Estee Lauder Idealist Even Skintone Illuminator

by
Kocham sera! Wszystkie o tym wiecie, bo podkreślam to na każdym kroku. Jak będziecie w moim wieku też je pokochacie 😛 Dziś o Idealiście.. czy on rzeczywiście taki idealny?
Wg producenta: To pierwsze szybko działające serum, które dramatycznie redukuje wszelkie nierówności, czerwoności, przebarwienia trądzikowe, przebarwienia słoneczne i odbarwienia skóry. Buzia natychmiast po użyciu wygląda świeżo i promieniście. Po jakimś czasie stosowania jest zauważalnie jaśniejsza i ujednolicona.

Produkt otrzymujemy w szklanej buteleczce z pompką – śliczna, mała, zgrabna i poręczna. Pompka dobrze dozuje ilość, nie zacina się, ani nie ’pluje’.

Serum ma bardzo przyjemną, dość rzadką, ale nie lejącą konsystencję. Jest lekkie, świetnie się rozprowadza i szybko wchłania. Dobrze współpracuje z kremami oraz podkładami.
Ma kolor opalizującego złotka z malutkimi rozświetlającymi drobinkami.
No i zapach.. Cudny cytrusowy, niesamowicie orzeźwiający i energetyczny.
Buzia od razu po nałożeniu Idealista jest rozjaśniona, złociście promienna i pełna blasku. Wygląda świeżo i zdrowo, koloryt się delikatnie wyrównuje, a mniejsze niedoskonałości są mniej widoczne. Do tego jest mięciutka i jedwabiście gładka, aż chciałoby się ją dotykać.. i dotykać.. i dotykać.. Po nałożeniu nań kremu ten cudowny efekt rozświetlenia niestety trochę zanika, a podkład już go całkowicie zakrywa. Cały czar pryska. Wielka szkoda! Co do długodystansowego działania, to nie zauważyłam żadnej wielkiej poprawy stanu mojej skóry, a zużyłam całe opakowanie. Przebarwienia jakie były takie są i twarz wygląda praktycznie tak samo. W duchu jednak wierzę, że robi mi tam dobrze, nawet jak tego nie widzę 😛
Cena: 290 zł / 30 ml, 420 zł / 50 ml

Podsumowując, dla mnie Idealist to po prostu przyjemny gadżet i powierzchowny rozświetlacz. Bardzo przyjemna baza pod makijaż i dodatkowy nawilżacz na mojej twarzy. Mam jeszcze jedno opakowanie, które zużyję z przyjemnością, pełna wiary i nadziei, że działanie długofalowe jest, ale ja nie umiem go jeszcze dostrzec.
  • Cena trochę powala;-) póki jeszcze nie potrzebuję to jeszcze nie kupuję;-) ale zapach pewnie ma cudny;-)

    Pozdrawiam;-)

    • no cudny ma zapach, ale mógłby jeszcze coś poza nim oferować 😉

  • Dla mnie cena zaporowa 😛 Szkoda, że nie widać wszystkich efektów, o których mówi producent..

  • ” W duchu jednak wierzę, że robi mi tam dobrze, nawet jak tego nie widzę” najlepsze stwierdzenie w całym poście ;D

    • o ja naiwna 😛 ahaha

  • Zapach ma cudny, konsystencję milutka, ale mnie niestety zapchał po trzech dniach :/ szkoda, bo dużą nadzieję miałam że w końcu coś ekstra 🙂

    • mi na szczęście krzywdy nie zrobił.. ale to co zrobił, to jednak ciut za mało.. tym bardziej przy takiej cenie 😉

  • Kochana a probowalas Lancome Vissionaire? Swietny!:)

    • miałam jakieś miniaturki i był poprawny 🙂

  • ejj buteleczka jest pięęękna 🙂 niestety podkłądy zakrywają to i owo…

  • Ja od kilku miesięcy używam całej serii Estee, piankę do mycia, tonik, serum (ale ten na pory – Idealist Pore Minimizer) i krem Daywear. Tylko na noc używam czegoś innego. I muszę powiedzieć, że koloryt cery mi się wyrównał i to lepiej niż po innych kosmetykach do cery naczynkowej itp. Idealist do porów jednaj jest trochę wysuszający. Teraz właśnie mam ten o którym piszesz, ale dopiero zaczęłam go stosować więc nie mogę się wypowiedzieć.

