Ślubnie cz. 3

by
Chyba najbardziej przez Was wyczekiwana część mojej ślubnej sagi, czyli słów parę o makijażu 🙂 Zanim pokażę Wam mój osobisty, napiszę słów parę na temat tego jakimi prawami rządzi się ślubny makijaż.
  • przede wszystkim makijaż musi być matowy! Wszelakie perłowe cienie odbiją się okropnie od flesza aparatu, a pamiętajmy, że zdjęć w tym dniu będziemy miały robione setki
  • makijaż musi być dostatecznie mocny, aby był widoczny na zdjęciach, bo jak dobrze wiemy, aparat zjada kolory. O ile nasz fotograf może podciągnąć kolory w PS, o tyle ciocia czy wujek już nie, a chcemy na wszystkich zdjęciach wyglądać najlepiej jak się da. Nie przesadzajmy też w drugą stronę. Jeśli na co dzień ograniczamy się do tuszu do rzęs, na ślub nie róbmy sobie smoky eye, bo będziemy przemalowane i prawdopodobnie będziemy się źle czuć
  • usta muszą być odpowiednio zaznaczone, aby nie były rozmyte na tle twarzy
  • nie zapominajmy o brwiach. Muszą być zaznaczone i widoczne, aby stanowiły ładną oprawę oczu i nadawały twarzy wyrazistości
  • no i wodoodporny tusz do rzęs. Najlepiej Wasz własny, sprawdzony. I najlepiej same wytuszujcie sobie rzęsy. Nawet najlepsza wizażystka nie zrobi tego tak dobrze, jak my same
  • i oczywista oczywistość, ale wspomnę 😉 niech kosmetyki będą dobrej jakości, najlepiej wodoodporne, żeby makijaż był wystarczająco trwały, aby wytrzymał cały dzień bez poprawek
Reszta zależy już tylko od Was samych 🙂 Użyjcie kolorów, w których czujecie się najlepiej. Sam makijaż niech będzie świeży, a buzia ładnie rozświetlona. Nie mylić oczywiście iskrzącej perły z rozświetleniem. To dwa zupełnie inne pojęcia 😉
Róbcie tyle makijaży próbnych, ile jest konieczne. Choć dobrej wizażystce powinna wystarczyć jedna próba! Powiedzcie o swoich oczekiwaniach, ale i bądźcie otwarte na propozycje. Jeśli spodobał Wam się jakiś makijaż w gazecie, pokażcie. Czasem słowa mogą być odebrane w różny sposób. Dla Was mocny makijaż może oznaczać po prostu konkretniejszy kolor na powiece, dla innego może to być już mega ciemny smoky. Starajcie się być możliwie precyzyjne. Mówcie wprost jak Wam się coś nie podoba. W końcu za to płacicie i efekty mają być zgodne z oczekiwaniami.
I jeszcze mała rada. Jeśli korzystacie przed ślubem ze słońca / solarium, skończcie te przyjemności najpóźniej 2 dni przed ślubem. Inaczej skóra będzie zaczerwieniona i zaogniona i makijaż tego nie zakryje, a sam spłynie.
Przyznać się kto nie przeczytał i przewinął od razu w dół do zdjęć? 😛
Mój ślubny makijaż był w odcieniach fioletu. Zdecydowałam się na taki kolor, bo mam zielone oczy i fiolet najlepiej do nich pasuje. Poza tym był to nasz ślubny kolor przewodni i chciałam żeby wszystko było do siebie dopasowane (fioletowe kwiaty, butki itp.).
Nie posiadam niestety zdjęć samego makijażu z bliska. Nie miałam głowy do tego i nawet nie pomyślałam, aby dokładnie uwiecznić go na fotografiach. Mam jednak nadzieję, że to co mam, choć w małym stopniu da Wam jego wyobrażenie.
Jak widać makijaż jest dość mocny i widoczny. Nie jest jednak (bynajmniej dla mnie) wyzywający, a ja nie jestem overdone 😉
Tak apropo wyrazistego makijażu. Dla porównania, fragment mojego makijażu z sesji plenerowej, który wykonałam sama. Zobaczcie jaki jest słaby, a na żywo wydawał mi się dostatecznie mocny. Było to prawie 2 lata temu i moja wiedza, jak i zdolności makijażowe były sporo mniejsze i teraz umalowałabym się inaczej! Wklejam jednak ku przestrodze 😉

