Sephora Waterproof Eye Makeup Remover

by
Do demakijażu nie używam wody, ani żadnych płynów czy czyścików, których stosowanie wody wymaga. Stawiam na dobrą dwufazówkę i płyn micelarny. Dwufazówką zmywam oczy, potem doczyszczam je micelem i daję na resztę twarzy. O ile znalezienie dobrego micela nie jest nie lada wyzwaniem, to znalezienie dobrej dwufazówki do najprostszych już nie należy. Jak wiecie od dawien dawna jestem fanką dwufazowego płynu do oczu Lancome Bi-Facil. Używam go od lat, jest dla mnie zmywakiem idealnym (choć ostatnio pojawił się na horyzoncie konkurent, ale o tym innym razem). Aż zupełnie przypadkiem trafiłam kiedyś na promocję dwufazówki Sephora. Kupiłam na użytek urlopowy, bo do PL, z uwagi na ograniczenia bagażowe, nie biorę ze sobą takich rzeczy, tylko ratuję się tym co mam pod ręką. Pomyślałam sobie, czemu nie, jak nie da rady moim tuszom, to oddam go mamie. Nie wiązałam z nim żadnych nadziei, ale traf chciał, że płyn mi nawet podpasował.

Wg producenta: Wodoodporna formuła odpowiednia dla osób z wrażliwymi oczami oraz noszących soczewki.

Jak na dwufazówkę przystało płyn ma oleistą formułę, jednak bardziej suchą niż Bi-Facil. Dobrze usuwa makijaż, zarówno tusz, liner jak i cienie. Wystarczy delikatnie wstrząsnąć butlę w celu wymieszania warstw, nasączyć płynem wacik, przytrzymać na oku przez kilka chwil i wszystko się zaczyna ładnie rozpuszczać. Płyn jest przy tym delikatny, nie podrażnia oczu, nie szczypie ani nie piecze. I w końcowym efekcie nie pozostawia na twarzy nadto dokuczliwej tłustej warstwy.

Jeśli chodzi o wydajność, to jest całkiem nieźle. Buteleczka starcza na około 1-1.5 miesiąca codziennego używania, co w odniesieniu do niewysokiej ceny, jest dobrym wynikiem. Płyn kosztuje, o ile dobrze pamiętam, 29 zł, a można go kupić jeszcze taniej na częstych Sephorowych promocjach 🙂 Do mojego ukochanego Bi-Facila troszkę mu brakuje, ale i różnica w cenie miażdżąca.

Jak widać, daje radę 🙂