Zużycia #6

by
Wreszcie udało mi się obfocić moje skromniutkie denko z ostatnich 2 miesięcy i Wam je prezentuję 🙂

Wiem, malutko… ale podczas wspomnianych dwóch miesięcy byłam 3 razy w PL, a takie urlopowanie nie sprzyja denkowaniu 😀

Pharmaceris Duoaktywny Żel Micelarny – okropny! Straszny klejuch! Po użyciu konieczne było przemycie twarzy i zmycie go ‚normalnym’ micelem. Bubel!

Sephora Waterprof Eye Makeup Remover – świetny! Na pewno o nim napiszę.

Clarins Daily Energizer Cleansing Gel – nie używam na co dzień żeli oczyszczających, tego miałam w jakimś zestawie, więc zabrałam któregoś dnia za sobą do łazienki. Nie zmywałam nim makijażu, tylko przemywałam twarz rano. Miłe orzeźwienie.

Clarins Toning Lotion – zwyklaczek.

Clarins Daily Energizer Wake-Up Booster – przyjemny płyn o energetycznym zapachu.

Clarins One-Step Gentle Exfoliating Cleanser – delikatny piling do twarzy.

Clarins Multi-Active Nuit – rewelacja! Mój pierwszy krem Clarinsa, właściwie chyba w ogóle pierwszy produkt Clarinsa i pełen sukces. Świetnie nawilżał i odżywiał, do tego super przyjemnie pachniał 😉

MAC Studio Moisture Cream – pisałam już o nim wiele razy. Moje kolejne opakowanie i na pewno nie ostatnie. Super nawilża, extra pod makijaż.

Clarins Multi-Active Day – miniaturka kremu na dzień. Fantastyczny! Boska kremowa, dość gęsta konsystencja, świetne nawilżenie.. i znów mega przyjemny zapach. Bardzo żałowałam, że się skończył.

Clarins HydraQuench Cream – w przeciwieństwie do poprzednika, dość lekki, ale dający równie przyjemne nawilżenie.

Caudalie Vinosource Serum S.O.S. – poprawne serum.

Guerlain Super Aqua-Serum – dość lekkie, ale fajnie nawilżające serum o miłym relaksującym zapachu.

Laura Mercier Foundation Primer Hydrating – pisałam o nim TUTAJ KLIK.

Smashbox Photo Finish Color Correcting – pisałam o nim TUTAJ KLIK (post ze starego bloga, więc bez zdjęć).

Helena Rubinstein Prodigy Powercell – miniaturki kremu pod oczy. Dobrze nawilżał, wygładzał skórę pod oczami, szybko się wchłaniał i dobrze współpracował z makijażem. Konsystencja żelowa, ja wolę jednak bardziej treściwe.

L’Occitane migdałowy piling pod prysznic – pisałam o nim TUTAJ KLIK.

Clarins Moisture-Rich Body Lotion – gęsty, treściwy, świetnie nawilżający. Bardzo się polubiliśmy.

Vichy zielona kulka – mój numer jeden wśród antyperspirantów. Zobaczycie go tutaj jeszcze wiele razy 😉

Wella Lifetex Extra Rich Self-Warming Mask – rozgrzewająca maska do włosów. Świetna na szybkie mycie, bo wystarczyło ją trzymać na włosach 30 sek. Używałam jej więc pod prysznicem, gdy nie miałam czasu na paradowanie z maską po domu 😉 Wygładzała włosy i ułatwiała rozczesywanie.

Dior błyszczyk 451 Mango Soda – przyjemny klejuszek.

Troszkę saszetek i próbasków.

Jak Wam idzie zużywanie? U mnie tym razem bida z nyndzą 😉
Postaram się poprawić!

0
  • Mało? No proszę Cię 😉
    Gratuluje niemożliwego w moim przypadku – wykończenia błyszczyka 😉

    • jak na 2 miesiące, to chyba mało 🙂
      błyszczyk wykańczałam baaardzo dłuuugo 🙂

  • jaka bida z nundza,dobrze ci poszlo!wszyscy tak chwala ten plyn z Sephory a on mi oko prawie wypali…

    • no coś Ty? jak to Ci prawie oko wypalił? 🙁

    • ja go też nie lubię:(

  • Ty to nazywasz kiepskimi zużyciami? Szkoda, że nie widziałaś moich… Mam nadzieję, że w tym miesiącu uda mi się co nieco wyzerować i wtedy będę się chwalić 🙂
    Kremów Clarins jeszcze w mojej kosmetyczce nie było, ale może na zimę skuszę się na coś mocniej nawilżającego…