0
  • Ślicznota <3

  • Super te fiolety! Podoba mi się strasnie!!
    Juz pomijam fakt pieknej Panny Młodej samej w sobie 😉

    • stare dobre czasy 😀

    • Odezwała się emerytka, phi 😛

  • Napatrzeć się nie mogę! 🙂 Pewnie dla wielu osób makijaż wyda się za mocny, ale makijaż jak sukienka czyli to młoda ma się czuć z nim dobrze 🙂 Ja stawiam też na wyraźne ślubne makijaże 😀

    • dokładnie tak! dziękuję :*

  • Ja wpierw oglądnęłam zdjęcia potem przeczytałam wpis 😀 No cóż..nie mogłam się powstrzymać 😀 Ciężko mi sobie wyobrazić że ktoś na swój ślub mógłby zrobić sobie smoky eye, biorąc pod uwagę jak to będzie kontrastowało z białą suknią ślubną i np. moją albinowską cerą 😀 Fakt, widziałam już wpadki makijażowe gdzie laski się świeciły jak psu jaja za przeproszeniem 😉 No ale cóż..czasem ma się pecha nawet w tak ważny dniu, ale najgorsze jest to, że coraz częściej do takich rzeczy zabierają się amatorki makijażu – ogłaszają się na portalach, że wykonują makijaże ślubne i okazjonalne, a tak naprawdę malowały w życiu tylko siebie i zero kursow itp itd… i jeszcze jakby robily to dobrze, to pol biedy! Np. Grzee jako amatorce dalabym sie umalowac na swoj slub a nawet na pogrzeb 😀 sama mam w znajomych osobe, ktore makijaze oferuje a brwi ma wyciete i namalowane eyelinerem ;||| i jedyne cienie jakie posiada to srebro, biel i czern 😉 Ale makijażystka z niej pierwsza klasa mowie Ci 😀

    Ja też fiolety lubie najbardziej bo też zielonooka bestia jestem 😀 I ogolnie to sie rozpisalam 😀

    • a co do solarium…to ja raz po rocznej przerwie poszlam na 15 minut, „bo to przeciez tak krotko” a potem smarowalam się bepanthenolem przez miesiąc, a chodzenie w staniku bylo dla mnie wielką udręką, nie polecam :/

    • bo są makijażystki i makijażystki 😉 również sporo widziałam.. nawet moja znajoma u takowej się malowała.. oczywiście była dumna z tego, że zapłaciła chyba 50 zł (nie pamiętam już dokładnie, ale groszowe sprawy to były), a ja wolę nie wiedzieć co na twarzy miała.. pominę też fakt, że na zdjęciach wygląda jakby nie była umalowana wcale 😉

      ja na solarium chodziłam kiedyś prawie nałogowo.. gdy stuknęła mi magiczna 30tka, powiedziałam sobie dość i przestałam się opalać.. dlatego tak ciągle młodo wyglądam 😀 ahahaha

    • Kiedyś pewnie sama bym tak zrobiła, bo nie było dla mnie różnicy i zachwycał mnie dosłownie każdy makijaż, bo sama krechy nie potrafiłam zrobić 😉 Czasy się zmieniły to ogląd i też, na swoim własnym ślubie o ile kiedyś do niego w ogóle w życiu dojdzie, nie będę oszczędzać na makijazu i sprowadzę sobie Irandzką Beczułkę do Polski z jej magicznym kuferkiem 😀

      fiu fiu! Ja na solarium w życiu byłam może z 5-7 razy ale wątpie, że więcej – jakoś nigdy mi się nie chciało iść tam i zmywać makijaż do opalania by za 10 minut go zrobić znowu 😀

