Bobbikowych, więc nie mam żadnego porównania, ale Paint Poty są nie do zdarcia.. najlepiej potestuj na swoich powiekach i sama ocenisz który efekt Ci się bardziej podoba i który dłużej i lepiej wygląda.. ja Paint Poty na pewno polecam 🙂

  • cudeńko <3

  • Ja się zakochałam w PP mam Let me pop:) Genialny, szybki i naturalny makijaż:)

    • on też jest z tych jaśniejszych do szybkiego oka z tego co kojarzę? lubię takie 🙂

    • tak też jasniejszy, podobny nawet do Twojego, pokaże go wkrótce jak mój aparat uchwyci , bo ciężko o dobre ujęcie oka:(

  • lubię cienie w kremie, owszem 🙂

  • Lubię cienie w kremie, ale te klasyczne bardziej. Te to są piękne, bardzo ładny kolorek 🙂

  • Kolor jest niesamowity a na Twoich powiekach prezentuje się jeszcze lepiej 🙂
    Aż miło popatrzeć 🙂

  • Jako baza cień w kremie bardzo lubię,ale solo to już nie tak bardzo;)

  • Piękny efekt 🙂 Muszę częściej sięgać po soje paint poty 🙂

  • wow, aż ciężko uwierzyć, że dalej tak intensywny po 9h, nie pamiętam czy miałam kiedykolwiek jakiś cień w kremie, ale kuszą

    • dlatego aż zrobiłam zdjęcie, cobyście miały dowód na poparcie słów mych 😀

  • Cień piękny, ale mnie zachwycił eyeliner. Co to za cudeńko?

    • MACowy fluidline w kolorze Graphic Brown 🙂

  • M.

    ślicznie wygląda 🙂 nie mam żadnego cienia w kremie, ale mam ochotę na wypróbowanie 🙂

  • Bajeczny kolor, strasznie lubię takie szampańskie kolory 🙂

  • Bardzo lubię paint poty – podstawowa wersja trzyma się u mnie cały dzień. A ten dodatkowo trafia do mnie kolorem :))

  • Mam paint pota z maca w kolorze painterly i jest tragiczny nie wart swojej ceny.Jako baza się nie sprawdza poniewaz się walkuje. Na bazie zachowuje sie tak samo ja sie zawiodlam po raz kolejny na mac:(

    • szkoda 🙁 ja też go miałam i siedział na powiece kilka godzin czy to sam czy to pod cieniem.. wszystkie kolory, a kilka ich miałam, były nie do zdarcia 🙂

  • Nie lubię kremowych ale wyjątkiem są Maybelline 24H taupe i Giorgio Armani Eyes To kill. Inne marki się zbierają w załamaniach jak np Bobbi Brown i Chanel

    • a Paint Poty próbowałaś? 🙂

  • Bardzo ładny odcień 🙂

  • Lubię w kremie, choć nie wszystkie udaje się łatwo rozblendować:( Ten ma piękny kolor i zdecydowanie do szybkiego makijażu jest super pomysłem.

  • Dawniej bardzo lubiłam Paint Poty, ale widocznie z czasem skóra na powiekach się przyzwyczaiła i przestały ze mną współpracować. Natomiast bardzo polubiłam się z Paintami w tubkach – u mnie sprawdzają się tak jak Primer Potion z UD 🙂

    • a wiesz, że ja Paintów się nigdy nie dorobiłam 🙂 kilka razy się przymierzałam, ale ostatecznie nigdy żadnego nie kupiłam 🙂 muszę wreszcie jakiegoś wypróbować!

    • A ja tak sobie rozmyślam i doszłam do wniosku,że z Paint Potami zrobiło się to samo co z bazą pod cienie z Urban Decay, długo……długo była wielka miłość, a teraz mam wrażenie ,że skóra się przyzwyczaiła i kosmetyki utraciły ponad 50% swoich właściwości 🙁 Jedyny Paint jeszcze działa i mam nadzieję,że tak pozostanie na dłuższy czas 🙂

    • oooo.. a może to kwestia świeżości produktu? czy masz tak samo nawet z nówkami? szkoda by było, bo to fajne jednak do szybkiego makijazu oka 🙂

  • Ale ślicznie wygląda. Muszę go mieć koniecznie! Czym namalowałaś krechę?