    • jak na okres 2 miesięcy, to kiepskie 🙂
      u mnie tych Clarisnów sporo teraz się zebrało 🙂 i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie firma zaskoczyła 🙂

  • Wszystko wszystkim, nie umiem się przyzwyczaić do Twojego nowego nagłówka 😉

    • a mi już ciężko byłoby chyba wrócić do starego 😉

  • Ja też uwielbiam kremy Clarinsa, a seria Multi Activ należy do moich ulubionych. Nie ma takiej tragedii, nawet sporo zużyłaś. Ale to prawda, wyjazdy nie sprzyjają denkom 🙂

    • bo to okazało się naprawdę świetna seria jest! 😀

  • Jakie to wszystko drogie… 🙁

  • ooo ile zuzyc 🙂 koniecznie napisz o tym plynie z Sephory!

    • napiszę na pewno 🙂

  • Moim zdaniem wcale nie jest tak źle z Twoim denkiem!
    Bardzo zaciekawił mnie krem MAC. Miałam wersję Complete Comfort Cream i byłam w nim zakochana. Pomimo, że mam cerę tłustą, a CCC jest do cery suchej, u mnie sprawdził się na zimę po prostu bosko. Miałaś może CCC kiedyś? Ciekawi mnie, jak Studio Moisture wypada w porównaniu z Complete Comfort.

    • one są w zasadzie podobne, ale CCC jest bardziej treściwy i bardziej odżywczy.. 🙂

    • W takim razie CCC na zimę, SMC na resztę roku – przynajmniej dla mojej cery tak bym to dopasowała 🙂 Na razie jednak muszę pozużywać inne kremy, które mam w zapasach, a potem biegnę do MACa po jakiś ich kremik 🙂

    • dokładnie tak 🙂 ja jestem suchar, więc oba są dla mnie dobre na każdą porę roku.. ale jeśli Ty masz cerę tłustą, to SM dałabym na miesiące ciepłe.. a CCC zimne 🙂

    • Suchar jesteś poważnie? i masz taką ładną cerę? Zazdoroszczę, moja też sucha, ale w gorszej kondycji jest ;( zmarszczki mimiczne się pojawiły, a u Ciebie piękna cera, zero niedoskonałości. Też tak chce 😛

    • no suchar 🙂 a cerę ładną gdzie widzisz? 😛 hihi

  • Wcale nie tak skromnie z tymi zużyciami 😉

  • Dużo produktów Clarinsa, którego uwielbiam 🙂

    • moje pierwsze produkty Clarinsa to były i jestem nimi oczarowana 🙂

  • Eh, to jest mało?
    Mam również tego micela z Pharmaceris i nie polubiłam go. Jeszcze podrażnił mi skórę 🙁

    • no mało mało jak na 2 miesiące 🙂
      okropny ten micel był.. a najgorsze jest, że w szale zakupowym kupiłam od razu 2 sztuki 😛

  • Wow duzoo tego 🙂

  • Spore denko! U mnie w tym miesiącu też sporo próbek, ale to dobrze :))

  • bida z nyndzą? ja to pewnie 1/3 tego nie zużyłabym dziecinko.

    • to przyjadę do Ciebie i pomogę Ci zużywać 😀
      tylko nie mów Gosiakowi, bo ona zazdrosna 😛 hyhyhy

  • Jak dla mnie to dużo tego;), może dlatego że mi kiepsko idzie denkowanie;) i dużo z firmy dla babć 😉 ich lecę nadrabiać blogowe luki;) buźka

    • wróciłaś już? 🙂

  • Troche tego zuzyłas 😀 Same dobroci widze :)))

  • Hehe, jak dla mnie to sporo udało Ci się zużyć. Gratki 😉

  • Malutko? Bo ja wiem.. Mi denkowanie idzie znaaacznie wolniej 😉

    • no bywało więcej 🙂

  • och Twoje denko, zaperło mi dech w cycuchach ;))) same ppuste opakowania a takie wrazenie robia ogromne ze hoho 😉

  • o rany 🙂 Ty mówisz że to małe zużycie? 🙂 z chęcią bym przytuliła do siebie ten krem z Clarinsa 🙂 trzeba nad nim pomyśleć 🙂

