MAC Strobe Cream

by
Nazwa bloga do czegoś zobowiązuje, a ja coś ostatnio o MACu mało piszę. Nadrabiam więc zaległości. Na pierwszy ogień idzie jeden z moich pielęgnacyjnych ulubieńców MACa – krem Strobe Cream.

Wg producenta: natychmiastowa poprawa skóry. Świetnie naładowany mocnymi lekami pochodzenia roślinnego, witaminami i dużą dawką zielonej herbaty – odstresowuje, nawilża, odświeża oraz poprawia wygląd ziemistej, zmęczonej cery. Rozświetla i rozjaśnia za pomocą opalizujących drobinek i antyoksydantów.  

Opakowanie: biała, plastikowa, twardawa tubka z czarną gumową nakrętką, która swoją drogą dość szybko się brudzi. Kremik wydobywa się z tubki bardzo wygodnie, no i higienicznie.

Konsystencja: ani zbyt gęsta ani lejąca, coś pomiędzy. Świetnie się nakłada i dość szybko wsiąka w skórę. Do tego jest wydajny, bo wystarczy go naprawdę niewielka ilość.

Kolor: perłowy z delikatnie różowo-fioletową opalizacją. Nie widać tego na zdjęciu, musicie mi uwierzyć 😉

Zapach: nie mam pojęcia co to, ale świeży i przyjemny 😉
Moje wrażenia: Miałam spore obawy i opory przed zakupem tego kremu. Za zadanie ma rozświetlać, ale co z nawilżaniem? Nie wierzę we wszystkodająco-robiące specyfiki. Bałam się, że okropnie mnie wysuszy i uwidoczni moje suche skórki. Za taką cenę, to ja podziękuję, nawet najcudowniejszemu rozświetleniu. W końcu jednak się przełamałam i kupiłam. No i przepadłam. Pokochałam go od pierwszego użycia. Choć na początku bacznie mu się przyglądałam, z obawy, że jednak zrobi mi krzywdę. Na szczęście tak się nie stało 🙂 Okazało się, że wbrew pozorom, Strobik świetnie nawilża! Do tego rewelacyjnie rozświetla buźkę, dając jej piękny, delikatny połysk. Taki subtelny glow. Oczywiście owe rozświetlenie i ta ładna opalizacja nie są już tak mocno widoczne po nałożeniu na krem podkładu i pudru, ale buzia wygląda zdrowiej i promienniej.

Zastosowanie: jako krem nawilżający, jako baza pod podkład, można wymieszać go z podkładem, nałożyć na podkład oraz używać jako typowego rozświetlacza – na szczyty kości policzkowych czy pod łuk brwiowy, a jak komuś nie szkoda, to i na ciało 🙂

Cena: £ 21.50 / 50 ml
Podsumowując, jest to świetny krem dla cer suchych i delikatnie mieszanych. Na tłustych cerach może się nie sprawdzić. Jednak można spróbować drugiej wersji – Strobe Liquid. Ma konsystencję rzadkiego lotionu i troszkę jakby matuje, dając jednocześnie delikatne rozświetlenie.

Ja się w Strobiku zakochałam i na pewno kupię kolejne opakowanie 🙂

0
  • Miałam jego próbkę i byłam z niej ogromnie zadowolona z pewnością kiedyś trafi do mojej kosmetyczki, ale jeszcze się na niego nie zdecydowałam, coś czuję tez, że bym przepadła. Bo zapach miał genialny.

  • Konsystencja – widzę – jakby ciut piankowa?
    Jeśli tak, to niezwykle przyjazna moim zmysłom.

    Kocham kremy, które opalizują lekko pod kolor na świetle – myślę, że stosowanie Strobiku musi być samą przyjemnością 🙂

    • to nie jest pianka, choć może ciut tak wygląda 🙂 w każdym razie bardzo przyjemna 🙂

  • a możesz zrzucić skład? 🙂 kusi mnie ta pielęgnacja MAC

    • nie mam już kartonika, ale to co znalazłam w necie:
      Water, Dimethicone, Butylene Glycol, Cetyl Ricinoleate, Glyceryl Distearate, Trisiloxane, Glyceryl Stearate SE, Cholesterol, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Steareth-10, Cetyl Esters, Cetyl Alcohol, Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Morus Bombycis (Mulberry) Root Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Saccharomyces Lysate Extract, Tocopheryl Acetate, Sodium Hyaluronate, Panthenol, Ceramide 2, Xanthan Gum, Sucrose, Glycerin, Cyanocobalamin, Caprylyl Glycol, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Hexylene Glycol, Polysorbate 80, Sodium Citrate, Sodium Sulfite, Sodium Metabisulfite, Acrylamide/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Linoleic Acid, Isohexadecane, Citric Acid, Fragrance (Parfum), Edta, Disodium Edta, Phenoxyethanol, Mica, Titanium Dioxide (Ci 77891)

    • no skład średni ale nie gorszy od innych markowych: super konsystencja i bardzo lubię go ze względu na takie rozpromienienie:)))Jest tak jak piszesz Marti!!ja mam mieszana i po jakims czasie daje znac o sobie ale co tam, puder sypki i przed siebie:)
      Moglby troszke wiecej nawilzac.

