Chanel Poudre Signee de Chanel Illuminating Powder

by
Chanelkowego rozświetlacza z najnowszej – wiosennej kolekcji pokazywałam Wam już tutaj KLIK. Swoje odleżał, aż odważyłam się go dotknąć i używać 😉 Pora na obiecane słów kilka.

Spakowany standardowo w czarny elegancki kompakt, a kompakt w welurek. Welurek, inny niż te dostępne z różami, bo ma klapkę zamykaną na gumkę oraz kieszonkę, w której mieści się gąbkowy aplikator. I like it! :]

Na uwagę i miłe słowo zasługuje wspomniany gąbkowy aplikator. Zwykle takie dodatki nie wywierają na mnie najmniejszego wrażenia i używam i tak swoich pędzli. Ten tutaj osobnik jest jednak świetny! Dobrze się nim aplikuje, nie tworzy plam ani smug, ładnie można wblendować produkt w skórę. Brawo Chanel! 🙂

Sam rozświetlacz jest jaśniutkim beżem ze złotym połyskiem.

Możemy dostrzec małe drobinki, ale na próżno nam szukać glitteru. Puder jest drobno zmielony i ma delikatną, mięciutką, jedwabistą konsystencję. Świetnie się nakłada i blenduje, w efekcie dając nam cudowne subtelne rozświetlenie. 
Efekt na twarzy prawie niemożliwy do ujęcia na zdjęciu. Musicie mi uwierzyć na słowo 🙂
I’m in love! ♥
0
  • ale efekt.. 🙂

  • moje chciejstwo w tym przypadku nie mieści się w pokoju 😛

  • fakt, jest na tyle piekny ze az szkoda go ‚naruszyc’ 😉 moj na razie tez siedzi i czeka 😉

    • mój trochę sobie poczekał.. ale już nie mogłam wytrzymać i musiałam go dotknąć :]

  • wierze wierze, niech ta mozaika nigdy nie znika 😉

    • już ją troszkę popsułam 😛

  • u nas w Douglasie pozostało tylko miejsce po nim i informacja-brak produktu 😀

  • skradł moje serce w momencie kiedy pierwszy raz go zobaczyłam 🙂

    • dokładnie tak jak moje 🙂

  • Bardzo ładny ^^ i pudełeczko i opakowanie porządnie wygląda : )

    Pozdrawiam 😀

  • Hmmm… Nie wiem, czy bym się skusiła (nie używam rozświetlaczy) ale chyba bardziej skondensowanego efektu (tafli) bym się po nim spodziewała.
    A welurek faktycznie fajny! Mogliby tylko takie robić, jeśli już:)

    Spójrz jaka sympatyczna liczna obserwatorów Martuś:D

    • tak, welurem jest cudny! wreszcie mi się podoba :] hihi
      właśnie widziałam.. bardzo sympatyczna liczba 🙂

  • Piękna mozaika, ale macałm go w Sephorze i szału na mnie nie zrobił.

    • Na mnie też 😉

    • za młode jesteście, żeby zrozumieć jego fenomen.. jak będziecie w moim wieku… 😛

    • O się uśmiałam 😛

    • Marti, coś mi się wydaje, ze jestem starsza od Ciebie 😀

    • oj tam oj tam.. wcale nie 😛

  • Jejku! Marti! Widzę już swoje oczka nacieszyłaś, teraz czas na próby 😉
    Śliczny, jest po prostu obłędny!
    Miłego wieczorku 😉

    • no musiałam go wreszcie rozdziewiczyć :]
      wzajemnie 🙂

  • Jesli efekt w rzeczywistosci jest jeszcze piekniejszy niz na zdjeciu to zachwyt moj siega zenitu 🙂

    • jest! ciężko złapać efekt rozświetlacza.. do tego kiepski ze mnie fotograf 😉

  • Mmmm…na żywo musi być przepiękny:)

  • zawalu serca idzie dostać patrząc na to cudo!

