Walka!

by
W poniedziałek 4 marca o godzinie 23.17 czasu irlandzkiego nałożyłam na swe oko pierwszą warstwę specyfiku znanego wszystkim pod nazwą Revitalash. Oczywiście liczę na cuda i jeśli tylko nastąpią niezwłocznie Was o nich poinformuję 🙂
Nie będę tutaj pisać wypracowań co ma się dziać, jak Revitka używać, bo wszystkie pewnie doskonale wiecie. Powiem tylko, że całe szczęście, mnie nie podrażnia, nie zakłóca snu, a na drugi dzień nadal widzę :] Liczę na dalszą owocną współpracę.

Zdaję sobie sprawę, że moje rzęsy nie są najgorszym przypadkiem. Wiem jednak jak wyglądały kiedyś, wiem że mają potencjał i ja pozwolę mu się odrodzić na nowo 😀

Nie robiłam żadnych rzęsometrów czy innych czytników. Znam na tyle dobrze moje rzęsy, że jak tylko coś się zacznie dziać będę o tym pierwsza wiedzieć. Zrobiłam tylko zdjęcia poglądowe, żeby później móc się Wam pochwalić fantastycznymi i piorunującymi rezultatami 😀

Trzymajcie kciuki za moją walkę. Musi się udać 🙂