Laura Mercier Secret Brightening Powder

by
Wg producenta: Przezroczysty rozjaśniacz i rozświetlacz. Mikroskopijne cząsteczki nie osadzają się w liniach i nie podkreślają cieni pod oczami. Zapewnia uczucie lekkości i miękkości. Skóra wygląda bardzo naturalnie. Stworzony dla wszystkich rodzajów skóry.

‚Magiczny puder’ otrzymujemy w charakterystycznym dla sypańców małym okrągłym plastikowym pudełeczku z sitkiem.

Puder jest miałki, drobniutko zmielony, bardzo delikatny i aksamitny w dotyku.

Dostępny jest w dwóch kolorach. 1 jest chyba transparentny. Ja zdecydowałam się na numer 2 – z delikatną domieszką żółci, coś a’la kość słoniowa.

Miałam duże oczekiwania względem niego, dlatego też początkowo trochę się rozczarowałam. Z czasem jednak bardzo się polubiliśmy i od tej pory nie wyobrażam sobie już makijażu bez jego udziału. Puder świetnie utrwala korektor, nie wysuszając skóry pod oczami, co przy moim sucharku jest niezłym osiągnięciem. Wygląda bardzo naturalnie, nie zostawia takiej pudrowej warstwy, jaka zdarza się po niektórych pudrach do twarzy. Do tego genialnie wygładza i rozjaśnia skórę i zatrzymuje cały makijaż, który może migrować z oczu. Koniec z podkówkami ze skruszonego tuszu czy osypanych cieni. Tutaj po kilku godzinach skóra ciągle wygląda czysto i świeżo.

Najpierw traktowałam go jako miły, ale nie obowiązkowy gadżet. Z czasem jednak zaczęłam się łapać na tym, że używam go w każdym makijażu bez wyjątku, a nawet zabieram do Polski, gdzie zawsze ograniczam się do niezbędnego minimum. Coś więc w tym musi być 🙂
Cena: £18.50 / 4 g
0
  • Marti, on przeznaczony jest tylko do okolic oczu? Przydałoby mi się coś takiego.

    • teoretycznie tak, ale nie widzę przeciwwskazań, by go i na twarz nałożyć 🙂
      mogę Ci trochę odsypać i wysłać z cieniem, to sobie wypróbujesz 🙂

    • Taaaa, i jeszcze nie daj Boże mi się spodoba! :DDD

    • to wtedy mi mocno podziękujesz i sobie kupisz 😀 hihi

  • Brzmi ciekawie, do tej pory tego typu pudry zamiast rozświetlać tylko podkreślały u mnie cienie :/

    • z tym cudakiem nic takiego się nie dzieje 🙂

  • w ogóle nie znam tej marki…

    • w PL chyba nie jest dostępna.. choć łapki sobie nie dam uciąć 😉

  • Boję się tych wszystkich sypańców troszkę 🙂

    • ja też troszkę, bo zawsze wysypuję 😛 ale zaczynam się z nimi powolutku oswajać 🙂

  • Laura Mercier – marka, która od zawsze mnie ciekawi, no może od czasu kiedy zaczęłam oglądać filmiki MakijażeKasiD – teraz Ty Marti! weszłam przed chwilą na ‚truskawkę’ i zobaczyłam przepiękny brązujący puder prasowany <3

    • nie ma za co 😀 hihi

  • Wygląda tak delikatnie jak puszek – to fajnie że zaprzyjaźnił się z Twoją cerą – ja zawsze po sypańcach osiągam efekt starej pudernicy:D

    • z tym tutaj nie ma takiej opcji.. nie można sobie nim krzywdy zrobić 🙂

  • a ja myslałam,że to jednak puder:) Czyli taki gadżet jak Benefitowy Powderflage?

    • no bo puder 🙂 nie znam tego Benefitowego.. być może 🙂

  • ja to do pudrów mam długie zęby, ale dostałam kiedyś próbkę czegoś tam z jedwabiu i zauważyłam, że o wiele mocniej niż zwykły puder utrwala makijaż. Ale mam lęki jak widzę pyłki 😛

    • nie lękaj się 🙂

  • Aż z ciekawości składu szukałam:) Gdyby ktoś był zainteresowany, to na dole tej strony: http://www.goodguide.com/products/269051-laura-mercier-secret-brightening

    • ja zawsze o składach zapominam.. nie znam się, więc nie zwracam na nie uwagi 😉

  • Ciekawy produkt 😉

  • najpierw to ja z gracją i wdziękiem musiałabym oswoić sypańce aby ich w ogóle używać 😉

    • jak ja je oswoiłam, to i każdy może 😀

  • Wydaje się ciekawym produktem, ja już od jakiegoś czasu chce przetestować jakiś kosmetyk LM 🙂

  • ciekawa sprawa :). ja pod oczy nakładam wiecej pylu z meteorytow, wtedy te okolice w swietle subtelnie ale mocniej niz reszta twarzy sa rozswietlone. czesto uzywam mojej odsypki klasycznych meteorkow 01 na cala twarz a bardziej blink blik belle de niut wlasnie pod oczy.

