Eve Pearl High Definition Foundation

by
Eve Pearl, znana głównie w Stanach, wizażystka gwiazd. Ma swoją linię kosmetyków, o których swego czasu nasłuchałam się na YT i zapragnęłam spróbować. Ówczesny brak dostępności w Polsce ostudził jednak nieco moje zamiary i już myślałam, że nie będzie mi dane się z nimi zapoznać. Do dnia gdy otrzymałam propozycję przetestowania jej produktów ze sklepu Visage Shop. Chyba pisać nie muszę, że nie zastanawiałam się ani chwili 🙂

To, że jestem maniaczką podkładową już dawno ustaliliśmy 🙂 Choć znalazłam już ideał nadal lubię testować nowe. Dziś słów kilka o nowości w moim podkładowym arsenale High Definition Foundation.

Wg producenta: Płynna wersja High Definition Foundation dostarcza skórze składników CosmeNutrients, zapewnia krycie od lekkiego do pełnego. Bardzo wydajny, jedna pompka pozwala na pokrycie twarzy oraz szyi. Stworzony dla każdego rodzaju skóry i dostępny w 9 wariantach kolorystycznych. Beztłuszczowa formuła łatwo się rozprowadza, uniwersalne spektrum zawartych w nim pigmentów dopasowuje się do tonu skóry, stapia się z nią, nie powodując efektu maski! 
Kluczowy składnik, Astaksantyna, jest 500 razy silniejszym antyoksydantem niż witamina E, jest ‚upakowana’ razem z kwasem Omega 3 i niechemicznymi filtrami UV.
Podkład otrzymujemy w zgrabnej, plastikowej buteleczce. Wystarczy delikatnie przekręcić wieczko i naszym oczom ukazuje się pompka. Pierwszy raz spotykam się  z takim rozwiązaniem i bardzo mi się ono podoba 🙂 Używam podkładu już od kilkunastu dni i raz zdarzyło się pompce zaciąć, na szczęście po kilku próbach uruchomienia zadziałała ponownie, a mi pozostaje mieć nadzieję, że więcej się to nie powtórzy 😉
Posiadam najjaśniejszy kolor – Fair, który jest zaskakująco jasnym żółtym beżem. Idealny odcień na moje czerwoności.

Podkład ma lekką, mocno lejącą konsystencję. Nakładam go, tak jak każdy podkład, Beauty Blenderem i mam wrażenie, że jest ciut tępy. Nie jest tak kremowy jak inne. Wystarczy jednak delikatnie zwilżyć jajko (ja spsikuję je Fix+) i wszystko śmiga bez problemu. Na pokrycie całej twarzy wystarczy naprawdę niewiele, w związku z czym podkład wydaje się być niezmiernie wydajny. Krycie średnie, raczej wyrównany koloryt, a wszelkie niespodzianki trzeba dodatkowo potraktować korektorem. Jednak zaskakująco świetnie redukuje zaczerwienienia, których na twarzy mam co nie miara i za to daję mu wielkiego plusa! Podkład nie tworzy maski, rewelacyjnie stapia się ze skórą i wygląda bardzo naturalnie. Nie wysusza, nie wchodzi w linie ani załamania skóry. Nie zapchał mnie ani nie podrażnił. Jest leciutki i dobrze się go nosi, od samego rana do wieczora.
Mojego ukochanego Capturka nie przebił, ale jest to bardzo fajny podkład do codziennego używania.
Nie wiem jak jest obecnie z dostępnością produktów Eve Pearl w PL, ale na pewno możecie go kupić na stronie sklepu Visage Shop.
 
0
  • Nie znam tych produktów, ale wydaje się być ciekawy… Na pewno przejrzę ich ofertę 🙂

  • Szkoda że drogi 🙁

  • Z Eve Pearl mam tylko Salmon Concealer (jest fajny pod względem konsystencji i poziomu krycia, ale niestety kolory są dość ciemne).
    Podkład wygląda ciekawie, podoba mi się jego lekka formuła.

    • Wciąż czaję się na słynny Salmon Concealer ale tez odstrasza mnie kolor. Bez „pomacania” trudno kupic.

    • też go mam i zgadzam się Idalio z Twoją opinią.. nie są do końca dopasowane do bladziochów..