    • oddychaj.. wdech wydech wdech wydech… 😛

  • ogólnie chyba do zdjęć produkty kolorowe trzeba intensywniej nakładać aby je w ogóle było widać 😉 tak mi się wydaje, ale jeszcze moje doświadczenie w tym temacie jest dosyć małe.

    • kolorowe tak, ale rozświetlacz ciężko było mi złapać na twarzy, robiąc focię z ręki 😛

  • Tłoczenie jest genialne.
    A buźka piękna!

  • Faktycznie chanel przeszedł samego siebie taki dopieszczony ten produkt

  • coś mi się wydaje, że Chanel długo nie przebije czymś innym to dzieło sztuki!

    • no zobaczymy 🙂 ja myślę, że już niedługo wykombinują znów coś cudnego 🙂

  • Jest piękny! długo bym zwlekała by nie zniszczyć tej uroczej fakturki:)wybieram te w odcieniach różu, ale to Złotko jest warte uwagi:)no i welurek inny , gąbeczki też nigdy nie było:)
    Masz bardzo ładną cerę!

    • ja też długo zwlekałam, oj długo 😛 a rozświetlacze wolę wpadające w złotko, więc tym bardziej ten mi pasuje 🙂

  • …więc mocą wyobraźni, posiloną prześlicznym swatchem – widzę ten efekt *,*

  • Pięknie się prezentuje, urody nie można mu odmówić 🙂
    Niech Ci dobrze służy!

  • Klasa i elegancja sama w sobie 😉

  • Jest obiektem moich marzeń 🙂 aż żal go używać 😉

    • najgorszy był pierwszy raz 😉 teraz już mniej serce boli 😛

  • Marti…zadalas mi cios w serce! przepiekne tloczenie, wspaniala konsystencja, rewelacyjny efekt na buzi…wiem, ze finansowo na razie dla mnie nieosiagalny ale chociaz oko moge dzieki Tobie nacieszyc!
    i powzdychac
    i pomarzyc
    i podziwiac:)))
    pozdrawiam:)

    • ciesz oko Kochana do woli 🙂

    • wrocilam…ale oko nie moze wciaz sie nacieszyc haha:)))
      a co do cyckow to oczywiscie ze pokaze efekt koncowy na blogu ale bedziesz musiala wybaczyc mi brak zdjecia „przed” haha…sama rozumiesz…drastyczne sceny:)

    • nie no jak jest prezentacja, to musi być i dokumentacja 😛

    • a zreszta co mi tam…w sumie bedzie mnie stac na porzadnego fotoszopa haha:)))

  • Uwielbiam! Wszystko jest w nim cudne. Będąc w Sephorze zawsze muszę go „maznąć”, sprawdzić czy na pewno jeszcze jest dostępny i powiedzieć sobie, że po niego wrócę. 😛

    • no i nie wracasz? 🙂

    • Wracam i robię to samo, ale jeszcze go kupię! 😉

    • kup kup, zanim Ci wykupią 😛

  • Świetny ten welurek z kieszonką na aplikator 🙂 Chyba zainteresował mnie nawet bardziej niż sam puder hahaha 😉

    • tak, welurek tym razem im się udał! jest niezwykle praktyczny, tym bardziej że aplikator jest naprawdę świetny, więc idealny ‚zestawik’ do zabrania w podróż 🙂

  • Ta pacyna jest po prostu boska :)))) choc ja dostalam jeszcze dwa rozne chanelowe pyndzelki 😛 pani na stoisku chanel miala gest ;)))

    • dokładnie, boska! aż sama byłam zdziwiona 🙂
      musiałaś Panią tam nieźle zbajerować 🙂

    • oj tam to zadne wypasione pyndzle… takie dwa kwadraciaki, co sa w roznych produktach 🙂 podejrzewam, ze ona i tak miala tego cala szafke… wlasnie dla pan ktore maja potrzebe pomyziania sie produktem przed zakupem, ja co prawda takiej potrzeby nie mialam ale ogolnie jakos radosnie nam sie rozmawialo na temat limitek i polowania na nie… widocznie zrobilam dobre wrazenie hehe…

    • no musiałaś.. pyndzel nie pyndzel, gest się liczy :]

  • ten welurek mnie zaskoczyl, nie wiedzialam o takim opakowaniu 🙂

  • Cudowne wytłoczenia~! A na skórze wygląda bardzo subtelnie. Podoba mi się ten efekt.

