OPI You don’t know Jacques

by
Jedyne błotko w mojej kolekcji doczekało się w końcu swojej premiery. Wcześniej jakoś się przed nim broniłam, bo jestem wielbicielką bardziej żywych, wręcz oczojebnych kolorów 😉 Jednak postanowiłam dać mu szansę. 
Okazało się, że dobrze zrobiłam, bo choć kolor na nadchodzącą porę roku jak znalazł, to cała reszta nie przypadła mi do gustu do tego stopnia, że lakieru się pozbędę, bo po co ma mi zalegać nieużywany.
Przede wszystkim lakier kiepsko kryje. Na paznokciach mam 2 warstwy i nadal są prześwity.. a ja jestem z tych dla których 3 warstwy, to już za dużo zabawy. Od lakieru za więcej niż 5 zł oczekuję co najmniej dobrego krycia. Poza tym dość szybko się ściera. Paznokcie malowałam we wtorek wieczorem, wczoraj miałam już pościerane końcówki.
Jak Wam się podoba? Posiadacie go w swoich zbiorach?