  • Ciekawa opinia,być może się skuszę,bo efekt na prawdę fajny i jak nie wysusza to w moim przypadku jest super:)

  • ładnie wygląda na buzi 🙂

  • Widać, że u Ciebie ładnie leży. Sama jednak potrzebuję czegoś więcej 😉 Zaglądałam na ich stronę, mają spory wybór różności. Nie wykluczam, że tam wrócę, ale chwilowo jestem nasycona :DDD

    • pewnie to nasycenie szybko Ci minie 🙂 hihi

  • Mam wrażenie, że jest taki leciutki jak piórko 🙂

    • dokładnie tak 🙂

  • Jak ja lubię oglądać Twoją twarz! 🙂
    I ten fajnie zadarty nosek 🙂

    • jejku, dziękuję 🙂

  • Nie znam tych produktów, ale bardzo ciekawie się zapowiada 😉

  • Bardzo lekka formuła, ale dla mnie wygląda na to, że ma za małe krycie. Przy moim bunkrze na ryjku oczekuję czegoś bardziej przypominającą gładź szpachlową 😀
    Uwielbiam to, jak ujmujesz kosmetyki na zdjęciach. Całkowicie niebanalne i urzekające <3

    • no małe krycie, ja osobiście też wolę ciut bardziej kryjące, ale do szybkiego makijażu, na co dzień, gdy moja buzia ma lepsze dni, sprawdza się świetnie 😉
      dziękuję! 🙂

  • ten najjaśniejszy kolor wyszedł dość ciemny. Uff na szczęście mnie nie kusi 😀

    • jasny jest Dezemciu 🙂 może to kwestia zdjęcia..

  • Jaka smutna na pierwszym zdjęciu! Trochę więcej uśmiechu:)

    • nie smutna tylko zamyślona 😛

  • całkiem mi się podobało, ale jak użyłaś słowa ‚tępy’, to przestało mi się podobać. To nie podkład dla manualnego kretyna 😛

    • oj tam, bez przesady 🙂 da się go opanować i nie potrzebna do tego jakaś szczególna wprawa czy zdolności 🙂

  • Ładnie wygląda 🙂 Ciekawe jak aplikuje się pędzlem…

    • ja już od niepamiętnych lat nie nakładam podkładu pędzlem.. jajo skradło moje serce 🙂 ale myślę, że powinno być w porządku 🙂

  • Chyba odpuszczę, dobrze mi z moim „lingerie de peau”.

  • Ładnie wygląda na buźce ale ja już mam swój ideał i nie szukam alternatywy 🙂

    • ja też ideał mam (zresztą ten sam co Ty :P), ale lubię testować nowinki 🙂

  • Już widzę , że nie dla mnie. Będzie za lekki, chyba idealny dla nieskazitelnych cer.

    • moja nie jest nieskazitelna, ale dobrze się w nim czuje 🙂

  • Na zdjęciu przed rzeczywiście widać Twoje zaczerwienienia w porównaniu z kolorem skóry na szyi, a zdjęcie po, pokazuje jak ładnie wyrównał koloryt skóry,tak świetnie się wpasował ,że w ogóle nie widać żebyś coś miała:)Jeśli chodzi o efekt – 5!;*

    • dokładnie! w końcu mam twarz w kolorze szyi 🙂

  • rzeczywiscie kryciem nie powala na kolana ale ladnie zamaskowal Twoje zaczerwienienia:)

    • sama jestem zdziwiona, że pomimo słabego krycia tak dobrze poradził sobie z przebarwieniami 🙂

  • Fajne, pomysłowe zdjęcia 🙂 Rzeczywiście nie kryje najlepiej, ale jego kolor wygląda nieźle.

  • Świetny post. Miła atmosfera na twoim blogu. Podoba mi się tutaj.
    Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga. Nowe zdjęcia.
    Jeśli spodobają Ci się moje zdjęcie polub mnie na fan page: https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Będę Ci ogromnie wdzięczna.