    • dobrze prawisz! Irlandzka Beczułka, to jakaś fajna dziewczyna musi być 😛

      nie mów, że po solarce malowałaś się znowu? nie dałaś skórze ochłonąć? 😛 ocipiałaś no 😛

    • Dobrze mówisz, gryfna dziouszka z tej Irlandzkiej Beczułki 😀 Złoto a nie człowiek! 😀

      eeej to trzeba dać skórze ochłonać? 😀 O cholera…jakie ja mam braki – wstyd! Właśnie spadła na mnie kurtyna milczenia 😛 Wiesz…ja mam małe chińskie oczy i mały nos, a polczki jak dwa jajniki 😀

    • no raczej ej 😛 na taką rozpaloną od razu kłaść tapetę.. ny ny ny ny 🙂

    • no tak.. ale zawsze istnieję ten strach, że ludzi na ulicy nie przeżyją mojego widoku bez makijażu 😛

    • taaa i uciekną wszyscy w siną dal 😛

    • yyy a ja do solarium nie zmywam makijażu… 😀
      to ja dobra jestem…

      gdzież tam, mam filtry mineralne na twarzy, poza tym czasem się z pracy na 10min urwę i idę bo mam drzwi obok… i tam 😉

  • przpiękny, bardzo elektryzujący makijaż! no ciągle przewijam i nie mogę się napatrzeć!

  • Marti, piąteczka za fioletowy makijaż! 🙂 Miałam chyba ten sam odcień, co Ty.. Swój zmodyfikowałam w ostatnim dniu, postawiłam na piękne fiolety z trójki cieni Shiseido (nr VI308 ), które może nie były matowe a satynowe, jednak miały czysty, piękny kolor. Makijaż ostateczny moim zdaniem wyszedł 10000x lepiej niż próbny, cieszę się że odważyłam się na zmianę w ostatnim momencie 🙂 Ogólnie zgadzam się ze wszystkim co napisałaś, może oprócz matowych cieni 😉 Myślę, że mat łamany satyną może być równie fajny, sama satyna może też. Jedyne, czego bym odradziła to perłowe cienie, bo one największą krzywdę potrafią zrobić :))

    I pochwalę się, czytałam od początku, nie lecąc do fotek z miejsca 😉 Przyjemności zostawiam sobie na koniec. Śliczna Panno Młoda :))

    • Jeszcze szybko dodam, że na solarze (:D) byłam 2 razy – 4 dni przed i 2 dni przed. Skóra na szczęście lekko złapała odcień, ale nie było żadnych zaczerwienień 🙂

    • fiolety rulezzzz 😀 wyguglowałam i oj oj piękne te fiolety! musiałaś wyglądać cudnie! to znaczy jestem pewna, że tak było, wnioskując po małych przeciekach, jakie widziałam 😀 zresztą gdyby przecieków nie było i tak by tak było 😀

      tak, satyna też jest ok.. ale w połączeniu z matami 🙂 perła jest beee..

      jestem z Ciebie dumna Alissku :* ale teraz to ja ani Śliczna.. ani Młoda.. ani Panna 😛

    • Mam paletkę Shiseido 308 i ma piękne te fiolety i całkiem mocno błyszczące 😉 Alissku pokaż Twoje fotki 🙂 a Marti wyglądałaś cudnie 🙂

    • Marti, nie pierdziel mi tu bo i wciąż pięknaś, młoda.. No tylko tej panny już ni mo 🙂

      Dominiko, foty będą jak dostanę te oficjalne (w tym z malowania w S. ) od fotografa 🙂

    • tylko na zdjęciach tak dobrze wyglądam 😛 rzeczywistość jest zupełnie inna 😛

    • jak mawiają : PITU PITU 😀 :*

    • Alissku, masz rację – Marti chyba na mózg padło w tym wiekiem.

    • i kto to mówi 😛

  • Fiolety chyba z MAP? Wiesz może jaki to numer paletki?

