LUSH Buche de Noel

by
Gdy myślę o sezonowej, świątecznej kolekcji Lusha, na myśl przychodzą mi słowa piosenki All I want for Christmas… To seria idealna na święta, ze względu nie tylko na zapachy, ale i relaksujące, uspokajające właściwości. Wiecie jak to jest, przy tej całej świątecznej bieganinie, godzinach spędzonych w kuchni przy garach, przychodzi wieczór i marzy nam się chwilka relaksu. Lush wyszedł nam naprzeciw 🙂

Mam w świątecznej serii kilka swoich ulubieńców, o których Wam opowiem. Pokochałam je w zeszłym roku i w tym roku znów są ze mną.

Buche de Noel, to mój ulubiony ever czyścik do twarzy. Uwielbiam go od pierwszego zetknięcia w zeszłym roku i bardzo ucieszył mnie fakt, że Lush wypuścił go również w tym roku. Czyścik stworzony jest z myślą o ochronie skóry podczas zimy. Ma pomóc przetrwać jej zimne i  wietrzne miesiące oraz ochronić przed wpływem suchego powietrza pochodzącego z ogrzewania.

Wykonany jest ze świeżej mandarynki wymieszanej z suszoną żurawiną, roślinną gliceryną, kropelką brandy, olejkiem migdałowym i olejkiem z drzewa cedrowego. Następnie zmiksowany ze startym masłem kakaowym, ziemnymi migdałami i glinką kaolinową aż do uzyskania gęstej pasty, która ostatecznie jest rolowana i zawijana w arkusz wodorostów nori.

Owoce i olejki eteryczne mają za zadanie oczyszczać cerę i pomóc ją zbalansować. Masło kakaowe nawilża, odżywia i zmiękcza. Migdały i kaolin pochłaniają łój i delikatnie złuszczają i pozostawiają cerę świeżą i rozjaśnioną.

Czyścika używamy, tak jak innych. Odrywamy kawałeczek, rozrabiamy z odrobiną wody w celu uzyskania pasty i smarujemy buźkę. Ja lubię go potem zostawić na kilka minut i w trakcie gdy  te wszystkie cuda wchłaniają się w moją buzię, ja upajam się zapachem 😀

Buche pięknie pachnie migdałami, marcepanem i makowcem, którego swoją drogę nienawidzę, ale to zestawienie zapachowe mnie powala. Aż chciałoby się zjeść.. Taki zapach rodzinnych świąt.

Po jego użyciu buźka jest oczyszczona, mięciutka i troszkę jakby nawilżona. Mam wrażenie, że zarówno pory jak i czerwoności są zdecydowanie mniej widoczne i buzia ma wyrównany koloryt.

Ze swojej strony mogę go bardzo polecić, zwłaszcza cerom suchym i mieszanym, wrażliwym też krzywdy nie powinien zrobić.

Jedyny minus jakiego mogę się przyczepić, to wspomniana dostepność tylko w okresie zimowym. Wielka szkoda, bo chętnie używałabym go przez cały rok.

cena: £5.85 / 100g

A Wy macie jakieś ulubione świąteczne produkty?