BENEimpreza z BENEfitem

by
Chyba jako ostatnia przychodzę do Was z relacją z zeszłotygodniowej imprezy Benefitu. Widziałyście już chyba wszystko na innych blogach, ale i ja dorzucę dwoje 5 groszy 😉

Poniedziałek 24 września, godzina za 10 minut 11 udaję się na Dworzec Centralny w poszukiwaniu różowego balonika Benefitu, jaki miała mieć ze sobą Magda – organizatorka całego zamieszania. Spotykam się, w zdecydowanej większości ze znanymi mi już i lubianymi bloggerkami. Uściskom i całusom nie ma końca 😀 Poznaję też nowe twarze i wspomnianą Magdę.

Po kilku minutach udajemy się do Akademii Makijażu Mokotowska. Tam w szkolnej sali czekają na nas kolejne dziewczyny. Znów buziaki, przytulanki i inne macanki 😀

Chwilę później Pani Profesor Magda przywołuje nas do porządku i zaczynają się zajęcia..

 Jejku ile już lat minęło od momentu gdy ostatni raz siedziałam w szkolnej ławie.. taka stara jestem, że już nawet tego nie pamiętam 😛 A ta szkoła, to jak szkoła z marzeń i snów. Wyposażenie pierwsza klasa!

mój cyc w lusterku znalazł się zupełnie przypadkiem 😛

A i notesik i długopis dla zapominalskich 🙂 i okulary ‚żebym Cię lepiej mogła widzieć’ 😀

W oczach dwoiło się i troiło od tych cudaśnych kolorowych kosmetyków. Wszystko mogłyśmy obejrzeć, dotknąć, zasmakować.. Chciało się rzec ‚chwilo trwaj’ 🙂

Magda opowiedziała nam o początkach firmy Benefit, o produktach już kultowych…

… nowościach…

 … jak i tych, które dopiero nadejdą…

Miałam niebywałą możliwość wwąchać się po raz pierwszy w Benefitowe perfumy, na które jakoś nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi.

A i okazję do zapoznania się z pielęgnacją firmy, która prezentuje się bardzo interesująco.. a do tego obłędnie pachnie!
zdjęcie ‚pożyczone’ od Agaty
Był też pokaz makijażu z użyciem kultowych produktów.

Nie wiem jak pozostałe dziewczyny, ale ja czułam się jak w raju 🙂

koleżanki z tylnej ławki
koleżanki po skosie
koleżanki z ławek bocznych
zdjęcie ‚pożyczone’ od Pati

Po naukach nadszedł czas na imprezę 😀
Udałyśmy się do BENEróżowej BENElimuzyny, gdzie czekał na nas BENEkierowca 😀

Możecie sobie tylko wyobrazić miny i reakcje przechodniów na rozwrzeszczany tłum bab, które prawie o orgazm przyprawił widok różowego samochodu.. no bo rozmiar ponoć nie ma znaczenia 😛 hyhy

Co się działo w środku, to już zostawiam bez zbędnego komentarza.. Zdjęcia mówią same za siebie 😛

zdjęcie ‚pożyczone’ od Aliny
a to od Pati
to od Marty
też od Aliny

Na tym etapie zakończyła się moja niesamowita BENEprzygoda. Niestety nie miałam już czasu na Brow Bar w Arkadii, gdyż bo ponieważ musiałam uciekać.

Bardzo dziękuję Magdzie za zorganizowanie tak fantastycznego dnia!
A koleżankom bloggerkom za obecność i w ogóle wszystko!
Do zobaczenia 🙂