    • nie mam pojęcia, ale mogę spytać koleżanki, która mnie malowała 🙂

    • spytaj spytaj, też mnie interesuje!

  • przeczytałam całość, chociaż nie wiem po kiego uja mi ta wiedza, no ale nieważne, plus 10 to wiedzy ogólnej 😀

    ślicznoto moja, bardzo ładnie Cię zmalowali. mocno, ale z klasą !

    • nigdy nie wiadomo 😀 newer sej newer 😀

      dziękuję Kochana :*

  • Przeczytałam od deski do deski. Zdarzało mi się malować na śłuby i chciałam sprawdzić czy robiłam to dobrze. Otóż, wedle twoich rad tak:) tak więc zaraz się ucieszyłam. No i teraz przechodze do najważniejszej częsci – WYGLĄDAŁAŚ PRZEPIĘKNIE!! Makijaż marzenie:)

  • ładny buziaczek to i we wszystkim ładnie ;)) świetny make upik, 😉

  • piekny makijaz;) zapraszam do mnie;)

  • Wyglądałaś super 🙂 Faktycznie jest różnica między takim profesjonalnym makijażem, a Twoim, który z założenia był dość mocny…

  • choć mnie to nie rusza bo jam przeciwniczka ślubnych kobierców 😀 to trzeba przyznać, że kolorek na powiekach Twch jest wyrazisty i piękny :> i już więcej nie paczę bo mną jeszcze jaki bakcyl zawładnie XD

    • Pacz, pacz – społeczeństwo nam się starzeje a ja nie chcę, żeby tylko moje dzieci musiały na Ciebie pracowac – zrób sobie swoje 😛

    • haha! dobrze że od ślubów się nie można uzależnić jak od kosmetyków… to by dopiero było…

  • Właśnie rozmyślam jak chciałabym być pomalowana, więc dla mnie bardzo przydatny post- dzięki !!!
    A Twój make up mocny, ale fajny i pasujący. Ja jestem zdania, że makijaż ślubny powinien nie odbiegać bardzo od tego co nosimy na co dzień, np ktoś nosi delikatesy, to i na ślub delikates, a ktoś nosi się mocniej i kolorowo to i tak powinno byc na ślubie.

  • Ja przeczytałam 😀

    Pięknie wyglądałaś w dniu ślubu!

  • ajj jaki piękny fiolecik , lubię takie kolory na oczkach 🙂

  • garsc dobrych rad!! 🙂 na zdjeciach mam zawsze problem z moim brwiami, bo czesto zapominam, ze jesli podkreslam je mocno to do zdjec powinnam jeszcze mocniej 🙂

  • Bardzo pieknie Ci w tym fiolecie.. ale spytam również jaki masz kolor na włosach bo jest świetny… to taki ciemny blond wpadajacy w brąz…? dobrze widze po zdjeciach? Jaka to farba??

    ach! i jeszcze jedno b. spodobał mi sie Twój welon (te drobniutkie kropeczki sa mega gustowne:))

    • jejciu, nie mam pojęcia.. obecnie mam ciemniejsze.. a tak jasne miałam tylko na ślub, bo fryzjerka trochę popłynęła z refleksami.. 😉

      te kropeczki, to cyrkonie Swarovskiego 🙂

  • zazdraszczam udanego makijażu 😀 ja też miałam w fioletach, ale była istna tragedyja. 😀 Normalnie świeciłam się już jak psu jajca po godzinie od wykonania. xD i rili szybko się makijaż zmykał. Z ust to chyba do kościoła nie dojechał nawet. 😛

    Ty wyglądałaś cudownie, fiolety sa pięknie soczyste na Twych oczach. Włosy ładnie ułożone, suknia piękna, Ty śliczna… ech, no i buty miałaś ekstra. 😀
    Buziaki pięknoto :*

