L’Occitane Ultra Rich Body Cream

by
Wg producenta: Najwyższy komfort nawilżania dzięki wysokiej zawartości Masła Shea (25%). Rozpieszczający, obfity krem, wzbogacony o siemię lniane, malwę, słodki migdał oraz wyciąg z miodu, olejek z ananasa i witaminą E. Szybko wchłanialny o nietłustej konsystencji. Kusi delikatną wonią jaśminu i esencji ylang-ylang, dbając o Twoje ciało i stan ducha.

 

W plastikowym zakręcanym pojemniku otrzymujemy 200 ml gęstego, mocno kremowego, bardzo przyjemnie pachnącego balsamu.

Co z tego, że balsam ma fajną konsystencję, co z tego, że bardzo fajnie pachnie, co z tego, że nakładanie go to niezwykła przyjemność… skoro po nałożeniu okropnie się klei, a po kilku chwilach kula się po skórze. Nawilżenia większego również nie odnotowałam, a co jak co, ale balsam nawilżać powinien! Zwłaszcza, że ten delikwent stworzony jest do suchej i odwodnionej skóry.. czyli jakby do mojej! I co? I nic!

Jestem mocno rozczarowana, bo wiązałam z nim spore nadzieje. Opinie w necie ma bardzo dobre, a i Pani w sklepie zachwalała. U mnie, nie wiedzieć czemu, się nie sprawdził! Mimo wielkiej sympatii do firmy, nie kupię go ponownie, a tego zużyję z bólem serca!

Cena: 145 zł / 200 mlZnacie go?  Sprawdził się u Was?