Guerlain Parure Aqua 02 vs. 01

by
Czy Wy też tak macie, że często najjaśniejszy odcień podkładu dostępny na rynku jest dla Was za ciemny? Do tego dobija Was fakt, że na Azję rzucili jaśniejsze? No bo, że Polska to kraj mulatów, a bladziochy, to tylko na Dalekim Wschodzie? Mnie dobiło i postanowiłam poszukać! Daleko nie szukałam, bo od razu udałam się na Truskawę (lol) i szybciutko przygarnęłam jaśniejszego brata mojego zdenkowanego ukochanego Parurka.
O Parurku już Wam pisałam O TU i na dzień dzisiejszy, po zajechaniu całego opakowania, mogę z pełną stanowczością i przekonaniem, powiedzieć że to mój podkładowy KWC!

Miałam odcień 02, czyli najjaśniejszy dostępny w Europie i może nie był jakiś drastycznie ciemny, w końcu gdyby był, to bym go nie używała 😛 Jednak nie pogniewałabym się, gdyby był ciuteczkę jaśniejszy. Z drugiej strony bałam się, że okaże się trupio blady.. ale no risk no fun 🙂

Przyleciał, rozpakowałam, psikłam na łapkę i oniemiałam. Ideał!
Jest jaśniejszy, to oczywista oczywistość, ale wcale nie trupiasty 🙂
Jakimś cudem udało mi się uzyskać jednego ostatniego psika z mojego pustaczka, więc zobaczcie same.

Cudo!
Jeśli więc i dla Was dwójeczka jest ciut za ciemna, to koniecznie spróbujcie jedyneczkę 🙂