    • i będąc szczera, to nie lubię oglądac swych zdjec z wesela, bo wyglądam poważnie najgorzej ze wszystkich, jakby chora, tłusta, bez makijażu, pryszczata i z włosami w strąkach 😀 staram się nie mysleć o tym, zapominam, choć teraz mi trochę przykro, wtedy moze też, ale ja nie dopuszczałam do siebie nigdy uczuc, by innych nie ranić, tak się wszyscy starali. 🙂

    • Kochana, jestem pewna, że troszkę przesadzasz 🙂 jesteś śliczną dziewczyną i nie mogło być tak źle jak piszesz.. każda Panna Młoda promienieje cudownym blaskiem, więc Ty na pewno wyglądałaś cudnie! 🙂

    • ja promieniałam sebum 😀

      wiem, że mogłam wyglądać ślicznie, ale niestety ani makijażystka, ani fryzjerka się nie postarały. 🙂

    • Martiiiii, moja Ty ja Ci mogę na maila udowodnić, ze jest tak jak piszę. 😀

    • i to właśnie ja jestem tym przykładem ku przestrodze niestety. 🙂 ale cóż, w półtora miesiąca niecałe załatwić wszystko, to jednak wyzwanie. 🙂 Będąc szczerym, to w ciągu tygodnia załatwiliśmy większość. 🙂

    • a marzy mi się zobaczyć jeszcze kilka zdjęć Twoich ze ślubu, tak pięknie wyglądasz, że chce się więcej i więcej 🙂 :*

    • będę się dalej upierać, że przesadzasz 🙂 ślij foty, zobaczymy 🙂
      reszta fot już nie jest taka ładna 😛 najlepsze wkleiłam 😀

    • ok, prześlę
      a ja już sobie wybrałam jedno Twoje zdjęcie, więc nie nalegam, choć i tak fajnie by było więcej pooglądać. 😀

    • Właśnie! Ślij foty, a nie spieraj się tutaj! 😀

    • wybrałaś sobie? i co teraz? zrobisz fototapetę i powiesisz nad łóżkiem? 😀 hyhy
      więcej zdjęć będzie przy okazji kolejnego ślubnego posta 🙂 tutaj chciałam skupić się na zdjęciach makijażowych 🙂

    • hahahaha, no jasne, a jakże! 😀
      A tak serio to zachciało mi się Cię sportretować, ale nie wyszło. xD

    • może i dobrze 😛

    • ale Ty taka śliczna, no to może se wywołam i w album wkleję. 😀

  • pięknie wyglądałaś 🙂

  • Ola

    wygladalas przeslicznie 🙂
    a notka bardzo przydatna

  • Ja miałam makijaż w brązach+mała plamka nad tęczówką w kolorze opalizującego turkusu 🙂
    Za to usta były boskie, sama w życiu tak bym, ich nie umalowała i pewnie nie umaluję, bo całą szminkę zuzyłam a koloru nie zapisałam 🙁
    Pięknie Ci w fioletach 🙂

  • ślicznie wyglądałaś :), ja wychodziłam za mąż 4 lata temu i wiem, że teraz chciałabym zupełnie inny makijaż – jak to wszystko się zmienia 🙂

    • ja akurat w swoim wyglądzie ślubnym nie zmieniłabym absolutnie nic 🙂 za 2 tygodnie będą 2 lata i aż sama się sobie dziwię, bo jak wiadomo kobieta zmienną jest.. a ja to już w ogóle 😛 jedynie zrzuciłabym parę kilo 😛

    • ja w sumie jak brałam Ślub, nie bardzo byłam zorientowana w makijażu zdałam się na moją kosmetyczkę, nie mówię że było źle – ale teraz po prostu jest dużo rzeczy które mi się podobają. A te kilogramy, kto by ich nie zrzucał. Wyglądałaś ślicznie, przede wszystkim wyglądałaś na bardzo szczęśliwą, a to w tym wszystkim jest najważniejsze 🙂

  • Przepięknie wyglądałaś 🙂

  • przeczytałam wszystko od dechy do dechy!!!! super post!!!! pieknymakijaż miałaś bardzo wyrazisty ja bym chciała taki wyrazisty jak Ty kiedyś na swoim ślubie:) na pradę miałaś swietny makijaż:)

