Zużycia #9

by
Na szczęście kolejny miesiąc dobiegł końca, więc mogę przedstawić Wam moje marcowo-lutowe denko. Piszę ‚na szczęście’, bo produkty zaczęły wysypywać mi się już z denkowego koszyczka i najwyższa już pora była by go opróżnić, aby móc zapełniać następnymi 😉
Kolejno odlicz:
  • Guerlain Super Aqua-Lotion – świetny, dobrze oczyszczający i odświeżający tonik w buteleczce z pompką, które uwielbiam. Po użyciu czuć przyjemne nawilżenie i ujędrnienie. Na pewno jeszcze się spotkamy. 
  • Lancome Galateis Douceur – z tym mleczkiem przeżywałam wzloty i upadki. Choć świetnie radził sobie z demakijażem, to wkurzał mnie strasznie po jakimś czasie zapach, ale im dłużej go używałam, tym paradoksalnie bardziej ponownie zapach zaczął mi się podobać, a na pewno już nie przeszkadzać. Werdykt końcowy bardzo na plus. 
  • Bioderma Sensibio H2O – uwielbiam tak jak wszyscy 🙂 
  • Sephora Waterproof Eye Makeup Remover – recenzja KLIK. 
  • Helena Rubinstein All Mascaras! – świetna dwufaza, stanowiąca mocną konkurencję dla mojego ulubionego od lat Bi-Facila. Recenzja się pisze.
  • LUSH Buche De Noel – bardzo lubię. Recenzja KLIK. 
  • LUSH Let’s The Good Times Roll – kocham! Recenzja KLIK.
  • MAC Strobe Cream – Recenzja KLIK. 
  • Chanel Precision Beaute Intitiale – cudowny! Świetnie nawilżał i odżywiał, idealny pod makijaż, o bajecznym zapachu, niezwykle wydajny.
  • Vichy NutriExtra – fajny delikatny skrobak do codziennego stosowania. Recenzja KLIK. 
  • Zdzierak solno-cukrowy z nutą cytryny by Smykusmyk – zdzierak, to idealna dla niego nazwa, bo zdzierał fantastycznie! Po użyciu zostawiał na skórze delikatnie tłustą warstewkę i użycie balsamu było zbędne. Bardzo się polubiliśmy.
  • LUSH Glogg – recenzja KLIK. 
  • LUSH The Olive Branch – recenzja KLIK.
  • AA kakaowe masło do ciała – fajne masło w średnio przemyślanym opakowaniu. Po kilku użyciach wyciśnięcie produktu z twardej tuby graniczyło prawie z cudem. 
  • Pat&Rub relaksujące masło do ciała – świetny, choć nie ideał. Recenzja będzie na dniach.
  • Soraya emulsja ginekologiczna – kiedyś była żelem, który uwielbiałam, do dnia gdy zachciało im się zmiany opakowania, a co za tym poszło zmiany formuły. Ze świetnego produktu zmienił się w przeciętniaka.

  • Vichy zielona kulka – ukochana od lat.
  • Sally Hansen zmywacz do paznokci – mój ulubiony od kilku już butelek. Świetnie zmywa i jednocześnie jest delikatny dla paznokci. 
  • Carex żel antybakteryjny – żel jak żel, robi to ma robić.

  • Próbasy i miniaturki.

A Wam jak idzie zużywanie? Moje szuflady z zapasami zaczynają się rozluźniać 🙂

0
  • większe denko niż moje zimowe 😀

    ja nie wiem, jak Ty to robisz, że tylko toników i demakijażów zużywasz. Ja mękolę jedną butelczynę przez 2-3 miesiące 😀
    a HR- mówiłam, że świetna dwufazówka 😉

    • idę jak burza 😀 hyhy nie wiem jak, się zużywają jakoś 🙂
      tak, HR boska! 🙂

    • no właśnie, Marti jesteś szalona! i mnie przegoniłaś :O

  • eM

    Jakie duuuuże denko! I trawa!:D Zapomniałam jak wygląda 🙁

  • Duże ogromne zużycia. Musze się bardziej zmobilizować 🙂 Skrobak Smykusmyk interesujący 🙂

  • Trochę tego jest! Rownież uwielbiam Beaute Initiale!