    Życzę miłego weekendu. Pozdrawiam. 😉

  • Ładnie redukuje zaczerwienienia! serio!
    Ja jednak potrzebuję czegoś ciut mocniej kryjącego, nigdy mi się nie chce bawić z korektorem, leń ze mnie 😉

    • no wiem, że ładnie 🙂 hihi ja też korektora nie używam, bo każdy mnie wysusza, bądź suchotki podkreśla :/

  • U mnie chyba nie ma… nie bede szukac hehe… i tak nastepny bedzie armandek ;)) ale nie powiem, slicznie sie u Ciebie prezentuje, ladnie zredukowal zaczerwienienia i wyrownal kolor… calkiem ciekawy :))

    • ja podejrzewam, że on w dużej mierze w Stanach jest tylko dostępny.. ale mogę się mylić, bo nie szukałam go na międzynarodową skalę 😛

      Armanka kup koniecznie! jak coś ja mogę Ci na lotnisku zakupić jak będę lecieć do PL w kwietniu i wysłać paczusię 🙂

    • kupilam armanka w kompakcie 🙂 ciekawa jestem czy bedzie rownie fajny jak ten z Illamasqua, bo moge go uzywac jako podklad i jako puder… w zaleznosci od potrzeb 🙂 … i tak sobie pomyslalam, ze armanek w takiej formie tez fajna sprawa a tym bardziej, ze mozna potem dokupic same wklady 😀

    • Armanka w kompakcie? a to taki też jest? kurcze, nie wiedziałam nawet 🙂 ciekawam go bardzo teraz :]

    • jest 🙂 nowosc… do tego stopnia, ze nikt w dougim nie wiedzial z czym to sie je… ale kurde w sprzedazy maja… idioci O.o

      bo armani sobie teraz wymyslil i musisz osobno kupic wklad i osobno puderniczke… a douglas tak namieszal na stronie, ze w ogole nie bylo wiadomo o co cho :]

    • szaleństwo 😀 też takiego kompakcika chcę.. jak znalazł na moje częste podróże 😀 będę polować 😀

    • na podroze idealny, tym bardziej wlasnie… jak sobie poradzi jako puder i podklad :))

    • no właśnie właśnie 🙂 tym bardziej, więc chcę 🙂

  • Trochę za mało kryje jak dla mnie:(

  • Rzeczywiście bardzo delikatny 😉 A z produktami nie spotkałam się jeszcze w polskich sklepach.

    • Visage Shop jest pierwszym sklepem, w którym te produkty widziałam.. możliwe, że w PL obecnie jedynym..

  • Cenię sobie produkty, które zawierają filtry przeciwsłoneczne:) Dla mnie to podstawa. Widzę, że podkład jest lekki, ale robi to, co powinien, czyli redukuje zaczerwienienia. Mam nadzieję, że niebawem doprowadzę twarz do porządku i będę mogła powrócić do formuł delikatnie wyrównujących koloryt cery:)

    • trzymam kciuki aby tak było! takie leciutkie podkłady na lato jak znalazł 🙂

  • Nie znam tej marki, ale podkład bardzo ładnie ujednolicił Twoją skórę.

  • Nie miałam okazji wypróbować tego podkładu, ale po zdjęciach widzę, że bardzo dobrze kryje zaczerwienienia i ożywia skórę 😉

  • Pierwszy raz slysze o tej marce:) czlowiek to jednak uczy sie kazdego dnia:)

    • nie Ty jedna Martuś 🙂 ja poznałam lata temu dzięki YT, ale wiele osób nadal nie kojarzy 🙂

  • ja też nie kojarzę za dobrze tej marki, efekt bardzo delikatny 😉

  • Widziałam wiele razy jej prace i oczywiście znam jej kanał na YT. Ma niesamowity warsztat pracy i trzeba przyznać, że głowę do interesów 🙂 Też mam ochotę spróbować jej produktów, choć na razie mam nieco inne plany 😉 Nie mniej jednak na Tobie ten podkład wygląda dość przyzwoicie 🙂

    • no brawo! wreszcie moja pokrewna dusza, która wie o czym / kim ja mówię 🙂
      jakie masz plany? mów szybciutko 🙂

    • No wiem Marti, wiem 🙂 Od zawsze intrygował mnie jej korektor ten Dual Salmon Concealer (chyba dobrze napisałam), paletki cieni (widziałam co nimi robiła wielokrotnie), brzytwa do brwi i bardzo chciałabym się od niej nauczyć metody odwróconego konturowania, którą stosuje mistrzowsko 😀

    • mam też te paletkę korektorów i niedługo o niej napiszę 🙂

  • O nie nie, w takich słabo kryjących podkładach to ja się czuję jakbym na miasto wyszła w samej halce 😀

  • Ostatnimi czasy zostałam w tyle jeśli chodzi o nowości kosmetyczne, ale przyznam, że nigdy o marce nie słyszałam.
    Ładnie wyrównał koloryt, zredukował zaczerwienienia, ale nigdy się na niego bym nie zdecydowała z prostej przyczyny – podkład muszę ‘dotknąć’ przed zakupem.