    • może działanie całej serii jest bardziej widoczne.. ale jednak od serum za taką cerę można by oczekiwać ciut więcej.. tym bardziej patrząc na obietnice producenta 😉

  • Miałam go i na poczatku bardzo podobał mi się efekt, ale po jakims czasie mnie zapchal… :/

  • Ja jakas lewa jestem, ale sera do mńie nie przemawiaja. Z drugiej strony dopiero jakies trzy lata temu zaczelam uzywac kremow nawilzajacych, wiec jest szansa ze i na sera sie kiedys skusze :p

    • przyjdzie na to czas 😉 ja kiedyś też nie rozumiałam o co z nimi chodzi 😉

    • hehe, skoro służą mi kremy dla dzieci, to chyba se jeszcze poczekam 😛

  • Kurczaki, a taką miałam nadzieję, że rzeczywiście potrafi redukować przebarwienia. Chociaż może to i dobrze, że się nie sprawdził- inaczej pewnie zaciągnęłabym kredyt u mafii i pognała do drogerii po kilka opakowań xD

  • ja mam serum z Estee ale advance night repair i mam dokładnie takie same odczucia co Ty do idealisty:) Pozdrawiam

    • ANR był fajny, przynajmniej świetnie nawilżał 🙂

  • za tyle pieniędzy to cuda powinna na twarzy zrobić 🙂
    Mam nadzieję, że zagościsz u mnie na dłużej 🙂

  • Jestem w trakcie poszukiwania dobrego serum.
    Ja i moje 31 wiosen bardzo tego potrzebujemy 🙂
    Na EL mnie jednak nie stać.

    • jestem pewna, że jest sporo równie fajnych, a może nawet fajniejszych i do tego tańszych na rynku 🙂

  • mój numer jeden z kategorii serum. Działa jak obiecuję producent 🙂

  • Marti, co to znaczy, że jak bedziemy w Twoim wieku też pokochamy sera? 😀 przecież Ty młodziutka jesteś 🙂

    • młodziutka to ja byłam 10 lat temu 😛 hihi

  • Przymierzałam się do niego kilkakrotnie, ale zawsze mnie zapychał. Moja skóra niestety jest podatna na zapychanie, więc mnie to specjalnie nie dziwi. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził :/

    • oj, zapchanie by mnie dużo bardziej martwiło :/

  • mnie EL w żadnym serum nie powala, znam lepsze przynajmniej dla mnie:)Jedyna linia którą lubię to Re-nutriv:P

    • Bo Ty burzuj:p ja tam ANR uwielbiam 😀

    • haha no ale przyznasz,że Re-nutriv jest cudowne:)

    • Przyznam 🙂 Wlasnie skonczylam opakowanie Replenishing a zaczynam Replenishing pod oko – dzieki Twojej dobrej opinii 😛 no i mojej pracy LOL

  • Hej, opakowanie to ma ekstra i to zarówno pod względem technicznym [pompka dobrze działa, co nie w każdym przypadku jest takie oczywiste…] – jak i estetycznym. W to piękne, błyszczące, błękitnawe tworzywo mogłabym się godzinami wpatrywać – gdybym oczywiście nie miała co robić ;P

    Jak na EL cena zupełnie mnie nie dziwi.

  • Ja jeszcze nigdy nie stosowałam serów(??? a może ser), w każdym razie wiadomo o co chodzi 🙂

  • A ja nie lubię takich sklepowych, bo mnie zawsze zapychają. Zamawiam naturalne, albo robię sama i od tego czasu jest ok, a efekty widoczne:)

  • Szkoda, że nie daje spektakularnych efektów, bo cena trochę wysoka.