    • 4Premiere, a co nie tak w tym składzie? W ogóle ktoś mógłby napisac jakąś mądrą (fachową) notkę o tym czego unikac w składach, co robi krzywdę itp, itd 🙂

    • Popieram krzykle, bo sama na tym za dużo się nie znam, a wypadałoby wiedzieć czego nie używać 🙂

  • odstresowuje, nawilża, odświeża oraz poprawia wygląd ziemistej, zmęczonej cery — to chyba coś dla mnie ;P

  • właśnie, właśnie, rzuć składem 🙂

  • Wygląda przyjemnie! Lubię delikatny zdrowy połysk na twarzy:)

    • Ja też 🙂 Ale przy tłustej cerze jest to niebezpieczne…

  • Widziałam go w jakimś filmiku o efekcie wypoczętej, zdrowej skóry. Po Twojej recenzji czuję się zachęcona do zakupu:)

  • Twoja wersja nie dla mnie- tłuściocha 😉 ale lżejszą chętnie bym spróbowała.

  • No i znowu co się sprawdza przy Twojej cerze, tak przy mojej nie bardzo. Strobe mam, ale jako posiadaczka „mieszańca” po użyciu go pod podkład/z podkładem szybko cera zaczyna się świecić i bynajmniej nie jest to błysk glamour 😉
    W sumie używam Stroba tylko z Pro Longiem, a i to nir zawsze.

    • no ja tez mam mieszanca i po jakims czasie przypudrowuje podklad sypkim i trzyma sie moja cerka:)

    • Premiere, no tak, ja wiem, ze można przypudrować w ciągu dnia, ale ja wlasnie nie lubię tego robić, staram się tak dobierac kosmetyki, aby przypudrowanie w ciągu dnia nie było koniecznie 😉

    • eee to tak sie niezawsze da:)Pzry kremach rozswietlajacych tym bardziej.

    • No też prawda :)A poza tym zauwazyłam, ze czasami cera jest kapryśna i ten sam zestaw kosmetyków trzyma sie na buzi cały dzień, a czasami po kilku godzinach przeświecać zaczyna :]

    • Corii, a próbowałaś Strobe Liquid? on ma dużo lżejszą konsystencję i do mieszańców mógłby się sprawdzić 🙂

    • Nie próbowałam, bo parę osób mi odradziło. Ponoć Cream fajniejszy :] Ale wezmę kiedys próbke z maca (jak dadza:D)

    • ja go nie lubiłam i się pozbyłam.. ale ja suchar, więc tym obarczałam mój brak do niego sympatii 😉

    • No tak, a zważywszy, że Tobie pasuje często to co mnie nie i voce versa, to jest spora szansa, ze moze u mnie spisałby się lepiej 😉

    • dokładnie 😀

  • myślałam że MAC to tylko kosmetyki. Jak ja mało jeszcze wiem 🙂

    • MAC, to nie tylko kolorowe cienie i pomadki 😉

    • Ojjj MAC to teraz nawet ma coś porządniejszego u siebie, w tym roku fajne rzeczy weszły z pewnością je wypróbuję kiedyś 😉

  • Moja studencka kieszeń raczej nie skusi się na zakup 🙂

  • Nie wiedziałam, że MAC ma takie perełki pielęgnacyjne. Ładnie wygląda na skórze, chociaż ja mocnego glow nie lubię.
    Kiedyś z całą pewnością spróbuję. 😉

  • Ja z MAC’a z pielegnacji nigdy sie na nic nie zdecydowalam, w zasadzie nie wiem czemu:))

  • Na chwilę obecną raczej nie dla mnie, ale jak cera przestanie mi szaleć, to może.. możee.. 😉

  • ja mam mieszańca, więc może coś by zdziałał, ale na razie nie po drodze mi z nim. 😀

  • Mam stroba, fakt ładnie nawilża ale nie przebija co jest plusem dla mnie. jednak po jakimś czasie zaczynam się świecić :/

  • Dobrze wiedzieć, na pewno kiedyś wypróbuję:)

  • Właśnie jestem przy końcówce mojego kremu do twarzy i chyba znalazłam jego następce. Dziękuję Ci bardzo 🙂

  • A co to za rozświetlacz pod oczy ?:)
    Zaciekawiłaś mnie tym 🙂

  • Ja potrzebuję trochę większego krycia, bo mam spore cienie pod oczami. Kiedyś przyjrzę się tym rozświetlaczom z bliska 🙂

  • Kusisz kusisz 🙂 Może poprosze o próbkę jak bedę w Warszawie w którymś z salonów 🙂

  • Chętnie bym wypróbowała, bo recenzja brzmi zachęcająco, tylko ta cena.. :/

  • Do sesji zdjęciowych nieodzowny. Od niedawna Strobek jest dostępny w miniopakowaniach (chyba 15ml) właśnie na wypróbowanie.