Guerlain Terra Soleia

by
Jako ogromna fanka bronzerów, nie mogłam przejść obojętnie obok Terra Soleia Guerlain. To bronzer, który był dostępny wiosną tego roku. Miałam już wtedy na niego chętkę, ale brak możliwości obmacania go na żywo i mój zakupowy rozsądek (taaaaa :P) powstrzymał mnie przed zakupem. Nie wiem czy jest jeszcze oficjalnie do dostania, ale ja bez problemu kupiłam niedawno go w poznańskim Browarze.

To moja druga Terra od Guerlain. Zeszłoroczną Terra Incę uwielbiam i mam w niej już spore denko 🙁 Liczyłam, że Soleia będzie dobrym zamiennikiem, gdy Inca się skończy. Ale czy tak będzie?

Co rzuca się w oczy przede wszystkim patrząc na Soleię, to ogromne opakowanie. Stanowczo za duże! Przecież tego nie da się zużyć, choć w połowie, do końca życia. Ja oczywiście kolorówkę używam, a nie zużywam, ale nie lubię, wbrew pozorom, aż takiego marnotrastwa 😉 Mogliby zrobić ją o połowę mniejszą. Bo przecież tym, to by można kogoś zabić, a na pewno unieszkodliwić 😛 Poza tym jakoś ogólnie mi się nie podoba, tym bardziej porównując je do Inci 😉 No, ale dobra, nie będę marudzić, w końcu nie liczy się to co na zewnątrz, tylko w środku.

Terra Soleia typowego bronzera bynajmniej nie przypomina. Ma nasprejowane sporo metalicznego pazłotka, które niestety trzeba zetrzeć chcąc używać jej bez obawy o dyskotekowy efekt 😉

Zmiotłam więc z połowy (to co zostało na drugiej połówce używam jako rozświetlacza) i moim oczom ukazał się ładnie opalony, taki trochę czekoladkowy, złocisty puder.

Soleia jest nieźle napigmentowana, trzeba więc nakładać ją lekką ręką. Na skórze daje efekt delikatnej opalenizny. Choć nabieram ją z omiecionej ze złotka części, to nadal ma w sobie delikatny złocisty połysk, mniejszy niż Inca, ale jest. Na szczęście ja taki lubię 🙂

Porównanie z Incą

No i zapach. Mocny, kwiatowy, troszkę odurzający, niestety nieMeteorytowy. Mam nadzieję, że się przyzwyczaję 😉

Terra Inca nadal zostaje moim ideałem bronzerowo-rozświetlającym, a z Soleią może się polubię. Na razie mam mieszane uczucia, coś mi w niej nie pasuje. Zobaczymy 😉