Chanel Starlet 575

by
Od poniedziałku zbierałam się za pokazanie Wam tego lakieru i myślałam, że ten dzień już nigdy nie nastąpi. Pogoda u mnie bardziej przypomina środek grudnia niż maja, jest zimno i paskudnie :/ Dziś na szczęście wyszło na chwilę słonko i po kilku podejściach (słonko pojawia się i znika) udało mi się wreszcie pstryknąć kilka fotek.

Ostatnio pokazywałam Wam Cinema. Dziś drugi okaz z kolekcji Chanel Avant-Premiere – Starlet.
To śliczny koralowo-łososiowy róż ze złotymi i srebrnymi drobinkami. Zdjęcia nawet w połowie nie oddają jego uroku. Tym bardziej, że to trudny zawodnik, w rzeczywistości jest ciut bledszy i bardziej koralowy.

Konsystencja w kierunku rzadkiej, ale równo się nakłada nie rozlewając nadmiernie na skórki. Pierwsza warstwa kryje juz przyzwoicie, druga całkowicie wyrównuje nierówności i prześwity. Schnie ekspresowo, nosi się do tygodnia. Zmywa bez najmniejszych problemów.

Jak Wam się podoba? Jeśli tak jak mnie, to spieszcie do drogerii, bo ten kolor, jako jedyny z całej kolekcji, jest odcieniem limitowanym, w przeciwieństwie do pozostałych, które zostają z nami na stałe.