Duet idealny – Bath & Body Works Cashmere Glow

by
Pamiętam jak dziś.. moja pierwsza wizyta w sklepie Bath & Body Works.. sama nie wiedziałam czego chcę.. ale chciałam zrozumieć fenomen tej firmy.. od niechcenia wybrałam jakieś mydła i żele do kąpieli. Poszłam do kasy, chwyciłam jakąś małą butelczynę leżącą obok na pokuszenie, sztachnęłam się i przepadłam. Błagalnym wzrokiem spojrzałam na Panią przy kasie, a ona sama wyczytała z wyrazu mojej twarzy, że chcę i to bardzo i pognała do regału po buteleczkę dla mnie. Wróciłam do IRL i zapomniałam o nim, aż do dnia gdy zachciało mi się urozmaicenia pod prysznicem i postanowiłam otworzyć coś nowego (czy Wy też macie pod prysznicem otwarte 5-6 butelek płynów czy żeli i używacie na zmianę?). Chwyciłam w łapki właśnie JEGO. Żel z serii Cashmere Glow. Gdy nałożyłam go na skórę, ba!, gdy tylko otworzyłam buteleczkę, przypomniałam sobie dlaczego tak mną zawładnął już w sklepie. To jeden z najcudowniejszych zapachów jakie znam!

Podczas następnej wizyty w PL czym prędzej pognałam do sklepu i dokupiłam do kompletu balsam do ciała, po to by móc dłużej upajać się tym obłędnym zapachem. 

Seria Cashmere Glow, to wg producenta mieszanka złocistej brzoskwini, iskrzącej wanilii i nuty piżma kaszmirowego. Dokładnie tak! Zapach jest ciepły, miękki i otulający. Idealny na odstresowanie po ciężkim, pracowitym dniu. Uciszający i kojący zmysły. Bardzo kobiecy i niezwykle sexowny! Idealny do pościeli lub pod kocyk, jak i na randkę. Nie jest za mocny, zbyt ciężki, ani w żaden sposób przytłaczający. Perfekcyjnie dobrana kompozycja wszystkich składników. Świetny na chłodniejsze pory roku, latem może być zbyt słodki. 

Zapach zapachem, ale co dalej? Ano świetnie! Zarówno żel jak i balsam wywiązują się ze swoich zadań. Żel ma przyjemną, ni za gęstą ni za rzadką konsystencję. Nieźle się pieni i dobrze myje ciało, zostawiając po sobie sporą dawkę zapachu i miękką, delikatnie nawilżona skórę. Nie ma potrzeby wcierania balsamu zaraz po wyjściu spod prysznica, choć tutaj to po prostu zwykła przyjemność 🙂 Balsam ma trochę masełkowatą konsystencję, idealnie się rozprowadza i całkiem szybko wchłania. Nawet gdyby nie nawilżał byłabym w stanie mu to wybaczyć, w końcu kupiłam go dla zapachu 😛 ale nawilża i to całkiem przyzwoicie.

Z całego serca polecam Wam tę serię. Pachnie obłędnie, do tego robi to co ma robić. Ja na pewno dokupię sobie zapas jak będę w PL, a i może jeszcze coś do kompletu.

żel
balsam

Moja ulubiona pozycja po prysznicu i balsamowaniu Kaszmirowymi cudakami – owszem leżę i pachnę.. ale do tego nieustannie się wącham :] mam nadzieję, że to się leczy :]

Znacie Kaszmirki? Lubicie?