Vichy NutriExtra Creme Exfoliante

by
Nie wierzę w to co piszę, ale zafiślowałam się ostatnio na punkcie peelingów 🙂 Dziś o jednym z nich.
Kiedyś mi się nie chciało, a ostatnio jestem wręcz uzależniona od skrobania ciała 🙂
Wg producenta: Krem pod prysznic Nutriextra działa na wszystkich poziomach bariery skórnej, aby ją wzmocnić i dostarczyć jej aktywnych składników odżywczych potrzebnych do tego, aby czuć się komfortowo. Masło shea i podstawowe kwasy tłuszczowe przenikają w głąb naskórka, aby zapewnić dogłębne odżywianie. Gliceryna nawilża i zapobiega parowaniu wody z powierzchni skóry, utrzymując nawilżenie głęboko w skórze. Witamina B3 łagodzi skórę oraz wzmacnia barierę skórną, zmniejszając ściągnięcie. Chroniona, nawilżona i ukojona skóra pozostaje miękka i elastyczna oraz z uczuciem komfortu przez cały dzień. Hipoalergiczna formuła bez mydła, delikatna dla Twojej skóry.
Krem peelingowy Vichy otrzymujemy w poręcznej tubie. Wygodnie się jej używa, bez problemu otwiera i zamyka, a dziurka nie zapycha się ani nie zatyka. 
Co najbardziej mnie zaskoczyło, to konsystencja peelingu. Jest niezwykle kremowa, taka delikatnie piankowa. Cudownie przyjemna. Nigdy się chyba z taką nie spotkałam 😉
Peeling idealnie nakłada się na ciało, nic nie spływa, nic nie spada, jednym słowem nic się nie marnuje. Drobinki nie są może wybitnie ostre, ale czuć je doskonale i po użyciu skóra jest delikatnie oczyszczona i gładka w dotyku. Do tego ma bardzo przyjemny, świeży zapach.

Ja peeling ten dostałam na wrocławskim zlocie, normalnie bym pewnie nie kupiła, bo wolę ostrzejsze drapaki. Poza tym nie jestem jakąś wielką fanką Vichy 😉 Używam go jednak z wielką przyjemnością. Jest to fajny produkt do częstego stosowania i dla osób o skórze skłonnej do podrażnień. Nie mam pojęcia ile kosztuje, ale myślę, że coś między 40 a 50 zł.