  • Ta trawka i promienie słońca robią wrażenie 🙂

    • tak sobie czasem poświeciuje 😛

  • jak zawsze denko z grubej rury 😉

  • Kosmetyki bajeczne ale ja też najbardziej to tej trawy zazdroszczę:)

  • Spore zużycia, tylko pozazdrościć 🙂
    A tu ciągle zima :((

    • wiem właśnie.. w czwartek będę w PL i trochę mnie to przerażać zaczyna 😉

  • ja tez uwielbiam te zielona kulke z Vichy:)

  • Spore denko 😀

  • To nie denko tylko DNO! Sporo tego wszystkiego 😀

    • mogłoby być lepiej 🙂

  • Spore denko :)u mnie póki co nie było jeszcze żadnego posta denkowego bo jakoś tak nie robię nigdy zapasów, zawsze kupuję nowy produkt dopiero po wykorzystaniu poprzedniego, a jeśli produkt mi nie odpowiada to daję go komuś z otoczenia, a sobie kupuję inny 😉

    • ja akurat zapasy lubię robić i muszę mieć 🙂 a używać i zużywać lubię 🙂

  • No niezłe denko!!

  • aleeees tego przerobiła 😀

    • trzeba będzie uzupełnić zapasy na lotnisku i w PL 😛

  • Piękne denko:) U mnie trochę średnio w tym miesiącu..

  • Haha no to się trochę tego wszystkiego pozbyłaś:P

  • ładne denko 🙂

  • Sporo tego :). Muszę się w końcu zaopatrzyć w Sensibio, ciekawa jestem, czy też pokocham 🙂

    • nie znasz jeszcze? :O przecież każdy musi znać 😛

  • dwufazę z HR wielbię ;P Tylko dlaczego jest tak cholendarnie droga ;D
    Masełko z P&R czeka na swoją kolej 😉
    A ten balsam z AA też miałam i powiem ci, że po rozcinaniu jego już więcej takich twardych opakowań nie kupię na szczęście moje paluchy po tej akcji wyszły bez szwanku, ale żeby robić takie twarde opakowanie aby w połowie się już męczyć?

    • też wielbię i też mi się cena bardzo nie podoba :/ dodatkowo to, że u mnie jej nie ma i muszę zaopatrywać się w PL..

      ja się nie podjęłam rozcinania tego balsamowatego pudła, bo twarde i okropne i z moim szczęściem pozbyłabym się co najmniej jednego palucha 😛

  • i ja ja 🙂 zbieram już do mojego denkowego koszyka:) wreszcie się zebrałam i wykańczam do co otworzyłam:)
    Zastanawiam się nad tym kremikiem Chanel:)

    • zbieranie jest fajne i sprawie wiele frajdy 🙂 potem mam mniejsze wyrzuty podczas zakupów 😛 hyhy kremik super, ja się z nim polubiłam i jak będę miała kiedyś okazję, na pewno się jeszcze spotkamy 🙂

    • jutro obczaję Chanelka:)

    • obczaj koniecznie.. może i Tobie się spodoba 🙂

  • Nie moge oderwać oczu od tej trawy 😉
    A denko robi wrażenie, widzę, że ja się muszę ostro wziąć za zużywanie 😉

  • No no… widze, ze calkiem dobrze Ci idzie zuzywanie :)) ja po raz kolejny zapelniam koszyczek 😀

  • wow, jakie mega denko ^^ i widzę też, że nie żałujesz sobie pieniążków na kosmetyki ^^ niestety nic z tego nie miałam

    • lubię w siebie inwestować 😉

  • Dawaj te Luszki 😀 Co mają tak w trawie leżeć 😀

    • ale to pustaczki już 😛

  • Spore denko! Uwielbiam Biodermę 🙂

  • duze denko 🙂 hmm zaciekawilas mnie tym kremem Chanel, chyba go jeszcze nie mialam, koniecznie musze dorwac probke 😛

    • dorwij koniecznie, bo jest naprawdę fajny 🙂

  • piekne denko, ja musze sie wreszcie wziac porzadnie za zuzywanie 😛

  • Ty to masz dryg do zużywania:P Ja się nigdy nie moge zebrać:/ A Guerlain super lotion uwielbiam:)

    • wiem, że uwielbiasz, bo po Twoich zachwytach się na niego skusiłam 🙂

  • no poszalałaś z tymi zużyciami! ja się nie ogarnę z marcowym postem denkowym i chyba go połączę z kwietniowym 🙂

  • wow konkretne denko!