  • no fakt prawie go nie widać 😀

  • na mnie on jednak nie zrobił wrażenia i mimo całego kunsztu jestem oporna:)

  • zazdroszcze Ci go fest 😛

  • No nareszcie 🙂 Tak z ciekawości Marti – ile czekał na pierwsze użycie? XD O ile ostrożnie podchodzę do rozświetlaczy, tak efekt na Twojej ręce jest świetny. Dodatkowo piszesz, że odcień to jasny beż ze złotym połyskiem – rozumiem, że odcień całość ma ciepły? Wygląda wizualnie świetnie, swatch też bardzo zachęcający 🙂

    • około 2 tygodnie 🙂 ale fakt był spowodowany tym, że 2 dni po zakupie leciałam do PL, więc ostał się w domku i czekał na mnie 🙂 normalnie pewnie szybciej bym do niego dopadła :]

  • Ten rozświetlacz jest tak piękny, że mogłabym go kupić dla samego tego tłuczenia- oprawiłabym go w ramki i patrzyła na niego godzinami 😛
    A skoro jeszcze daje tak piękny efekt na skórze, to tym bardziej godzien jest pożądania 😀

    • też bym paczała godzinami 🙂 ale z drugiej strony żal go nie używać 🙂

    • To się nazywa konflikt tragiczny – już starożytni to przewidzieli 😛

    • hahaha tak, coś mi świta 😛

  • szkoda go dotykać, taki piękny:]

  • ciekawe ciekawe – ale obawiam się że to jednak tylko bronzer na policzki, nie na całą buzię – chyba że do sesji

    • nie bronzer, tylko rozświetlacz 😉 i oczywiście, że nie na całą buzię.. chyba, że ktoś lubi efekt ‚disco ball’ 😉

  • Jest piękny:))

  • Aaaaaaaaach ale cudownie wygląda!!! <3

  • wygląda luksusowo 🙂

  • A ja widzę taki złoty pyłek biegnący po skosie;) Cieszę się, że w końcu ktoś postanowił dołączyć aplikator, który można w jakiś sposób wykorzystać. Zazwyczaj obdarowują nas bublami, które leżą nieużywane. Nie lubię otrzymywać zbędnych rzeczy, więc Chanel zasługuje na pochwałę:)

    Poza tym tłoczenie rozświetlacza wywarło na mnie ogromne wrażenie:) Takie wzornictwo jest mi szczególnie bliskie;)

    • i mnie to cieszy, bo zwykle te ‚dodatki’ są zwyczajnie do kitu, a wiadomo, że zawyżają cenę produktu 😉 ale tutaj bardzo miłe zaskoczenie! 🙂

  • Zdjęcia zwykle nie oddają tego co najważniejsze:) Ale i tak widać i oczywiście wierzę na słowo:p

  • Oh…Piekny jest 🙂

  • Pieeekny …

  • A jaki ma łady kolor. Złoto-beżowy z subtelną nutką różu. Oj przydałby mi się taki, przydał.
    Trzeba podsunąć małżowi pod nos, coby zakupił mi w prezencie 😀

    • podsuń koniecznie.. dziś masz dobry pretekst :]

    • Podsunę wieczorem 😛

  • Wreszcie go ruszylas 😉 Wyglada bardzo fajnie. Dobrze, ze nie ma w sobie glitteru tylko wlasnie takie drobno zmielone drobinki. Takie zdecydowanie bardziej lubie 🙂

  • Pięknie wygląda i jak najbardziej jest widoczny,podoba mi się jak zaznaczyłaś policzki,a takie grawerowania na kosmetykach są cudne i cieszą oko,aż żal używać,ale co tam,liczy się efekt jaki daje:-)

  • ja potórzę się :] mimo, że tłoczenie piękne, macałam i mam wrażenie, że on miałby tendencję buźkę wybielić 😛 a co ja? Majkel?

