L’Occitane migdałowy olejek pod prysznic

by
Wg producenta: Olejek przeistacza się w bogatą, zmiękczającą pianę – o niepowtarzalnej konsystencji – pozostawiając na ciele satynowe wykończenie. Wzbogacony w olejki migdałowe i odżywcze lipidy. Delikatnie oczyszcza, pozostawiając na skórze smakowitą woń.
Olejek otrzymujemy w plastikowej buteleczce z podnoszonym wieczkiem. Wygodna w obsłudze i dawkowaniu olejku. Dostępny jest również w sprzedaży uzupełniacz w worku z nakrętką ułatwiającą przelanie olejku do butelki. Świetna sprawa!
Olejek po połączeniu z wodą tworzy delikatną piankową emulsję. Wystarczy go niewiele do umycia całego ciała, więc jest całkiem wydajny.
Pachnie migdałami, słodko, ale nie za słodko.
To mój pierwszy olejek pod prysznic i choć nie jest ideałem, to darzę go wielką sympatią. Rytuał mycia olejkiem jest niezwykle przyjemny. Kremowa emulsja powstała po połączeniu olejku z wodą fajnie się pieni i gładziutko sunie po skórze. Takie małe SPA we własnej łazience. Świetnie się spłukuje, nie zostawia tłustej ani klejącej warstwy na ciele. Skóra po użyciu jest czyściutka, mięciutka i pachnąca.. ale nie tak nawilżona, jakbym tego po olejku oczekiwała. Choć wysuszona nie jest, to szczególnie nawilżona również nie.
Mniej suche skóry powinny być zadowolone, z moją sobie niestety nie do końca poradził. Niemniej jednak sama formuła bardzo mi odpowiada i na pewno będę do niego wracać.
Cena: 72 zł / 250 ml, zapas 99 zł / 500 ml
0
  • Uwielbiam olejki do kąpieli,muszę go koniecznie wypróbować:)

  • Wyszedł mi właśnie:( teraz kupię ten większy zapas:)

    • ja już zapas zużyłam 😉 fajnie to wymyślili 🙂

  • jedyny olejek do mycia jaki uzywałam to Oilatum dla Atopowców. Ten wygląda bardzo smakowicie 🙂

  • Płynne złotko:) Bardzo lubię migdałowy zapach ale fakt, ciężko trafić na taki który pachnie ładnie -zbyt wiele kosmetyków przypomina bardziej zapachy do ciasta:) czuję się mocno zaintrygowana:)

  • Uwielbiam jego zapaszek, jest miodzio 😉 Szkoda,że taki drogi (

  • Musi pięknie pachnieć <3

  • Bardzo lubię 🙂

  • 72zł za olejek do mycia ciała? Dla mnie trochę za dużo jak na tego typu produkt:/

    • no niemało.. ale jest bardzo wydajny 🙂

  • mój ulubiony jak narazie 😉

  • Ja niestety nie mogę się przekonać do takiej wersji mycia, musi być dużo piany aż mi na oczy zachodzi 🙂

  • zapas wychodzi korzystniej:)

    • zdecydowanie 🙂

  • Ciekawy. Jakoś jednak olejek do kąpieli do mnie nie przemawia. Choć całkiem niedawno zdecydowałam się na próbę OCM. Kto wie, może zmienię zdanie? 🙂

    • ja do OCM przekonać się nie mogę 🙂

  • Lubię zapach migdałów 🙂 Podobnie jak i olejki do mycia 🙂 Mam jeden arganowy i bardzo go lubię!

  • Wciągam na listę, zaciekawiłaś mnie ;D

  • Lubię go,aczkolwiek suchej skóry u mnie nie zniwelował:)

    • u mnie też nie 😉

  • Mmm, mam na niego chęć, uwielbiam Loccitane 😉

  • Firmę darzę nieskrywaną sympatią, olejek z chęcią wypróbuję 🙂 Ich produkty mają jednak dość znaczną wadę: są drogie :/

    • niestety! to ich zdecydowana wada :/

  • Włączyło mi się chciejstwo. Tak na serio- kosmetyk wydaje się mega kuszący, domyślam się, że zapach bardzo by mi się spodobał. Ale myśląc na trzeźwo- pewnie stałby na półce ze dwa lata, zanim bym go zużyła. Niby lubię takie olejki myjące, ale jakoś niekoniecznie mam ochotę ich używać.

    • używałabyś na pewno 🙂

  • Uwielbiam choćby za sam zapach 🙂

  • Póki co, zapachu migdałowego mam dosyć.
    Ale dzisiaj oglądałam ich wiśniowe, wiosenne nowości.
    Niektóre świetnie się prezentują 🙂

    • sama jestem ich ciekawa 🙂

  • olejek z YR nawilża nieźle 😉
    z tego, co piszesz, to ten zachowuje się jak olejki do mycia z le petit marseillais. Delikatne zapachy, niezłe mycie, na skórze zamieniają się w pianko- kremik, a nawilżają przyzwoicie- ale raczej nie wystarczą skórze przesuszonej- YR dał radę 😉

    • dokładnie tak! z YR się jakoś nie lubię 😉

  • Nie miałam tego olejku, ale osobiście wolę tradycyjne, kremowe formuły.