    • jestem pewna, że wymyślisz coś cudownego Moniczku! 🙂

    • najbardziej chciałabym sie oddać komuś w ręce ,b o to stres w tym dniu itd ale na dzień dzisiejszy nie wiem komu bym si eoddała ja nie ufam wizażystkom w ogóle…..Ty miałaś świetną wizażystkę!!! i wyglądąłaś zjawiskowo 🙂

    • zacznij się już rozglądać.. jest sporo dobrych wizażystek, tylko trzeba dobrze poszukać 🙂 jestem pewna, że znajdziesz! i trzymam kciuki 🙂

      moja wizażystka to moja koleżanka, która była ze mną w najtrudniejszych przedślubno-decyzyjnych chwilach i sporo jej zawdzięczam 🙂

    • super mieć taką dobrą dusze przy sobie w tych przygotowaniach 🙂 myślę, że u mnie to będzie siostra 🙂 siostra – najlepsza przyjaciółka 🙂

  • Rzeczywiście bardzo ładnie Ci w fioletach 🙂

  • przeczytałam wszyściutko, zanim przeszłam do zdjęć (bo może przydadzą mi się te wskazówki… choć wygląda na to, że niezbyt prędko :P)

    odnośnie makijażu to wyglądał na Tobie cudownie 🙂 fiolety bardzo Ci pasują, sprawiają, że oczy wyglądają bardziej wyraziście. i makijaż na pewno nie był przesadzony – był idealny 😉
    pięknie wyglądałaś 🙂

  • Łałałiła, jaka laska 🙂 Piękne te fioletowe oczyska, ale ten makijaż z pleneru też nie jest zły. Czego marudzisz? 😛

    • no bo za słaby był, jak się okazało na zdjęciach 🙂 teraz bym wymalowała go inaczej 😛

  • Wow piękny makijaż! też mam zielone oczy i uwielbiam fiolet:) Wyglądałaś prześlicznie:D
    (najpierw obejrzałam zdjęcia a dopiero potem przeczytałam treść posta;p) hehe pozdrawiam:)

  • ślicznie wyglądałaś:)Piękny makijaż w fioletach:)ja swój tez miałam fioletowy na ślubie, ale bardziej była to lila:)a rady dla przyszłych panien młodych bardzo pomocne, kto nie przeczytal niech się wstydzi, że od razu do zdjęc przeszedł:)welon przepiękny , uwielbiam taki mój też był długi:)

  • Wyglądałaś przepięknie w dniu ślubu! Cieszę się, że zdecydowałaś się napisać poradnik ślubny i dodatkowo wymienić najważniejsze zasady dotyczące makijażu w dniu ślubu, bo mam wrażenie, że dużo osób o nich zapomina.

  • Faktycznie makijaż plenerowy jest dość delikatny na zdjęciu, ale i tak jest śliczny! Ja chyba też zdecydowałabym się na fiolety 🙂

  • I niech ktos mi powie ze fiolety sa nieodpowiednie na slub:D Pieknie!!

    • wg mnie są bardzo odpowiednie! 🙂

    • wg mnie sa super bardzo odpowiednie mega ozywiają twarz to te bardziejs tonowane kolory tak gasza buzię nie?:]

  • Przepięknie wyglądałaś 🙂 Super ten koczek miałaś. Ja postawiłam na nietypowy makijaż – fuksjowe usta i czarne krechy, ale wyszło ładnie – wszystkim się podobało 🙂

  • mój też będzie w odcieniach fioletu, bo i butki i kwiatki będą w tym kolorze. Mam już upatrzony konkretny makijaż i chcę właśnie taki. O ile oczywiście będzie mi pasował, ale o tym przekonam się już na próbie 🙂

