Butter London The Black Knight

by
Gdy tylko ujrzałam jego swatche w necie wiedziałam, że muszę go mieć. Zupełnie nie przeszkadzało mi to, że nigdy nie byłam fanką gliterów i wszystkie jakie gdzieś tam po drodze wpadły w moje łapki szybko znalazły nowe domy. Ten wydawał się być na tyle wyjątkowy, że bez względu na konsekwencje poprosiłam męża o zakup (o dziwo nazw nie pomylił i kupił) :]
The Black Knight, to czarna baza z wielokolorowym glitterem. Najbardziej w oczy się rzuca niebieski i różowy, ale jest też srebrny, czerwony, fioletowy i złoty. Milion skrzących drobinek. Istne cudo!

Konsystencja w kierunku gęstej. Rewelacyjnie się nakłada. Pędzelek ‚normalny’ bez udziwnień.

Dwie warstwy dają pełne krycie, takie jak możecie zobaczyć na zdjęciach. Nosi się spokojnie do 3 dni i zaczynają ścierać się delikatnie końcówki. Zmywa się, wiadomo jak 😉 Ale nieważne, Czarny Rycerz naprawdę jest tego wart!