Glossybox.co.uk – maj 2012

by
Godzinę temu wyrwał mnie ze snu dzwonek do drzwi. Wyparowałam z łóżka w amoku, chyba nadal na pół przytomna i pędem do drzwi. Po drodze w głowie kołatały mi się myśli i próbowałam sama odpowiedzieć sobie na pytanie któż to śmie mnie budzić w środku nocy. Jedyne co przyszło mi do głowy, to listonosz. Na dalsze myślenie nie było czasu, bo już stałam przy drzwiach. Otwieram, a to nie listonosz.. To listonoszka! 😀 Wręcza mi pudełko, które wygląda mi na glossybox. Ja nadal półprzytomna, no może już ćwierćprzytomna, myślę o co kaman, przecież co dopiero było kwietniowe. Też mi surprajs! Ale największy przeżyłam, gdy przyjrzałam się owemu pudełku, a tam prawidłowy adres nadrukowany! Fakt ten obudził mnie na dobre. Pierwszy raz od kilku miesięcy dostałam prawidłowo zaadresowane pudełko. Halleluja! 🙂 
Koniec tego gadania, przechodzimy do meritum sprawy, czyli zawartości mojego OSTATNIEGO glossyboxa! Otwierałam go z drżeniem rąk prawie i se mówię do kota ‚taaa, pewnie będzie bomba i zaraz matka będzie przeklinać, że zrezygnowała’. Ona jednak niewzruszona, wyglądała jakby co najmniej jej to wcale nie interesowało.
Koniec końców wyszło na moje, bo box, choć to edycja rocznicowa i można by spodziewać się czegoś lepszego, jest zwyczajnie fatalny!

czy ten papierek nie przypomina Wam ściery kuchennej?

Aż mi się nie chce o tym wszystkim pisać, takie to beznadziejne, ale tak na pożegnanie, z łezką w oku (ahahaha) dokonam prezentacji mojego ostatniego boxa.

Noble Isle Summer Rising Bath & Shower Gel – myjący żel o bardzo przyjemnym wiosennym zapachu. To chyba najlepszy produkt w pudełku. Dalej już będzie tylko gorzej.

Eldora False Eyelashes – lubię rzęski, więc wykorzystam.

Uniqone All in one hair treatment – znowu coś do włosów.. a ja tak nie chciałam! Ma zrobić cuda wianki.. Taaa..

Lolita Lempicka L’Eau en Blanc & Eau de Parfum – próbki perfum. WOW, zaszaleli! Aż nie wiem gdzie się najpierw psikać 😛

Murad Clarifying Mask – co za kretyn daje osobie z suchą skórą, maskę do skóry z trądzikiem?

I najlepsze z całego pudła. Balooooonik i lustereczko. Hurrrra.. Ehhh..

To by było na tyle jeśli chodzi o glossyboxowe posty na moim blogu! Dziękuję za uwagę i idę w końcu przygotować nagrody na małe rozdanie. A Wy zazdroście mi mojego fantastycznego bombastycznego boxa..