    • no to witaj w klubie 🙂 też miałam fioletowe butki i kwiatki 🙂

  • bardzo mi się podoba wyglądałaś fenomenalnie ! 🙂 a no i najpierw przeczytałam tekst ! 😀

    ja bardzo bym chciała zostać wizażystką, jednak nie mam do tego zbytnio drygu, sama ledwo siebie umaluję a kogoś… dam rade ale nie jestem zbyt kreatywna i nie stworzę nic oryginalnego 🙂

    • Śluby mają klimat, ten biały hmmm :)) margaret1992.blogspot.com

  • Ja nie przewinęłam 😀 Pamiętam Twoje zdjęcia z forum, uważam że Kama to świetny wybór, sama byłam u niej na lekcji 🙂

    • no patrz.. znasz Kamę? 🙂 maleńki ten Poznań 🙂

    • Tak się złożyło, że poznałam 🙂 Uszyła nam rewelacyjny krawat pod kolor butów 😛

  • Szkoda, ze nie masz makijażu z bliska, bo tak z daleka wyglądał mi na bardzo intrygujący i ciekawy. Ja miałam we wrzosach makijaż, nie matowy, ale też i nie błyszczący – takie pomiędzy, powiedziałabym, ze satynowy. Jednak babeczka przesadziła z bronzerem i z podkreśleniem brwi. Teraz to ja bym się sama malowała, ale wtedy to były czasy, kiedy za makijaż robił u mnie tylko tusz do rzęs – nie miałam żadnej na tym polu wiedzy i pojęcia. No sama w to nie mogę teraz uwierzyć 😀

    • nie mam, nie pomyślałam wcale o tym.. 🙁 następnym razem 😛

    • Następnym, no wiesz … dobrze, ze Twój ślubny tego nie widzi 😛

    • cicho sza 😛

  • Odważny dosyć ten twój makijaż ale przyznam, że idealnie do Ciebie pasował..
    Ja osobiście lubię dość wyraźnie podkreślone oko, i sama na swoim ślubie też chciałabym mieć mocniejszą oprawę oczu właśnie.

    Też mam zielone oczy i uwielbiam fiolety, ale skłaniam się raczej bardziej ku tym śliwkowym, wrzosowym itd 🙂

    A tak w ogóle to za każdym razem jak pokazujesz twarz, to nie mogę wyjść z podziwu, że osoba ze zdjęć to ta sama co w avatarze.. Nie poznałabym Cię.. 😉

    • no bo to zdjęcia z różnych okresów mojego życia.. może dlatego.. choć nie wiedziałam, że aż tak się zmieniam 🙂 no tak, starość nie radość 😛

    • młodość nie wieczność, jak to moja babcia mówi 😉

    • Zmiany są dobre, a upływ lat wcale nie podziałał na twoją niekorzyść tak mocno, jak Ci się wydaje.. Całkiem nieźle się trzymasz ;P

  • ja miałam ciemny fioletowo-czarny makijaż, ponieważ w mniej intensywnym czułabym się po prostu źle 😉

    pięknie wyglądałaś, kwitnąco i promiennie 🙂

  • przeczytałam 🙂

    ładna z Ciebie kobieta, wiesz?

    co do makijażu, ja się z matami nie bardzo lubię, więc do makijażu ślubnego, jeśli ten kiedykolwiek nastąpi ;), wybiorę satynowe cienie 🙂 zresztą wesela nie planuję, więc masy zdjęć raczej nie będzie 😛

  • Księżniczka:)

  • Wg mnie ten makijaż wcale nie jest jakiś mocny 😉 jest piękny, wyrazisty i ładnie podkreśla, to co powinien 😀 świetną też miałaś fryzurę.

  • Super pomysł na inny makijaż ślubny 🙂 Zazwyczaj spotyka się głównie beże i brązy a tutaj rewelacyjnie wykorzystany kolor fioletowy:)Pozdrawiam

  • ło matko, cudnie wyglądałaś! a to oko, spoko, co ja mówię! bosko! nie amatorsko 😉

  • Przepiękny fiolet idealnie podkreślał biel kreacji!

