Pandorowe prezenty

by

Moja wizyta w PL nie mogła obyć się bez wizyty w Pandorze 🙂

Po raz kolejny, tym razem mam nadzieję ostatni, zaszły pewne zmiany na mojej bransoletce. 
Przede wszystkim zmieniła się bransoletka 🙂 Srebrną zastąpiła srebrno-złota, która jest przepiękna i nieporównywalna z poprzednią. Zdobycie jej kosztowało mnie sporo nerwów i mało brakowało, a obraziłabym się na Pandorę, ale ostatecznie wszystko dobrze się skończyło. 

Pozbyłam się też wszystkich srebrnych zawieszek i zostawiłam same srebrno-złote. W takiej więc tonacji, plus troszkę czerni, będę teraz kontynuować swoje zbieractwo.
Dokupiłam też 2 nowe zawieszki. I dostałam Pandorowe prezenty 😀
Mam nowego ślicznego klipsa, w którego zdobyciu pomogła mi koleżanka. Ale nie o samo zdobycie tu chodzi, bo mogłam kupić go u siebie. Tylko o kupno go jeszcze w listopadzie, gdy do zakupu dodawane było pudełko na bizuterię 😉 A, że ja jestem okropna gadżeciara, to oprzeć się nie mogłam 😀

Zawieszkę natomiast kupiłam na lotnisku w Londynie. Możecie sobie wyobrazić moją radość i euforię, gdy ujrzałam tam małe Pandorowe stoisko. Nie mogłam czegoś nie kupić 😉

No i wspomniane prezenty – parasolka i szkatułka na biżuterię.

Moja Pandorka prezentuje się obecnie tak: