Kosmetyczny niezbędnik podróżny

by
Tak się pakuję i pomyślałam, że pokażę Wam mój podróżny kosmetyczny must have. Lecę do domu do PL, więc nie jest on tak duży, jak by był, gdybym leciała gdziekolwiek indziej. Część rzeczy mam w PL i tego po prostu wozić nie muszę. Do tego lecę przez Londyn, w związku z tym, tylko z bagażem podręcznym  i muszę ograniczyć się do absolutnego minimum. Poza tym mam w planie kupić co nieco, więc muszę mieć dużo wolnego miejsca w walizce 😀 
Mój zestaw składa się zawsze z 3 elementów – kosmetyczki, woreczka z płynami oraz pędzli. 

 

W kosmetyczce mam puder, rozświetlacz, zawsze 2 róże – neutralny i jakiś kolor (tym razem padło na Prim & Proper i Stunner), bronzer do konturowania – wybrałam Hoolę, bo bardzo się polubiłyśmy, poza tym jest mała, więc idealna, 2 paletki z cieniami – zawsze neutrale i tym razem fiolety, oraz czarna kredka do oczu – zawsze się przyda 😀 
Mam również szampon Lushowy, bo zmiana wody  jest wystarczającym szokiem dla moich włosów i wolę im nie fundować innych niespodzianek 😉 

Dalej jest woreczek z płynami i kremami. Wszystko, w miarę możliwości, w wersjach mini. Krem na dzień (krem na noc musze kupić na lotnisku), krem pod oczy, tusz do rzęs, podkład, rozświetlacz pod oczy, Carmex, błyszczyk, krem do rąk oraz perfumy. 

No i pędzle. Absolutne minimum.

Zabieram też oczywiście Beauty Blenderka, ale zapomniałam dodać do zdjęcia, bo się suszy.

Pewnie czegoś zapomniałam, jak zwykle, ale przecież nie lecę do dzikiej dżungli i w razie potrzeby kupię 😉 Pędzę się dopakować, bo za 4 godziny jadę na lotnisko.

Do usłyszenia w PL 🙂

0
  • udanego lotu i zakupów na bezcłówce! 🙂

  • wow mój domowy zestaw móglby być taki fajny 😉 milej podróży!!:)

  • dzięki dziewczynki.. uciekam właśnie na lotnisko.. 🙂

  • o! witamy już w PL? 😀
    aha, Kochana, informuję, że miniatura się pojawia 🙂

  • Pewnie już jesteś w Polsce miłego pobytu 🙂
    z ciekawości jakie pedzle ze sobą zabrała? 😉

  • Ale się ładnie i zgrabnie spakowałaś 🙂 Ciekawa jestem, czy ja bym tak potrafiła 😀 Chociaż 2 lata temu, jak się jeszcze nie malowałam a leciałam na wakacje, to poza szamponem do włosów i odzywką, miałam tylko tusz do rzęs i zmywak 😀 No, ale to wakacje były 😉

    No i ..Witam w pl, bo pewno już doleciałaś 🙂

  • wszystko pięknie zapakowane 🙂
    witamy w PL 🙂

  • Ooo, widzę karma kommbę- uwielbiam ją 🙂

    Udanego wypoczynku!

  • Za późno życzyc miłej podróży, więc napiszę miłego pobytu w PL 😉
    Zestaw naprawdę fajny, wszystko co potrzeba masz 🙂 Chciałabym tak umieć się pakować, ja jak zabieram lakiery do Poznania to minimum 10, bo nigdy nie wiem jakim bedę chciała malować 😉

  • Obsession, wiem, widziałam 🙂 skorzystałam z Twoich rad i zadziałało :*

    Lyna_sama, tak, jestem 😀 a pędzlaki, to MACowe – 109, 129, 150, 2 x 219, 2 x 217, 226, 239, 242, 263 i Smashboxowe – 9 i 15 🙂

    Coriiczku, no ja 2 lata temu, no może 3 tez tak się pakowałam 😉 ale troszkę się zmieniło od kiedy poznałam MACa 😛

    swirrruska, dziękuję 🙂

    Wszystko co mnie zachwyca, no właśnie mi się kończy i w kolejce czeka inny.. ale nie pamiętam nazwy 😛

    Tanyia, a ja mało kiedy zabieram lakiery do paznokci po ostatniej przygodzie.. lakier nie wytrzymał ciśnienia w samolocie i buteleczka jakby wybuchła 🙁 na szczęście miałam go w oddzielnym woreczku, bo jeszcze by brakowało, żebym miała go na wszystkim w walizce.. no i był to jakiś start OPIk.. a teraz bym się popłakała jakby mi tak wysadziło Illamasqua 🙁

  • Dziękuję 😉 lubię podpatrywać pędzelki 😛

  • Lyna_sama, ja też 😀

  • Tym bardziej jeśli wyglądają tak efektownie 😀