    • wybielić? yyyy.. pierwsze słyszę 🙂 mnie nic tam nie wybiela 🙂

  • Z chęcią bym Ci go ukradła! ;))

  • wygląda tak, że niby nawet ja bym se krzywdy nie zrobiła. Ale kto mnie tam wie.
    Dobra, pójdę pomacać… 😛 (świnia jesteś!)

    • pomacaj sobie, pomacaj :]
      tylko spokój nas uratuje 😛

  • Nie umiem go juz nigdzie znelzc:( greedy greedy greedy:)

    • w sensie, że się wyprzedał już? 🙁

  • Wygląda obłędnie! Śmieszny patent z tą gąbeczką!

    • śmieszny, ale naprawdę działa! 🙂

  • Ale to ładnie zapakowane 🙂 I te tłoczenia. Aż żal niszczyć ;-))

  • chyba szkoda było by mi go używać … wygląda ślicznie!

    zapraszam na moje mini rozdanie:
    http://owiecccckowa-szafa.blogspot.com/2013/01/mini-rozdanie.html

  • Jest bardzo ładny, a na zdjęciu go widać, nie mów że nie 🙂 Szkoda tłoczenia, ale jak tyyyle leżał to już nacieszyłaś oko 😀

    • no może troszkę coś tam widać 🙂

  • Chlip, Chlip… Też bym chciała! Ale cena na razie zaporowa, szczególnie że przymierzam się do kupna nowego obiektywu. Nie wiem czy nie bałabym się go używać, bo jest taki piękny, że strach zedrzeć wierzch. 😀

    • strach był przed pierwszym użyciem.. potem już jakoś poszło 🙂

  • Mam i nie wiem czy maznąć go pędzlem czy oddać w diabły bo rozświetlaczy mam od groma 🙂

  • Cudowny!

  • Będziesz go używać zawsze w towarzystwie bronzerka albo różu? Bardzo podoba mi się wiosenna Chanel, naprawdę się starali, mogłabym mieć prawie wszystkie produkty 🙂 Wyjątkowo udana limitka.

    • ooo tak, kolekcja im się udała.. ze smutkiem stwierdził mój portfel 😛
      tak, zawsze kładę bronzer i róż, więc będzie takie trójkącik :]

    • „Ona by chciała do trójkąta” jak śpiewa Maciek Maleńczuk 😉

  • Marti, ja bym go kochała już nawet za samo tłoczenie, a nie za efekt 😀

  • Oli

    kocham !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    kocham!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    kocham !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

  • genialnie się prezentuje 🙂

  • Zakochałam się w tym kosmetyku! 🙂 Przepiękny efekt i cudowne, eleganckie pudełeczko 🙂 No i Chanel 😀

  • Anonymous

    Nie mogę no…. Choruję na niego coraz bardziej…. Ale kolejny rozświetlacz…. I tak w końcu ulegnę….

    • to się spiesz, bo on chyba dość z półek znika 😉

  • Zgadzam sie z Toba to jest cudenko pierwsza klasa. Dzis kupilam i u mnie nie nabiera mocy bo odrazu chcialam zobaczyć czary mary 🙂 ale dzięki Twojej recenzji uzylam tej gabeczki bo pewnie tez bym zucila do kata i potwierdzam to jest strzał w 10!!!!!! Efekt zabójczo piękny ;)))))
    Pozdrawiam;)

    • bardzo się cieszę! też go uwielbiam i używam ostatnio notorycznie 🙂

  • Ej on jest mega, mega mega! Obecnie moim ulubieńcem jest mineralize skinfinsh soft&gentle ale będę musiała zmienić chyba obiekt westchnień 😀

    • Soft & Gentle był jedynym rozświetlaczem jaki udało mi się zdenkować 😀 uwielbiałam go!

  • szkoda go używać takie piękne ma wzory 🙂