    • ja też kiedyś kładłam pod oczy Meteorki, bo ładnie rozświetlały 🙂 ale tutaj podoba mi się to jak puder genialnie rozjaśnia, a ja taki efekt uwielbiam! 🙂

    • masz racje, taki efekt to na pewno fajna sprawa, szczeglnie jak nie znika po chwili!

    • dokładnie! tym bardziej w moim wieku 😉

  • U mnie też tak bywa, że dopiero z czasem doceniam jakiś kosmetyk 🙂 Nigdy nie miałam nic tej marki. Jeśli chodzi o pudry to właśnie taka konsystencji jest moją ulubioną 🙂

  • Laura Mercier… mam dwa cienie i wiem, że na tym się nie skończy :]

  • z LM chciałam kiedyś podkład, ale nie mogłam znaleźć jasnego odcienia i w końcu kupiłam inny:P
    na razie chyba ten produkt mi nie potrzebny, ale zapamiętam go 😀

    • ja też miałam jazdę na podkład, ale wzięłam 3 próbki i żadna nijak mi pasowała, więc odpuściłam 😉

  • Jak dobrze ze napisales o nim bo mialam zamiar go sobie kupic 🙂 Co prawda nie teraz tylko za jakis miesiac jak bede w Cork i tym co napisalas przekonalas mnie do niego 🙂

    • szczerze polecam! ja go uwielbiam i na pewno jak się kiedyś skończy, kupię kolejne opakowanie 🙂

  • Lubię produkty LM ale trafiłam na swój ideał jeżeli chodzi o puder więc nie kombinuję. Może kiedyś, jak wykończę zapasy 😛

    • ja w sumie nie znam.. mam tylko ten puder i miałam bazę.. z obu byłam / jestem zadowolona, więc podejrzewam, że i pozostałe muszą być niezłe 🙂

  • Kiedyś miałam na niego wielką ochotę, niedobrze, bo znowu wróciła:D

  • Hm, bardzo ciekawy kosmetyk, jednak dla mnie chyba zbędny… Mimo to postaram się zapamiętać na przyszłość- a nóż się kiedyś przyda 😉

  • Bardzo fajny puder, pewnie dobrze matuje cerę 🙂 dla mnie to ważne, bo wciąż się świecę 🙂

    • akurat skóry pod oczami matować mocno nie musi 😉

  • Żartujesz?:P
    Ja bym wolała u Ciebie po sklepach po latać 🙂

  • Czaiłam się na ten puder, ale tutaj dostać coś innego niż w regularnych drogeriach to trzeba się niezle nagimnastykować. W rezultacie kupiłam Ben Nye w kolorze fair i jestem zadowolona. No ale to nie Laura Mercier;)

    • z Ben Nye nie mam żadnego doświadczenia, ale chyba sporo osób jest zadowolonych 🙂

    • i pod ich wpływem nabyłam;)

    • więc niech Ci dobrze służy 🙂

  • Nigdy nie mialam produktow LM, a kusza mnie podklady i wlasnie pudry…:P

  • pierwszy raz widzę coś o tej firmie ;D

  • Zaintrygowałaś mnie :)Będę musiała o nim poczytać!
    Wczoraj dotarł do mnie podkład LM Silk Creme Foundation. Mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi, bo mam wielkie oczekiwania wobec niego.

    • ooo, daj znać koniecznie Aniu jak się sprawuje, bo miałam kiedyś przez długą chwilę na niego ochotę 🙂

  • co wywołało początkowe rozczarowanie?

    • bo wydawało mi się, że nic nie robi.. nie używałam korektorów i sam puder nie miał wielkich szans się wykazać.. dopiero jak go odstawiłam, wzięłam korektory w obroty i zobaczyłam co się dzieje pod oczami, przypomniałam sobie o nim i odkryłam na nowo 🙂

      poza tym oczekiwałam dużego rozświetlenia, a on bardziej rozjaśnia niż rozświetla..

  • Wydaje się być fajny, ale nie widziałam, żeby ta firma u nas była..