    • Aniu, fluidek Graphic Brown 🙂

    • Pięknie wygląda. Napaliłam się na obydwa produkty 😀

    • Aniu, fluidek chyba był limitką.. choć łapki uciąć sobie nie dam 😉 PP za to wszedł do stałej 🙂

  • Uwielbiam cienie w kremie, są idealne do szybkich makijaży 😉

    • A ten MACzek jest bardzo podobny do Color Tatoo w odcieniu On and On Bronze od Maybelline 😉

  • Ja osobiści wolę klasyczne, ale mam parę w kremie i jestem z nich zadowolona 😉
    Pozdrawiam !

  • owszem, lubię 🙂 faktycznie, że nie trzeba nic więcej dodawać, robi cały makijaż 🙂

    • też tak mi się wydaje 🙂

  • ostatnio kupilam taki cien w kremie z make up forever i jestem bardzo zadowolona, wczesniej mialam zle doswiadczenia z innymi firmami- jednak jest to bardzo wygodna form makijazu 🙂

    • MUFE Aqua masz na myśli? nie miałam, ale czytałam dużo pozytywów na ich temat 🙂

  • Mam jak na razie tylko jeden cień w kremie ale go uwielbiam:)

  • Super kolorek, pięknie wygląda na powiece 🙂

  • cienie w kremie rządzą, zero osypywania i przyjemna ‚praca’ z nimi 🙂

  • Cudny kolor, który świetnie prezentuje się na powiece !

  • Mam nadzieję, że będzie trwalszy niż normalne paint poty. Ja czekam z nim do skończenia nubile który się chyba rozmnaża w tym słoiczku bo dno zobaczyłam dawno temu a nadal się nie kończy :/

    • a one się kiedykolwiek kończą? 😀

  • kolor faktycznie fantastyczny – ale czy nie będzie się zbierał w załamaniach powiek przy tłustych ? bo kusisz

    • tego nie wiem, bo ja mam raczej normalne powieki.. musiałabyś wytestować naocznie 🙂

    • hmmmm pomyślę, bo kusi
      u mnie na razie Inglot się sprawdza jako jedyny
      Sleek np. oprócz kolorów nie podział kompletnie

    • pomyśl i wytestuj 🙂

  • chyba jedyną rzeczą z MACa jaka mi nie podchodzi to paint poty właśnie 😛

  • Ja się jakoś z paintpotami nie mogę polubić. Moje powieki takie kapryśne jakieś :/

    • no nie wszystko każdemu pasuje.. pamiętam też, że nie podeszły Ci MACowe podkłady, w tym Studio Fix, którego ja sama bardzo lubię 🙂

  • Marze o Paint Pocie – jak bede w miescie gdzie jest MAC to chyba sobie jednego sprawie. Ich latwosc uzywania mnie zachwyca:)

    • skuś się koniecznie 🙂

  • bardzo fajnie się prezentuje 🙂

  • Cudowny ,a te oczęta!!!!!!!! jak szkoda że w Gdańsku nie ma Maca!!!!!!!!!!

    • dziękuję! 🙂 a MAC niedługo ma być w Gdyni 🙂

  • Fajny kolor! Przypomina mi On and on bronze z Maybelline color tattoo.

  • lubię cienie w kremie, ale nawet w tej samej firmie różne kolory mają totalnie inne właściwości :/

    • tak samo jak cienie klasyczne.. różne wykończenia różnie zachowują się na powiece 🙂

  • wow,mega efekt po tylu godzinach ;o

  • piękny kolor:D

  • muszę się rozejrzeć za porządnym cieniem w kremie. Maczek prezentuje się cudownie!

  • W moim stylu:) W mojej paint pot’owej rodzince mam Painterly, Chilled On Ice i Frozen Violet:)

    • miałam kiedyś Painterly i go uwielbiałam! świetna konsystencja i cudny kolor! niestety gdzieś mi się zapodział.. podejrzewam, że zgubiłam :/

  • wow, jaki piękny MACzek :)).

  • Paint Poty zawsze mnie interesowały 🙂 jak mam dobrą bazę to i kremowe cienie uwielbiam 🙂 Świetny kolor 🙂 Pasuje do Twoich oczek 🙂 ^^

    • dziękuję :* ja pod kremowe bazy nie kładę 🙂

  • Piękny 🙂 Mam w planach kilka paint potów jak mi wreszcie maca otworzą 😛 A co tam masz za liner? Cudny!