  • M.

    kiedy Ty to zużywasz?! 😉 mi też całkiem całkiem poszło, ale do Twojego się nie umywa 😉

  • Haha teraz wszytskie denkujemy widze:P Bardzo chcialam wprobowac let the good times roll ale juz byl wyprzeedany:( Zaszalalas swoja droga z tymi pustymi opakowaniami – respect!:)

    • no koniec / początek miesiąca zobowiązuje 🙂 trzeba się rozliczyć z przeszłością 🙂

  • O, jak motywująco! Też mam co nieco do zużycia;)

  • Mam podobne zdanie odnośnie masła AA 😉
    Spore denko, gratuluję!

  • ale poszlooooo. ja dalej namietnie zuzywam. poszlo mi troche kolorowki:D normalnie duma mnie rozpiera:D

    • no to gratulacje! z kolorówką nie jest już tak łatwo jak z pielęgnacją 🙂

    • tylko maskary i korektory.ale i tak zawsze cos;)

    • oczywiście! kolorówka to kolorówka 🙂

  • Ło matko ile tego! Gratulacje 🙂

  • Kiedyś Ty to wszystko zużyła??? I skąd u Ciebie taka soczyście zielona trawa? Zazdraszczam 😀

    • w lutym i marcu 😀 a trawka sobie rośnie na podwórku 🙂

  • Boziu, Marti, Ty tą trawką to mi normalnie humor poprawiasz, a u mnie w ogródku śniegu po kolana ;( Świetne zużycia, nic z tego wszystkiego nie znam, ale pozostaję przy chuci na Lushe, bardzo chce 😉
    Miłego wieczorku 😉

    • mam nadzieję, że się roztopi i wyjdzie piękne słońce do mojego przyjazdu 😛 a na trawkę zapraszam do mnie 🙂

  • no proszę, co za góra produktów 🙂

  • haha, też zdziwiłam się tą trawką 🙂 ale to dobrze, czyli są jakieś szanse na wiosnę w tym roku!:)

    • no gdzieś na pewno 🙂 hihi

  • Ja Cię będę wiecznie podziwiać, za zużycia 🙂 Po prostu nic tylko teraz trzeba zrobić kolejne zakupy XD

    • wreszcie mam pretekst 😀 hihi choć zapasy nadal w szufladach czekają na swoją kolej 😛

  • Widzę, że denko należało do udanych:) Znam to cudowne uczucie, gdy w szafie pojawia się odrobina wolnej przestrzeni;) Zazdroszczę zielonej trawy:)

    Lubię peelingi, które nie tylko usuwają martwy naskórek, ale jednocześnie pozwalają zaoszczędzić trochę czasu, ponieważ po ich użyciu stosowanie balsamu staje się zbędne.

    • tak się akurat jakoś złożyło, że dużo się pokończyło 🙂
      ja uwielbiam takie peelingi! 🙂

  • ale tego dużo:) nie dziwię się, że już się zaczęło wysypywać

    • mały koszyczek mam 😛

  • ale ci się tego nazbierało :O

  • Wow to nie jest denko tylko big denko 🙂 Duzo tego zuzyłaś, ja ostatnio cos przestałam zbierac puste opakowania, ale w kwietniu chyba znowu zacznę, ze wzgledu na te wyrzuty sumienia o których piszesz 😀

    • zwróć tylko uwagę, że to dno z 2 miesięcy 😛 zbieraj pustaczki, bo to fajne jest i mniejsza wyrzuty sumienia 😀

  • oooooo matko ile tego 😀

  • przepraszam gdzie taka trawa:D jak u nas sniegu po pachy:D

  • o ja pierdziele ogromne denko!

  • idziesz jak burza 🙂 u mnie w żółwim tempie ale do przodu

  • Wow denko jest kega! U mnie marniutko…

  • Spooooro tego!

  • Spore denko:) U mnie ten krem z MAC czeka na swoja kolej, ale już nie mogę się doczekać, aż zacznę go używać:)

    • mam nadzieję, że i Ty się z nim polubisz 🙂

  • Chanel Precision Beaute Intitiale – mmmm! Chcę!