  • Aż mi się łza zakręciła, chyba z tego wszystkiego wrzucę jakieś swoje ślubne foty… ;)Ale kiedy to było? Ludzie tyle nie żyją, a już na pewno nie razem 😛

  • Ja przeczytalam wszystko (bo czytalam z telefonu i wolno mi sie ladowalo). coz, powtorze sie – pieknie!

  • Podobają mi się te fiolety 🙂
    Mi nie spieszy się do slubu – nie w tym tysiącleciu xD
    Dodaję do obserwowanych :)!

  • dziękuję Was wszystkie drogie Pani za te przemiłe słowa! :*

    • jakoś te „Was” tak z niemiecka mi zabrzmiało… 😉

    • nosz cholera.. zmęczona byłam.. miało być WAM!!!
      nie śmiej się ze starszych osób 😛

    • a gdzieżby tak w dzień dziecka śmiałabym się z Ciebie naśmiewać! 😀

  • Prześlicznieeeeeeeeee :). Uwielbiam fiolety, więc makijaż totalnie w moim guście 🙂

  • Uwielbiam fiolety więc jak najbardziej idę w to! ;D
    Miałam sobie zakupić tę paletkę z MAP i teraz będę sobie pluła w twarz że nie kupiłam ;(

    I przeczytałam do samiutkiego końca, zawsze czytam =D

  • Makijaż naprawdę świetny :)ja bym dodała jeszcze jeden komentarz, przy składaniu życzeń najlepiej całować się nie całując 🙂 chodzi o to aby makijaż był nie naruszony np przez mocną szminkę cioci czy innej kobietki 🙂

  • Przecudnie! ale to już dawno wiesz 🙂
    też miałam fioletowy makijaż i też zapomniałam zrobić mu fotę z bliska 😀

  • Byłam twarda najpierw czytałam, potem oglądałam dokładnie 😀
    Makijaż miałaś świetny, widoczny ale nieprzesadzony i fioletowy, to już w ogóle och! i ach! 😉 Jako zielonooka zdecydowanie jestem za! Nie posłodzę Ci i nie powiem, że byłaś śliczną Panną Młodą bo to już wiesz 😛
    Wyglądasz trochę z tym koczkiem jak Beyonce w jednej ze swoich piosenek gdzie się półnaga po łóżku tarzała 😛 Pięknie 🙂

    • no do Beyonce to mnie jeszcze nikt nie porównał.. nawet jeśli to tylko koczek 😀 haha

  • Świetny makijaż , Jeszcze w moim ulubiony kolorze – fioletowy 🙂
    Pięknie wyglądałaś 😀

  • Piękny makijaż:) Jestem wielką zwolenniczką kolorów w makijażu ślubnym:)
    Mój ślubny i plenerowy makijaż był bardzo podobny do Twojego plenerowego tylko ja poszalałam z ustami i miałam je krwiście czerwone;)

  • przeczytałam wszystko – świetnie o tym pisałaś 🙂 i oczywiście śliczny makijaż 🙂

  • Ooooooooo przeczytałam dokładnie wszystkie trzy ślubne posty 🙂 Kurcze fioletowymi buciszami to mnie zastrzeliłaś! 😀 hehe 🙂 Odważnie 😉
    Super makijaż 🙂 Ja dzisiaj się malowałam kilka razy i próbowałam kolory.. Miałam w planach właśnie fiolet, ale po przefarbowaniu włosów na rudo zupełnie nie pasuje, więc postawię na brąz chyba.. 🙂 A do sesji machnę sobie zielony ;P
    Przepięknie wyglądałaś! Suknia, fryz i w ogóle! 🙂 Buziaki!!:**

  • O, widzę że makijaż robiony moją ulubioną paletką MAP 😉
    Ja sama też postawiłam na intensywne fiolety w makijażu ślubnym, tylko w cieplejszym odcieniu 🙂

  • o a jakie miałaś pazurki na ślubie?:D

    • to było jeszcze w czasach noszenia paznokci żelowych, więc klasyczny french i delikatne fioletowe kwiatki na kciuku i palcu serdecznym 🙂