    • szczerze polecam! sama kiedyś do niego chętnie wrócę 🙂

  • W tym miesiącu nie narzekaj 🙂
    Sama mam słabiutki wrzesień 🙁

    • ale to jest denko z sierpnia i września 😉

  • Dla mnie pielęgnacja CLARINSA jest najlepsza z pólki selektynej i jak mam wydawać pieniądze to tylko na niego. Używam go regularnie,miałam mnprawie wszystko 🙂 Choć co jakiś czas go zdradzam na szukanie jakiś innych cudów. Teraz jestem na etapie naturalnej DR.HAUSCHKI i bedee testowac kosmetyki z BIOCHEMII URODY.

  • Marti, nie bądź dla siebie taka surowa – to nie jest bida z nyndzą 🙂
    Szału nie ma, ale nie jest źle, najważniejsza jest systematyczność i konsekwencja w denkowaniu :>

    • no i z tą systematycznością u mnie różnie bywa 😛

    • systematyczność w denkowaniu może niekoniecznie, ale w kupowaniu nowych MACzków jest na pewno 😛

    • a wiesz, że też nie 🙂 mam już dużo i stałam się bardziej wymagająca.. i coraz trudniej mnie zadowolić 😉 nawet MACowi 😛

  • Gratulacje! A szczególnie jeśli chodzi o błyszczyk, kolorówkę wykończyć to nie lada wyzwanie. Oby tak dalej. 🙂

  • dwufazówke z sephory uwazam za najlepszą ze wszystkich które dotad uzywałam!:)

  • Marti, nie przesadzaj, nie takie skromniutkie to denko :DDD

  • Lubię Vichy 🙂

  • Denko wcale nie takie skromne, u mnie dużo słabiej to wypada, ale dopiero zaczęłam denkować-więc obiecuje się poprawić 😉

  • Całkiem spore to denko 🙂 Muszę kiedyś kupić tę kulkę Vichy, bo co rusz słyszę, że jest świetna 🙂

    • kup koniecznie Izuś! jest naprawdę super 🙂

  • U mnie nie było tego wiele, ale zawsze do przodu 🙂 Ważne, że coś się zużyło 🙂

  • jaka bida z nyndzą 😀 jak dla mnei bomba jak na 2 miesiące 😀 ja przede wszystkim kremów nie mogę wykończyć a u Ciebie proszę 😀 do denka pięknie

    • mi z kremami idzie najszybciej chyba z wszystkich kosmetyków, bo są to produkty, których używam regularnie 🙂 z resztą bywa różnie 😉

  • moim problemem zawsze jest zużywanie próbek.. ładne denko:)

  • A moim problemem jest zebranie się do swojego pierwszego denka – jakoś mi tak nie po drodze :p

    • zabierz się zabierz, bo to wbrew pozorom fajna sprawa 🙂

  • Denko wcale nie takie małe. Widzę , że sporo kosmetyków firmy Clarins, ostatnio bardzo ją polubiłam 🙂

  • Gratuluje owocnych zużyć. Całkiem sporo tego.

  • Całkiem sporo tych zużzyć 🙂 Ja też lubię pielęgnację Clarinsa 🙂

  • to ma być mało? to wcale nie jest mało…

    • jak na 2 miesiące, to malutko 🙂

  • widze nie tylko ja przecinam tubki kremów żeby z nich wydobyć wszystko 🙂

    • pewnie 🙂 trzeba zużyć do ostatniej kropli 😀 hyhy

  • Dobrze jest! Kusi mnie ta kulka z Vichy, ciekawa jestem czy i u mnie by się sprawdziła.

    • powinna, bo jest świetna! 🙂

    • To i ja pewnie w końcu ją kupię 🙂

  • uwielbiam pielęgnację Clarinsa! 🙂 cała moja pielęgnacja twarzy, oprócz kremu pod oczy, jest oparta na tej marce i jestem nią zachwycona 🙂

    • no patrz, a ja ją tak późno odkryłam 🙂 ale jak mawiają lepiej późno niż wcale 😉

  • calkiem dobrze Ci idzie… ja sie od tygodnia zbieram do tego, zeby w koncu stworzyc posta ale jakos mi to nie wychodzi 😛