    • ale Eve Pearl nie jest świeżynką na kosmetycznym rynku 🙂 ja ją poznałam kilka lat temu, a i zanim ją poznałam działa już długi czas 🙂

  • a wyglądasz jakbyś była z niego nie zadowolona :O

    • żarówa mi w oczy świeciła i mi się mrużyły 😛

  • Brzmi ciekawie:) Zwłaszcza na zaplecze pielegnacyjne:P

  • bardzo ładnie na buzi wygląda 😉

  • Hmm… a jakbyś go zestawiła z tym nowym Diorskinem? Bo chciałam sobie właśnie kupić Diorskina bo po jednej próbce zawrócił mi w głowie jak carlo rossi 😛

    • dziewczę drogie nie zestawię, bo Diorskina nie miałam w życiu 😛
      chyba Ci wino jeszcze nie wyszumiało z głowy 😛

    • no ale jak to tak.. chlip chlip ;( Nie miałaś diorskina? To się chyba przewidziałam… jakiś czas temu była pewna, że recenzowałaś go, buhahaha 😛
      okej spoko, przyznaję się, ten Carlo zawrócił mi w głowie 😛

    • Z Diorka mam Capture Totale 🙂

  • Ola

    mysle ze to fajny podklad na lato 🙂

  • jak Ty zawsze ladnie obfotografujesz te kosmetyki! a to na trawce, a to na pniaczku.. 🙂 podklad ma cudny kolorek, ale jak dla mnie za male krycie :/ ta astaksantyna brzmi ciekawie, lubie kremy i podklady z antyoksydantami, a moze to sila reklamy??:)

    • W Irlandii dużo pniaczków i drzewek, Marti hasa po łąkach w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca do słit foci 😀

    • taaaa, w międzyczasie, jak jej się mocno nudzi, chodzi do pracy 😛

  • Dobrze się na Tobie prezentuje, ale chyba nie tego szukam ;)Zazdroszczę że znalazłaś już swojego faworyta, bo mi idzie kiepsko, a chciałbym mieć już to z głowy ;D

  • ja wciąż poszukuję idealnego podkładu, prawie ideał mam-z Clinique, ale im dłużej go używam tym większe zastrzeżenia do niego mam 😛
    ten chyba też miałby dla mnie za słabe krycie

    • no to jeśli masz zastrzeżenia, to to nie ideał 😛 mój ideał jest idealny :] hihi

  • Dosyć fajnie kryje zaczerwienienia i wyrównuje koloryt, pozostałe ” niespodzianki ” dla korektora zostawia widać 😉 Ależ Marti Ty mu sesje zafundowałaś, gra w chowanego 😉
    Pięknie 😉

    • no prawie 😀 wsadziłam między szczebelki i szukałam 😛 haha

  • Ładnie zredukował zaczerwienienia, ale dla mnie trochę za słabo kryje. Jestem leniwa i na co dzień nie używam korektora, więc podkład musi trochę więcej u mnie zakryć 😛

    • ja równie nie używam korektora i jakoś sobie bez niego radzę 🙂

  • Anonymous

    Nie, nie, nie. Pompka ciągle się zacina. Podkład bardzo źle się rozprowadza, nie wtapia się w skórę tylko smaruje po wierzchu niczym mazidło. Widać każde pociągnięcie palcami. Nie ma efektu krycia. Nigdy nie miałam tak nieudanego produktu. Nigdy więcej go nie kupię i innym odradzam. Za tą cenę można dostać produkt łatwiejszy do rozprowadzenia (oszczędność czasu) i ładnie, aczkolwiek nieprzesadnie, kryjący niedoskonałości (a przecież o to w podkładzie chodzi).

    • Ja z pompką też miewałam problemy, ale sam podkład nakładany zwilżonym Beauty Blenderem nie sprawiał problemu. Krycie bardzo delikatne, raczej wyrównany koloryt, mi to akurat nie przeszkadza, bo na co dzień lubię takie lekkie podłady. Jeśli jednak ktoś oczekuje większego krycia na pewno się zawiedzie.