    • MACowy fluidline Graphic Brown 🙂

  • Podoba mi się zarówno cień jak i kolor 🙂

  • Wow! Marti! Kusicielko – są boskie! Odzień idealny, świetnie napigmentowane i taki efekt po 9h!!! Nie miałam jeszcze cieni w kremie, a zwłaszcza MACa, ale chce strasznie 🙂
    Piękne oczątka masz, nie mogę się napaczeć 😉
    Buziaki ;*

    • kusiscielka to moje drugie imię 😀 hihi
      cmok :*

  • Wygląda bosko 🙂

  • Kremowe cienie są o wiele lepsze 🙂 efekt końcowy świetny 🙂

  • Na oku wygląda mega:) Mi się marzy Let’s Skate.

  • Sliczy jest… cudny *.*

    ja ogolnie lubie cienie w kremie ale mimo wszystko ptorafia mi sie zbierac w zalamaniu powieki 🙁 … a tego bardzo nie lubie ehhh…

    • no tego chyba nikt nie lubi :/

    • tez fakt… ale u mnie niestety maja taka tendencje… i wszystko jedno jaka firma i z jakiej polki pfff…

    • no nie wszystkie powieki lubią się z kremową formułą.. moje na szczęście problemów żadnych nie sprawiają i mogę sobie je nosić kiedy chcę 🙂

    • szczesciara 😀 … ale Ty w sumie sucharek, to w tym przypadku masz sie dobrze 🙂

    • no w tym przypadku tak 😀

  • Piękny odcień! Nie miałam jeszcze nic z tej firmy. Zazdroszczę tego cudeńka;)

    Zapraszam do siebie na nowego posta:
    http://basia86-naturalnie.blogspot.com/2013/05/jak-dorobic-na-wakacje-majac-bloga.html

    Bardzo fajny blog;) pozdrawiam

  • Piekny kolor 🙂 Ja uwielbiam cienie w kremie 🙂 Uzywam jako baze lub rano kiedy sie spiesze to sobie szybciutko takim cieniem malne oko i gotowe 😛

    • robię dokładnie tak samo 😀

  • Z cieniami w kremie to jest różnie. Raz trafi się cudaczek, którego lubimy, raz bubel nie do zniesienia. Ja najczęściej jednak bawię się sypkimi, choć chodzą za mną wielkimi krokami cienie w kremie Shiseido :-)Kolorek ładnie podbija Ci kolor oczu 😀

    • Shiseido też za mną chodzą.. nawet ostatnio mocno nad nimi dumałam na lotnisku.. wymacałam całe łapska, ale ostatecznie nic nie kupiłam.. ehhh

  • Pięknie wygląda na oku ! 🙂

  • Wygląda świetnie, myślę, że gdyby nie był tak błyszczący, to bym spróbowała.

  • Uwielbiam ich PP, a ten wygląda na prawdę świetnie!

  • Idealny <3

  • Ja rzadko sięgam po cienie w kremie, ale to wynika chyba z faktu, że nie posiadam odpowiedniego dla mnie odcienia w kremowej wersji. Ten beż jest przepiękny!

    • to skuś się na taki delikatny brązik.. on pasuje każdemu, a i jest mega prosty w obsłudze 🙂

  • Szampański brązik 🙂 Ślicznie to ujęłaś, ja lubię cienie w kremie, są idealne do szybkiego makijażu.

  • mam ale inny odcien:) ale ten szampanski chetnie przygarne, wyglada slicznie!:*

    • a jaki masz? mów szybciutko 🙂

  • śliczny kolorek i jak zwykle piękny makijaż 🙂 ja chyba wolę klasyczne cienie, może dlatego że Macowych paint potów jeszcze nie używałam, jedynie tańsze cienie w kremie, które mi się na powiece ważyły..

    • spróbuj Kasiu, jak będziesz mieć okazje 🙂

  • Podoba mi się forma cienia w kremie ale jeszcze nie znalazłam takiego który polubi się z moimi powiekami.