    • doskonale Cię rozumiem, bo ja też się zabrać nie mogłam 🙂

  • chyba wszystkich sąsiadów oskubałaś z pustych opakowań…ja ledwie 2 sztuki w tym miechu opustoszyłam, a tu normalnie zużycie hurtowe 😉

    • no, ale to za 2 miesiące jest 😛

  • Nie widzę małego zużycia hehe, a Clarins jets b. fajny. Caudalie mnie ciekawi, proszę bardziej dokładnie o nim:P

    • mogłoby być lepiej 😉 hyhy
      nie lubię wystawiać opinii po zużyciu tylko takiej miniaturki 😉 krzywdy mi nie zrobił, dobrze nawilżał.. tyle 🙂

    • no miniatura to miniatura a nie próbka saszetkowa hehehe;)

  • Sephora Waterprof Eye Makeup Remover – to moj hit, przebija go tylko HR All mascaras.
    Napiszesz (pisalas) cos na temat – Clarins One-Step Gentle Exfoliating Cleanser ? Szukam czegos delikatnego…

    • mam miniaturkę HR, muszę ją w końcu otworzyć i sprawdzić co to za cudo 🙂
      nie pisałam o nim, bo nie lubię wystawiać opinii na podstawie miniatur 😉 delikatny jest na pewno.. dobrze oczyszcza, odświeża, wygładza.. całkiem przyjemny 🙂

  • trochę tego się nazbierało :PPP

  • ja mam zbieralam denka i nie mialam czasu napsiac posta ;] idą do kosza ;] ciekawi mnie pielęgnacja MACa ogólnie MAC mnie ciekawi dopiero bede zaczynac go odkrywac ;]

    • pielęgnacja MACa jest wbrew pozorom całkiem dobra.. mam kilka swoich perełek 😉

  • ja na szczęście kupuję i zużywam kosmetyki na bieżąco 😀 kusisz kremem z MACa…

    • krem szczerze polecam.. to moje kolejne opakowanie i na pewno nie ostatnie 😉

  • Co Ty tu miauczysz, że Ci źle poszło?! Ja tu widzę całą masę denek! Żebym ja tak próbki i odlewki umiała wykańczać 😀

    • próbki zużywa mi się najlepiej, bo są takie małe 😀 ahaha

  • Lubie kremy clarinsa:) zuzycia dobrze ci poszly!

  • powiem Ci, że nie takie skromne jak na 3 podróże do Polski 🙂 co do Pharmaceris D zgadzam się w 10000000% bubel i nawet widze, że w aptece słabo schodzi więc pewnie nie tylko nam się niespodobał. Reszty nie znam bo nie miałam okazji używać perfumeryjnych kosmetyków zawsze apteczne 🙂

  • Powiedziałabym, że zużytkowania raczej na bogato niż „bida z nyndzą” 😉

  • no nie przesadzajmy, nie tak malutko 😉

  • Teraz dopiero zauważyłam, że masz w zużyciach żel micelarny Pharmaceris. Po pierwsze- wow, nie wiedziałam, że jego w ogóle da się zużyć! Ja mój stosuję od lipca i dalej mam więcej niż połowę opakowania. I wydaje mi się, że w ogóle przestało go ubywać.
    U mnie spisuje się świetnie- dobrze wszystko zmywa, nie wysusza cery, wydajnością wprost grzeszy 😉 Ale ja po micelu zawsze myję twarz jak grzeczne dziecko wodą z mydłem 😉

    • no nie powiem, łatwo zużyć go nie było 😛

  • Jak na dwa miesiące, to i tak mało nie jest. „Bida z nyndzą” byłaby w przypadku kilku pustych opakowań. Naliczyłam ok 37 opakowań, bo nie jestem pewno co do próbek i pustych mini słoiczków.

  • buahhaa no proszę cie – mało ? 🙂 zawsze nabawiam się zużyciowych kompleksów jak patrzę na twoje denka ;p

  • No ja tyle nie zużywam w tak krótkim czasie..
    Bo dwa miesiące to bardzo krótko jak na tyle pustych opakowań 🙂

  • Ola

    tez mam ta dwufazowke z Sephory, juz mi sie konczy i oszczedzam ja jak moge 😀 Napewno kupie kolejne opakowanie ;D

  • Denkujesz ,aż miło:) Sorka ,że dopiero komentuje,ale coś mi się z blogerem porobiło i miałam Cię odsubskrybowaną albo wyświetlały mi się tylko niektóre nowe posty:/