  • Denko denkiem, ale ta trawa bardzo optymistycznie nastraja! :)))

    • dziś do kompletu świeci piękne słońce na błękitnym niebie 😀

  • Dno jak ta lala;) Zmywacz od SH bardzo lubiłam swojego czasu. Carex’y zużywam namiętnie od lat;)

  • Sporo tego faktycznie idziesz jak burza 🙂
    Ja tez wzięłam się za wiosenne zużywanie…

  • Wielkie denko i cudna trawa 🙂

  • gdzie ta trawa i słońce, u mnie śnieg i chmury 🙁

    • no u mnie 🙂
      w Irlandii 😉

  • zużycie masz dobre, pogratulować mi to idzie strasznie opornie 🙂

  • ja właśnie mam najjaśniejszy ten puder z Chanel i jest idealny:)

  • noo trochę się tego nazbierało u Ciebie 🙂

  • Marti, widzę, że u Ciebie jak zawsze obficie 🙂

    • staram się jak mogę 😀

  • jej super… ale obfitości u Ciebie;p

    p.s. skąd taka piekna zielona trawka, czy tylko u mnie dlaej śnieg…
    dziękuje za odwiedziny i zapraszam na koljeny wpis;**

    • rośnie na podwórku 🙂

  • Skąd ty wytrzasnęłaś tą trawę? O.O

    • no rośnie sobie 🙂

  • Mam kilka miniaturek dwufazy z HR, które czekają na swoją kolej. Mam nadzieję, że będę zadowolona podobnie jak z Sephorowej, którą przywiozłam z PL 🙂

    Tak z innej bajki, gdzieś mignęło mi, że używasz maski Filorgi. Napisałabyś dokładnie której? Ciekawa jestem, a wstępnie spasowało mi kilka ich produktów lecz szukam dodatkowych opinii :)))

    • Mam nadzieje, ze bedziesz 🙂 ja ja uwielbiam! A Sephorowa tez kupilam na przyszlosc 🙂
      Uzywam Meso Mask 🙂 swietna jest! Tak jak i krem Iso Age, ktory uwielbiam! A Ty co polubilas? 🙂

    • U mnie Iso Age nie bardzo się spisało, ale za to szaleję na Hydra Filler, który wyjątkowo mi pasuje i widzę, że jest bardzo wydajny. W zapasach czeka jeszcze Time Filler i Optim Eyes, a w planach mam zakup Sleep Recover.

      Zaprezentujesz bliżej Meso Mask? bo nie wykluczam zakupu, ale jak na razie mało o niej wiem.
      Próbowałaś może serum Hyal-Defence? bo ono jest na mojej liście, jednak muszę zużyć to co mam. Jest godne uwagi 🙂

    • ooo, a ja się z nim bardzo polubiłam.. tylko jest mało wydajny, albo tak dobrze mi z nim, że wydaje mi się, że szybko go ubywa 😉 reszty ‚Twoich’ nie znam.. słyszałam tylko dużo pozytywów o Optim Eyes i pewnie sama kiedyś się skuszę, jak pozużywam zapasy, albo trafię na jakąś promocję.. 😉

      tak, napiszę o Meso Mask 🙂 o Hyal-Defence pierwsze słyszę :O

    • Hyal-Defence to rewelacyjne serum nawilżające. Wydaje mi się, że Ty jako posiadaczka suchej skóry doceniłabyś je jeszcze bardziej 🙂 W każdym razie wisi na mojej liście a pakiet próbek jaki dostałam przy zakupach zaostrzył mój apetyt 😀

      Jak będę teraz w PL to szykuję się do zakupów i jak tylko będą mieli próbki to mogę wziąć dla Ciebie 🙂
      Czekam w takim razie na Meso Mask :)))

    • kocham sera wszelkiej maści, więc czuję się mocno skuszona :] a powiedz mi gdzie kupujesz Filorgę? bo ja kupowałam w House of Fraser, ale wycofali się chyba ze sprzedaży, bo mieli wielką wyprz i więcej Filorgi nie mają :/

    • Filorgę ściągnęłam z Polski. W moim rodzinnym mieście jest świetnie zaopatrzony sklep wraz z salonem medycyny estetycznej.

      Znalazłam też aptekę internetową, która ma świetny asortyment a Filorga u nich jest w pełnej ofercie. Nie zdzierają za przesyłkę i mają dobre ceny.

    • no właśnie coś mi się kojarzyło, że pisałaś na FB, że masz u siebie 🙂 szczęściara 🙂

  • Marti Ty zawsze jesteś w czołówce denkowych zużyć :))

  • jest moooc

  • moje serdeczne gratulacje – piękne denko! ja tak obfitym pochwalić się nie mogę, ostatnio zużywanie wychodzi mi tak sobie… mam za dużo nowo otwartych kosmetyków 🙂
    pozdrawiam, A

    • ja też tak mam 😉 ale staram się w miarę możliwości zużywać tyle ile się da 🙂

  • Sporo tego, sporo 🙂