    • a Paint Poty próbowałaś? 😀

  • Wszystko ładnie, pięknie – ale zostaję przy moich Color Tattoo, głównie ze względu na cenę 😛

    • a proszę Cię bardzo 🙂

  • Jak się nie maziam cieniami to aż chyba zacznę 😛

    • no w przypadku kremowych cieni, to słowo ‚myzianie’ zyskuje na znaczeniu 😀

  • Piękny kolor. Ja jednak zdecydowanie wolę zwykłe cienie

  • Piękny *.* bardzo mój kolorek 🙂 uwielbiam taki majkap 😉

  • make up looks great!
    MAC is my favorite 🙂

    http://www.modabyjt.blogspot.com

    • not only yours 😉

  • tez ostatnio polubilam cienie w kremie wlasnie za taka sama funkcje 🙂

  • Ten cień jest fantastyczny! 😉

  • Nie mam o doświadczenia jeśli chodzi o cienie w kremie – niedawno odkryłam wogóle zjawisko baz pod cienie 😀 i tak się zastanawiam – bo dobrą bazę nakłada się w mig – faktycznie i nie raz myśłałam że mogłaby mieć jakiś kolorek 🙂 wiec może to jest to czego mi trzeba 😉

    • jeśli lubisz się z bazami, to lubisz się z kremowcami.. troszkę koloru i masz 2 w 1.. bazę i cień 🙂

  • Lubię cienie w kremie, chyba, bo do tej pory miałam tylko te z Maybelline. Jestem ciekawa, jak ten by się u mnie sprawdził, może wkrótce się skuszę. Ten kolorek wygląda naprawdę ślicznie. W sam raz do dziennego, co bardzo mi odpowiada:)

  • Wow :)) jestem w szoku. Wszystkie cienie w kremie które posiadałam zawsze były do kitu i szybko scierały się z powieki :))))) Muszę się zaopatrzeć w to cudeńko <3

    • Paint Poty na moich powiekach są nie do zdarcia 🙂

  • ej, ładny kolorek, oddasz? 😀
    om nom, podoba mi się efekt… eh. ale nie sypie się w ogóle? zauważyłam, że te drobinkowe w stylu Let’s skate właśnie lecą trochę pod oczy w trakcie dnia…

    • phi, nie oddam 😛 nie sypie się, bo nie ma drobinek 🙂

  • Piękny efekt!
    Idea cieni w kremie mówi do mnie, ale jeszcze nie spotkałam żadnego, który by został ulubieńcem 😉

  • Jestem ciekawa czy na moich powiekach też by tyle przetrwał, bo z reguły wszystko spływa po minucie 😉 Ogólnie bardzo ładny odcień,a ten ekspresowy makijaż wbrew pozorom bardzo efektowny.

    • musiałabyś przetestować 🙂 u mnie jest nie do zdarcia 🙂

  • fajny, taki nienachalny, czy w poznaniu w najblizszym czsie szykuje sie spotkanie blogerek ?

    • chyba tak 🙂 szczegóły jak coś będą u Dezemki 🙂

  • już od jakiegoś czasu planuję kupić paint pota 🙂 ciekawe jak spisze się na moich powiekach na których generalnie wszystko mi się roluje…ale chyba poczekam na jakiś zastrzyk gotówki 🙂

  • rzeczywiście jest piekny! ja ostatnio skusiłam się na jeden z cieni w kremie Benfit mimo, że nie przepadam za tą formą.

  • kocham cienie w kremie! uwielbiam z shiseido!

    • te z Shiseido mnie właśnie strasznie kuszą 🙂

  • Bardzo mi się podoba ten odcień.Co do samych cieni to powiem szczerze,że przestałam ich używac kilka lat temu ale mam zamiar znów zacząć ich używać ale tyle tego jest na rynku,że nie wiem na co się zdecydować;)

    • no fakt, sporo firm ma teraz w ofercie cienie w kremie 🙂 ja lubię MACowe Paint Poty, a jak szukam większego błysku, to Armani Eyes To Kill 🙂 te z Shiseido też są ponoć świetne, ale nie miałąm jeszcze okazji się przekonać 😉

  • Właśnie od Paint-Potów zaczęła się moja przyjaźń z Mac-iem 🙂

    • moja chyba od pędzli i nigdy nie zmalała, tylko nadal rośnie 🙂

  • Piekny ten paint pot, mam podobny kolor z maybelline ale nie do konca jestem zadowolona, zdecydowanie wole normalne cienie