  • Mam serum Sensai i ogólnie jest bardzo podobne i nieco tańsze, bo kosztuje ok. 490zł za 200ml, nie wiem tylko jak z działaniem, bo zaczynam testować… 🙂

  • Miałam go kiedyś, mnie się zapach kojarzy z cukiereczkami 🙂 Buzia po nim gładka, ale wiele nie zmienia 🙂 Zgadzam się z Tobą.

    • cieszę się, że nie jestem osamotniona w swojej opinii 😉

  • Marti, my chyba jesteśmy równolatkami, prawda? Bo rzeczywiście ostatnio zauważam, że nie ma jak serum :PPP

    • Cammie, tak mi się jakoś właśnie kojarzy 🙂

  • przerażające jest to, że nawet kosmetyk w takiej cenie nie gwarantuje długotrwałego efektu 😛

  • Zgodzę się, że to świetna baza pod makijaż 🙂

    Nie narzekaj na wiek 😛 bo nie widzę ku temu powodów.

    Lubię różnego rodzaju sera, sięgam po takowe od dawna. Nie trafiłam jeszcze na ideał choć kilka zasługuje na uwagę. Teraz za to zachwycam się ampułkami z Pat&Rub, widzę efekty a oto chodzi 🙂

    • oj, tak tylko sobie troszkę marudzę 😛 hihi
      Kochana, m. in. po Twoich wstępnych zachwytach skusiłam się sama na ekoAmpułkę.. muszę tylko na nią poczekać, a właściwie ona czeka na mnie w PL 🙂

    • Wybrałam teraz następne ampułki i myślę, że to nadal będzie strzał w 10-tke. Ciekawa jestem twojej opinii, mam nadzieję, że nie będziesz na nią czekać za długo 😉
      Z pośród tego, co mam okazję używać z Pat&Rub to ampułki są zdecydowanie godne polecenia. Z pielęgnacją ciała jest bardzo różnie, wybrałam jeszcze parę rzeczy do włosów. Ciekawa jestem.

    • no jestem jej okropnie ciekawa, bo opinie słyszałam w sumie chyba same pozytywne 🙂 jak się sprawdzi, to na pewno przygarnę kolejną 🙂

  • Mam dokładnie takie same wrażenie jak i Ty, jest trocha dziwny w swoim działaniu, sam po sobie rozjaśnia twarz, ale na mojej mieszanej skórze est efekt mocnego przetłuszczenia, natomiast po nałożeniu pudru, wcale go nie widać.
    Jeszcze badam, też go opiszę 🙂
    Miłego weekendu 🙂

    • wzajemnie 🙂

    • Kochana, ja to chyba już choruję na sklerozę… Przecież czytałam, ale wiele ostatnio o nim czytałam na forach i blogach, bo myślałam, że może coś nie tak robię, ale wszystko się zgadza, uważam że jest dobry, ale dla młodej cery, takiej, która ma niewiele do ukrycia, na mojej starej, nierównomiernej skórze nie zapewnia Idealist`ycznego efektu, ale na nocny mam chrapkę 😉
      Dzięki za przypomnienie o tej notce mi roztrzepanej 😉

    • nic się nie stało 🙂 Idelist fajny jako baza.. serum z niego niekoniecznie 😉

  • Za tą cenę można się spodziewać czegoś więcej 🙂 Ja tam jeszcze mam czas na sera itp 😀

  • Kiedyś natknęłam się na nie. Miałam podobne odczucie. Poprawny krem. Jeśli lubisz sera może coś z azjatyckiej Hery by Ci się spodobało.