    • no właśnie ja też nie kojarzę.. chyba, że się coś zmieniło i nie jestem na bieżąco 😉

  • Wow:) Wydaje się super z opisu :)) ale drogi 😉
    ja używam ben nye’a również transparetny, na szczęście trochę tańszy 😀 🙂

    • no tani nie jest, ale przeliczając na miesiące, jeśli nie lata używania, to końcowy rozrachunek nie jest taki zły 🙂

  • I gdzie ja mogę dorwać taki puderek..? Bida w PL, albo ja mało sprytna…
    Z opisu jaki podajesz, ten puder kojarzy mi się z pudrem (krzemionką) HD MUFE, jego tez można używać pod oczami, ale ja jak dotąd wolałam tego nie robić, bo on czasami też potrafi podsuszyć cienką skórę pod oczami. Albo miałki, drobno zmielony puder to jest dobry temat:)

    • Mufiak bałabym się, że wysuszy.. ten jest lżejszy i delikatniejszy 🙂
      a jak chcesz go dorwać, a nie masz gdzie, to ja służę pomocą 🙂

  • może kiedyś na truskawce będzie genialna promocja..

    • może może 🙂 choć ja nigdy na te ichnie promocje trafić nie umiem 🙂

  • tez czekam na truskawkowa promocje

  • Przydałby mi się taki puder. Fajnie wygląda. Ja ostatni kupiłam cień z tej firmy i jest dość nieprzecietny 🙂

  • Kusisz tym postem! Ja sucharos nr2 też wyglądam w większości pudrów źle. A pod oczami to już tragedia jest.

    • to polecam Laurę 🙂

  • Ostatnio słyszałam o nim w jednym z filmików na YT – podobno jest fantastyczny 🙂

    • ja właśnie kupiłam go po wysłuchaniu zachwytów na jego temat na YT i zagranicznych blogach 🙂

  • ciekaaaawee 😀

  • Ciekawy kosmetyk,nie miałam jeszcze z czymś takim do czynienia:)

  • U mnie oczywiscie LM nie ma ale chyba online moge kupic :] … ciekawy, ciekawy… pierwszy raz na oka widze 🙂 delikatne rozswitlenie pod oczami tez by mi sie pewnie spodobalo 😀

    • jak coś, to ja służę pomocą 😉

    • na razie spasuje… bo jeszcze mi sie spodoba i sie rozbrykam 😉

    • rozumiem 🙂 ale jak coś, wiesz gdzie mnie znaleźć 😉

    • wiem :*

  • Z chęcią bym go wypróbowała..:)

  • Lubię takie perełki ;))

  • Pomijajac puder, ktory wydaje sie interesujacy – swietne zdjecia:)

  • Ty to zawsze coś wynajdziesz ;)Ciekawy. LM kojarzy mi się tylko ze słynnym rozświetlaczem z kolekcji z 2011.

    • no pacz, ja z kolei żadnego rozświetlacza nie kojarzę 🙂

  • Bardzo ciekawy produkt, ja jakoś unikam rozświetlaczy pod oczy, bo moje ciemne podkówki aż się świecą, ale ten wydaje się zupełnie inny 🙂
    Miłego popołudnia Marti 🙂

    • on bardziej rozjaśnia niż rozświetla 🙂
      wzajemnie 🙂

  • Podobnie stosowałam Powder Flage i spisywał się świetnie ale po jakimś czasie czułam że skóra jest przesuszona (może to za słabe nawilżanie?). Używam okazjonalnie;)

    • ja o PF czytałam bardzo różne opinie, dlatego zrezygnowałam z zakupu, choć kiedyś przez chwilę miałam na niego ochotę.. być może to kwestia słabego nawilżenia, a może on sam podstępnie wysuszał?

    • Wydaje mi się, że po jakimś czasie wysuszał :/ a do laury to się już przymierzam;)

    • jak będziesz chciała kupić, a nie będziesz miała jak, to daj znać.. pomogę 😉

  • Puder naprawdę jest jasny i bardzo przyjemnie wygląda. Masz rację, niektóre pudry bardzo odznaczają się na twarzy, nawet jeśli odcień jest prawidłowo dobrany. Wchodzą w zmarszczki mimiczne, wszelkie bruzdy, co nie wygląda zbyt estetycznie…

  • Chodzi za mną ten puder od dawna, ale założyłam, że kupię go jak wykończę dwa inne sypkie i jakoś końca ich nie widać tak są wydajne.

    • to właśnie ‚zaleta’ sypańców.. one nigdy się nie kończą 🙂

  • uwielbiam podkład tej firmy 🙂 Marti, a próbowałaś kiedys halo hydrating smashboxa? mnie bardzo pomógł, kiedy miałam wysuszoną twarz po zabiegach z kwasami, więc jeśli masz suchą skórę warto się przyjrzeć halo 🙂

    • miałam kiedyś chrapkę na podkład, jednak nie mogłam dobrać sobie koloru.. ale może jeszcze raz spróbuję 🙂

      nie miałam Halo Hydrating, jakoś nigdy się na niego nie natknęłam 😉

  • Ola

    ostatnio codziennie slysze o tym kosmetyki i coraz bardziej mam na niego ochote 😀