    BTW. Kobieto, jakie Ty robisz klimatyczne zdjęcia *.*

    • ja też myślałam, że wolę.. do czasu 🙂 miła odmiana 🙂
      zdjęcia tak akurat czasem wychodzą.. ale dziękuję 🙂

  • Jeszcze nie korzystałam z żadnego olejku do kąpieli:) Szczerze mówiąc, mój niepokój budzi formuła tego typu kosmetyków. Nie wiem, czy nie pozostawią na skórze tłustawej warstwy, przez którą będę czuła się niedomyta:D Z tego, co piszesz, olejek L`Occitane świetnie sprawdza się w roli kosmetyku do mycia ciała, ponieważ jego używaniu nie towarzyszy uczucie dyskomfortu:)

    • ten olejek warstwy żadnej nie zostawia.. ale wiem dokładnie co masz na myśli 🙂

  • I mowisz, ze ladnie pachnie 🙂 ??

    • mówię :]

    • hmmmm… lubie ladnie pachnace i ten nawet u mnie dostepny 😀

    • no to sobie spróbuj 🙂

  • bardzo lubię formę olejku pod prysznic,nie miałam jeszcze żadnego , który by mnie zaspakająco nawilżył, a próbowałam wielu, ja się skuszę na tą nową wiśniową serię:)a zapasiki lubię gromadzić:),cena jak to L’Occitane;)mi się nigdy nie udało trafić na coś w promocji:)

    • kto nie lubi zapasów 😛 mnie też ta wiśniowa seria ciekawi.. 🙂

  • Uwielbiam olejki do kąpieli ale jednak migdały mnie nie przekonują…

  • lubię:)Choć mam ochotę skorzystać z zasobów Alverde:)

  • Chętnie przetestuję, bardzo lubię zapach migdałów i fajnie że można go przelewać sobie potem z takiego noo … „dopełniacza” 🙂

    • no bardzo fajnie nawet 🙂

  • ech, 72 zł to dużo na produkt, który ma tak krótki kontakt ze skórą…

  • Ostatnio polubiłam żel pod prysznic z Pat & Rub. No właśnie to niby żel, a ma taką formę olejku. Bardzo mi pasuje!

    • mam chyba jakiś żel pod prysznic z Pat & Rub, ale jeszcze czeka w zapasowej szufladzie aż pozużywam choć część tego co mam pod prysznicem 😉 ale po tym co napisałaś, to bym go od razu otworzyła :]

  • Jestem nim zaciekawiona 🙂

  • Nie miałam jeszcze nic do mycia w formie takiego olejku. Jak znajdę tańszą opcję, to na pewno wypróbuję:)

    • jestem pewna, że są ten tańsze 😉

  • Muszę go spróbowac 🙂

  • Bardzo go lubię jednak podobnie jak Ty spodziewałam się większego nawilżenia.

  • ja zdecydowanie wole inne myjadla i nasmarowanie mokrego ciala pod prysznicem olejkiem na sam koniec. 😉 olejki nigdy mi nie podchodzily

    • ja właśnie ostatnio miałam odlewkę olejku z Pat & Rub i nasmarowałam się nim właśnie na sam koniec pod prysznicem.. i byłam zachwycona 😀

    • no widzisz 🙂 Ja uzywam najczesciej oliwki babydream fur mama bo ma piekny sklad przystepna cene i ladny zapach. takie regularne wcieranie oliwki daje super efekty a trwa rano zaledwie chwilke

  • chyba coś dla mnie…

  • olejki jakos mnie nie kusza, chyba ze do wlosow 🙂

    • mnie właśnie te do włosów absolutnie nie ruszają 😛

  • Ja go nawet lubię, chociaż nawilżenia spektakularnego nie odnotowałam 😉

  • ciekawy, a do tego pachnie migdalami mmm 🙂

  • lubie olejki do mycia jak i po myciu 😀 ja teraz mam fenjal, milo pachnie, nawilza i nie musze po nim stosowac balsamu 🙂

  • Szkoda, ze tak slabo nawilza, bo nawet chcialam sie na niego skusic.

  • oleje go, marka mnie w ogóle nie kusi i tyle w temacie :O

  • no ja też niestety mam suchą skórę.. a to za duży wydatek jeśli miałby się nie sprawdzić więc nie ryzykuję i nie kupuję 😛 hehe nawet się zrymowało

  • Także jestem sympatyczką olejków pod prysznic 🙂 Skóra po nich jest zdecydowanie bardziej nawilżona i ładniejsza niż po żelach i mydle 🙂

  • Zapowiada się bardzo fajnie i tak relaksująco :))