    • jakoś azjatyckie specyfiki mnie nie kręcą 😉 poza tym mam już mały zapas serów, który czeka na użycie 🙂

  • Hehe wiele jest takich kosmetyków, które nie działają, ale my czujemy że działają 😀 hehe:)
    Mi też by się coś przydało… :p 21 skończyłam i teraz już się tylko starzeć :P:D
    :*

    • mogłabym być Twoją matką 😀 ahahaha

    • Ta 😀 Prababką od razu :DD a Wiesz, moglabym mieć taką matkę 😀 :*

    • to chodź Cię adoptuję :*

    • hehe ok ! 😀 :*

  • Jeśli chodzi o Idealista,to lubię wersję pierwszą,klasyczną:)

  • Mam kilka próbek i cały czas zostawiam na lepsze czasy 😉 Muszę jednak bliżej poznać!

  • Miałam, używałam trochę ale jakoś mnie nie zachwycił i go oddałam koleżance.

  • Sądziłam, że będzie miał lepsze właściwości pielęgnacyjne, bo tego z reguły się oczekuje od serum. Skoro tak nie jest to skreślam z listy 😉

  • Ja już powoli zaczynam rozglądać się za dobrym serum 🙂 dopisuję do swojej listy także ten 😀

  • Buteleczka jak od perfum ;P Mam tłustą cerę, wiec nie przepadam za efektem rozświetlenia 😉

  • Za drogi i mi narazie nei potrzebny. wierzę , że mam jeszcze młodą skórę i cudów nei trzeba 🙂 No odbra tylko zmarszczki pod oczami- mogloby ich u mnie nei być

  • Ja choruję na ten Night Repair 😀

    • skuś się kiedyś, bo jest świetny! 🙂

    • 😀 kiedyś miałam robiony makijaż i to serum pod kremem i było boskie <3

  • Anonymous

    Kochana, jak coś ma na 1. miejscu wodę, a na 2. silikon to czego to oczekiwać? Wygładzi, bo taka jest rola silikonów (widzę je też dalej na liście), zmyjesz – tafla znika. Ot, takie czary-mary.
    Gadżecik dla szczęśliwców, których nie zapycha.

    • tutaj tafla już zniknęła po nałożeniu kremu i podkładu 😛 na szczęście mnie nie zapchał 🙂

  • Za drogi to gadżet na takie ulotne działanie 😉 Tym bardziej dla mnie – osoby, która bez podkładu świata nie widzi 🙂

  • O, to słabiutko… Za taką cenę – działanie powinno być znacznie lepsze!

  • ojoj za taka cene czar nie moze pryskac! nieladnie!

  • Powiem Ci, że w takiej cenie to i butów nie kupuję, a co dopiero kosmetyki 😉 Fajnie że daje dużo radości, ale… dla mnie zdecydowanie nie jest niezbędny 😉

    • dla mnie również 😉

  • Faktycznie trochę drogi 🙂

  • ja już jestem stara wiec serum to dla mnie podstawa! 😉

    • obie jesteśmy stare 😛

  • miałam przyjemność obcować z idealist poreminimazer, po nałożeniu skóra wyprasowana, gładka i pachnąca. Po nałożeniu podkładu (pomijam fakt że się rolował) czar podobnie jak u Ciebie prysł:/ omijam idealist;)

  • Bardzo podoba mi się takie tło do zdjęć 🙂

  • Marti, mam pytanie z innej beczki – czy pigment sypki Platinum z MAC jest dostępny regularnie?

    • łapki sobie nie dam uciąć, ale on jest chyba PRO 😉

  • kilka lat temu miałam ten klasyczny idealist, szału nie robił, miałam wrażenie, ze mnie zapycha nawet :/ owszem, pieknie wygładzał twarz ale tak poza tym…?? za to ANR ubóstwiam!

  • Ola

    ja mam ochote na jedno serum z estee louder, 😀

  • Mam próbki tego kosmetyku, ale jakoś ciągle mi nie po drodze, by je zużyć. Myślałam, że dużo lepiej się sprawuje.

  • lubię to firmę mimo że droga, uwielbiam ich podkład ciężki ale jest idealny 😉